Praca tylko po znajomości

29.10.09, 23:18
Niewiarygodne ale prawdziwe. Mało ofert pracy... Pracodawcy maja miliony
potencjalnych pracowników...Jeszcze te płace to jest jakaś chora manipulacja.
    • Gość: ja Re: Praca tylko po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 23:39
      Ja tez tak myślałem, ale udało mi się znaleźć bardzo fajną pracę nie po
      znajomości co jest dowodem na to, że jednak się da, ale trzeba cierpliwie szukać
      i podnosić swoje kwalifikacje.
      • dyziek_o Re: Praca tylko po znajomości 30.10.09, 06:46
        .......solidarność! solidarność! solidarność!...........etc,etc.
      • Gość: gosc-wyga Re: Praca tylko po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 09:03
        od kilku lat składam papiery do róznych firm i powiem ci ze masz
        szczescie.
        moze zapodasz niekoniecznie na forum gdzie taka prace bez znajomosci
        masz, domyslam sie nie nie masz pracy na pół etatu!?
        • angrusz1 Re: Praca tylko po znajomości 31.10.09, 19:14

          No właśnie .
          Zdecydowana większość ludzi tu w Częstochowie ( a czy tylko tu ?? )
          ma zdanie podobne .
          Więc po co się starać , studiować na dobrej uczelni , potem drugi
          kierunek , studia podyplomowe , jezyki - toefl - ,aby potem
          usłyszeć " Przykro nam , znaleźliśmy lepszego " . Lepszego ??? Bo
          był pociotkiem X albo chrześniakiem Y .
          I to był jego atut nie do przebicia .

          Smutne to .
          No ale są niektórzy - ważniacy - co ciągle przed kamerą będą
          trąbić , że to kwalifikacje się liczą .
          • Gość: eh Re: Praca tylko po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 20:16
            bo pchales sie na studia a w polu nie ma kto pracowac
          • pluto37 Re: Praca tylko po znajomości 01.11.09, 02:04
            ANGRUSZU!!!
            Ciebie to nie dotyczy.
            Studiowales na niezlej uczelni i okazalo sie, ze pomogly ci studia
            jedynie do przemytu. Jak sie skonczylo to okazalo sie, ze
            umiejetnosci nie starczylo, zeby zostac zawodowym pilotem.
            Zaliczyles hute, ale okazalo sie, zes zwykly nieuk i na robocie
            znasz sie jak eskimos na powozeniu zaprzegami.
            Zalapales sie na zapchajdziure jezykowa w kilkunastu szkolach, ale
            jak sie na tobie poznali, to nikt umowy nie chcial przedluzyc, bo
            umijetnosci do nauczania ZERO, a i jezykowe tez karTOEFlane, cos
            demonstrowal na forum.
            Tak, ze i tak mimo, zes paprok to nie powinienes narzekac.
            Zawsze mozesz dorabiac za lektora niedzielnego i katechete.
            Bo te twoje kwalifikacje nadaja sie jedynie do zatrudnienia w
            strozowce.
    • Gość: angrusz1 Trzeba być IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 06:59
      posłem .
      Jakiś tam poseł ma żonę zatrudnioną w KGHM i to z pensją ponoć 6
      tys .
      Z tym,że żona ma problemy zdrowotne no i wychowuje dzieci i od dwóch
      lat nie pojawia się w pracy .
      Ale angaż ma .
      Wrócić może i kasa niezła będzie .

      No ale dla zwykłego Kowalskiego takiego stanowiska nie ma .
      I to nie tylko w Częstochowie .
      • jacoobs Re: Trzeba być 30.10.09, 07:22
        Nie jakiś poseł , tylko poseł Hoffman z PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI,
        twojej partii angruszu.
        Teraz już wiesz czemu ludzie nie wierzą tym obłudnikom, którzy mają
        pełną gębę pięknych frazesów, a w rzeczywistości ...
        • Gość: tata Re: Trzeba być IP: *.net.stream.pl 30.10.09, 08:48
          Od chwili uprawomocnienia "pomroczności jasnej" wszyscy będący przy władzy LUB
          NA WYSOKICH STOŁKACH robią JAWNIE co chcą i to w blasku prawa. Przynależność
          partyjna akurat nie ma tu nic do rzeczy bo robią (i robili ) to ludzie z lewicy
          i prawicy. Po prostu mają układy( "ty mnie to ja tobie tamto") i KASĘ na
          znalezienie odpowiedniej interpretacji prawa dla swoich potrzeb.
          W naszym krajowym wydaniu to będzie że" wszyscy ludzie są równi tylko niektórzy
          równiejsi"
      • pluto37 Re: Trzeba być 01.11.09, 02:07
        angruszu!!!
        To posel z TWOJEJ partii.
        ZGLOS to na zebraniu wodzowi partyjnemu, ze posel PiSu Hofman z zona
        tna numery jak za komuny i ze to jest brzydko.
        • Gość: czestoch Re: Trzeba być IP: *.adsl.inetia.pl 02.11.09, 00:43
          Pluto37, masz jeszcze wszystkie zęby na miejscu??
    • Gość: [] Najważniejsze, że emeryci mają pracą IP: *.apus-net.pl 30.10.09, 09:02
      Najważniejsze, że emeryci mają pracę. takie jest polskie prawo, że
      lepiej zatrudnić emeryta i nie płacić od niego podatków niż młodego
      człowieka. młodemu człowiekowi opowiada się bajeczki, że nie ma
      doświadczenia. mam nadzieję, że emeryci założą rodziny, skoro
      pobierają emeryturę i pensję. chory kraj.

