Rozmowa z Arturem Ogińskim, dyrektorem Zakładu ...

30.09.09, 17:17
To, że Pan Dyrektor zarządził mycie rąk przez pracowników i zmniejszenie częstości ich kontaktowania się jest słuszne, biorąc pod uwagę dużą liczbę zatrudnionych. Ale wywieranie nacisków na nich, aby się szczepili na sezonową grypę - już słuszne nie jest. Pan powinien wiedzieć, zajmując tak wysokie stanowisko, że zaszczepienie się na grypę sezonową zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania na grypę A/H1N1, tzw "świńską", lub meksykańską. Stwierdzili to kanadyjscy badacze; Odsyłam Pana do artykułu:

680news.com/news/national/more.jsp?content=n243967226

Również inne źródła podają, że zaszczepienie się na zwykłą grypę dwukrotnie zwiększa prawdopodobieństwo zarażenia się tą "świńską", A/H1N1, którą tak straszą media. Niebezpieczeństwo istnieje, ale po co je jeszcze zwiększać? Zaszczepieni pod Pana naciskiem pracownicy będą może trochę (tylko trochę) mniej zagrożeni grypą zwykłą, za to w zimie będą bardziej narażeni na grypę meksykańską, A/H1N1. A Pan właśnie przez te swoje naciski może być bardziej narażony na zwiększenie zachorowań swoich pracowników i absencję w Zakładzie.

Ostatnio w "Angorze" z 27-IX-2009 ukażał się wywiad z prof. M. D. Majewską, ostrzegający przed szczepieniem się na grypę, zwłaszcza na tzw. "świńską". Odsyłam Pana do tego artykułu. Również "Nie" Urbana z 1-X-2009 przestrzega przed zaszczepieniem się na "świńską" grypę. Choć argumentacja autorów w obu tych czasopismach jest trochę odmienna, konkluzja jest ta sama: szczepienia na A/H1N1 są niebezpieczne dla zdrowia. Ich sugestia - wyraźna: Nie szczepić się.

W dodatku naciski, aby się przymusowo zaszczepiać są bezprawne.

dr Jerzy Król-Bogomilski
www.geocities.com/jerzy_krol/pl
    • Gość: Influ Kilka ważnych newsów na temat szczepień IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.09, 07:33
      Study linking flu shots, swine flu raises concern abroad, prompt
      changes at home
      680news.com/news/national/more.jsp?content=n243967226

      Johan Niklasson 17.09.2009
      Uwazamy za wazne informowac o bardzo realnej mozliwosci celowego
      rozsiewania nowego, bardziej powaznego wirusa jako metody
      nastraszenia jeszcze wiekszej liczby ludzi do przyjecia kampanii
      szczepien. Obecny wirus “swinskiej grypy” slabnie z dnia na dzien, a
      zbiorowa odpornosc rosnie wsrod ludnosci swiata. Jesli rozsiano
      swinska grype dla uzasadnienia deklaracji poziomu 6 pandemii, jest
      wysoce prawdopodobne, iz wkrotce musza rozsiac nowego, bardziej
      agresywnego wirusa, zeby rozped hiterii o pandemi nie stracil na
      sile. Najprawdopodobniej zostani eto ogloszone jako “zmutowana,
      badziej agresywna” wersja swinskiej grypy. Inny szczep moze byc
      wykorzystany, ktory wladze opisza jako wystarczajaco rozny, zeby
      powodowal znacznie wiecej szkody , ale nie tak rozny, zeby oparl sie
      szczepionkom. Albo nowy szczep znajdzie sie w szczepionkach i nie
      zobaczymy “drugiej fali” az wiele osob zacznie poddawac sie
      szczepieniom. Higiena, zdrowy rozsadek i proste substancje (srebo
      koloidalne, suplement o nazwie MMS Miracle Mineral Supplement, woda
      utleniona, ozon, witamina D i C itd.) moga okazac sie bardzo
      skuteczne przeciw tym nowym wirusom. Trzymaj sie z daleka od osob
      chorych w oczywisty sposob, strzykawek i lekarstw antywirusowych.
      Zbadaj prosze rozmaite dostepne srodki i upewnij sie, ze wybrane
      przez ciebie beda pod reke, gdy zajdzie potrzeba.

      nowyporzadekswiata.blogspot.com/
      GRYPA, EPIDEMIA, PANDEMIA - Dr Piotr Bein
      nowyporzadekswiata.blogspot.com/2009/09/grypa-epidemia-pandemia-dr-piotr-bein.html

      Wszystkie częci wykładu od 1 do 4 znajdziesz tutaj:
      www.youtube.com/view_play_list?p=1722AFCC46826D1D&search_query=Dr+Rath+-+kartel+farmaceutyczny

      Dr Rath - kartel farmaceutyczny 1/4 (Napisy PL)
      nowyporzadekswiata.blogspot.com/2009/09/dr-rath-kartel-farmaceutyczny.html
    • bird591 Rozmowa z Arturem Ogińskim, dyrektorem Zakładu ... 01.10.09, 09:39
      Typowe dla TRW Rolnicza rozkaz to rozkaz tak ma byc bo ja tak chcę...
      musicie się zasczepić bo brakuje mi 200 ludzi?! To gdzie ta troska o
      pracownika?!
    • rafax_dwa Rozmowa z Arturem Ogińskim, dyrektorem Zakładu ... 05.10.09, 15:08
      o rany... co za gościu. Ale jedno pytanie mam: są tam Związki? Chyba powinne
      zareagować bo to jest jawne wywieranie nacisku na pracowników w kwestiach do
      których pracodawca nie powinien mieć dostępu.
      Jak mu 200 osób brakuje to niech sobie zautomatyzuje procesy albo podpisze
      dodatkowe umowy z agencjami pracy tymczasowej, albo wy'outsource'uje (shit co
      za słowo wyszło :-) )kilka procesów na zewnątrz zakładu.
      • Gość: err Re: Rozmowa z Arturem Ogińskim, dyrektorem Zakład IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.11, 09:51
        sa związki pan jeziorowski z solidarno sci Częstochowski Onkubator Przedsiebiroczości,
    • Gość: sk ładacz Re: Rozmowa z Arturem Ogińskim, dyrektorem Zakład IP: *.net.stream.pl 05.10.09, 22:02
      Nie ma co się dziwić ze ciężko im znaleźć te 200 osób. Za 1000zł to
      młodzi wolą iść do sklepu popracować. Zadnych nocek, gonienia, norm,
      psychozy strachu.
      • Gość: dsvcsadc Re: Rozmowa z Arturem Ogińskim, dyrektorem Zakład IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 05.10.09, 22:45
        trzeba bylo nie tak dawno temu zwolnic jeszcze wiecj ludzi to wowczas opinia o
        pracodawcy byla by jeszcze korzystniejsza heheh i wszyscy by tam garneli :)
        pozdro
    • cheswaw wrrrr 31.10.09, 22:15
      precz z firmą TRW,niech się wynoszą z Polski na zawsze,te totalitarne praktyki
      nie mogą być tolerowane i nie będą!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: H firma niech zostanie, wywalić Ogińskiego IP: *.realestate.net.pl 12.01.10, 21:53
        i jego przydupasów - pochlebców, pana Ogińskiego można by wywalić choćby z
        powodu zdziecinnienia i zidiocenia, niezdolności do kontroli nad własnymi
        poczynaniami, taki koncern jak TRW powinien trzymać rękę na pulsie i kontrolować
        raz do roku stan swoich managerów w różnych koloniach gdzie tam oni mają fabryki
        - czy to Ghana czy Dolny Kamerun czy Górna Wolta czy wreszcie Poland - a tu
        Szwedkowicz czy Ogiński jakoś się prześliznęli przez sito kontroli. Ot wezwanie
        do USA i ocena przez grono psyhiatrów i geriatrów. Szkoda że ludzie muszą żyć w
        takim złym kraju i w takim złym mieście gdzie muszą znosić rządy takich złych
        ludzi różnych wielorybów, psyholi, wariatów, pochlebców i ich członków rodziny
        aby zarobić na życie. Tacy ludzie nigdy by nie zostali managerami w krajach
        zachodnich ale w kolonii są świetni i mogą cytować zasłyszane fomułki z książek
        o zarządzaniu a potem cynicznie dodawać że was to i tak nie dotyczy.
    • Gość: Chefarzt Najwyższa pora intensywną edukację medyczną dla IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.11.09, 07:17
      nietykalnych nieomylnych decydentów, zakładników zagranicznych i
      amerykańskich (?) koncernów farmaceutycznych:

      Polska nie kupuje szczepionki przeciw A/H1N1
      Anna Gorczyca, Margit Kossobudzka2009-11-03, ostatnia aktualizacja
      2009-11-02 23:39
      wyborcza.pl/1,75478,7214693,Polska_nie_kupuje_szczepionki_przeciw_A_H1N1.html

      - Szczepionkę kupimy wtedy, gdy będziemy mieć gwarancję od
      producenta co do skutków ubocznych i gdy będzie wiadomo, czy można
      szczepić dzieci i kobiety w ciąży - ogłosiła wczoraj minister
      zdrowia Ewa Kopacz. Eksperci są zaskoczeni

      Wczoraj w Warszawie spotkał się Krajowy Komitet ds. Pandemii Grypy.
      Z zapowiedzi wynikało, że komitet określi, kiedy Polska kupi
      szczepionki przeciw grypie typu A/H1N1.

