donald-marzy
03.11.09, 22:04
Prawda jest taka że ludzie w czasach kryzysu uciekają z sektora
prywatnego na etaty budżetowe (niska, ale pewna pensja). Jeżeli
sytuacja się zmieni, czyli będą pieniądze na etaty, pieniądze na etaty
będą z podatków, podatki będą płacone przez firmy, to będzie znaczyć że
kryzys się kończy i czas powoli wracać do prywatnych interesów, bo tam
można więcej zarobić. Niestety jest też tak, że gdy jest dużo pracy,
każdy ją ma, nie ma po co uciekać się do "łatwiejszych i szybszych form
zarobku", bo ryzyko jest duże, nikt o kradzieżach, rozbojach i innych
nie myśli - policjantów jest wtedy, przynajmniej w sektorze
kryminalnym, potrzeba mniej. Bardziej są potrzebni w czasach kryzysu,
gdy ludzie tracąc pracę chcą zarobić jakkolwiek na chleb, nie zawsze
uczciwie... wtedy akurat pieniędzy na etaty w policji brak - i błędne
koło się zamyka.