Częstochowa: miasto w cieniu Maryi

09.09.09, 20:08
Kto przyjeżdża to miasta żeby zobaczyć jakieś muzeum...
    • Gość: Adaś Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: 193.138.241.* 09.09.09, 20:39
      Ja.
    • anula25 Częstochowa: miasto w cieniu Maryi 09.09.09, 20:50
      Aż żal ściska pewną część ciała , ale to wszystko cała prawda o życiu miasta w
      cieniu JG. Kiedyś wyczytałem na forum takie zdanie "Pielgrzym przybywający na
      Jasną Górę ma co najwyżej 20 zł w kieszeni a po wyjściu pusta kieszeń , ale
      za to nogi myje za darmo w miejskiej fontannie " .
      • Gość: STi Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.alfanet24.pl 09.09.09, 21:17
        Niestety Szwedzi się za słabo postarali … ;)
      • Gość: Antyk Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.net.stream.pl 09.09.09, 23:01
        I to jest właśnie efekt "proczęstochowskiej "polityki Wrony.
        Nic tylko siąść i krakać.
    • maxdembo Częstochowa: miasto w cieniu Maryi 09.09.09, 21:24
      A ja jestem dumny że mieszkamy u stóp Najświętszej Panienki.
      Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma...
      Jak zapragnę high life`u to ruszam do dużych miast - w dobie powszechnego
      dostępu do aut, to nie problem.
      Przecież liczy się BYĆ, o MIEĆ można się postarać, choć to wyścig do nikąd
      • oddanysprawie Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi 09.09.09, 21:48
        Częstochowa powinna wykorzystać potencjał jaki daje jej JG.Tłumy turystów przewalają się przez aleje i wracają tą samą drogą, bo w sumie nic pozatm tu nie ma wartego do zobaczenia.Wystarczy by każdy pielgrzym zostawiłby 5 zł, a ta wiocha wyglądałby wkońcu jak prawdziwe miasto.
        • Gość: Skgw Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.centertel.pl 09.09.09, 22:17
          Sęk w tym , że pielgrzymi to często dość ograniczeni i konserwatywni ludzie...Ja bym zrezygnował z liczenia na nich w 100 procentach.
          • Gość: rs Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.xdsl.centertel.pl 09.09.09, 22:31
            Popieram Pielgrzymów można skreślić bez żalu. Pożytku z nich nie ma zadnego.
          • Gość: tolek111 Częstochowa to dobre miasto - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.09, 17:54
            Sęk w tym że pielgrzym zostawia pieniadze , ale pytanie gdzie one
            trafiaja????
            Trafiają do kasy zakonnikow czyli państwa w panstwie , najstarszej
            firmy swiata , która ma w dupie miasto i mieszkańców pozdrawiam
            Claramontane
        • Gość: czewianin Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.rev.inds.pl 10.09.09, 15:29
          5 zł na łeb? Jasną Górę odwiedza ok. 3,5 mln osób rocznie. Przemnożyć to przez 5
          to wyjdzie raptem 17,5 mln - to jest nic dla miasta. Taka kwota nie zrobi dla
          Częstochowy nic zauważalnego.
      • Gość: misiek Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 09:34
        to dlaczego klechy chcą tylko mieć?
      • Gość: K Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.opera-mini.net 10.09.09, 14:26
        maxdembo napisał:

        > A ja jestem dumny że mieszkamy u stóp Najświętszej Panienki.

        No nie ma co, klepać pokłony podobiźnie kobiety, którą 2000 lat temu żywcem teleportowano w egzosferę to BYĆ jak cholera. Nie przyznawaj sie do tego publicznie bo jeszcze Cię odwiozą do psychuszki.
    • Gość: Ewa K. Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 22:30
      martin993 napisał:

      > Kto przyjeżdża to miasta żeby zobaczyć jakieś muzeum...

      Ja. Niedawno byliśmy w Krakowie i zwiedziliśmy sporo muzeów. Nie widzę w takim
      postępowaniu nic dziwnego.
      A co? Po sklepach z pamiątkami mam tylko latać?
      • myszon_k Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi 09.09.09, 22:44
        Kraków do Częstochowy porównujesz? To nie ten temat? Tu nie o tym mowa...

        Drogowskazy w centrum nie wystarczą, aby skierować pielgrzyma choćby do
        Zapałczarni, tu trzeba wielkich reklam na murach Jasnej Góry, nie religijnych
        tekstów! A Dużego zdjęcia zapałczarni, chwytliwego hasła i napisu, zawróć, a za
        2 km ujrzysz coś, czego inne miasto Europy Ci nie pokaże!

        Jasna Góra, jest jak Watykan w Rzymie... tylko tam z tego jest kasa, a u nas
        bieda i nędza...

