eddi-666
01.11.09, 05:47
Od 3 lat jeżdżę regularnie tramwajem nocnym z pod estakady do promenady Niemena. Za każdym razem kupuje bilet ulgowy i tu powstaje małe pytanie:
Czy mpk na liniach nocnych zaprzestała już kontroli biletów? Ani razu nie byłem jeszcze skontrolowany i mogę stwierdzić z całą stanowczością że wszyscy tramwajem jadą za free a ja jako jedyny frajer od 3 lat nadal płace za bilet(i max 2 przypadki podczas jazdy)
Ogółem na jednym kursie mpk ma w plecy min 70zł w jedną stronę. Bo mniej więcej ok 20-30 osób w wieku szkolno-studenckim na tej trasie jedzie w godzinach 23:00-0:00.
Były już żenujące pomysły mpk ze śmiesznymi "Panami ochroniarzami" którzy tylko modlili się żeby nic im się nie stało w niektórych momentach ale brak kontroli to już żenada.
Mało tego niektórzy motorniczy wprowadzają magiczne zasady płacenia na tackę zamontowaną na klapie drzwi. Wcześniej normalnie z rączki do rączki a teraz nie trzeba położyć na tacce i dopiero sobie z niej powolutku zbierają i liczą(nie wiem po co) .
Nie płace za bilet po to że boje się kontroli. Płacę dlatego że za darmo tramwaj nie jeździ, motorniczy za free nie pracuje itp. To tak jak zamówić kurs taksówką i nie zapłacić. Taki mój chory obowiązek.
Nie wiem czy na to ma wpływ prezydent czy też Pan prezes mpk ale to co się dzieje nie jest normalne. No bo jak ma być opłacalne utrzymywanie linii nocnych skoro nikt za kursy nie płaci.
Pozdrawiam tych płacących i tych nie.