      "(...)Prawdziwy dramat: w ciągu roku ponad 22 tysiące świeżo
      upieczonych absolwentów nie znalazło pracy - alarmuje "Puls
      Biznesu". Jako główny powód - oprócz kryzysu - wskazuje
      niedopasowanie oferty szkół do potrzeb gospodarki.
      Jak pisze gazeta, powołując się na dane GUS, przez ostatni rok
      bezrobocie wśród absolwentów skoczyło o 44 proc. Kryzys najboleśniej
      uderza w młodych ludzi. To dużo większy wzrost bezrobocia niż w
      całej populacji Polaków, gdzie grono osób bez pracy powiększyło się
      o 17 proc. (...)"
      http://www.tvn24.pl/12692,1619266,0,1,22-tys-absolwentow-nie-dostalo-
      pracy,wiadomosc.html
      • Gość: angrusz1 Re: Najważniejsze, że emeryci mają pracą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 09:50

        Do gościa [ ] :

        Jest coś na rzeczy .
        Skoro przy zatrudnianiu emeryta nie trzeba płacić pewnych składek (
        podatki każde ) no to on jest tańszy .

        Przypominam , że tak grupa zawsze sama siebie nazywa "
        najsłabszymi " a dziennikarze to chętnie powtarzają ( mimo dopłat z
        budżetu do ZUS np 45 mld zł w przyszłym roku , no i z tym związanym
        pompowaniem , rewaloryzacją rent i emerytur - choć kasy ze składek
        nie ma na to )
        Natomiast młodą rodzinę , nawet gdy oboje małżonkowie mają pracę ,
        ale za pensje 1200 netto każde , to już są uważani za krezusów .

        Absolwenci nie dostosowani do wymagań rynku pracy - no cóż trudno
        tak z dnia na dzień otwierać klasę w jakimś technikum ( bo te szkoły
        uczą zawodu ) według aktualnego popytu na rynku .
        Ale .. ale jacy to absolwenci ? Po tym jak oni się uczą i jak
        podchodzą do swoich szkolnych obowiązków , to trudno się dziwić , że
        pracodawca woli zatrudnić kogoś i z doświadczeniem ale i kogoś
        bardziej obowiązkowego i mniej roszczeniowego ( ten , który
        popracuje kilka lat i do tego znajdzie się raz czy dwa na
        bezrobociu - choćby krótko - ten znacznie łagodzi swoje wymagania ) .

        No ale to młodzi tak gremialnie głosowali na partię i polityka,
        który obiecywał " cuda irlandzkie " .
        Jakoś nie wyszło .
        Ale to starsi ludzie wiedzą , że królewicze i tym podobne zdarzenia
        są w bajkach .
        • Gość: r Re: Najważniejsze, że emeryci mają pracą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 11:30
          a jakiez to cuda mozna przeprowadzic bez wladzy dyktatorskiej?
          Glupiej ustawy o usowaniu ciazy nie moga wprowadzic bo jest nagonka
          kosciola. O in vitro nie wspomne.
        • Gość: aykro Re: Najważniejsze, że emeryci mają pracą IP: *.chello.pl 01.11.09, 22:47
          od kiedy to emerytów lepiej jest zatrudniać? w czym lepiej? składek nie
          trzeba płacić? bzdura! kompletna bzdura! od każdego trzeba płacić
          składki i podatki, wyjątkiem są tylko studenci
    • Gość: angrusz1 Re: Praca tylko po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 07:05

