marysia-1 Re: mój dobry poród :) (długie) 10.11.09, 11:09 Długo nie zapomnę tego co przeczytałam!:D Wzruszyłaś mnie do łez! Czekam na swój poród z niecierpliwością (termin na dziś) więc tymbardziej przeżyłam Waszą historię! GRATULUJĘ Z CAŁEGO SERDUCHA!!!!!!!!!!!! I Tobie i mężowi ma się rozumieć!:D Pewnie był z siebie dumny, co?;) Dużo zdrówka dla córeczki!!!!! Ciekawe czy kiedyś uwierzy, że to tatuś przyjął ją na ten świat? :) Odpowiedz Link Zgłoś
flydot Re: mój dobry poród :) (długie) 10.11.09, 19:07 Jezu drogi, ja bym zemdlała i bym nie urodziła.. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia244 Re: mój dobry poród :) (długie) 11.11.09, 09:32 wow! aż sie popłakałam. Odpowiedz Link Zgłoś
mammaiza Re: mój dobry poród :) (długie) 11.11.09, 22:57 szok, cud. łzy w oczach. Brawo dla taty za to cięcie!!!!!! no szok! Odpowiedz Link Zgłoś
patysiak Re: mój dobry poród :) (długie) 12.11.09, 13:08 w koncu mowia ze porod to naturalna sprawa a dla meza pomnik gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: mój dobry poród :) (długie) 13.02.10, 11:42 Hej! Przypomniała mi się przygoda koleżanki- zadzwoniła do niej sąsiadka, by przyjść- ona- dziewczyna po 20, poszła przekonana,że trzeba coś kupić, bo sąsiadka przed porodem, a była ciężka zima. Okazało się że sąsiadka żadnych zakupów nie potrzebuje tylko rodzi. Po pogotowie owa sąsiadka zadzwoniła, ale wiedziała,że raczej nie zdążą przyjechać. Moja koleżanka przyjęła poród, zawinęła dziecko w ręczniki i poszła otworzyć drzwi lekarzowi. Najbardziej mi się podobało, bo po powrocie do swojego mieszkania nikt jej nie uwierzył i to,że miała tyle adrenaliny że przez tydzień nie musiała pić kawy... Odpowiedz Link Zgłoś