        Może by tak papieża na miesiąc wypożyczyć... Niedziela godz: 12, i na szczycie
        papież, a pod szczytem tysiące wiernych z całego świata... przecież całe
        popołudnie nie będą stać pod szczytem ;-) tak, żarcikiem...
        • storima Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi 09.09.09, 23:05
          "Syndrom paryski natomiast przede wszystkim wyrządza szkodę Japończykom.
          Turyści przybywający do stolicy Francji, mimo że długo czekali na ten moment,
          nie są zadowoleni ze spotkania z „miastem miłości”.

          http://tygodnik.onet.pl/1,32133,druk.html

          Powyzszy link prowadzi do calosci artykulu Marcina Gonery
          Częstochowa: miasto w cieniu Maryi

          Z Japonczykami w Paryzu roznie bywa. Owy syndrom wyskoczyl przy okazji oktutnego
          przetepstwa znieslawionego japonskiego kanibala, ktory uwiodl swa kolezanke ze
          studiow (chyba Holenderke), zamordowal i zjadl.
          Jak wiec widac z miloscia to roznie bywa. Znam Japonki ozenione w Paryzu. Jedna
          z nich jest zona Polaka.
          Ciekawy artykul.
          • storima Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi 14.09.09, 21:05
            Sydnrom paryski u Japonczykow ma swe podstawy:
            Policjanci po cywilnemu zostali rozmieszczeni na niektórych liniach metra,
            aby na gorącym uczynku zatrzymywać tych, którzy sprawiają, że blisko 2/3 młodych
            Japonek zostało obmacanych.

            https://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7038096,Japonia__Policyjni_tajniacy_poluja_na_obmacywaczy.html

            Nic dziwnego, ze w Paryżu są tak szalenie zestresowani. Spróbowali by obmacywać
            kobiety publicznie. Z miejsca wylądowali by w kiciu.

            _______________________________________________

            Wklejam raz jeszcze link do całości omawianego tutaj artykułu.
            Tamten, stary nie odbił się w aktywnym atramencie:

            tygodnik.onet.pl/1,32133,druk.html

        • lukasz_czewa Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi 09.09.09, 23:06
          rozmawiałem ostatnio z moją współlokatorką, lat 23, która kilka razy
          uczestniczyła w pielgrzymkach do Częstochowy. z jej słów wynikało jasno, że
          pielgrzymka była nie do Częstochowy, tylko na Jasną Górę. na postawione przeze
          mnie pytania: co musiałoby się znaleźć w Częstochowie, jakie atrakcje musiałyby
          towarzyszyć przyjściu pielgrzymów do Częstochowy, by ci zostali choć o 1 dzień
          dłużej, odpowiedziała bez zastanowienia - NIC! to była dla niej sfera duchowa i
          żadne aquaparki i wesołe miasteczka nie zrobiłyby na niej wrażenia. przyszła na
          JG i resztę miała w poważaniu. nocowała w domu pielgrzyma, tak jak setki/tysiące
          jej podobnych.
          Miasto musi zmienić strategię - nie robić nic pod pielgrzymów, tylko dla
          mieszkańców i ewentualnie skupić się na przyciągnięciu turystów (chodzi mi
          głównie o turystykę objazdową), którzy np. jednego dnia odwiedzą Kraków, a
          drugiego Oświęcim i Częstochowę. trzeba sprawić, by to u nas nocowali przed
          dalszą podróżą i u nas zostawili trochę pieniędzy. na pielgrzymach się nie zyska
          nic poza statystykami odwiedzin miasta przez przyjezdnych, ale z tego faktu nic,
          oprócz zasilania skarbca JG, nie wynika.
          • Gość: buhaha Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 10:07
            polak polaka też by zeżarł
            • Gość: ZA polakożercy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.09, 07:53
              lubią też żreć prezesa Zachęty, już eks, bo uciekł przed całkowitym
              kanibalizmem artystów, wrony i dziennikarzyn ćwierćinteligentów z
              pokolenia lumpenproletariuszy
            • Gość: julka Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.centertel.pl 11.09.09, 09:17
              Zgadzam się z Tobą. Jestem w Częstochowie od 6 lat i nie zauważyłam
              nic fajnego dla mieszkaców, mniasto wieczorem wymiera, ludzie są
              jacyś tacy MIEĆ a nie BYĆ ( oczywiście nie wszyscy). Najgorsze jest
              to pchanie do środków lokomocji , szczególnie osób starszych , które
              podeptaja człowieka , żeby tylko wsiąść do autobusu czy tramwaju. I
              te wieczne narzekania, że młodzież jest nie wychowana od kogo ma
              brać przykład??????
    • alpacino01 JG ma profesjonalne PR a Częstochowa ma... 09.09.09, 22:56
      no właśnie co ma Częstochowa? Nic! Nic co by przeciętny Polak znał.
      Zapałczarnia - super sprawa, ale kto w Polsce o tym wie? Muzeum Beksińskiego,
      Poświatowskiej - nie znane!
      Reklama, reklama i jeszcze raz reklama!!! Jeśli będziemy reklamować
      Częstochowę jako miasto Jasnej Góry to nie dziwmy się że ludzie przyjadą tylko
      na JG pozwiedzają, pomodlą się i pojadą. Wszak nikt nie wie - bo skąd - że tu
      coś jest jeszcze poza JG. A że PR Częstochowy leży jest faktem. Konia z rzędem
      temu kto wymieni 5 zabytków Częstochowy nie związanych z JG.
      Pompowane są pieniądze w JG która leży na obrzeżach miasta (mniej więcej) i
      przeciętny turysta do centrum nie zagląda bo nawet nie wie że jest po co. Z
      wierzy JG nie widać wszak nic ciekawego.
      Czas zacząć reklamować samo miasto. Muzea, wały rzeki Warty, Olsztyn i okolice
      Częstochowy, aleje, stare miasto i inne.
      • Gość: alfa Re: JG ma profesjonalne PR a Częstochowa ma... IP: *.143.lesio.net 10.09.09, 06:52
        Obawiam ze sie mylisz. Moze i Cz-wa słabo sie reklamuje ale
        gwarantuje ci iż chocby na reklame wydano 100x tyle co w tej chwili
        niewiele to zmieni. Dlaczego? To proste. Dlatego iż wiekszośc
        pielgrzymów wprost z JG udaje sie do autokaru lub na dworzec PKP /
        PKS i wraca do miejsca zamieszkania. Na zwiedzanie muzeów czy
        Olsztyna trzeba czasu i checi po srednio 10 dniowej piegrzymce checi
        raczej brak a czasu tez za wiele niema bo w cz-wie w zasadzie sie
        nie nocuje. Zresztą brak i kasy na zwiedzanie czy nocleg. Napisze to
        raz jeszcze pielgrzy przyszedł na JG i nic poza JG go nie jest w
        stanie zainteresowac. Tu trzeba by liczyc na normalne wycieczki dla
        którch zwiedzanie Cz-wy był by jednym z punktów programu. Wtedy
        mozna załatwi to tak iz do południa załatwiamy muzea Poświatowskiej
        i galerie Dudy - Gracza oraz Zapałczarnie a po południu JG po czym
        jest nocleg w Cz-wie a nie iż w programie zwiedzania Cz-wy jest
        tylko JG i nic wiecej. Wtedy ma to sens. Inaczej nie. Bo
        prawdopodobienstwo przekonania pielgrzyma do zainteresowania się
        czyms poza JG jest równe zero.
    • Gość: B.J Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.chello.pl 09.09.09, 23:04
      Chciałam dodać że test jest autorstwa Marcina Gonery
    • Gość: Jan Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 23:43
      Nie byłeś w Luwrze lub ermitażu?
    • 2tasior Częstochowa: miasto w cieniu Maryi 09.09.09, 23:56
      nie mam nic po za pielgrzymkami gdyby nie załatwiały się pod oknami
      mieszkańców i po jakiego grzyba JG daje nagłośnienie na 3/4 alei i
      okolic?? a już beznadziejne jest to, że dają takie nagłośnienie jak nie
      ma wogóle turystów pielgrzymów itp.
      • Gość: kruk Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 00:19
        przyjdzie czas gdy sie pielgrzymi skończą i zakon wyciągnie łapska do miasta po
        jałmużnę. do tego czasu miasto będzie miało dość zakonu i sie mury posypią, bo
        już teraz jak sie człowiek przyjrzy to widzi spękania budynków....

