fly79
20.10.09, 14:26
Kancelaria Pani Marczuk-Pazury miała być mediatorem ws. prywatyzacji
wydawnictwa - okazało się, że chce je kupić podstawiony agent, któremu Państwo
wystawiło certyfikat potwierdzający wiarygodność a łapówkę podrzuca w kawiarni
spiesząc się na samolot, po roku znajomości z wkręcaną osobą (bo nigdy nie
podejrzewaną o branie łapówek - więc na jakiej podstawie???).
Okazuje się, że w Polsce można wszystko, jak się chce, tylko nie każdy na tym
korzysta.
Mediacje w Polsce to nie rozmowa z samobójcą na dachu, tylko wyroki w sądzie i
arbitraże. W Polsce nikogo nie można przekonać, bo każdy ma rację!