      - Polska jest dobrze przygotowana do walki z grypą typu A/H1N1 -
      ogłosiła po posiedzeniu minister Kopacz.

      I zaczęła uzasadniać, dlaczego na razie rząd nie kupi szczepionki
      przeciw nowej grypie: - Produkują ją trzy firmy, ale żadna nie jest
      w stanie ocenić, jakie mogą być późniejsze jej skutki. Badania
      trwały dosyć krótko. Nie wiadomo, czy można tą szczepionką szczepić
      dzieci i kobiety w ciąży. Nie do końca wiadomo, ile powinno być
      dawek. Jeśli będziemy ją kupować, musimy znać wyniki badań.
      Obowiązkiem rządu jest rekomendowanie rozwiązań bezpiecznych i
      skutecznych.

      Specjaliści od szczepień są zaskoczeni. Większość nie chciała się
      wczoraj wypowiadać pod nazwiskiem. - Dla mnie sytuacja jest
      niezrozumiała - mówi prezes Polskiego Towarzystwa Wakcynologicznego
      dr Leszek Szenborn.

      - Czy nasz rząd wie na temat szkodliwości szczepionek więcej niż
      WHO? - pyta jeden z ekspertów. - Szczepią się Francuzi, Włosi,
      Niemcy, Czesi. Dlaczego akurat my nie wierzymy w światowe i
      europejskie rekomendacje?

      - Szczepionki przecież zostały zarejestrowane i dopuszczone do
      obrotu. I w tej chwili nie istnieją żadne wskazania, żeby ich nie
      stosować - mówi dr Paweł Grzesiowski, kierownik Zakładu Profilaktyki
      Zakażeń w Narodowym Instytucie Leków w Warszawie. - Komitet
      Pandemiczny Światowej Organizacji Zdrowia 30 października wyraźnie
      rekomenduje szczepienie się dostępnymi preparatami przeciwko grypie
      A/H1N1 Podana jest również zalecana dawka: jedno szczepienie
      wystarczy.

      Dr Szenborn przypomina, że szczepionkę powinny dostać osoby
      szczególnie narażone na kontakt z zakażonymi, czyli personel
      medyczny i komunalny, oraz osoby z grup ryzyka (np. kobiety w ciąży
      i osoby stykające się z niemowlętami do piątego miesiąca życia).

      Według zapewnień Kopacz Polska ustawiła się w kolejce u producentów
      szczepionki i jeśli będzie ona spełniała wszystkie oczekiwania, nasz
      kraj będzie ją sprowadzał partiami.

      Zdaniem minister na razie nie ma powodów do pośpiechu: - Ten sam typ
      grypy, która jest na Ukrainie, jest także w Polsce. Jesteśmy dobrze
      przygotowani do walki z tą chorobą. Wirus A/H1N1 rozpoznano u 185
      osób, u 700 podejrzewano. Dzięki wczesnemu rozpoznaniu, skutecznemu
      leczeniu nie mieliśmy ani jednego przypadku śmiertelnego, nie było
      powikłań.

      Według Kopacz szczyt zachorowań przyjdzie między styczniem a marcem,
      ale dużo większym zagrożeniem niż świńska grypa może być grypa
      sezonowa.

      - Najgorsze jest utrzymywanie Polaków w błogim przekonaniu, że w
      naszym kraju nic się nie zmieniło, że jesteśmy bezpieczni - mówi
      ekspert.

      - W tej chwili dziennie na infekcje grypowe zapada w Polsce od
      tysiąca do tysiąca dwustu osób - mówi Grzesiowski. - W ciągu
      miesiąca daje to 30 tys. zakażonych. Ze statystyki wynika, że tych
      chorych na A/H1N1 jest kilkanaście tysięcy. Po prostu nikt tego nie
      bada.

      Kopacz zapowiedziała też, że Krajowy Komitet ds. Pandemii Grypy
      będzie rekomendował rządowi walkę w UE, by szczepionka - dostępna
      obecnie w tzw. zamówieniach rządowych - była dopuszczona do
      sprzedaży w aptekach.

      - Skoro nie jesteśmy pewni, że preparaty są bezpieczne, po co starać
      się o nie komercyjnie? - zastanawiają się specjaliści. - Poza tym w
      światowym planie pandemicznym założono, że to właśnie rządy będą
      dystrybuowały szczepionkę. Żaden z krajów w tej chwili nie ma jej w
      komercyjnej sprzedaży.

      Kolejny chybiony wydatek bez konsekwencji?
    • Gość: Chefarzt Temat grypy jest z założenia kasodojny IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.11.09, 11:52
      Jak zarobić na grypie
      Czwartek, 5 listopada (06:25)
      polskalokalna.pl/wiadomosci/malopolskie/krakow/news/potrafia-zarobic-krocie-na-panice-wokol-grypy,1392492

      Grypa, zwłaszcza świńska, nadal elektryzuje opinię publiczną. To
      sprawia, że wielu potrafi na niej nieźle zarobić. I wcale nie chodzi
      w tym wypadku tylko i wyłącznie o firmy farmaceutyczne. Biznes robią
      również szkoleniowcy. Wszystko wskazuje na to, że histeria związana
      z atakiem grypy się opłaca i to bardzo
      Główny Inspektorat Sanitarny zobowiązał dyrektorów szkół m.in. do
      zorganizowania serii szkoleń dla nauczycieli, jak zapobiegać
      szerzeniu się zakażeń wirusem - informuje "Dziennik Polski". GIS w
      porozumieniu z Ministerstwem Edukacji przekazał dyrektorom niezbędne
      informacje na ten temat.

      Szybko pojawiły się firmy, które postanowiły zarobić na histerii
      związanej z atakiem grypy. - Zostaliśmy wręcz zasypani mailami przez
      różne firmy szkoleniowe, które za nas chcą przeszkolić nauczycieli,
      informuje Barbara Nowak, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 85 w
      Krakowie, która podobne oferty od razu wrzuca do kosza.

      Są jednak tacy, których udaje się naciągnąć. W szkoleniach na
      temat "Funkcjonowania szkół w warunkach pandemii grypy", które
      organizuje Studium Prawa Europejskiego już wzięło udział kilkuset
      nauczycieli. W połowie listopada rusza kolejna edycja kursu. Jego
      koszt to 180 zł od osoby. W zamian uczestnik dostaje m.in. płyty CD
      z wykładami z zakresu epidemiologii, a także skrypty zawierające
      komplet informacji o charakterze choroby i zagrożeniach pandemią.
      Czyli - jak przyznają sami organizatorzy szkolenia - zebraną w jeden
      pakiet ogólnie dostępną wiedzę.


      W krajach malo podatnych na zastraszanie
      (2009-11-05 09:14)
      Takiej paniki sie nie robi bo sie nie oplaca tym co chca zarobic.
      polskalokalna.pl/wiadomosci/malopolskie/krakow/news/potrafia-zarobic-krocie-na-panice-wokol-grypy/komentarze,1392492,,26445203

      Jak się człowieka wystraszy to łatwiej mu wyperswadować że czegoś
      potrzebuje a biedaczek jeszcze za to zapłąci.

      Temat grypy jest dla mnie z założenia kasodojny - dla naiwnych.
      Ubierajcie się ciepło, unikajcie kaszlaków i zakatarzeńców,
      odżywiajcie się zdrowo - to jeśli was grypa dopadnie - w łóżeczku
      spokojnie ją przejdziecie.