        jak kuba bogu tak bóg kubie....
      • Gość: taksobie Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.ibd.gtsenergis.pl 19.09.09, 11:47
        bardzo często słysze od swoich znajomych...ty to musisz być szczęsliwa że
        mieszkasz w Częstochowie.Oj,muszę!nic doda i nic ująć!
    • Gość: luk Jak wyglądałoby miasto bez klasztoru? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 00:33
      Dedykuję poniższy wywód panu prezydentowi Wronie i wszystkim, którzy nie rozumieją, że bycie poklasztorną wsią jest sprzeczne z naturą tego miasta, dlatego taka ścieżka jest z góry skazana na kląskę.

      Kiedyś, obmyślałem sobie jakby to wyglądała Częstochowa bez klasztoru, wyszło mi, że cała różnica sprowadza się kilkuset metrów. Ale po kolei:
      -czy klasztor miał znaczenie dla powstania miasta. Zważając, że Częstochowa jest starsza o niemal 200lat to nie specjalnie chyba.
      -czy klasztor miał znaczenie dla rozwoju miasta przed rewolucją przemysłową? Może Częstochówka, która niestety też przy okazji traciła na ciągłych oblężeniach jak zauważył autor artykułu, ale miasto Częstochowa żyło ze szlaków handlowych z Małopolski i Śląska do Wielkopolski.
      -czy klasztor miał znaczenie dla rozwoju miasta w czasie rewolucji przemysłowej? Moja odpowiedz Kolej Warszawsko-Wiedeńska (przemysł ogólnie), rudy w regionie (hutnictwo), Warta (włókiennictwo), plus sąsiedztwo granicy. Jakoś istotnego miejsca klasztoru nie widzę.
      -czy klasztor miał znaczenie dla rozwoju miasta w IIRP i później? Jak wyżej, zresztą komuniści to raczej starali zminimalizować klasztor, czego najbardziej znanym przykładem jest pewne nieistniejące jest przejście podziemne.

      Jakie więc ma znaczenie JG dla wyglądu miasta? Pozwolę sobie na uproszczenie i daruję omawianie setek zabytków ul. Św. Barbary i Rynku Wieluńskiego. Co zostaje? Aleje NMP. Moim zdaniem jedynym naprawdę poważnym wpływem klasztoru na rozwój miasta jest JEDNA ULICA.

      A jak wyglądałaby Częstochowa bez JG? Ja sądzę, że czynniki rozwojowe się nie zmieniły, czyli miasto rosło by tak samo tylko bardziej klasycznie rozrastając się mniej więcej równomiernie wokół Starego Miasta, tak, że Mirów zaliczałby się do Śródmieścia. Swoją drogą ciekawe czy też byłyby wtedy takie krzyki, że zamyka się Graniczną czy Ogrodową dla samochodów. Ewentualnie mogę dopatrywać się trochę silniejszych tendencji urbanistycznych w osi N-S determinowanych przez Trasę Warszawską i linie kolejową.

