Na Kilińskiego po klonach będą lipy

13.11.09, 13:42
Nie przekonują mnie argumenty o konieczności wycięcia tych pięknych drzew. To kolejna profanacja - brak szacunku do zastanego piękna.
Zamiast pielęgnacji - piła - i po kłopocie. Wyciąć, wszystko wyciąć i posadzić nowe. Zabawa trwa. Drzewa rosną długo... i "umierają stojąc".
Kolejni "ogrodnicy"-chirurdzy uwielbiający radykalne amputacje tam gdzie wystarczyłaby cierpliwa pielęgnacja.
Ponoć najważniejsze są światopogląd i wrażliwość - tej ostatniej zabrakło.
Czy nas nic pięknego w tym mieście nie może spotkać?
    • Gość: częstochowianin Re: Na Kilińskiego po klonach będą lipy IP: 193.138.241.* 13.11.09, 17:48
      Zgadzam się w pełni z przedmówcą.
      Niestety, stojący za tym ludzie mają inne wizje, niż piękno z wydźwięku
      obiektywnym. To raczej są ludzie na nieodpowiednich stanowiskach.
      Przykro mi z każdym wyciętym drzewem.
      Z otwartym sercem odwiedzam miejsca, gdzie ludzie są jeszcze ludźmi i cenią
      sobie przyrodę i jej rolę.
Pełna wersja