      Ot szkolenie za 0 zł.
      polskalokalna.pl/wiadomosci/malopolskie/krakow/news/potrafia-zarobic-krocie-na-panice-wokol-grypy/komentarze,1392492,,26443809
      • Gość: tomek Re: Temat grypy jest z założenia kasodojny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.09, 05:58
        ale czemu prubujecie zwalic winę na ogi jak polecenie przychodzi z
        USA.Pzetestowac na dużum zakładzie OBAMA
        • Gość: Chefarzt Re: Temat grypy jest z założenia kasodojny IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.11.09, 08:40
          a temu (czyli dlatego), bo żeby utrzymać się na takim stanowisku
          trzeba podpisać lojalkę, że się pozostanie Untertan, BMW
          zakładnikiem ich systemu bankowego. W przeciwnym wypadku konieczna
          wizyta na Szymanowskiego 15.

          Komu opłaca się grypa?
          biznes.onet.pl/komu-oplaca-sie-grypa,18490,3049187,1,news-detal

          Nowy wirus grypy A/H1N1 powoduje panikę i strach o zdrowie. Ale nie
          tylko. Jego obecność to także doskonała okazja do zarobienia
          ogromnych pieniędzy.

          - Na panice wokół nowego wirusa grypy z pewnością zarobią producenci
          szczepionek, ale nie tylko. Na przykładzie Ukrainy widać, że ogromną
          popularnością cieszą się także wszelkie leki na grypę i
          przeziębienie oraz np. maseczki ochronne. Co prawda, noszenie ich
          jest wskazane jedynie w sytuacjach, kiedy mamy bezpośredni kontakt z
          chorym, np. w szpitalu. W pozostałych przypadkach wręcz zwiększają
          one ryzyko zachorowania, bo na maseczce zbiera się skroplona ciepła
          para wodna z ust, czyli stwarzamy sami sobie idealne środowisko dla
          rozwoju drobnoustrojów. Maseczki dają jednak pozorny komfort
          psychiczny, stąd tak duże zainteresowanie, braki w aptekach itp. –
          mówi Andrzej Kraska, dyrektor sprzedaży w firmie IMS Health Poland.



          Zbigniew Kowalski, konsultant rynku farmaceutycznego, partner
          zarządzający w firmie Zbigniew Kowalski & Partnerzy również uważa,
          że emocje wokół nowego wirusa grypy dają żniwa całej branży
          farmaceutycznej.

          - Zarabiają apteki i producenci leków, np. sprzedaż witaminy C w
          porównaniu do tego samego okresu zeszłego roku wzrosła o 270%. W
          polskich aptekach brakuje już maseczek ochronnych. Słyszałem też o
          przypadkach załatwiania sobie recept na lek Tamiflu, na wypadek
          zachorowania na grypę – zaznacza Zbigniew Kowalski.

          Zobacz wideo: Niektórzy z grypy się cieszą

          Wiele mówi się o szczepionkach na nowy wirus grypy. Ale gdy już się
          pojawi, czy Polacy masowo się zaszczepią? Niekoniecznie.

          - Szczepionki na grypę sezonową są dostępne bez żadnego problemu, a
          i tak szczepi się jedynie około 5% populacji. Ciągle pokutują u nas
          przesądy, że szczepionka może zaszkodzić, ze ktoś się zaszczepił, a
          potem zachorował. Najlepiej byłoby, gdyby jak najwięcej osób
          zaszczepiło się na grypę sezonową, a gdy będzie to możliwe – na
          A/H1N1 – podkreśla Zbigniew Kowalski.

          Na razie rząd nie ujawnia danych o liczbie zamówionych szczepionek
          ani o ich cenie. Zdaniem Zbigniewa Kowalskiego, chce zyskać czas na
          wynegocjowanie najlepszych warunków.

          - Rząd kupi szczepionki za pieniądze podatników, z kolei firmom
          farmaceutycznych zależy na jak największym zysku. Rozumiem interesy
          obu stron – zaznacza ekspert.

          Pod adresem szczepionek często pojawia się zarzut, że powstały pod
          dużą presją czasu i nie zostały odpowiednio przebadane. Nieznane są
          ich skutki uboczne i ewentualne zagrożenia wynikające z ich
          stosowania.

          - Nikt nie zna lepszego sposobu uchronienia się przed wirusem
          A/H1N1, więc decyzja o zakupie szczepionek to wybór mniejszego zła.
          Lepiej je kupić, nawet jeśli nie ma stuprocentowej pewności co do
          ich skuteczności, niż nie kupić wcale. Z punktu widzenia ochrony
          zdrowia i biznesu decyzja o kupnie szczepionek jest dobra. Niestety
          jest to też po trosze decyzja polityczna – rząd wyda publiczne
          pieniądze, więc krytyka ze strony opozycji jest nieunikniona – uważa
          Zbigniew Kowalski.

          O jakie pieniądze chodzi? Rynek samych szczepionek na grypę
          sezonową, czyli „ludzką”, był w zeszłym roku wart w Polsce ok. 40 –
          60 mln zł. Cena detaliczna jednej dawki szczepionki wynosiła 20-30
          zł, a sprzedało się ich ok. 2 mln.

          - Oszacowanie rynku szczepionek na A/H1N1 jest wyjątkowo trudne ze
          względu na to, że według mojej wiedzy, żaden z producentów nie
          zdecydował się na ujawnienie ceny detalicznej szczepionki. Według
          ogólnych szacunków, w ramach szczepień koordynowanych przez
          poszczególne rządy, zostanie kupionych 500-700 mln dawek. Przy
          założeniu, że cena tej szczepionki będzie na poziomie średniej ceny
          szczepionki sezonowej, czyli 4-5 dol., daje nam to wartość rynku 2-3
          mld dol. – szcuje Andrzej Kraska. I dodaje:

          - Producenci upierają się przy zakupach centralnych, rządowych i nie
          chcą „wypuścić” szczepionki na wolny rynek. Przyczyn tego stanu
          rzeczy należy się doszukiwać w chęci zapewnienia sobie pewnego
          zysku. Wolny rynek zawsze wiąże się z niepewnością, czy firma
          sprzeda cały zapas wyprodukowany na dany sezon. Szczepionka na grypę
          ma ważność 1 roku i nie nadaje się na następny sezon, a więc
          niesprzedana część musi zostać zniszczona. W tym przypadku wszystko
          wskazuje na to, że firmy wybrały mniejszy zysk - negocjacje z
          rządami zawsze bowiem kończą się sporymi rabatami - ale za to pewny,
          bo żaden rząd po zakupie szczepionek już ich nie zwróci - mówi
          Andrzej Kraska.

          Producenci szczepionki na A/H1N1 to światowi giganci na rynku
          farmaceutycznym - Novartis, GlaxoSmithKline i Baxter. Obroty
          tych firm w obliczu światowej epidemii zwiększyły się kilkukrotnie.

          Martyna Mroczek
          Źródło: OnetBiznes


    • Gość: Chefarzt Re: Rozmowa z Arturem Ogińskim, dyrektorem Zakład IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.09, 22:50
      USA: 800 tys. szczepionek przeciw A/H1N1 zbyt słabych
      1 godz. 1 minuta temu (2009.12.15)
      fakty.interia.pl/raport/swinska-grypa/news/wycofuja-szczepionki-na-ah1n1-sa-za-slabe,1411946
      Służby medyczne w USA zdecydowały o wycofaniu ponad 800 tys. dawek
      przeznaczonej dla dzieci szczepionki przeciwko wirusowi grypy A/H1N1
      francuskiej firmy Sanofi-Pasteur. Cztery partie preparatu zawierają
      zbyt mało antygenów, przez co nie są tak silne jak być powinny.
      Amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC)
      zapewniło, że nie ma żadnych wątpliwości dotyczących bezpieczeństwa
      wycofanych szczepionek oraz że dzieci, które już zostały
      zaszczepione preparatami pochodzącymi z wycofywanych partii, nie
      będą musiały być ponownie szczepione.
      Szczepionki te były rozdystrybuowane w USA w ubiegłym miesiącu i
      większość z nich została już zużyta.

      Zdaniem CDC, "pomimo iż zawartość antygenu w tych partiach jest
      poniżej wyznaczonych limitów, zdecydowano, że istnieje niewielkie
      prawdopodobieństwo, aby odstępstwo to spowodowało znaczące obniżenie
      reakcji odpornościowej wśród zaszczepionych osób".

      Wycofywane preparaty to napełniane fabrycznie strzykawki
      przeznaczone do szczepienia dzieci poniżej trzeciego roku życia. Ich
      wadliwość wykryto podczas testów sprawdzających jakość produktów.

      Według szacunków CDC wirus A/H1N1 od czasu pojawienia się w marcu
      przyczynił się do śmierci 10 tys. Amerykanów. Z powodu zarażenia nim
      kolejnych 200 tys. trafiło do szpitali. Amerykańskie służby medyczne
      zalecają, aby przeciwko wirusowi zaszczepić dzieci i ich opiekunów,
      ludzi młodych, osoby z przewlekłymi chorobami takimi jak astma oraz
      personel medyczny.