      Podsumowując:
      UWAŻAM, ŻE JAKBY SPOJRZEĆ NA MAPĘ Z CZĘSTOCHOWĄ BEZ KLASZTORU TO NAJPOWAŻNIEJSZA RÓŻNICA SPROWADZAŁABY SIĘ DO TEGO, ŻE MIASTO JEST PRZESUNIĘTE O OKOŁO KILOMETR NA WSCHÓD.
    • Gość: alfa Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.143.lesio.net 10.09.09, 06:38
      Typowy pielgrzym dzie na JG ładnych kilka dni - dochodzi z pustą
      kieszenią bo na pielgrzymce jesc trzeba a ceny tam sa wysokie. To co
      ma kupic (jesli chce cos kupic) kupi w sklepalch i ewentualnie na
      straganach w bezpośredniem sąsiedztwie JG. Żadne Aqua Parki czy
      Galerie Handlowe tego nie zmiena bo pilelgrzymi czesto gesto
      pochodza z duzych miast gdzie takie rzeczy sa i naprawde zakupami po
      galeriach handlowych czy wizytami w aqua parkach zaiteresowani nie
      sa. Pamietajmy Pielgrzym dochodzac do Cz-wy ma w kieszeni pustki a
      to co mu zostało przeznaczy na kupienie czegos do jedzenia jesli
      zostaje na noc i na opłacenie powrotu oraz ewentualnie na jakis
      drobiazg w podjasnogórskich sklepach jesli mu na to wystarczy
      pieniedzy. Polski pielgrzym jest zbyt biedny na zostawianie sporych
      kwot po knajpach i kawiarniach w III al. NMP a na zwiedzanie muzeuw
      z reguły niema ani checi ani czasu. Pamietajmy iż 80% pielgrzymów po
      dotarciu na JG odbiera bagaże i udaje sie albo na autokar albo
      wprost a dworzec PKP lub PKS i wraca do domu. W Cz-wie takiego nie
      zatrzyma nic bo niczym nie jest zainteresowany a to co ewentalnie
      chciałby kupic kupi pod JG.
    • Gość: GForzka Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.mofnet.gov.pl 10.09.09, 07:18
      Witam. NIe przeczę, że Jasna Góra jest wspaniała. Że jest światłem
      duchowym polskiego Narodu.
      Częstochowianie się burzą, że pielgrzymi znają tylko Jasną Górę,
      tylko przyjeźdżają do sanktarium, modlą się i wracają do domów.
      Nie ma się co dziwić. Studiujowałam w tym mieście, mieszkam od 7 lat
      i szczerze powiem, że to miasto nie ma nic do zaoferowania ani
      turystom ani mieszkańcom. Brak pracy, brak wszelkiej rozrywki
      kulturalnej, jedno marne kino, zero atrakcji dla dzieci i młodzieży.
      Gdyby turysta chciałby zostać w Częstochowie kilka dni ZANUDZIŁBY
      SIĘ NA ŚMIERĆ. Nawet zabardzo nie ma gdzie wyjść posiedzieć ze
      znajomymi. Tylko te aleje, po których ludzie chodza tam i spowrotem
      szlifując bruki, pokazując rewię mody i sniobizm.
      Sami Częstochowianie odstręczają swoim zachowaniem. Aroganccy i
      beszczelni, uważają się za kogoś lepszego. Niby miasto u stup Maryi
      a preferuje niewolnictwo i wyzysk ludzi, którzy za marne grosze
      pracują po kilkanaście godzin na dobę.
      To nie jest tylko moja opinia, ale i wielu ludzi, którzy chcieliby
      tu zostać po sudiach a nie ma perspektyw.
      • Gość: mika Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 09:17
        A gdzie są tacy dobrzy ludzie?Gdzie nie ma snobizmu,rewii mody, arogancji!Takich miast jak Częstochowa jest w Polsce wiele,ale my mamy Jasną Górę i to nasz jedyny kapitał,czy się to komu podoba ,czy nie.Cała reszta to tylko przy okazji .W Krakowie Wawel ,Sukiennice...pozostałe miejsca ogladają tylko szczególni amatorzy,Myślę,że szukasz dziury w całym i jeszcze jedno nie trzymamy tutaj na siłę.
        • Gość: lol Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 10:04
          cechą całego naszego narodu jest zawiść,kłamstwa ,kopanie dołków pod innymi a
          wszystko na na wzór czarnej stonki i zakłamanych prawiczków,jesteśmy najbardziej
          wrednym narodem
        • Gość: julka Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.centertel.pl 11.09.09, 10:17
          ot i częstochowska buta
      • Gość: "Medalik" od urodz Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 13:29
        Ej Gorzka,wielu przyjezdnuch teztu osiadło i nie biadolą.Nie
        starczyłoby Ci tygodnia,aby usiąśdź we wszystkich cukierniach,w
        których wiele się dzieje,no może nie w tygodniu. Widać,że nie znasz
        miasta, w którym zamieszkałaś.
        • Gość: Antyk Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 19:02
          Racja,święta racja. Większość tzw. forumowiczów nie zna miasta na
          tyle dobrze by cokolwiek mądrego napisać. Urodziłem się tu, mieszkam
          i choć moje miasto to nie metropolia jestem dumny i szczęśliwy, że
          żyję "w cieniu" Jasnej Góry.I niech już tak zostanie na przekór
          różnym nieszczęsnym malkontentom. Oni zawsze mogą wyjechać.
          • Gość: Gorzka Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.net.stream.pl 10.09.09, 22:22
            No wiesz, jak się ma prace po znajomości za dobre pieniądze to tez mogę mieszkać
            w Częstochowie. Ja niestety znajomości nie mam, które by mi załatwili ciepłą
            posadkę.
    • Gość: Y@ Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.21.pl 10.09.09, 07:25
      Pielgrzymi POWINNI przy każdej wizycie wnosić OPŁATĘ KLIMATYCZNĄ !! Np. 2 zł,
      wówczas Częstochowa byłaby bogatym miastem (teraz jest tylko biedną wiochą).
      • Gość: Teresa Maria W. Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.net.stream.pl 10.09.09, 09:26
        Pielgrzym czy turysta...,który zostawia pieniądze w mieście?
        Osobiście uwielbiam to miejsce na wzgórzu.
      • Gość: jacek Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 09:58
        zgadzam się z tobą,najgorsza jest zachłanność JG ,pielgrzymon tylko wolno
        kupowac u białych taki mają prykaz
        • pluto37 Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi 10.09.09, 20:09
          A jak wyglądałaby Częstochowa bez JG? Ja sądzę, że czynniki
          rozwojowe się nie zmieniły, czyli miasto rosło by tak samo tylko
          bardziej klasycznie ...

