best-belize 30.07.09, 13:31 Jak to jest - wycinają tą część skory z blizną po pierwszej cesarce? I pytaie do dziewczyn, które mialy i CC i poród SN. Po którym się dłużej dochodzi do formy? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
oldzinka Re: druga cesarka - wycinają starą bliznę? 30.07.09, 14:08 Tak, zazwyczaj wycinają starą bliznę. To, jak szybko dochodzi się do siebie zależy od bardzo wielu czynników, nie tylko od formy porodu i może się różnić u każdej kobiety. Moim zdaniem dobry poród siłami natury (naprawdę siłami natury a nie tylko drogą naturalną) zawsze zostawia pozytywne wspomnienia i jest najlepszy dla kobiety i dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
asiaiwona_1 Re: druga cesarka - wycinają starą bliznę? 30.07.09, 14:14 cięcie robią w tym samym miejscu co poprzednie cięcie. Ja miałam i sn i cc i jak osobiście szybciej doszłam do siebie po sn. teraz liczę, że trzeci poród będzie sn - to już na dniach... Odpowiedz Link Zgłoś
igionly Re: druga cesarka - wycinają starą bliznę? 30.07.09, 17:47 Tna w miejscu starej blizny. Mialam cesarke i porod wspominam bardzo dobrze. Ze szpitala wyszlam w 4 dobie. Slyszalam krzyki kobiet, ktore rodzily naturalnie i szczerze to nie wyobrazam sobie rodzic SN. To jakis koszmar. A byly w szpitalu pacjentki, ktore rodzily kilkanascie godzin w bolach, a potem i tak brano je na cesarke bo nie mogly urodzic. Dziecko po cesarce jest wypoczete, nie ma znieksztalconej glowki. Ale co kto woli. Podziwiam kobiety rodzace naturalnie. W kazdym razie kolejne dziecko tez mam zamiar urodzic przez cesarke. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: druga cesarka - wycinają starą bliznę? 30.07.09, 20:13 > Dziecko po cesarce jest wypoczete, nie ma > znieksztalconej glowki. Po porodzie naturalnym też nie. W dodatku nie ma wielu potencjalnych problemów zdrowotnych w przyszłości: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6769027,Pionierskie_odkrycie_w_Szwecji__Cesarka_moze_zmienic.html Odpowiedz Link Zgłoś
igionly Re: druga cesarka - wycinają starą bliznę? 30.07.09, 21:00 Moim zdaniem to bzdury. Sama zreszta przyszlam na swiat przez CC. Przy porodzie naturalnym, takim który trwa wiele godzin istnieje ryzyko niedotlenienia dziecka, porazenia mozgowego lub zgonu, jesli np. owinie sie pepowiną. Znam ludzi, którzy procesują sie ze szpitalem o to, iz za pozno wykonano cesarke i niestety dziecko bylo juz martwe - uduszone pepowiną, w ktora sie zawinelo. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: druga cesarka - wycinają starą bliznę? 30.07.09, 21:19 > Przy porodzie naturalnym, takim który trwa wiele godzin istnieje > ryzyko niedotlenienia dziecka, porazenia mozgowego lub zgonu, > jesli np. owinie sie pepowiną. Tak, 40% porodów sn kończy się niedotlenieniem, 30% porażeniem mózgowym, a 20% śmiercią. Jedynie 10% wychodzi z tego cało, ale tylko dzięki temu, że 95% w tych 10 to cc. Ta reszta to po prostu niewiarygodnie szczęśliwi ludzie, którzy już w momencie porodu mają niesamowitego farta... Odpowiedz Link Zgłoś
eli-mama Re: druga cesarka - wycinają starą bliznę? 31.07.09, 20:03 kropkaa napisała: "Tak, 40% porodów sn kończy się niedotlenieniem, 30% porażeniem mózgowym, a 20% śmiercią. Jedynie 10% wychodzi z tego cało, ale tylko dzięki temu, że 95% w tych 10 to cc. Ta reszta to po prostu niewiarygodnie szczęśliwi ludzie, którzy już w momencie porodu mają niesamowitego farta..." Ha ha ha! Moi synkowie w takim razie to urodzeni farciarze, bo obaj sn. A tak na poważnie - cesarka to zawsze będzie operacja i żadna ideologia tego faktu nie podważy. Odpowiedz Link Zgłoś
