boguszynka
25.06.09, 09:22
Witam,
jestem w 38tc i na dniach będę miała cc. Jestem już po jednym cc,
które miało miejsce ponad 3 lata temu. Czytam tu informacje i jestem
oburzona tym jak traktuje się matki po cc w moim szpitalu. Otóż
dziecko urodziłam ok 14 godz. Pokazno mi je zaraz po narodzinach i
zabrano. Przewieziono mnie na salę pooperacyjną i tam leżała (24h).
Poprosiłam o możliwość zobaczenia dziecka. Pokazano mi je na ok 5
minut. I zabrano. Dziecko zobaczyłam dopiero po ok. 18-20godz. od
porodu. W tym czasie było karmione sztucznie. Miałam ogromny problem
aby karmić piersią bo dziecko nie chciało mojej piersi ssać. Byłam
zmuszana, krzyczano na mnie, ubliżano itp. Przeżyłam koszmar. Teraz
czeka mnie kolejny poród. I wiem, że sytuacja w szpitalu jest taka
sama i nic się nie zmieniło. Bardzo się boję, że znów skończy się to
depresją jak za pierwszym razem. I nie był to baby blues. Brałam
leki uspokjające :( Co zrobić aby dziecko było przy mnie. Z kim
rozmawiać aby przystawiano mi je do piersi? U mnie się tego nie
praktykuje bo takie "mają zasady". Pozdrawiam