          Chyba nie jest tak trudno sobie to wyobrazic.
          Wygladalaby tak jak Radom, Sosnowiec, Piotrkow, Skierniewice, czy
          inne Radomsko.
          Wszystkie one sa typowe dla czasow kiedy rozwijal sie przemysl w
          miejscowosciach na zachodzie imperium carskiego w II pol.XIXw.
          Warto dodac, ze byl to okres boomu gospodarczego i Kongresowka go
          swietnie wykorzystala z Czwa wlacznie.
    • r.maszkowski byłem w Częstochowie 10.09.09, 08:47
      Nie miałem dużo czasu, ale dobrze się bawiłem, m.in. odwiedziłem wystawę
      prac Wilkonia i kupiłem na niej zestaw fotografii. Na Ciemnej Górze też
      byłem, ale nie było zbyt miło, bo zebrały się tam jakieś męty. Podobno
      co roku zdarzają się tam fizyczne ataki na ludzi, zwłaszcza na dziennikarzy.
    • korcia2000 Częstochowa: miasto w cieniu Maryi 10.09.09, 09:59
      No cóż? Miasto kręci biznes, a świętobliwi ojcowie jeszcze większy.
      • Gość: masz i pomyśl Sami narzekacze IP: *.51.57.114.tvksmp.pl 10.09.09, 10:09
        Sami narzekacze na tym forum. Prawda jest tak, że gdyby nie klasztor
        to Częstochowa byłaby wielkości Kłobucka (nie obrażając mieszkańców),
        ale może wtedy byłoby lepiej - mniej narzekaczów. Co takiego jest w
        tej Częstochowie do zwiedzania ? Śmierdzące spalinami aleje których
        nie chcą zamknąć dla turystów i przede wszystkim samych siebie ? Bez
        urazy, ale najpierw zaoferujcie coś a później zróbcie forum na ten
        temat, bo kolejny pub, kafejka czy herbaciarnia w alejach nikogo nie
        przyciągnie.

        Masz i pomyśl... a czy weźmiesz i pomyślisz ?
        • Gość: asd Re: Sami narzekacze IP: 78.8.254.* 10.09.09, 10:18
          Czestochowa zaczela sie rozwijac nie dzieki jasnej gorze, ale dzieki
          rozwojowi kolei i przemyslu wlokienniczego i hutniczego. wiec nie
          pisz glupot, ze bez jasnej gory bylibysmy wielkosci klobucka.
          • Gość: Osiedony Re: Sami narzekacze IP: *.mofnet.gov.pl 10.09.09, 12:21
            Nic dodac nic ujac. Bombe na to miasto i tyle. PRaca po znajomosci,
            bez nich klepiesz biede za 900 zl na jakims zadupiu na produkcji.
            Moim zdaniem czestochowa kiedys stanie sie wl\iochom jak jakas kozia
            wulka. juz nidedlugo ludzie inteligentni i z glowa na karku uciekna
            z tego zdulpialego wrednego miasta. I ja tez spadam stad.
            • Gość: Gienek emeryt Re: Sami narzekacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 14:00
              Nasze miasto byłoby inne gdyby nie ta dzielnica Raków i gady w niej
              żyjące...wstyd przed całym swiatem - należy przeto ogrodzic tę
              dzielnicę i zamknąc w niej wszystkich tych gadów aby się nie
              rozłaziły po miescie - może wtedy zapanuje w końcu spokój w naszej
              przcudnej Częstochowie...
              • Gość: Lokalny Patriota raków najgorszy IP: *.multimo.pl 10.09.09, 14:25
                Muniek Staszczyk (wokalista T LOVE)
                Janusz Iwański ps. YANINA (muzyk jazzowy i rockowy)
                Krzysztof Niedźwiecki (gitara, wokal zespół HABAKUK)
                Irek Bieleninik (dziennikarz)
                etc.

                Wszyscy pochodzą z tego najgorszego Rakowa.

                Gratuluję cudownego miasta i braku tolerancji!
                Miasto to ludzie! A ci inteligentniejsi mieszkańcy albo stąd uciekają albo
                szukają szansy gdzieś indziej...


                Proponuję troszkę pozwiedzać inne miasta Polski...
                i wtedy zachwalać w jakim to dOBRYM mieście mieszkamy.

                Pozdrawiam. Szczęścia i radości!