      Szczepionki przeciwko wirusowi A/H1N1 dostępne są od października.
      Do tej pory do dystrybucji w USA wyprodukowano ich około 95 milionów.

      źródło informacji: INTERIA.PL/PAP
      ...
      Czy on po prostu widzi swoją bzdurę, ale próbuje trzymać fason?
    • Gość: kandydat na stanow czy wypada pojść w ślinę z kimś kto ma grypę świńs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.09, 09:32
      czy wypada pojść w ślinę z kimś kto ma grypę świńską czy lepiej nie?

      jeżeli my mamy, a ktoś nie, to nie (będzie to wielce nietaktowne)
      jeżeli my nie mamy, a ktoś ma, ale go nie znamy, to też nie (w końcu
      nie wiadomo kto to)
      jeżeli my nie mamy, a ktoś ma, ale go dobrze znamy, to tak, bo i tak
      można się zarazić (chyba, że go bardzo lubimy, to nie)
      jeżeli my mamy, a ktoś też ma, to jak najbardziej
    • Gość: kolega z wojska Re: Rozmowa z Arturem Ogińskim, dyrektorem Zakład IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.09, 12:06
      fakty.interia.pl/raport/swinska-grypa/news/szef-ryanaira-swinska-grypa-to-stek-bzdur,1299057
      Szef Ryanaira: Świńska grypa to stek bzdur
      Czwartek, 30 kwietnia 2009, (14:42)

      Szef tanich irlandzkich linii lotniczych Ryanair, Michael O'Leary,
      oświadczył, że świńska grypa jest "stekiem bzdur", wykorzystywanych
      przez przywódców politycznych, żeby odciągnąć uwagę od kryzysu
      gospodarczego.
      O'Leary powiedział na konferencji prasowej w Madrycie, gdzie
      przedstawiał nowe połączenia realizowane przez jego linie, że "cała
      ta historia ze świńską grypą" daje politykom "wymówkę, żeby
      debatować o innych sprawach niż źle zarządzana gospodarka i kryzys".
      Odpowiedział w ten sposób na pytanie o zgłoszoną dzień wcześniej
      przez Francję propozycję, by zawiesić połączenia lotnicze między
      Unią Europejską a Meksykiem.

      - Dużo więcej ludzi w Europie zginie dziś w wypadkach drogowych niż
      na świńską grypę, ale jakoś nie widzę, by władze francuskie czy
      europejskie robiły coś, by zakazać ludziom korzystania z dróg -
      kontynuował znany z kontrowersyjnych wypowiedzi O'Leary.

      W Meksyku, który jest uważany za ognisko epidemii, świńska grypa
      spowodowała na pewno siedem ofiar śmiertelnych
      -
      potwierdziło w czwartek Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i
      Kontroli Chorób (ECDC).

      W środę wieczorem Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła piąty
      stopień (w sześciostopniowej skali) zagrożenia pandemią, oceniając,
      że jest ona "nieunikniona".

      źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

    • Gość: szcze-piony Re: Rozmowa z Arturem Ogińskim, dyrektorem Zakład IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.10, 13:19
      Pandemia świńskiej grypy to fałsz? "Chodziło o to, żeby zarobić"
      wiadomosci.onet.pl/2109527,12,pandemia_swinskiej_grypy_to_falsz_chodzilo_o_to__zeby_zarobic,item.html
      Pandemia świńskiej grypy była fałszywa, a zamieszanie z tą chorobą
      miało na celu tylko jedno: dać zarobić, i to grube miliardy euro,
      międzynarodowym koncernom farmaceutycznym.
      Tak mocne oskarżenia pod adresem producentów szczepionek wysuwa
      Wolfgang Wodarg, przewodniczący podkomisji zdrowia Zgromadzenia
      Parlamentarnego Rady Europy. Jego zdaniem doszło do zmowy między
      koncernami a ekspertami Światowej Organizacji Zdrowia. Ci ostatni
      dali sygnał, że jest już pandemia, choć tak naprawdę takiego
      zagrożenia nie było.

      Wodarg, niemiecki socjalista, jest inicjatorem pomysłu przesłuchań
      ws. świńskiej grypy. Jego zdaniem między koncernami produkującymi
      szczepionki przeciw wirusowi A/H1N1 a specjalistami Światowej
      Organizacji Zdrowia mogło dojść do zmowy, a miliony ludzi narażono
      na kontakt z niebezpiecznymi szczepionkami. Przesłuchania w tej
      sprawie rozpoczną się pod koniec miesiąca.

      Wodarg wskazuje teraz na desperackie próby wielu krajów, które
      uwierzyły w zapewnienia specjalistów, że nadciąga pandemia, i
      zakupiły ogromne ilości szczepionek, z którymi nie wiedzą, co teraz
      począć. Tylko Brytyjczycy wydali na szczepionki miliard funtów, a
      szef tamtejszego NSZ Liam Donaldson kazał swym ludziom szykować plan
      ratunkowy na wypadek, gdyby świńska grypa zabiła 65 tys. ludzi.

      Szykowano nawet dodatkowe miejsca w kostnicach, przygotowywano
      wojsko na ewentualność zamieszek, do których mogłoby dojść po fali
      zachorowań. Te złowieszcze prognozy na szczęście się nie sprawdziły.
      Bo przypadków śmierci na Wyspach, związanych ze świńską grypą, jest
      ok. 250, a zwykli Brytyjczycy zdali sobie sprawę, że zagrożenie jest
      niewielkie i nie chcieli się masowo szczepić.
      ...
      W obliczu tych faktów wywiady z prominentami od profilaktyki i im
      podobnych (wodzirejów i beneficjentów zarazem) brzmią jak świński
      kaszel.
      Żaby nie zapomnieli o meningokokach, pneumokokach i raku szyjki
      macicy.

    • Gość: joł kolejne doniesienie o grypie: IP: *.realestate.net.pl 16.01.10, 15:53
      wiadomosci.onet.pl/2112612,12,wielkie_fiasko_szczepien_przeciwko_ah1n1,item.html
    • Gość: zdrowy Kronika wielkiej histerii - jak umarła pandemia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.10, 07:19
      25.03.2010 12:06/Der Spiegel, Katrin Elger, Jens Glüsing, Markus
      Grill, Veronika Hackenbroch, Jan Puhl, Mathieu von Rohr, Gerald
      Traufetter
      wiadomosci.onet.pl/1605123,720,1,kioskart.html
      Gigantyczna kampania zachęcająca do szczepień miała zagrodzić jej
      wstęp. Potem zaś okazało się, że śmiercionośne rzekomo wirusy były
      tylko dość niewinnymi zarazkami. Jak mogło dojść do tak przesadnej
      reakcji?
      (...)
      Krytycy pytali szyderczo, czy następnym razem nowa odmiana kataru
      również uznana zostanie za pandemię. – Czasami zastanawiamy się, czy
      WHO nie powinna nazywać się Światową Organizacją Histerii – zauważył
      Richard Schabas, były szef ds. zdrowia kanadyjskiej prowincji
      Ontario.
      (...)
      Pewne jest jedno: istniało lobby mające dobre koneksje w Genewie i
      ogromny interes w tym, by szósty stopień zagrożenia ogłoszony został
      jak najszybciej. Był to przemysł farmaceutyczny.
      (...)
      26 stycznia 2010: niemiecki parlamentarzysta Wolfgang Włodarg wyraża
      krytykę na forum Rady Europejskiej, że na całym świecie "miliony
      ludzi szczepi się bez żadnego powodu". Ogłoszenie pandemii przez WHO
      przyniosło koncernom farmaceutycznym 18 miliardów dolarów
      dodatkowego zysku. Roczne przychody ze sprzedaży jednego tylko leku
      przeciwgrypowego tamiflu wzrosły o 435 procent, osiągając wartość
      2,2 miliarda euro.
      (...)
      Być może wszyscy oni powinni wziąć przykład z Ewy Kopacz, polskiej
      minister zdrowia. Ta 53-latka jest z zawodu lekarką i należy do
      liberalnej Platformy Obywatelskiej. Ma opinię osoby, która nie boi
      się sporów i konfliktów. Gdy stała na mównicy podczas wielkiej
      dyskusji na temat szczepionek, jaka toczyła się w polskim Sejmie,
      miała na sobie jaskrawo czerwoną sukienkę, bojowy mundur. "Moim
      naczelnym obowiązkiem jako lekarza jest nikomu nie zaszkodzić" –
      powiedziała. Dlatego Polska, inaczej niż cała reszta Europy, nie
      kupiła szczepionki przeciwko świńskiej grypie.