      jeszcze raz .
      Czy już macie pracę ... was ten wątek nie interesuje ?
      • Gość: mimi Re: Praca tylko po znajomości IP: *.chello.pl 31.10.09, 23:01
        mam prace i mialem prace zanim nastaly rzady PISu, w trakcie ich trwania i
        pozniej za rzadow PO tez maialem i mam dalej prace. Jakos te wasze gierki na
        stolki nie przeszkadzaly mi w tym. Teraz tez mi angruszu nie wcisniesz ciemnoty
        ze jak z praca teraz trudniej to wina PO. Koncz nauczycielu polityczne gierki,
        rok szkolny w pelni, ucz mlode pokolenie tylko nie staraj sie im przemycic
        twojej filozofii bo wyjda ze szkoly jeszcze bardziej tepi niz wychodza teraz.
        Politycy jak nie beda przeszkadzac gospodarce to ta wytrzyma wiele.

        PS. Co twoj wspanialy rzad PISuarow razem z superministrem Giertychem zrobil dla
        ciebie oprocz obietnic i paru groszy do wyplaty? Niczym w tej kwesti jedni od
        drugich sie nie roznia (tak samo jak od tych trzecich i czwartych)
    • Gość: . Re: Praca tylko po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 19:40
      niestety nasza rzeczywistosc, zaraz zostane zjechana, ale....jestem absolwentką
      uczelni wyzszej..od dłuzszego czasu bezskutecznie poszukuje konkretnej
      pracy..niestety...mogłabym isc pracowac np w sklepie odziezowym, owszem, przez
      rok pracowałam, jednak chciałabym robic cos, co bedzie mi sprawiało
      satysfakcje...ktos tam ze znajomych "uruchomil" własnie swoja znajomosc do tego
      aby pomoc mi w uzyskaniu jakiegos konkretniejszego stanowiska - inaczej sie nie
      da..ilez mozna czekac?
      • Gość: Menel Re: Praca tylko po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 23:17
        Jednych pociesze, innych na pewno zmartwie - a to dlatego ze jednak
        sie da znalesc prace bez znajomosci w Czestochowie. Rynek nie jest
        zepsuty i kwalifikacje dla pracodawcy tez sie licza- szczegolnie w
        sprzedazy. A najczesciej po znajomosci to sie dostaje ciepla posadke
        za biurkiem, ze stala pensja i obsluga ksera i telefonu.

        Ja jak dotad ( a mialem juz 6 pracodawcow) nie potrzebowalem
        koneksji by pracowac, tak wiec glowa do gory, nie uzalajcie sie i
        nie biadolcie na forum.

        Wszedzie potrzebuja
        sprzedawca/handlowcow/opiekunow/przedstawicieli/doradcow czy jak by
        ich nazywac.
        • storima Re: Praca tylko po znajomości 01.11.09, 04:25
          Gość portalu: Menel napisał(a):
          Ja jak dotad ( a mialem juz 6 pracodawcow) nie potrzebowalem
          > koneksji by pracowac, tak wiec glowa do gory

          Gdy ktos jest dobry w swej profesji. To oczywiscie masz takie wyniki o ktorych
          piszesz.

          Uczciwie.
        • pluto37 Re: Praca tylko po znajomości 01.11.09, 06:29
          Menelu!
          Do tego co Storima dodam, ze gdybys mial takie "zdolnosci" jak
          angrusz, to tez nie mialbys sie czym chwalic w dziedzinie
          zatrudnienia.
          I tez straszylbys jak hallowinowe straszydlo po forach:))
          A praca po znajomosci byla jest i BEDZIE.
          Tylko najpierw trza cus" umic[:)], zeby miec WLASCIWE, albo samemu
          zorganizowac sobie robote.
          • Gość: Menel Re: Praca tylko po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 17:43
            Chyba jestem glupi, ale niech mi ktos powie- czy oni mnie obrazaja?
            • Gość: Sam Re: Praca tylko po znajomości IP: *.chello.pl 01.11.09, 19:32
              Nie. Są konstruktywnie krytyczni.
            • pluto37 Re: Praca tylko po znajomości 01.11.09, 20:06
              Gość portalu: Menel napisał(a):

              > Chyba jestem glupi, ale niech mi ktos powie- czy oni mnie
              obrazaja?

              Nigdy w zycie!!!!
              A nawet wrecz przeciwnie, bo i czemu mialbym?
              Skoro jest jak piszesz, tzn zes zdrow na ciele i umysle. I ze z
              zywotem wlasnem radzisz sobie jak kazdy zwykly smiertelnik.
              Wszystko jedno czy z sukcesem zbierasz zlom, czys dyrektorem wlasnej
              firmy, czy kims posrednim. Wazne zebys na chleb zarabial wlasnemy
              rencyma i byl zadowolony.