              • Gość: jagna Re: Sami narzekacze IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 14:34
                Gienek na miłość boską , nie rób z siebie dyżurnego idioty.Napisz coś mądrego!
                • Gość: Sfinx Re: Sami narzekacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 15:20
                  Powiem tak.Jezeli by np: mieszkancow Egiptu martwiloby to ze mieszkaja
                  w cieniu piramid to byliby kompletnymi kretynami.Oni ciesza sie z tego
                  postawili na przemysl turystyczny,masowo oprowadzaja wycieczki handluja
                  pamiatkami i robia forse.Ciesza sie z tego.Moze powinnismy wziac z nich
                  przyklad i zarabiac a nie wiecznie biadolic ze zyjemy w cieniu Jasnej
                  Gory.Szczerze mowiac to gdyby nie Jasna Gora to chyba Mstow albo Olsztyn by byl
                  od nas bardziej znany.
                  • Gość: Teresa Maria W. Prawdziwa wielkość Jasnej Góry IP: *.net.stream.pl 10.09.09, 17:30
                    Proponuję wejść na stronę internetową Sanktuarium Jasnogórskiego
                    i zapoznać się z programem, pracą Paulinów.
                    To Ich ogromny zakres działalności modlitwy,uroczystości
                    kościelne,kulturalne,historyczne mają wpływ na taki właśnie
                    wizerunek. Przyciągają do siebie ludzi z całego świata.
                    To magia tego miejsca znanego i czczonego, połączona z ogromnym
                    wkładem pracy Paulinów, budują tak widoczną wielkość Jasnej
                    Góry w mieście.







                    • Gość: xxx Re: Prawdziwa wielkość Jasnej Góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 17:49
                      nawiedzona kobieto po przeczytaniu twojego postu dostałem ataku śmiechu
                    • dyziek_o Re: Prawdziwa wielkość Jasnej Góry 10.09.09, 18:45
                      Szanowna Tereso Mario W!
                      Za prawdę zapytuję się Ciebie: - azaliż godzi się ubliżać inteligencji osób
                      trzecich nawet, jeśli się ich osobiście nie zna????!!!
                      Proponujesz "wizytę" na forum jasnogórskim i zapoznanie się z
                      programem........etc,etc.
                      a/ modlitwy - rozumiem, jednak ja już przy pierwszej zdrowaśce
                      zasypiam.
                      b/ uroczystości kościelne - przecież to to samo!
                      c/ uroczystości kulturalne - nawet jeśli takowe zorganizują,
                      do udziału w nich zapraszani są jedynie przedstawiciele
                      nurtu katolickiego a z tymi wszelka dyskusja mija się z
                      celem.
                      d/ uroczystości historyczne - ale w/g historii biblijnej lub
                      mającej błogosławieństwo Dziwisza lub innego Glempa.
                      Co z prawdą historyczną z reguły ma tyle wspólnego ile
                      ja z chińskim cesarzem.
                      e/ przyciągają ludzi z całego świata - ateński Akropol czy
                      rzymskie Colosseum też tak ma.
                      Piszesz ponadto, iże ogromem pracy Paulini budują wielkość
                      Jasnej.........etc,itd.
                      Zapomniałaś jednak dodać, że najbardziej to oni budują wielkość swojego
                      konta w Banco Vaticano.
                      I ja - imaginuj sobie Waćpani, nie miał bym nic przeciwko.
                      Gdy trafi się baran, się go strzyże. Ale szlag mnie trafia, gdy w majestacie
                      prawa grabi się majątek narodowy /"zwrot" mienia /
                      który jest po części również moją własnością a na zabór którego zgody nie wyraziłem.
                      Szlag mnie trafia również dla tego, że co innego mówi się
                      / wciska z ambon / ciemnemu narodowi a natomiast postępuje diametralnie inakszy.
                      I tyle w temacie.
                      Dyzio.
                      ps.
                      Jeszcze raz proszę o odrobinę szacunku!
      • Gość: xx Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.09, 09:14
        miasto nie ma nic z pielgrzymów oprócz śmieci i g...a do posprzątania oczywiście
        za naszą kasę
    • Gość: jasiu... Megalomania! IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.09, 18:24
      Częstochowa nie jest i nie była nigdy miastem turystycznym. Oprócz Jasnej Góry
      nie posiada żadnych atrakcji na światowym poziomie. Porównanie Częstochowy do
      Krakowa jest jak najbardziej słuszne. W końcu turysta, jeśli się już trafi chce
      zdecydowanie więcej i zapałczarni nie pójdzie oglądać. Muzeum na Katedralnej i
      pozostałe placówki to też miejsca dla konesera, a nie wyrobionego turysty. Czy
      ktokolwiek z was, jadąc za granicę na wycieczkę, czy pielgrzymkę zwiedza lokalne
      muzea? Czy ktokolwiek słyszał w Rzymie o Galerii Spada. A warto się tam wybrać!,
      zdecydowanie więcej atrakcji, niż w muzeach częstochowskich i cóż z tego. Też
      brak czasu na pielgrzymce do Watykanu! Może ktoś to wreszcie zrozumie!

      Bo pielgrzym, to nie turysta, choć czasem przyjeżdża luksusowym transportem.
      Porównanie pielgrzyma do turysty jest nadużyciem.
      • Gość: Skgw Re: Megalomania! IP: *.centertel.pl 10.09.09, 21:53
        A wogóle w naszej tolerancyjnej Częstochowie nie ma nawet jednego w pełni zdeklarowanego lokalu "lesbian and gay friendly" - to o czym tu mowa - takie miejsca to znak rozwoju. Nie oszukujmy się :)Nie ma sensu porównywać się nawet do podobnej wielkości Gdyni...
      • lisieniec Re: Megalomania! 11.09.09, 04:16
        Gość portalu: jasiu... napisał(a):