      Przedstawiciele narodu szemrali, ale minister pozostała nieugięta.
      Czy moim obowiązkiem jest podpisywanie umów, które leżą w interesie
      Polski, czy tych, jakie powstały dla korzyści koncernów
      farmaceutycznych? – pytała retorycznie.

      W tej chwili Europa zazdrości jej tamtej niezłomności. W Polsce na
      świńską grypę zmarło 170 osób, znacznie mniej niż umiera corocznie
      na zwykłą sezonowa grypę.
    • Gość: Asparginian Kariera w TRW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.10, 16:54
      Kariera słowa "h..nia" w TRW.
      bo jak zagraniczni szefowie już się znudzą i czmychną do swego
      pięknego kraju to zarządzanie firmą jest przekazane polskim
      rodzimego chowu "menedżerom" i to oni wprowadzają sukcesywnie
      ch.u.j.n.i.e. do firmy.

      Takie oto polskie piekło, myślisz że tylko w urzędach albo w sejmie
      a tu nie również w filiach zagranicznych koncernów.
      Dlaczego w Angli szukają Polaków tylko do garów albo rozbioru
      kurczaków?
      Przecież mamy taką świetną opinię, dlaczego nie ściągają grupowo
      naszych kadr kierowniczych i zarządzających? bo dobrze wiedzą co oni
      by zrobili. Właśnie piekło w stosunkach mięzy ludzkich i ch..nie.

      forum.gazeta.pl/forum/w,279,70615230,71164936,Re_kariera_slowa_h_nia_.html

      Taka nowa świecka tradycja w TRW.
    • Gość: e-vaxigrip Re: Rozmowa z Arturem Ogińskim, dyrektorem Zakładu IP: *.vectro.com 06.10.11, 03:08
      Pora szczepień się zbliża, wypada chyba pomyśleć o pracownikach i koncernach farmaceutycznych?
      • Gość: .... Re: Rozmowa z Arturem Ogińskim, dyrektorem Zakład IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.11, 11:15
        jak chcesz to się zaszczep,czy ktoś Ci broni?
        • Gość: oi Re: Rozmowa z Arturem Ogińskim, dyrektorem Zakład IP: *.rev.masterkom.pl 07.10.11, 20:08
          To jest firma dla wiecznie uległych,albo normalnych inaczej.
    • Gość: szczypiński Re: Rozmowa z Arturem Ogińskim, dyrektorem Za-du IP: *.ecatel.net 29.10.11, 12:05
      Szczepionki na grypę mniej skuteczne niż sądzono

      Choć szczepionki przeciwko grypie nie są tak skuteczne, jak wcześniej szacowano, wciąż zapewniają najlepszą dostępną ochronę w okresie zwiększonej zachorowalności - informują medycy w artykule opublikowanym na łamach pisma "Lancet".

      Naukowcy oszacowali, że skuteczność szczepionek na grypę u dorosłych w wieku od 18 do 65 lat wynosi 59 proc. Nie ma natomiast rzetelnych danych, które pozwoliłyby ustalić ich skuteczność w przypadku osób po 65. roku życia.


      70 lat badań
      Swoje wnioski autorzy raportu opierają na meta-analizie 31 badań dotyczących szczepionek przeciwgrypowych.

      - Badania, które zaprezentowaliśmy są najlepszymi badaniami od 70 lat - twierdzi Michael Osterholm z Uniwersytetu Minnesoty (USA), który kierował pracami zespołu.


      Sprzeczne dane
      Z roku na rok skuteczność szczepionek ulegała zmianie, a bywały też takie lata, gdy nie znaleziono dowodów na ich skuteczność. Informacje te kontrastują z opublikowanym w ubiegłym roku raportem Cochrane Collaboration, międzynarodowej organizacji non-profit, z którego wynikało, że skuteczność szczepień u osób dorosłych wynosi 73 proc.


      Różnica w metodzie
      Podstawową różnicą pomiędzy obiema analizami był rodzaj badań, które zostały w nich uwzględnione. Osterholm brał pod uwagę jedynie prace, w których za potwierdzenie obecności wirusa u wcześniej zaszczepionego pacjenta przyjmowano wynik reakcji łańcuchowej polimerazy (wykorzystywana w diagnostyce klinicznej metoda powielania łańcuchów DNA w warunkach laboratoryjnych, ang. PCR).


      Niechętnie udoskonalają
      W przypadku analizy przeprowadzonej przez ekspertów z Cochrane Collaboration obecność wirusa sprawdzano za pomocą badania poziomu przeciwciał skierowanych przeciwko wirusowi grypy we krwi pacjentów.

      - Problem polega na tym - zauważa Osterholm - że poziom przeciwciał nie wzrasta zauważalnie w przypadku trzech na cztery osoby, które zachorowały na grypę mimo zaszczepienia się.

      Producenci szczepionek niechętnie inwestują w udoskonalanie swoich produktów, gdyż te dostępne obecnie na rynku są tanie, bezpieczne i zalecane dla osób w każdym wieku - dodaje badacz. Nie są to jednak, jego zdaniem, w żadnym stopniu szczepionki, których będziemy potrzebowali w przyszłości.

      PAP - Nauka w Polsce
      Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP
      facet.interia.pl/aktywnosc/news/szczepionki-na-grype-mniej-skuteczne-niz-sadzono,1714367
    • Gość: wesołych świąt Re: Rozmowa z Arturem Ogińskim, dyrektorem Za-du IP: *.onlinehome-server.info 22.12.11, 09:31
      Biedapraca
      22.12.2011, 07:18
      Na umowach tymczasowych pracuje już 27 proc. Polaków. To najwięcej w całej Unii - alarmuje "Gazeta Wyborcza" na podstawie raportu Komisji Europejskiej.

      Z raportu Komisji Europejskiej o zatrudnieniu wynika, że na umowach czasowych w Europie pracuje już 14 proc. ludzi, a Polska przewodzi Unii w stosowaniu tej formy zatrudnienia. Co więcej, liczba Polaków bez stałych umów szybko rośnie. Jeszcze dziesięć lat temu było ich jedynie 6 proc.

      Wśród młodych poniżej trzydziestki aż 65 proc. pracuje na umowach czasowych. Z raportu wynika, że aż 75 proc. Polaków decyduje się na umowy czasowe, bo nie mogą dostać innej pracy.

      Komentarze:
      ~Robeert Użytkownik anonimowy
      Oto cała Polska:
      1. Praca za najniższą krajową, bez stałej umowy, często na czarno bez zapewnienia podstawowych praw pracowniczych,
      2. bez znajomości nawet nie ma co wysyłać CV, i tak dla krewnych są przygotowane ciepłe posady, bez względu czy to firma prywatna cy państwowa,
      3. brak możliwości ... rozwiń całośćutrzymania się za zarobione pieniądze, często wybór jeść czy zapłacić za mieszkanie
      4. niedostosowane pensje do cen w sklepach, zarobki stoją w miejscu, toteż wartość realna pieniądza spada poprzez wzrost inflacji
      5. młody pracownik nie jest w stanie wynająć mieszkania, pójść na swoje, że o kredycie nie wspomnę
      6. studia przeszkadzają w podjęciu pracy, mój przykład z wczoraj cytuję: "pan ma wyższe wykształcenie, to większe aspiracje, nie nadaje się pan do fizycznej pracy, będzie pan za miesiąc szukać czegoś innego, skakać z kwiatka na kwiatek dziękujemy, nie przyjmiemy pana CV". Morał z tego taki, chcący pracować nie ma pracy
      7. ujemny przyrost naturalny, coraz mniej dzieci w szkołach, brak perspektywy zmian w tym zakresie
      8. zadłużenie poprzez pożyczki typu provident.
      9. brak pomocy ze strony Państwa, gdy szukam pracy w Urzędzie, to nigdy nic nie ma, a jak spytałem o inne oferty pracy, to dostałem wydrukowane strony internetowe, które znam po prostu kpina!
      10. pora zacząć działać, zmienić ten rząd i warunki życia bo tak dalej być nie może, że rządzący mają po 500 zł podwyżki, a ludzie głodują!!!
    • Gość: stary wiarus Dojdzie do wybuchu pandemii? Groźny wirus! IP: *.static.lovevps.com 22.01.12, 19:05
      dzisiaj, 13:40, PG / PAP

      39-letni mieszkaniec Guiyang (Kuejjang) w prowincji Guizhou na południu Chin zmarł w niedzielę na skutek zarażenia wirusem H5N1 ptasiej grypy - poinformowała agencja Xinhua. Jest to drugi w ciągu miesiąca przypadek śmiertelny tej choroby u ludzi w Chinach. Dotychczas drogą zarażenia H5N1 był bezpośredni kontakt ludzi z drobiem. Naukowcy obawiają się wybuchu pandemii, jeśli dojdzie do mutacji, która sprawi, że wirus będzie się mógł przenosić z człowieka na człowieka.

      Pierwszy zgon, również 39-letniego mężczyzny, zarejestrowano na przełomie roku w mieście Shenzhen w południowych Chinach. Mężczyzna miał najpewniej bezpośredni kontakt z drobiem. Był to pierwszy od półtora roku przypadek tej choroby odnotowany u ludzi w Chinach.

      Drugi zarażony, który zaczął gorączkować 6 stycznia, do szpitala w Guiyang trafił w ubiegły czwartek, lecz jego stan szybko się pogorszył i lekarze nie byli w stanie go uratować - pisze agencja AFP.


      W zeszłym tygodniu również w Wietnamie odnotowano pierwszy od 2010 r. przypadek zgonu na ptasią grypę w tym kraju. Ofiarą był 18-letni pracownik fermy drobiu.

      Ze względu na skalę hodowli drobiu w Chinach, są one uważane za kraj ryzyka. Według danych WHO od 2003 roku, gdy wirusa ptasiej grypy wykryto po raz pierwszy, na świecie stwierdzono około 570 przypadków tej choroby u ludzi, z czego ponad 330 zakończyło się śmiercią. Wirus występuje endemicznie w sześciu krajach - Bangladeszu, Chinach, Egipcie, Indiach, Indonezji i Wietnamie.

      źródło: wiadomosci.onet.pl/swiat/dojdzie-do-wybuchu-pandemii-grozny-wirus,1,5005163,wiadomosc.html

      ~Epidemia to dzieło ludzkie Użytkownik anonimowy
      niewielu z Was pewnie wie o tym, że szczepionka na świńską grypę powstała zanim wykryto chorobę, a wynaleziono ją i testowano w Polsce na 10 bezdomnych, którzy nie mieli żadnych rodzin, nie mieli ludzi którzy się o nich upomną, sprawę tą poruszyły niedawno dziennikarki z Holandii w Warszawie na kongresie gdzie byli ministrowie zdrowia z Polski usa i wielu państw europejskich oraz wielu ludzi z międzynarodowych korporacji farmaceutycznych .. gdyby to było kłamstwo to byłyby potężne procesy a nie stało się nic bo to prawda !! .. ale nie wierzcie w to, choć jest to prawda to nie wierzcie i żyjcie w nieświadomości wtedy będzie Wam się lepiej żyło
      pozdrawiam

      ~pandemia juz jest. Użytkownik anonimowy
      Naukowcy obawiają się wybuchu pandemii, jeśli dojdzie do mutacji...
      Do mutacji juz doszlo. W laboratorium. Pandemia tez juz zaplanowana.
      Pierwszym razem sie nie powiodlo tak jak zaplanowali wiec ulepszyli wirusa. Teraz powinno wiecej ludzi umrzec.
      Co prawda to dopiero dwa przypadki w Chinach. Ale... przeciez Chiny handluja z calym swiatem wiec na pewno wirus wydostanie sie z Chin i trafi do Europy albo USA.
      Moze ufo nas uratuje.
    • Gość: pracownik Re: Rozmowa z Arturem Ogińskim, dyrektorem Za-du IP: *.webair.com 11.02.12, 20:44
      W 2011 roku rynek leków sprzedawanych w aptekach osiągnął wartość 22,3 mld zł, czyli o 3,7 proc. więcej w porównaniu do wartości tego rynku w 2010 roku (wartości w cenach detalicznych brutto) - wynika z raportu IMS Health, niezależnej firmy badającej rynek farmaceutyczny.

      W tym samym okresie wartość rynku szpitalnego w porównaniu do roku 2010 wzrosła o 7,0 proc. i osiągnęła poziom 2,97 mld zł (wartości w cenach producenta netto).

      "Rok 2011 był drugim z rzędu, gdzie nie wstąpiła znacząca infekcja, czy jak to miało miejsce w 2009 roku pandemia grypy, która stymulowałaby dodatkowo wzrost wartości sprzedanych medykamentów" - podał IMS Health w raporcie.


      RYNEK LEKÓW NA RECEPTĘ WZRÓSŁ O 3,5 PROC. W 2011 R.

      W 2011 roku rynek leków na receptę (Rx) sprzedawanych w aptekach osiągnął wartość 17,2 mld zł, czyli o 3,5 proc. więcej w porównaniu do wartości tego rynku w 2010 roku (wartości w cenach detalicznych brutto).

      "Niewątpliwie, ogromny wpływ na wartość rynku w 2011 roku miała zapowiedź wprowadzenia w życie ustawy refundacyjnej oraz przewidywane zmiany na liście leków refundowanych. Nowa ustawa wprowadziła między innymi sztywne ceny i marże oraz całkowity zakaz rabatowania leków refundowanych - nie tylko w bezpośredniej odsprzedaży do pacjenta, ale i w całym łańcuchu dystrybucji leków: producent - hurtownia - apteka" - podał IMS.

      "Spowodowało to pod koniec roku niepewność finansową dla podmiotów działających na rynku farmaceutycznym. Obawiano się, iż w przypadku znaczących obniżek cen leków, ustalonych w trakcie negocjacji cenowych, produkt, którego cena dla pacjenta byłaby nie do przyjęcia z powodu dużej dopłaty, w porównaniu na przykład do ich odpowiedników, a dodatkowo hurtownia, czy apteka nie mogłaby zmienić tej ceny, musiałby zostać wliczony w straty i znacząco obniżyłby rentowność przedsiębiorstw. Dlatego poszczególni gracze na rynku bardzo ostrożnie podchodzili - szczególnie w końcówce roku - do obrotu lekami refundowanymi" - podała spółka.

      W obliczu wielkiej niewiadomej pacjenci masowo szturmowali apteki chcąc wykupić leki jeszcze po starych cenach, nie czekając na nowe ceny w obawie przed podwyżkami.

      RYNEK LEKÓW BEZ RECEPTY WZRÓSŁ O 6,8 PROC. W 2011 R.

      W 2011 roku wartość sprzedaży produktów bez recepty (OTC) z aptek do pacjentów wzrosła wartościowo o 6,8 proc. (wartości w cenach detalicznych brutto) do 7,94 mld zł i 10,3 proc. w sprzedaży z hurtowni do aptek (wartości w cenach producenta netto).

      "Tendencja wzrostowa utrzyma się również w 2012 roku ze względu na wpływ nowej ustawy refundacyjnej, która powoduje spadek rentowności na lekach refundowanych, które odpowiadają za ok. 1/3 obrotu wartościowego statystycznej apteki. Apteki w tym samym czasie będą musiały odrobić część strat na produktach dostępnych bez recepty (OTC, suplementy, dermokosmetyki, artykuły medyczne, artykuły spożywcze)" - podał IMS.

      "Wciąż głównym motorem wzrostu rynku OTC jest cena, oraz skutecznie lansowane nowe kategorie/produkty, a w przypadku suplementów diety szczególnie dużą rolę odgrywają nowe produkty i warianty. Obserwujemy wciąż podwyżkę cen kompensującą spadek organicznej konsumpcji. Zarządzanie ceną w 2012 będzie kluczowe. Jeśli firmy OTC nie zrobią tego metodycznie same, inicjatywę przejmą farmaceuci poszukujący straconej marży z produktów refundowanych Rx. Dodatkowo wśród firm o mieszanym biznesie Rx/OTC należy się spodziewać rabatowania na OTC, aby utrzymać się na półce wśród produktów Rx" - podano.

      Liderami wzrostu na rynku OTC są głównie firmy lokalne (czasami dość małe), które skutecznie w prowadziły dość dużo nowości. Rosnące dynamicznie w siłę sieci apteczne (w def. IMS grupy zakupowe i programy lojalnościowe hurtowni nie są siecią) i ich skuteczność (większa niż w przypadku aptek indywidualnych) stają się w 2011 roku bardzo ważnym partnerem handlowym. Część firm OTC buduje już tu swoją przewagę. Dodatkowo nowa ustawa wzmocni ich pozycję.

      Według IMS Health w 2012 roku sieci posiadające powyżej 5 aptek mogą osiągnąć między 40 proc. a 50 proc. udziału w wartości sprzedaży na rynku OTC.

