Co słychać w Konopiskach !

07.11.09, 22:21
Witam Częstochowiaków ! Szczerze przyznaję się , że jestem po dwóch
głębszych / literek w 3-ch , w tym jeden nie pił / . Stąd tez moje
banalne pytania sprowadzaja się do jednego : Co słychać w moich
rodzinnych Konopiskach które opuściłem w roku 1968 .Teraz kocham
Zieloną Górę bo w niej żyję już ponad 40 lat , ale macierz zawsze
będzie macierzą . Piszcie Cze-wiacy , co u Was , co w tych moich
kochanych Konopiskach , a przede wszystkim to jak żyjecie Wy ,
kochani medalikarze .W 1966r. byłem na koncercie Niebiesko=Czarnych
w Filharmonii /Wojtek Korda,Ada Rusowicz , Janusz
Popławski ,Bernolakowie , Ryszard Poznakowski / ulica chyba Berka
Joselewicza , do tej pory pory pamiętam ten koncert.Ech! Serce
krwawi na samą myśl wspomnieniową. Serdecznie Was pozdrawiam!
    • Gość: .. Re: Co słychać w Konopiskach ! IP: 94.75.121.* 07.11.09, 23:41
      ..
    • Gość: gość Re: Co słychać w Konopiskach ! IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.09, 18:31
      "medalikarze" - to obraźliwy zwrot, oznaczający ludzi, którzy przypinali pielgrzymom medaliki do ubrań na siłę i wyłudzali od nich bezprawnie pieniądze, gdy obdarowywani nie chcieli zapłacić zaciągani byli w bramę / krzaki jasnogórskiego parku i dostawali po parę strzałów z pięści. Wyłudzane pieniądze przeznaczane były na wódkę i dobrą zabawę. Było to w latach (od ?? do około 89 roku). Określając tak mieszkańców Częstochowy równie dobrze mógłbyś ich nazwać ku...mi, złodziejami, zbójami i oszustami. Jak taki ciekawy to sobie przyjedź Zielona Góra nie jest na księżycu.
Pełna wersja