zaspokojny
13.11.09, 13:42
Nie przekonują mnie argumenty o konieczności wycięcia tych pięknych drzew. To kolejna profanacja - brak szacunku do zastanego piękna.
Zamiast pielęgnacji - piła - i po kłopocie. Wyciąć, wszystko wyciąć i posadzić nowe. Zabawa trwa. Drzewa rosną długo... i "umierają stojąc".
Kolejni "ogrodnicy"-chirurdzy uwielbiający radykalne amputacje tam gdzie wystarczyłaby cierpliwa pielęgnacja.
Ponoć najważniejsze są światopogląd i wrażliwość - tej ostatniej zabrakło.
Czy nas nic pięknego w tym mieście nie może spotkać?