              Dlatego przeciwstawilem Cie angruszowi, ktory wiecznie jeczy,
              marudzi, a w gruncie rzeczy mimo duplomow do niczego sie nie nadaje.
              Poza tym, ze moglby dorabiac za bozyszcze wokol ktorego chodziliby
              praktycznie wszyscy i oddawali mu czesc za doznane meki i
              CALOKSZTALT:))))
              • Gość: js Re: Praca tylko po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 21:55
                Pluto. Angrusz ma wyprany mózg przez jedno ugrupowanie, nie potrafi myśleć
                samodzielnie, mysli tak jak jego kaczy wódz , ksiądz proboszcz, przeor w
                klasztorze i cała ta otoczka a jak ktoś mu to daje do zrozumienia za pomocą
                rzeczowych argumentów to chłopina sie obraża i potrafi wyzwać tak jak ta
                dzisiejsza młodzież z gimnazjów.
                Ja kiedyś dobrych kilka lat robiłem za przysłowiowe 1000 zł bo nie mogłem nic
                lepszego znaleźć. Robiłem, bo lepsze to było niż siedzenie w domu, a w wolnym
                czasie szukałem lepszej roboty i sie dokształcałem (nie w szkołach tylko
                samodzielnie, bo na szkoły nie miałem czasu i nie było mnie stać a nie chciałem
                być do tyłu). Potem jakimś trafem poszedłem na rozmowę do jednej firmy,
                pracodawca rzeczowo ze mną pogadał, zaproponował normalną wypłatę po czym chciał
                mnie od następnego dnia w pracy. Trzeba pracowac, nie narzekać, cierpliwie się
                dokształcać i szukać czegoś lepszego!
            • storima Re: Praca tylko po znajomości 04.11.09, 21:33
              pluto37 napisał:

              > Gość portalu: Menel napisał(a):
              >
              > > Chyba jestem glupi, ale niech mi ktos powie- czy oni mnie
              > obrazaja?
              >
              > Nigdy w zycie!!!!
              > A nawet wrecz przeciwnie, bo i czemu mialbym?
              > Skoro jest jak piszesz, tzn zes zdrow na ciele i umysle. I ze z
              > zywotem wlasnem radzisz sobie jak kazdy zwykly smiertelnik.
              > Wszystko jedno czy z sukcesem zbierasz zlom, czys dyrektorem wlasnej
              > firmy, czy kims posrednim. Wazne zebys na chleb zarabial wlasnemy
              > rencyma i byl zadowolony.
              >


              _
              PS. W kazdym tak jest zawodzie.
              Doceniaja twoja prace, osobowosc, rzetelnosc:
              beda do ciebie dzwonic, z nowymi propozycjami zamowien na dzielo.

              P.S.
              Wszystko jedno czys artysta rzemieslnik, inzynier, biochemik, nauczyciel.





              • Gość: czestoch Re: Praca tylko po znajomości IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.09, 22:16
                ...no i twoją durnotę
    • Gość: aykro Re: Praca tylko po znajomości IP: *.chello.pl 01.11.09, 22:57
      Ja właściwie każdą moją pracę otrzymywałem po znajomości. Z pierwszej
      uciekłem, bo pracodawca jak się okazało był i dalej jest psycholem...
      teraz odpowiadam za cały oddział firmy na Częstochowę, w tym zatrudniam
      pracowników, no ale jak przyjdzie "fachowiec" z dziesięcioletnim stażem
      to okazuje się że pisać na komputerze nie potrafi, a liczyć nawet za
      pomocą kalkulatora, jest dramat na rynku pracowników... i jeszcze
      rządania 1800 brutto... za co pytam????
      • Gość: n Re: Praca tylko po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 23:29
        dramat wśród pracodawców też jest w ortografii i pisowni, ostatnio dostałem
        odpowiedź z masą błędów i to w jednym zdaniu..........o zgrozo była to poważna
        duża firma.........

        Zacytuję przykład
        >i jeszcze
        > rządania 1800 brutto... za co pytam????

        tak żądania są czasami dziwne....he he he

        • Gość: tata Re: Praca tylko po znajomości IP: *.net.stream.pl 02.11.09, 10:20
          Nie ma się co dziwić ,szef "aykro "wyraźnie napisał że KAŻDĄ pracę dostał po
          znajomości więc... korygowania błędów na komputerze nie musiał się uczyć. On od
          razu był kompetentny i nieomylny a reszta pracowników to niedouczone robole. Ja
          w swojej naiwności myślałem że to pracodawca powinien przeszkolić pracownika
          do do konkretnego stanowiska .Coś mi się wydaje że tam rola SZEFA sprowadza się
          do pokrzykiwania na innych a nie organizacji i zarządzaniu . Ludzi którzy
          wiedzą wszystko i umieją wszystko zrobić po prostu NIE MA.Obsługi programów
          komputerowych TEŻ trzeba się nauczyć.
          Gdyby "aykro" był szefem NASA to przeczytalibyśmy chyba ogłoszenie
          " astonautę" ze znajomością chińskiego , rosyjskiego.... zatrudię
          • Gość: aykro Re: Praca nie tylko po znajomości IP: *.chello.pl 02.11.09, 11:31
            jasne, że szef aykro jest beznadziejny! tylko że żaden pracownik nie
            został zatrudniony po znajomości, a każdy ma po 1800zł podstawy brutto,
            a fluktuacja pracowników jest tylko w jedną stronę: do firmy. A to że
            napisałem że WŁAŚCIWIE każdą pracę dostałem po znajomości nie znaczy że
            to tylko dobrze bo z pierwszej zwiałem, taka to była znajomość
            • Gość: tata Re: Praca nie tylko po znajomości IP: *.net.stream.pl 02.11.09, 12:22
              1800 pln to kwota beznadziejna nawet netto a co co dopiero brutto i raczej
              twojej firmie powodów do dumy to nie daje. Co do umiejętności pracowników to
              dlaczego nie zorganizujesz im kursów dokształcających z danego zakresu?Przecież
              dla firmy to drobiazg.Skorzysta i firma i zatrudnieni ludzie Potrzebny będzie
              ktoś do obsługi komputera z pakietem biurowym wysłać go na kurs a może
              językowe itp? Można też spytać " co wam potrzebne do wydajnej pracy?" Czy
              uważasz że nabijanie się że pracownik z czymś sobie nie radzi przynosi chlubę
              szefowi?
              Zadaj sobie lepiej pytanie co zrobić by sobie pracownicy radzili sobie z takimi
              problemami( skoro wg Ciebie nie radzą sobie) . Za to właśnie płacą szefom
              • Gość: tata Re: Praca nie tylko po znajomości IP: *.net.stream.pl 02.11.09, 12:38
                zapomniałem dodać że nie mam nic przeciwko pracy po znajomości a raczej z
                polecenia . Za zwyczaj takie osoby starają się nie zawieść czyjegoś zaufania i
                pracują uczciwie i wydajnie. Gorzej gdy" odbija im " i myślą że i wolno o
                wiele więcej niż innym pracownikom bo przecież" JA JESTEM Z POLECENIA ..... i
                pracować nie muszę Zawsze byli dobrzy i źli pracownicy ale rolą szefa jest
                zorganizować tak pracę i warunki by ci którzy chcą dobrze pracować mogli i byli
                w stanie to zrobić a tych złych trzeba po prostu zdyscyplinować
    • Gość: angrusz1 Re: Praca tylko po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.09, 14:24

      Pracy mało, coraz mniej - dla nauczycieli .
      Idzie , ba już jest , niż demograficzny .
      A rząd nie robi nic, by podtrzymać miejsca pracy w szkole , tak jak
      to było ze stoczniami, kopalniami itp .
      A można zmniejszyć liczebność klas i już by przybyło, ba !!
      uchroniło się trochę miejsc pracy .
      No ale to górnicy i stoczniowcy jeździli z " narzędziami pracy " pod
      Sejm i Kancelarię Premiera , dlatego to oni mieli i pracę ( dotacje
      do pracy w dwoje do jednej łopaty ) i odprawy .

      A nauczycielowi nie trzeba nawet wypowiedzenia wręczać , po prostu
      upływa termin umowy o pracę . Coraz częstsze rozwiązanie - umowa na
      czas określony , ba !!! na zastępstwo nawet ( wypowiedzenie z kilka
      dni ) .

      Dawniej jeszcze, jak były jakieś wolne miejsca pracy w szkole, to
      wiadomość o tym ukazywała się na stronie internetowej Urzędu Miasta
      lub / i Kuratorium w Katowicach .

      Teraz bardzo mało .

      Wszystko idzie jak w tytule watku " po znajomości " .
      Co pani min. Pitera na to ?
      • Gość: up Re: Praca tylko po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.09, 11:05
        up
Inne wątki na temat:
Pełna wersja