maverick9991
04.11.09, 16:40
Jak to pięknie poczytać sobie o prawach pacjenta!... Raczej o
namiastce tych praw jako temacie niewątpliwie zastępczym...
Zastępczym, bo przecież nie bedziemy tu mówić oprawie pacjenta do
leczenia, które gwarantuje każdemu obywatelowi Najjaśniejszej
konstytucja, ale już nie NFZ...
Pacjent ma prawo, aby cały czas przebywał z nim podczas leczenia
ktoś bliski. To dość skomplikowany problem, mający więcej niż dwa
końce, jak przysłowiowy kij do bicia ochrony zdrowia. Ten przepis
realizowany jest w pełni w przypadku dzieci hospitalizowanych w
oddziałach dziecięcych z wyjątkiem OIOM-ów (może na szczęście...). W
innych oddziałach zwykle rodziny mogą przebywać dostatecznie długo
lub dostatecznie często. Problemem częstochowskich i polskich
ubogich finansowo i umusłowo szpitali jest dotkliwy brak sal
pooperacyjnych, w których pacjent spędzałby jedną lub dwie doby po
zabiegu pod fachową opieką dostatecznej liczby lekarzy i
pielęgniarek. Ale tzw. "ekonomiczne (nie-)myślenie" doprowadziło do
drastycznego niedoboru personelu pielęgniarskiego w naszym kraju.
Tak więc np. w oddziałach chirurgicznych jedna dwie pielęgniarki
opiekują się w nocy 60 często bardzo chorymi ludźmi i... nie mają
czasu do nich podejść, bo muszą dokładnie zaznaczyć... ile razy
podchodziły do każdego w 60 historiach pielęgnowania. Czy Państwo
widzieli taką historię? Nie? Polecam dokument jako wart
obejrzenia!!! W Częstochowie i w całej Polsce nie ma wytycznych
dotyczących ilości pielęgniarek, które koniecznie powinny być
zatrudnione na danym stanowisku (choć WHO już dawno takie wytyczne
opublikowała. W naszym kraju obowiązuje jednak w temacie ilości
pielęgniarek polityka świadomego ucierania tyłka szkłem!