eli-mama Re: druga cesarka - wycinają starą bliznę? 31.07.09, 20:10 igionly napisała: "Slyszalam krzyki kobiet, ktore rodzily naturalnie i szczerze to nie wyobrazam sobie rodzic SN." Przypomniała mi się sytuacja na parę dni przed pierwszym porodem, miałam mierzone ktg przez 3 godz. Za parawanem rodziły dwie kobiety. PO tym co tam usłyszałam, przyrzekłam sobie, że ja będę tą która krzyczeć nie będzie. I co? Jak przyszło do porodu to też sobie pokrzyczałam przy pierwszym... Położne nie zabraniają krzyczeć, powoduje to rozluźnienie krocza i naprawdę pomaga. Co innego jest słuchać odgłosów zza parawanu, a co innego aktywnie w nich uczestniczyć:) Odpowiedz Link Zgłoś
a_wrzosek123 Re: druga cesarka - wycinają starą bliznę? 30.07.09, 21:31 I pytaie do dziewczyn, które mialy i CC i poród SN. Po którym się > dłużej dochodzi do formy? Dłużej dochodziłam do formy po cc Odpowiedz Link Zgłoś
e-kropka Re: druga cesarka - wycinają starą bliznę? 30.07.09, 22:19 Do formy - w szczególności podnoszenia cięższych rzeczy czy też starszego dziecka, na pewno dochodzi się dłużej po cc, bo powłoki brzuszne muszą mieć szansę się zrosnąć i goić. Aczkolwiek i tak czekam na drugie cc, bo na sn raczej nie mam szans. Odpowiedz Link Zgłoś
dragica Re: druga cesarka - wycinają starą bliznę? 31.07.09, 08:42 iW czasie 2 cc wcieto mi stara blizne na brzuchu.Szybciej dochodzilam do siebie po drugiem ciecieciu,pierwsze bylo koszmarem. Odpowiedz Link Zgłoś
poznanianka78 Re: druga cesarka - wycinają starą bliznę? 31.07.09, 14:33 Pierwszy poród siłami natury...wspominam wspaniale, jako wielkie przeżycie duchowe, dziecko na brzuchu, zdjecia z porodu, mąż przy mnie...sala rodzinna, bez nacinania, 6h i szybko doszłam do siebie. Drugi poród cc - poród był indukowany oxy lecz od razu spadło tętno dziecka i miałam cc. Poród przez cc wspominam..hmmm jak zwykła operację, zero przeżyć. Też szybko doszłam do siebie po cc. Mimo bólu więcej plusów dałabym porodowi sn (lecz ja miałam ksiażkowy poród bez komplikacji). Przy poródzie przez cc jest też pewien minus, nie można wykonywać ćwiczeń przez długi czas...i to mnie martwi ( rodziłam w czerwcu :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
best-belize Re: druga cesarka - wycinają starą bliznę? 01.08.09, 09:52 Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Ja po 3 latach zeszlam do mojej wagi sprzed pierwszej cesarki. Niedługo czeka mnie druga. Nie wyobrażam sobie SN, bo słyszałam milion złych opowieści na ten temat, niedotlenienia i inne komplikacje niestety się zdarzają a te, które miały poród bez komplikacji to pewnie mały odsetek. Słyszałam jak kobiety wrzeszczą i niestety jest to przerażające. Rozszarpane krocza itp. Widzę to jak rzeź. Ale podziwiam kobiety, które rodzą SN. Gdyby to tak nie bolało ... Poza tym ból jaki czułam przy masażu szyjki (skończyło się CC) był największym jaki czułam w zyciu i jesli poród boli jeszcze bardziej to po prostu mam odruch żeby tego uniknąć. Odnośnie CC - mój syn - chłop jak dąb i dobrze się chowa:) Tylko po SN szybko dochodzi się do wcześniejszej figury. Chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
asiaiwona_1 Re: druga cesarka - wycinają starą bliznę? 01.08.09, 10:04 best-belize napisała: > Nie wyobrażam > sobie SN, bo słyszałam milion złych opowieści na ten temat, > niedotlenienia i inne komplikacje niestety się zdarzają Każdy tylko słyszał same złe rzeczy o sn. A ja słyszałam milion złych rzeczy po cc. O dentystach, internistach, kardiologach też się słyszy złe rzeczy i co - mam z tego powodu nie chodzić do tych lekarzy. To, że komuś przytrafiło się coś słego podczas sn może było wynikiem ciąży z problemami, a może gdyby była cesarka to by się jeszcze gorzejs skończyło??? a te, które > miały poród bez komplikacji to pewnie mały odsetek. Większej głupoty nie czytałam!!!!! Słyszałam jak > kobiety wrzeszczą i niestety jest to przerażające. Rozszarpane > krocza itp. Widzę to jak rzeź. Wrzeszczą, bo może jest im łatwiej przeć. Nikt nikomu nie karze wrzeszczeć. Rozszarpane krocza???? Czego ty się dziewczyno naczytałaś???? Może poczytaj o źle zrastających się bliznach po cc i wielu innych możliwych komplikacjach po tej OPERACJI. Odnośnie CC - mój syn - chłop jak dąb i dobrze się chowa:) No tak, a jakbyś urodziła sn to by się dobrze nie chował i nie byłby "chłopem jak dąb". No cud normalnie... