paniczny strach.

18.07.09, 19:43
Dzień Dobry. Jestem w 31 tyg ciąży.Od połowy ciąży biorę lek Kaprogest, ponieważ wystąpiło u mnie plamienie(w 21tyg). Niedawno okazało się, że moja córeczka już waży ok 2,1 kg i lekarz mówi,że będzie prawdopodobnie duża.Lekarz mówi, że mam drobną szyjkę macicy.Od pewnego czasu( pewnie wszystkie kobiety mają ten sam problem0 czuję paniczny wręcz strach przed porodem naturalnym- i jak się okazało że Niunia będzie duża tym bardziej się boje i zadaję sobie pytanie:czy poradzę sobie z urodzeniem córeczki naturalnie????nie wiem jak mam interpretować tą drobną szyjkę macicy. czy oznacza to,że bardziej będę przeżywała bóle?????proszę o jakieś wyjaśnienie, bo jestem załamana:(
    • malyduszek Re: paniczny strach. 19.07.09, 06:23
      Myślę, że każda mama boi się porodu, czy to ze względu na siebie czy dziecko, czy sobie poradzi, albo co będzie potem.
      Po to jesteśmy pod opieką lekarza, któremu ufamy, żeby wszystko było dobrze. Jeśli lekarz uzna, że malutka jest za duża i nie uda jej się urodzić sn to dostaniesz skierowanie na cc. Poza tym przecież jest możliwość wzięcia znieczulenia, w czasie porodu można się ruszać, etc.
      Postanowiłam się nie martwić na zapas i podejść do sprawy zadaniowo. Niestety nie ma innego wyjścia jak wydostać teraz nasze szczęścia na drugą stronę brzucha. Potrwa to krócej lub dłużej, ale pod dobrą opieką. I co najważniejsze tysiące kobiet to przeszły w różnych czasach i warunkach i jakoś sobie dały radę - to czemu my mamy sobie nie dać?! Tym bardziej, że potem czeka na nas taka nagroda - wreszcie weżmiemy nasze skarby na ręce :).
      Wszystkiego dobrego.
      • amika02 Re: paniczny strach. 22.07.09, 18:50
        też się bardzo boję porodu, chociaż to moje trzecie dziecko i trzeci
        poród sn. drugi poród miałam koszmarny ale mam nadzieję, że teraz
        podołam zwłaszcza, że zostało mi ok 3 tygodnie do rozwiązania.
    • szampanna Re: paniczny strach. 22.07.09, 20:03
      no, nie bój się tak :) Co prawda ja swoje dwa poprzednie porody
      wspominam jako bardzo bolesne, ale też niesamowicie
      satysfakcjonujące. Teraz czekam z utęsknieniem na trzeci, który
      powinien być lada dzień, lada godzina ;)
      To jest tak - z upływem tygodni coraz bardziej czeka się na koniec
      ciąży i dziecko, a poród zamiast być czymś strasznym, zaczyna być
      upragnionym finałem. A z tymi dużymi dziećmi to taki straszak - są
      kobiety, które bez trudu rodzą nawet bardzo duże dzieci mimo swoich
      niepozornych wymiarów, a są i baby jak piec ;), które z trudem rodzą
      małe... nie ma się co nakręcać, będzie dobrze i już. Powodzenia :)
      • beatea007 Re: paniczny strach. 27.07.09, 14:35
        Szyjka macicy może pęknąć, jeśli nie zdąży się odpowiednio rozewrzeć.
        Zszyją i się zrośnie. Może się trochę dłużej goić niż nacięte krocze, ale nie piecze i nie uwiera.
        Ostatecznie da się przeżyć. Można o tym wcześniej nie myśleć. Ale chyba mądrzej jest się przygotować, pogadać z lekarzem i np.bronić się przed podaniem oksytocyny, która nienaturalnie przyspiesza poród.
        • biuscik26 Re: paniczny strach. 30.07.09, 15:59
          słyszałam, że taki indukowany poród jest cięższy. Mój lekarz mnie "pocieszył"
          mówiąc, iż obecnie 80% porodów jest wspomaganych....trochę już się oswoiłam z
          myślą o porodzie, ale mimo wszystko strach przed nieznanym jest...
          • free.groszek Re: paniczny strach. 30.07.09, 16:20
            Ja rodziłam na oxytocynie, spodziewałam się że będzie bardziej bolało. Urodziłam
            w niecałe 2,5 godziny (pierwsze dziecko). Nie martw się na zapas.
            Pozdrawiam
            • amika02 Re: paniczny strach. 02.09.09, 16:06
              No właśnie. Sama się o tym przekonałam, bo synka przenosiłam 5 dni-w
              4 dniu mało czułam ruchy dziecka więc sama zgłosiłam się na izbę
              przyjęć. W szpitalu po wszystkich badaniach, no i chyba z wrażenia
              dostałam bóli porodowych. lekarz powiedział, że w tym dniu urodzę,
              ale bóle mi przeszły mimo rozwarcia.Na dodatek spadało cały czas
              tętno dziecka. kiedy podano mi oksytocynę urodziłam w ciągu 1,5
              godziny a najgorsze było tylko ostatnie 10 minut kiedy rodziła się
              główka i barki. sama nie mogłam uwoierzyć, że to tak szybko i prawie
              bezboleśnie.
              Synuś śliczny i zdrowy, ma już 12 dni:)))
              pozdrawiam wszystkie mające rodzić:)
    • cichociemnylas Re: paniczny strach. 02.09.09, 17:08
      Moj maly od poczatku lecial na 95 ym centylu do 36 tyg, w 39 okazalo
      sie ze zwolnil tempo przybierania, poza tym jesli bedziesz miala
      wskazania do CC - Twoja anatomia nie zezwoli na porod sn, zrobia Ci
      cc. Nie panikuj.
Pełna wersja