Pomocy!!! Problem z kroczem po porodzie.

12.08.09, 20:48
Witam. Dwa dni po wyjściu ze szpitala rozeszły mi sie szwy zewnetrzne -te
blizej odbytu. Wezwałam polozną a ona powiedziała ze samo sie zagoi, zejdzie.
Ogolnie stwierdziła że nie jest źle. A ja tydzien po porodzie mialam wieksze
problemy z chodzeniem niz 1 dzien po porodzie.

Dzisiaj jestem już 25 dni po porodzie i dalej czuje dyskomfort. Co gorsza rana
faktycznie sie zagoiła ale powychodziły w tym m-cu szwy wewnętrzne, co
spowodowało ze sa miejsca zagojone i nagle sa dziurki przez ktore wychodzą
sznurki. Dodam ze nie jest to w pochwie a na zewnatrz blizej odbytu.
Dodatkowowo wszytsko to jest bardzo stwardniałe. Położna wezwana ponownie
stwierdziła tym razem ze za długo to trwa i byłoby dobrze jakby lekarz to
obejrzał. A mój lekarz wyjechał na wakacje.... mam pytanie czy któraś miala
podobny problem? dodam ze również towarzyszy temu nieprzyjemny zapach, a nie
krwawię już.

Boje sie ze te szwy się wrosną bo tak to wygląda. A mozna te szwy usunąć?
    • mama.rozy Re: Pomocy!!! Problem z kroczem po porodzie. 13.08.09, 14:11
      jedź na izbę przyjęć,sama nic nie wyciągaj.jeśli jest nieprzyjemny zapach to
      mogło się wdać zakażenie.niech to obejrzy ktoś kompetentny.
    • katarzynaoles Re: Pomocy!!! Problem z kroczem po porodzie. 14.08.09, 00:10
      A ja pewnie poczekałabym jeszcze z tą IP. Jeśli nie ma objawów
      zakażenia - typu naciek, silne zaczerwienienie, wyciek ropny z ranek
      przy nitkach - to proponuję (pod warunkiem, że nie będzie
      pogorszenia samopoczucia) przez dobę czy dwie stosować podmywanie
      się roztworem nadmanganianu potasu i spryskiwanie bolącego miejsca
      Octaniseptem. Pomocne bywa naświetlanie lampą solux lub podobną.
      Bardzo prawdopodobne, że nastąpi poprawa. Szwy powinny się w końcu
      rozpuścić i same wyjść. Jeśli jednak nie poczuje Pani ulgi albo
      nieprzyjemne odczucia będą się nasilać to proszę skonsultować się z
      lekarzem. Po ustabilizowaniu sytuacji w zmiękczeniu blizny pomóc
      mogą ciepłe nasiadówki (może być nadmanganian), a potem delikatny
      masaż maścią (żelem) z arnikowym, aloesowym lub nagietkowym.
      Pozdrawiam i zyczę zdrowia :)
      • sadlonik Re: Pomocy!!! Problem z kroczem po porodzie. 21.08.09, 11:43
        Pani Kasiu. Jednak musiałam udać sie na IP. W środe przy przemywaniu wyciekła mi
        ropa. Dzisiaj po wizycie kontrolnej lekarz stwierdził ze najprawdopodobniej moje
        ciało zle toleruje na nici. Wspomniano nazwę Dexon. Teraz sie tak zastanawiam
        skoro mam "alergie" na te nici to dlaczego nie wyjeto mi pozostałych???
        Dodatkowo w srode przepisano mi czopki i przemywanie solą, a dzisiaj kazano
        wszystko odstawić i myc szarym mydłem. Co prawda z rany nie leci już ropa.

        W jakich przypadkach, zabiegach stosuje sie te nici (tak na przyszłość)???
        I czy mozliwe jest ze alergia tak pozno sie ujawnia?
        • katarzynaoles Re: Pomocy!!! Problem z kroczem po porodzie. 21.08.09, 16:57
          Szczerze powiedziawszy dość to zagadkowe. PO pierwsze mam spore
          doświadczenia z Dexonem i on naprawdę rzadko daje takie reakcje -
          choć, oczywiście, wykluczyć tego nie można. Też zastanawiałoby mnie
          dlaczego nie usunięto pozostałych szwów - może same już wyszły? Nici
          Dexon są stsowane przy wszystkich zabiegach chirurginych, więc na
          wszelki wypadek proszę zapamiętać nazwę. Pozdrawiam i życzę
          zdrowia :)
    • ciezaroofka Re: Pomocy!!! Problem z kroczem po porodzie. 21.08.09, 20:01
      sadlonik, ja miałam podobnie po pierwszym porodzie - z jednej strony szwy wrosły
      a z drugiej strony puściły... lekarz na początku chciał mi zszyć tą dalszą
      część, ale w końcu machnął ręką mówiąc, że samo się zagoi i wydrapał te
      wrośnięte... zostałam z jedną wielką raną, nad którą wyłam tygodniami, bo
      wyobrażałam sobie, że tak już zostanie...

      ale było po kilku tygodniach coraz lepiej, choć mało komfortowo... Po 4 latach
      mogę powiedzieć, że w końcu zarosło się, choć został bliznowiec i uraz do
      lekarzy proponujących zszycie po porodzie w rozmiarze xs :)
Pełna wersja