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_niusia Re: druga cesarka - wycinają starą bliznę? 01.08.09, 13:57 Ja jestem po 1 cesarce, minęły 2 miesiące. Marzyłam, żeby rodzić Sn ale kiedy po 20 godzinach skurczów (po oxy) rozwarcie było zerowe, skończyło się cc po spadkach tętna dziecka. Aktualnie czuję się fantastycznie, już po 4 tygodniach (po kontroli lekarskiej) zaczęłam chodzić na basen, teraz zaczynam aerobik i siłownie. Poza tym ruch przy dziecku też robi swoje ;-) Kilogramów mi jeszcze parę zostało, ale to przez to, że mam tendencje do tycia a w ciąży przytyłam 30kg. Cesarki bałam się panicznie (nigdy wcześniej nie miałam żadnego szpitalnego zabiegu!), jednak była konieczna dla dobra dziecka. Przeżyłam i oprócz pierwszego dnia po uważam, że jest ok. Planuję kolejne dziecko, ale zgodnie z zaleceniami za jakieś dwa lata. I marzę o SN! Odpowiedz Link Zgłoś
dragica Re: druga cesarka - wycinają starą bliznę? 01.08.09, 15:05 best-belize napisała: > > Tylko po SN szybko dochodzi się do wcześniejszej figury. Chyba. Niekoniecznie-po 1 cieciu po 3 tygodniach wygladalam tak samo jak przed ciaza,po 2 cieciu (3 ciaza)nawet teraz,10 miesieicy po porodzie mam problem ze zrzuceniem kilku "ciazowych" kilogramow.Wszystko zalezy od tego ile przytylas w ciazy,co i jak jesz itd. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: druga cesarka - wycinają starą bliznę? 01.08.09, 15:07 Belize, Ty chyba tylko CiP czytałaś;)... Raczej w rzecywistości jest tak, że większość porodów kończy się dobrze (czy to sn czy cc), a niedotlenienia, komplikacje, sepsa po cc to naprawdę promile, a nie procenty. Rozszarpane krocza i wrzaski - owszem, to działa na wyobraźnię, ale kto niby te krocza ma przy porodach rozszarpywać??? Równie dobrze można mówić o rozszarpanych brzuchach po cc. Niestety, dobry poród w polskich warunkach jest trudny do przeżycia, ale możliwy. Wiele rzeczy stosuje się rutynowo i niepotrzebnie, są nadużywane, robione nieumiejętnie (choćby masaż szyjki, który potrafi na inną obritę z bólu przenieść), ale to nie znaczy, że nie należy chociażby takich zabiegów sobie na sobie nie życzyć - nie wszytsko można podciagnąć pod ratowanie życia i zdrowia. Tak naprawdę wiele rzeczy wciąż trwa, bo nikt nie mówi, że ich nie chce... Na koniec powiem Ci, że dzieci po sn nie tylko żyją i mają się dobrze, ale znam dzieci, które żyją i mają się świetnie po porodzie bez lekarza i szpitala! W tym moje. I ostatnie słowo, jakie mi się kojarzy z moim porodem, to "rzeź". Odpowiedz Link Zgłoś
lliimmonka Re: druga cesarka - wycinają starą bliznę? 01.08.09, 19:42 Hey, naturalny da się przeżyć, odsetek dzieci, którym nic nie dolega jest duży..., moje znajome rodziły naturalnie, one i dzieci mają się dobrze, na 10 tylko jeden był przez cc, ze względu na ułożenie dziecka-od początku była planowana cesarka.Inna kwestia to długość rodzenia, ja chciałam cc,powiedziałam, że walczę do 2, max 3 godzin, a później chcę cc, urodziłam w w sumie w godzinę- bóle, które dały mi popalić około 40 minut, było super, nie czułam się zmęczona.Tak miałam farta, bo dziecko małe, ciesze się, ze lekarz nie ustąpił i obyło się bez cc, mimo iż jestem mega chudzina i psychicznie ustawiłam się na walkę a później na cc.Inna sprawa to głupota lekarzy, którzy są za naturalnym wbrew logice i później są tragedie...bo czekają, bo nie dopilnują itp itd... Odpowiedz Link Zgłoś