      "Nowa ustawa daje duże szanse na wzrost znaczenia produktów będących poza refundacją, głównie OTC, gdzie możliwe jest sterowanie ceną i marżą z poziomu apteki i hurtowni. Stąd obserwujemy coraz większe zainteresowanie segmentem OTC wśród firm, której do tej pory operowały tylko w segmencie Rx" - czytamy również w raporcie.

      WPŁYW NOWEGO PRAWA NA RYNEK LEKÓW REFUNDOWANYCH W 2012 ROKU

      IMS podaje, że na nowych listach refundacyjnych zmieniły się zarówno ceny zbytu (w konsekwencji również ceny detaliczne) wynegocjowane przez Ministerstwo Zdrowia z producentami, sposób wyliczania typu odpłatności (według kosztu i czasu trwania terapii), jak również sposób wyznaczania limitu, który oparty będzie o cenę leku domykającego 15 proc. udziału ilościowego liczonego według DDD (dobowych dawek dziennie - PAP) w danej grupie limitowej.

      Poziom wydatków NFZ i pacjentów będzie kształtowany dodatkowo przez sztywne ceny i sztywne marże, strukturę produktową grupy limitowej oraz strukturę konsumpcji w danej grupie, która będzie wpływała w kolejnych miesiącach roku na wysokość limitu finansowania. Oznacza to, że cena leku będzie miała mniejszy wpływ na kształtowanie się faktycznych kosztów NFZ i odpłatności pacjentów niż dotychczas.

      "Przełomowym momentem w 2012 roku na rynku leków na receptę będzie miesiąc maj, kiedy to Ministerstwo Zdrowia opublikuje kolejne listy refundacyjne, gdzie podstawę do limitu wyznaczać będą udziały rynkowe produktów, które były obecne na listach z 29 grudnia 2011 roku. Podkreślić należy iż z blisko 3500 produktów będących na listach refundacyjnych do końca grudnia 2011 roku, po wejściu w życie nowych list zostało ich już tylko blisko 2500 oraz zakazana została refundacja metodą ułomną" - czytamy w raporcie.

      Wcześniej IMS Health informował, że wartość sprzedaży hurtowni farmaceutycznych do aptek wzrosła w całym 2011 roku o 4,8 proc. do 23,3 mld zł.

      komentarz:
      ~sondor Użytkownik anonimowy
      Po kolejnej podwyżce, jeden z prominentów "niesłusznej" Polski pyta przechodnia jak mu się żyje, ten odpowiada że bardzo dobrze, no a jak będą następne podwyżki, to jak będzie wam się wiodło - jeszcze lepiej odpowiada pytany, to kim wy jesteście z zawody? pyta - grabarzem odpowiada pytany.
      To samo może mieć z polskim pacjentem - jedynie grabarz na nim zarobi jak tak dalej pójdzie , a nie przemysł farmaceutyczny - nie będzie już komu kupować leków. Do tego dochodzi polityka NFZ - to co robią to woła o pomstę - tylko teraż gdzie - bo do nieba już nie, bo jesteśmy za biedni , a i tam lubią bogatych. O cenach leków wiem coś niecoś gdyż sam je kupuję już od 30 lat, wzrosły ceny i to niepomiernie.

      Jak wygląda plan szczepień?
    • Gość: old worker Re: Rozmowa z Arturem Ogińskim, dyrektorem Zakładu IP: *.grcworldwide.com 04.03.12, 21:39
      Chwalą was znowu w internecie:
      Gość portalu: obserwator napisał(a):
      > Zrobią z nas pracowników-robotów?!

      Już zrobili:
      zwykły obóz pracy, np. Polontex
      z językiem obozowym angielskim TRW, Berger, Guardian


    • Gość: chorowity Re: Rozmowa z Arturem Ogińskim, dyrektorem Zakładu IP: *.pl 03.06.12, 15:45
      Czy wszyscy są zdrowi a zarząd gotowy na odparcie następnej epidemii?
      • Gość: gosc Re: Rozmowa z Arturem Ogińskim, dyrektorem Zakład IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.12, 18:13
        nie wchrzaniajcie sie do prywatnego folwaku dyrektora i kierownikow bo komu chca dac zarobic to daja a na wszystko i tak wezma z wydajnosci roboli Tym mozna zabierac wszystko bo wiekszosci to prymitywy na zwiazek szkoda 30 zlotych ale jak mu dadza pare procent premi mnie j to jest ok,poplacza miedzy soba i tyle Zaloga wytresowana, szkoda ze na jakis jubileusz smyczy nie dadza bo by mozna bylo tych najlepszych po zakladzie prowadzac
    • Gość: popieralski Re: Rozmowa z Arturem Ogińskim, dyrektorem Zakład IP: *.com 05.08.12, 21:10
      Prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej.
      W TVN-ie czy Polsacie pewnie o tym cisza...
      Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP” zaprasza do włączenia się w organizację debaty na temat nowelizowanych dwóch ustaw, epidemiologicznej i o PIS, zawierających kontrowersyjne zapisy, np. możliwość obowiązkowego szczepienia nie tylko dzieci, ale i dorosłych, nawet przy użyciu przymusu bezpośredniego, ograniczenie dostępu do statystyk o chorobach zakaźnych i NOP czy ograniczenie nadzoru nad PIS przez Min. Zdrowia.
      Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP” i Stowarzyszenie „Grupa Lokalnych Inicjatyw Podlaskich” zapraszają wszystkie organizacje społeczne do włączenia się w organizację debaty publicznej u Prezydenta Komorowskiego, poświęconej ustawie, która daje możliwość bezpośredniej ingerencji w zdrowie nasze i naszych dzieci poprzez przymusowe procedury medyczne.

      Sejm i Senat przyjęły ustawę o zmianie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (druk senacki nr 141, druki sejmowe nr 293 i 416). W toku prac parlamentarnych, pomimo wielu apeli środowisk naukowych, rodzicielskich, oraz organizacji pozarządowych nie doszło do merytorycznej publicznej debaty na temat konsekwencji proponowanych zmian. W efekcie, niemal w ciszy komisji sejmowych, pod pretekstem „ujednoliceń i dopasowania” przyjęto ustawę, która fundamentalnie zmieni obraz szczepień i uprawnień inspekcji sanitarnej w Polsce.

      Głównymi beneficjentami ustawy są korporacje medyczne, a metoda prawna wybrana przez zwolenników ustawy budzi zasadnicze zastrzeżenia: uniemożliwiła poznanie przez opinię publiczną nowych propozycji, takich jak możliwość obligatoryjnego szczepienia dorosłych Polaków, praktyczny monopol inspekcji sanitarnej na dane epidemiologiczne, wycofanie refundacji zgłoszeń niepożądanych odczynów poszczepiennych czy znaczne ograniczenie zakresów działalności sanepidu regulowanych rozporządzeniami Ministra Zdrowia (szczegóły w załącznikach). Tej i podobnej rangi zmiany wprowadzono niemalże po kryjomu, pod osłoną Euro 2012 i płaszczykiem nieistotnych zmian w ustawach. Konstytucjonaliści wyrażają również obawy, że wprowadzane zmiany naruszają konstytucyjne gwarancje wolności obywateli.

      forum.gazeta.pl/forum/w,55,137889065,137963770,Komorowski_podpisal_ustawe_o_szczepieniach.html
    • Gość: leczący Sezonowa grypa w Polsce co roku pochłania ponad IP: *.warez-host.com 07.10.12, 14:54
      Sezonowa grypa w Polsce co roku pochłania ponad 600 mln zł

      Polacy wirusów i ewentualnych powikłań się nie boją. Na grypę szczepi się zaledwie około 4 proc., o wiele mniej niż w innych krajach Europy

      W ostatnim tygodniu września zachorowało w Polsce na grypę 27 tys. 864 osób - podał Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego. Tak zaczyna się sezon grypowy - tydzień wcześniej zachorowań było o kilka tysięcy mniej.

      Wirus istnieje przez cały rok, ale atakuje głównie od jesieni do wiosny, bo w lecie jesteśmy bardziej odporni na zakażenie. Najskuteczniejszą metodą wzmocnienia odporności jest szczepienie. Tym różni się od szczepionek przeciw innym chorobom, że odporności nie nabywa się na kilka czy kilkadziesiąt lat. Wirus grypy nieustannie się mutuje i co roku atakuje inny jego typ. Co roku więc WHO przewiduje, jaki typ wirusa może dominować na świecie, i zgodnie z tymi wytycznymi producenci przygotowują szczepionki.

