boozar 02.11.09, 10:04 Jeszcze raz napiszecie, że działka była dzierżawiona to mnie szlag trafi :)) . Działka była w użytkowaniu wieczystym a nie w dzierżawie, a to jest zupełnie inny rodzaj prawa rzeczowego. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Artur Sprostowanko IP: *.adsl.inetia.pl 03.11.09, 17:26 Jeżeli już zdecydowałeś się zwrócić uwagę dziennikarzom na błąd (jak najbardziej słusznie) i próbujesz "robić za eksperta w tym temacie", to nie pisz przy okazji rzeczy, które jako eksperta raczej Cię kompromitują. Dzierżawa w odróżnieniu od użytkowania wieczystego nie jest "żadnym innym rodzajem" prawa rzeczowego, bo to w ogóle nie jest prawo rzeczowe. Jest to (podobnie jak np. najem) prawo obligacyjne i wynika to z charakteru stosunku zobowiązaniowego powstałego wskutek zawarcia umowy. Uczą tego m.in. na pierwszym roku każdych studiów prawniczych, ale na TYCH studiach też tego uczyli i nauczyli... Przynajmniej mnie :) Bez obrazy ;) Tu są linki do doczytania: pl.wikipedia.org/wiki/Prawa_rzeczowe_ograniczone pl.wikipedia.org/wiki/Dzier%C5%BCawa Odpowiedz Link Zgłoś
boozar Re: Sprostowanko 05.11.09, 23:28 OK, mój błąd, wynikający z Macierewiczowskiego skrótu myślowego (który to skrót urodził się w mojej głowie i jest po prostu błędem :)) Nie próbuje robić za eksperta w tych sprawach , bo nim nie jestem. Na studiach uczą różnych rzeczy, byś może akurat wtedy spałem na wykładach. A tak swoją drogą znam także paru "ekspertów" nie znających podstawowych pojęć. Ja nie jestem ani "ekspertem" ani ekspertem, po prostu irytuje mnie kiedy po raz kolejny czytam w gazecie "dzierżawa"/"wieczysta dzierżawa" kiedy chodzi o użytkowanie wieczyste. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Sprostowanko IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.09, 04:02 Umiejętność przyznania się do własnych błędów to dobra rzecz - doceniam, bo nie jest to powszechne, a zawsze warte pielęgnowania :) Znam/znałem sporo osób, którym ta cecha jest całkowicie obca - brrrr... Pół biedy jeśli to jest zwykły obywatel/ka, dużo gorzej jak ktoś komu się ufa i na kim polega, a już cała bieda jeśli jest to tzw. osoba zaufania publicznego, i to niestety taka od której decyzji zależy olbrzymia ilość spraw. Zmieniając trochę temat - w charakterze rozrywki proponuję taki oto cytat dotyczący tej samej sprawy: "Teren wrócił we władanie Miasta prawomocną decyzją Sądu. Decyzję o jego odzyskaniu podjął prezydent Tadeusz Wrona." "Umowa nigdy nie została dotrzymana. Wobec nie wywiązywania się firmy FIG z podpisanej notarialnie umowy, prezydent Tadeusz Wrona postanowił skierować sprawę do sądu, z prośbą o rozwiązanie umowy i przekazanie gruntu gminie oddanego wcześniej w użytkowanie wieczyste" Literat, który spłodził charakterystycznym dla siebie językiem tę dramatyczną opowieść jest łatwo rozpoznawalny, źródło cytatu też :) Jak to czytam , to poza radością z odzyskania przez miasto działki tarzam się ze śmiechu - osoby zainteresowane wiedzą, jak to było naprawdę z INICJATYWĄ i DECYZJĄ w tej sprawie ;) PS. A spanie na wykładzie u prof. Śmiałowskiej-Uberman to nietakt :) Wszędzie, tylko nie u niej... Odpowiedz Link Zgłoś
boozar Re: Sprostowanko 06.11.09, 15:57 Z całym szacunkiem Pani Profesor niestety nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś