homosapiens_incognito
02.11.09, 11:56
Pamięć z natury swej istoty jest wybiórcza.
Niech nikogo nie dziwi fakt "pamięci urzędniczej" - najlepszej, gdy chodzi o własny interes (lub "kolesi").
Dziwna "niepamięć" dopada wówczas gdy trzeba tłumaczyć swoją indolencję, nieudolność lub "przekręty" !
Przy natłoku powinności (i masy przepisów do zapamiętania) urzędnik "nie ma czasu pamiętać" o obowiązkach, tym bardziej natury moralnej czy społecznej.
ON ma obowiązek bycia URZĘDNIKIEM a nie straty czasu na głupie obowiązki wobec pospólstwa !
Biurko TRONEM jest i basta !