        > Częstochowa nie jest i nie była nigdy miastem turystycznym. Oprócz Jasnej Góry
        > nie posiada żadnych atrakcji na światowym poziomie. Porównanie Częstochowy do
        > Krakowa jest jak najbardziej słuszne. W końcu turysta, jeśli się już trafi chce
        > zdecydowanie więcej i zapałczarni nie pójdzie oglądać. Muzeum na Katedralnej i
        > pozostałe placówki to też miejsca dla konesera, a nie wyrobionego turysty. Czy
        > ktokolwiek z was, jadąc za granicę na wycieczkę, czy pielgrzymkę zwiedza lokaln
        > e
        > muzea? Czy ktokolwiek słyszał w Rzymie o Galerii Spada. A warto się tam wybrać!
        > ,
        > zdecydowanie więcej atrakcji, niż w muzeach częstochowskich i cóż z tego. Też
        > brak czasu na pielgrzymce do Watykanu! Może ktoś to wreszcie zrozumie!
        >
        > Bo pielgrzym, to nie turysta, choć czasem przyjeżdża luksusowym transportem.
        > Porównanie pielgrzyma do turysty jest nadużyciem.



        Oj Jasiu Jasiu na turystyce to się kompletnie nie znasz, a z literaturą
        dotyczącą turystyki nie miałeś do czynienia pewnie nigdy.....stąd te brednie o
        miejscowości turystycznej oraz turyście i turystyce....polecam chociażby
        Geografię turyzmu Kowalczyka lub Turystykę Kurka
        • Gość: jasiu... Re: Megalomania! IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.09, 16:32
          Gość portalu: lisieniec napisał(a):

          Oj Jasiu Jasiu na turystyce to się kompletnie nie znasz, a z literaturą
          dotyczącą turystyki nie miałeś do czynienia pewnie nigdy...

          I tu masz stuprocentową rację.

          Jak większość ludzi zupełnie się na turystyce nie znam. Mówię o wiedzy
          teoretycznej, opartej o literaturę. Ja po prostu, jak chcę coś zobaczyć, to
          wsiadam w samochód, pociąg (ICE) czy w samolot i jadę.

          Dla przykładu: na Teneryfie widziałem wulkan Teide, Loropark i wypłynąłem w
          okolice Los Gigantes (delfiny). Nie wiem, czy były tam jakiekolwiek muzea, bo
          mój nieprofesjonalizm nie pozwolił mi na szukanie tego typu atrakcji. Przy
          okazji, byli tam sami nieprofesjonaliści, nikt nie pytał o lokalne muzea, co
          najwyżej o korzystną wycieczkę na La Gomerę.

          Jedźmy dalej. Paryż to fajne miasto. Sześć godzin jazdy samochodem i jestem w
          Paryżu. Mam tam swoje typy, śniadanie - bagietka na Champs-Élysées (wcale nie aż
          tak drogo, choć ceny paryskie), obiad na Rue de la Huchette. Mam zamiar parę
          razy jeszcze się tam wybrać, choć niemało widziałem. Ale, co ciekawe, nigdy nie
          miałem ochoty, by zjechać wcześniej, zobaczyć coś w którymś z mijanych
          miasteczek. Podobnie, jak obcokrajowiec, który ma trzy godziny na Jasną Górę, a
          później jeszcze w tym samym dniu Kraków, Wadowice, Oświęcim. Po cóż miałby
          tracić czas na prowincjonalne atrakcje?

          Masz rację, że nie znam się na turystyce, podobnie, jak nie znam się na wielu
          innych rzeczach, które wykonuję odruchowo, z potrzeby wewnętrznej, a nie dla
          tego, że ktoś zbadał, jak powinienem się zachowywać. Cóż z tego, że jestem
          nieprofesjonalistą, jeśli mój nieprofesjonalizm przynosi mi satysfakcję, a w
          podobny sposób, jak ja zachowują się właściwie wszyscy ludzie, którzy coś
          zwiedzają, coś chcą zobaczyć. Tylko uznane atrakcje, hity, ewidentne przeboje
          mają rację bytu. A takich w Częstochowie nie ma, przynajmniej ja nie widzę.

          Byłem w Bonn w muzeum na wystawie dzieł Modiglianiego. Były tam również inne
          wystawy, choćby Mary Eggert (nie Marty!), na tym samym piętrze i za ten sam
          bilet, ale ja olałem. Szkoda mi było czasu, dla mnie za mało atrakcyjne.

          I powiem ci, że większość zwiedzających zachowała się podobnie. Do sal z
          twórczością Mary Eggert prawie nikt nie zaglądał. Nawiasem mówiąc często w
          Kunst- und Ausstellungshalle można było usłyszeć język polski. Nasi rodacy też
          są wybredni i mogą zapłacić 8 euro za wstęp na atrakcyjną wystawę.

          Masz rację, nie czytam opracowań, ale swoje myśli formułuję na podstawie
          obserwacji i spostrzeżeń. A te są jednoznaczne. Częstochowa nie ma podstaw,
          by się uważać za miasto turystyczne
          . I dobrze. Nie ma się czego wstydzić. Są
          miasta większe, dostojniejsze, w których zabytków jest więcej, a turyści też nie
          chcą do nich zaglądać. Brak turystów to nie powód do wstydu. Ale megalomanii, to
          się niektórzy powinni wstydzić. Najgorsze są wybujałe ambicje. Umiar powinno się
          znać.
          • pluto37 Re: Megalomania! 11.09.09, 22:51
            Gość portalu: jasiu... napisał(a):

            > Jak większość ludzi zupełnie się na turystyce nie znam. Mówię o
            wiedzy teoretycznej, opartej o literaturę. Ja po prostu, jak chcę
            coś zobaczyć, to wsiadam w samochód, pociąg (ICE) czy w samolot i
            jadę.
            >
            - A wiesz Jasiu! Mam podobnie. Nic mnie tak nie wkurza jak
            zorganizowana grupa wycieczkowa z wyznaczona scisle trasa i
            przerwami na "czas wolny":))) Wsjo ryba. Zakladowa
            czy ..parafialna:))
            Nic tak o zyciu tubylcow nie mowi jak...podworka i pobocza glownych
            traktow poznawane podczas zwyklego szwendania sie po miescie.
            Muzea tak, ale bez przewodnika... Chyba, ze masz "swojego"...

            > Jedźmy dalej. Paryż to fajne miasto. Sześć godzin jazdy samochodem
            i jestem w Paryżu. Mam zamiar parę razy jeszcze się tam wybrać, choć
            niemało widziałem.

            - To polecam takie calkiem sympatyczne muzeum impresjonistow na
            Montmartrze. Takie z ducha, a nie z przewodnika. Ze swiezymi
            bagietami w okolicy:)) Zawsze jednak mozesz zaliczy Szalonego Konia,
            jesli zechcesz...

            Podobnie, jak obcokrajowiec, który ma trzy godziny na Jasną Górę, a
            > później jeszcze w tym samym dniu Kraków, Wadowice, Oświęcim. Po
            cóż miałby tracić czas na prowincjonalne atrakcje?
            >
            Jasiu! Takie "muzea" a raczej izby lokalnej pamieci maja sens
            jedynie dla zachowania memorabiliow po kims kto zyl i cos zrobil
            nietypowego. Takie izby pamieci i muzea sa potrzebne licealistom
            ku nauce. I fachowcom, a takze "dzialaczom" od kultury do sztambucha.

            > Masz rację, że nie znam się na turystyce,
            - I cale szczescie, ze nie musisz. Od znania sie sie na turystyce sa
            ci co z niej zyja. To ich problem, zeby nas sciagnac i na nas
            zarobic.
            Jesli nie potrafia nas zainteresowac czymkolwiek i zmusic do wydania
            pieniedzy, tzn ze marni z nich znawcy.

            A takich w Częstochowie nie ma, przynajmniej ja nie widzę.
            >
            Przeciez wladcy poza JG niczego nie widza. I stad jakies "dente"
            raporty o turystyce:)))


            Brak turystów to nie powód do wstydu. Ale megalomanii, to się
            niektórzy powinni wstydzić. Najgorsze są wybujałe ambicje.

            Jasiu! Masz wlasnie pokaz pajacowania w tej mierze. Bo czym innym
            nic takim blaznowaniem jest ten caly sabat
            czestochowian "zagranicznych"? Chyba tylko kwiatkiem do kozucha
            stroza...miejskiego.
            Ale na poronionych pomyslach jednych zawsze moga skorzystac inni.
            Nie zdziwilbym sie gdyby pewnego dnia w jakiejs Poczesnej, czy
            innych Konopiskach objawilo sie nam lokalne Las Vegas:)))
            Ale czego wymagac od takich wladcow, ktorzy ulice 2km zamykaja na
            kilka tygodni, bo trzeba wylac nowy asfalt, nie potrafia latami
            naprawic kladki, buduja kino przez lat 20:))) I trzykm Alej nie
            potrafia jakotako usprawnic ku pozytkowi mieszkancow i
            przyjezdnych. A z centralnej miejskiej ulicy robia frytowy
            smierdnik?
            Moze to sa te nowe tryndy w lokalnej turystyce o jakich obaj nie
            wiemy:)))))))))
    • Gość: Borys Re: Częstochowa: miasto w cieniu Maryi IP: *.80-202-37.nextgentel.com 10.09.09, 22:49
      tępaki z czewy, niech wreszcie dotrze do waszych pustych łbów że nic
      nie macie do zaoferowania pielgrzymom i turystą, jesteście nędzynmi
      robakami umiejącymi tylko narzekać i liczyć czyjeś pieniądze i
      zazdrościć innym, przybysze mają tylko jeden cel Jasną Górę, i nikt
      po waszych zasranych muzeach, nie wiadomo gdzie i z czym, nie bedzie
      chodził, ewentuali turyści mają to głęboko w dupie, a galerie
      handlowe, aquaparki i inne wieksze atrakcje są w każdym większym
      mieście, i gó... to was obchodzi ile kto ma w kieszeni i ile, i na
      co wydaje,
      nie wiem czy do was to wreszcie dotarło, a jeśli się nie podoba
      przenieś czewe w inne miejsce wraz z mieszkającymi tam kundlami
      zwanymi omylnie ludźmi,
      • Gość: bolo żygam na tego Dudę i Beksia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.09, 07:57
        wy nie macie NIC z kulturą do czynienia
        JG to OGROM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        co wy z tej gó...anej cynstochowy chcecie zrobić
        to cud że jest Ta GÓRA JASNOŚCI!
    • lightcik Częstochowa: miasto w cieniu Maryi 11.09.09, 16:47
      CO ZA GLUPEK NAPISAL TEN ARTYKUL? W CZESTOCHOWIE BEZ ZMIAN RAKOW PANY!!!JP100%
    • sceptyk2009 Częstochowa: miasto w cieniu Maryi 15.09.09, 16:41
      ZAORAĆ TO MIASTO W PI...GUŁĘ I PO KRZYKU!!!
Pełna wersja