      W tym roku - twierdzą specjaliści - szczególnie warto się zaszczepić, bo szczepionka bardzo istotnie różni się od tych z poprzednich lat - jest kombinacją trzech wirusów.

      Efekt Kopacz

      Ale Polacy szczepionek przeciwko grypie nie lubią albo nie za bardzo wierzą, że zachorują. Sądząc po ilości sprzedanych preparatów co roku szczepi się około 4 proc. A przed 2009 r. szczepiących się było około 8 proc. Skąd ten spadek?

      Według lekarzy to efekt uboczny sławnej świńskiej grypy. Ówczesna minister zdrowia Ewa Kopacz nie kupiła - w przeciwieństwie do innych krajów UE - wyprodukowanych na gwałt szczepionek. I została później za to na międzynarodowym forum pochwalona.

      Była to jednak sytuacja wyjątkowa i chodziło o gigantyczną liczbę szczepionek. Gdy sami decydujemy, czy wydać około 30 zł na szczepionkę albo skorzystać z darmowego szczepienia, które organizuje nasz pracodawca czy lokalny samorząd, warto pamiętać, że grypa może mieć poważniejsze konsekwencje niż tydzień leżenia w łóżku.

      Powikłania pogrypowe często wcale nie są przez chorych kojarzone z grypą. Ale aż 25 proc. zawałów serca przypisywane jest infekcji wirusowej górnych dróg oddechowych, szczególnie infekcji grypowej. Udary mózgu też mogą być jej efektem tej infekcji. Dzieciom po przechorowanej grypie grozi głuchota, do końca życia.

      Osoby z obniżoną odpornością są szczególnie narażone na powikłania. Należą do nich

      kobiety w ciąży, ludzie powyżej 65. roku życia i przewlekle chorzy - na cukrzycę, nadciśnienie, choroby serca (i to niezależnie od wieku) oraz dzieci.

      Jak podała niedawno dr Patricia Blank z Instytutu Medycyny Społecznej i Prewencyjnej w Zurychu, w Wielkiej Brytanii co roku szczepi się 70 proc. ludzi po 65. roku życia, we Francji 65 proc., w Hiszpanii 64 proc., w Irlandii 63 proc., a w Polsce zaledwie 14 proc. A to i tak więcej niż Polska średnia - wspomniane około 4 proc. Bo o seniorów dbają samorządy - coraz więcej gmin decyduje się fundować szczepienia. Robią tak, ponieważ to się opłaca.

      Przykładem są Kielce, które zapraszają na darmowe szczepienia od ośmiu lat. - Najpierw szczepiliśmy osoby powyżej 70. roku życia, a z czasem obejmowaliśmy coraz młodsze osoby. Od trzech lat ze szczepień mogą korzystać osoby powyżej 55. roku życia - informuje Andrzej Włoch z Urzędu Miasta w Kielcach. I dodaje, że urzędnicy przesuwali granice wieku po namowach samych mieszkańców, którzy zauważyli, że po szczepionce zachorowań jest mniej. Rocznie miejski budżet na szczepionki przeciw grypie wydaje 400 tys. zł. Ze szczepień co roku korzysta 10-12 tys. osób. To co trzeci-czwarty mieszkaniec miasta po 55. roku życia.

      Brytyjczycy, którzy w całym kraju obejmują szczepieniami osoby z grup ryzyka, obliczyli, że pozwoliło im to uniknąć 1,2 mln zachorowań w jednym tylko sezonie.

      Ogon Europy

      Dlaczego warto walczyć o mniejszą liczbę zachorowań na "banalną grypę"? Bo jeśli policzyć koszt zwolnień lekarskich, zgonów, rent, konieczności opieki nad chorymi członkami rodziny, to okazuje się, że co roku grypa kosztuje społeczeństwo ponad 600 mln zł. Taki raport zaprezentował niedawno Łukasz Zalicki z firmy Ernst & Young. Korzystał z danych ZUS i kwota ta dotyczy wyłącznie osób pracujących. Podał też, że roczne koszty dużej epidemii grypy mogą sięgać nawet 5 mld zł. Duża epidemia zdarza się w Polsce średnio raz na pięć lat.

      Z raportów Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego wynika, że w ostatnim sezonie grypowym 2011-12 zachorowało w Polsce na grypę lub choroby grypopodobne ponad 1 mln Polaków. Raporty powstają na podstawie zgłoszeń lekarzy do stacji sanitarno-epidemiologicznych.

      Prof. Lidia Brydak, kierownik Krajowego Ośrodka ds. Grypy, uważa, że zachorowań było więcej: - Nie wszyscy lekarze zgłaszają zachorowania i nie wszyscy chorzy zgłaszają się do lekarza, niektórzy chcą grypę przechodzić. Trzeba być realistą. Tak niski poziom wyszczepialności daje nam mało zaszczytne przedostatnie miejsce w Europie.

      Na dofinansowanie szczepień przez Ministerstwo Zdrowia raczej nie ma co liczyć. W Polskim kalendarzu obowiązkowych szczepień nie ma bowiem wciąż kilku, które w zachodniej Europie są standardem.

      Obowiązkowo, a więc bezpłatnie, szczepi się dzieci przeciwko 10 chorobom: gruźlicy, WZW B, błonica, tężec, krztusiec, inwazyjne zakażenie haemofilus influence b, polio, odra, świnka i różyczka.

      Oprócz tego istnieją szczepienia zalecane. Zalecane to nie znaczy mniej potrzebne, tylko takie, na które minister zdrowia nie ma pieniędzy, np. pneumokoki czy meningokoki. Koszt takich szczepień pokrywają rodzice z własnej kieszeni.

      Na Słowacji, w Czechach, na Węgrzech szczepienie na pneumokoki dla najmłodszych dzieci jest bezpłatne. W Polsce Ministerstwo Zdrowia ufundowało szczepionki tylko dla dzieci z grup ryzyka.

      I znowu można pochwalić Kielce. Podczas niedawnego Forum Ochrony Zdrowia w Krynicy dr Paweł Grzesiowski, wakcykolog, opowiadał o kolejnej szczepionkowej inicjatywie tego miasta - przeciwko pneumokokom. Samorząd od pięciu lat szczepi nowo narodzone dzieci. I ma efekty. Okazało się, że o ponad 80 proc. spadły zachorowania na zapalenie płuc wśród szczepionych dzieci i - co zaskoczyło samych badaczy - o 40 proc. spadła liczba zachorowań wśród nieszczepionych dorosłych. Dorośli nie zarażali się od dzieci.

      Efekt zdrowotny tej akcji trudno przecenić. Ale podliczono i efekt finansowy. Szczepionych było 1000 dzieci rocznie, na co miasto wydawało 300 tys. zł. Pięć lat kosztowało więc budżet miasta 1,5 mln zł. Oszczędności, jaki przyniósł spadek liczby chorujących przekroczyły zaś 2,5 mln zł. Szkopuł w tym, że pieniądze wydał samorząd, a oszczędził na wydatkach NFZ.


      Co może zrobić grypa Według Światowej Organizacji Zdrowia każdego roku na świecie wirusa sezonowej grypy łapie (według różnych szacunków) od 330 mln do 1,5 mld ludzi. Około miliona umiera z powodu pogrypowych powikłań. Do tych najczęstszych należą zapalenie płuc lub oskrzeli, zapalenie ucha środkowego, zapalenie zatok obocznych nosa. Rzadko, ale jednak mogą zdarzyć się zapalenie mięśnia sercowego i opon mózgowych.

      Jeśli jesteś młody i zdrowy, grypa jest dla ciebie mniej groźna. Ale dla małych dzieci, osób po 65. roku życia oraz cierpiących na choroby przewlekłe może być śmiertelna. Powodem jest niewykształcony (u dzieci) lub osłabiony (u starszych) układ odpornościowy.

      Osób zmagających się z chorobami przewlekłymi jest w Polsce kilka milionów. Grypa szczególnie szkodzi tym cierpiącym na dolegliwości układu oddechowego (astma, przewlekła obturacyjna choroba płuc), a także osobom z problemami kardiologicznymi czy cukrzycą. Śmiertelność z powodu grypy i jej powikłań u pacjentów kardiologicznych jest pięć razy wyższa niż u pozostałych osób! Szczepienia obniżają ryzyko hospitalizacji i śmierci.

      Chorzy na cukrzycę po szczepieniu przeciwko grypie o 70 proc. rzadziej wymagają hospitalizacji. O tyle samo procent można obniżyć ryzyko zgonu u pacjentów chorych na astmę i przewlekłą obturacyjną chorobę płuc. Nawet jeśli osoby cierpiące na kłopoty z układem oddechowym wyleczą si
Pełna wersja