lowcadebili3
17.11.09, 08:42
Przypadkiem trafiłem na ten tekst, jeśli to prawda to ciekawe jaki macie do
tego stosunek:
Źródło: lenmark
blogwszystkichblogow.blog.onet.pl/7179528,394392921,1,200,200,82088797,394400062,8556770,0,forum.html
"Jak Polska kocha Kościół - a Kościół pieniądze, najwyraźniej widać w stolicy
sutannowego biznesu, czyli w Krakowie. Nie na próżno mówi się o nim `mały
Rzym', czy `Świętogród'. To najgęściej zaludnione księżmi i zakonnikami miasto
w kraju. Bo też najwięcej jest tu kościołów i zakonów, w przeliczeniu na
jednego podatnika... tj. katolika Po prostu - polski Watykan. Jakby tego było
mało, po 1989 r. krakowskim przewielebnym spadła manna z nieba w postaci ponad
1000 ha nieruchomości (10 km2, czyli terenu ponad 20-krotnie większego niż
państwo papieskie). Prawie wszystko położone w centralnych dzielnicach miasta.
Sami duchowni uzyskany majątek szacują na kilka miliardów nowych złotych. Dla
przykładu norbertanki żądają 25 mln zł za 5 ha należnych im rzekomo gruntów.
Proboszcz parafii Mariackiej wycenił `swoje' 20 ha na 50 mln zł. Wytyczne, jak
ustalić koszt odszkodowania w wypadku działki zamiennej gratyfikacji
finansowej dla Kk, podaje wewnętrzny protokół Komisji Wspólnej Przedstawicieli
Rządu RP i Konferencji Episkopatu Polski podpisany 22 czerwca 2001 r. przez
Longina Komołowskiego - byłego wiceprezesa Rady Ministrów i arcybiskupa
Tadeusza Gocłowskiego. Kościół krakowski bezustannie otrzymuje lukratywne
kamienice, gdzie mieszczą się sklepy, siedziby firm, lokale mieszkaniowe, domy
opieki społecznej, państwowe szkoły, przedszkola czy inne instytucje.
Słone interesy robi też na uzyskanych komercyjnych działkach w centrum miasta
przeznaczonych na budownictwo, handel czy inwestycje komunikacyjne.
Najczęściej są one natychmiast sprzedawane bądź wynajmowane za niebotyczne
stawki (w Krakowie są najwyższe w Polsce stawki za kupno lub wynajem 1 m2
powierzchni zabudowy - (podać maksymalne stawki za wynajem pow. Biurowej w
centrum Krakowa- RK). Dla zabicia nudy przy liczeniu kasy kler kopie piłkę na
zagarniętych boiskach sportowych, przechadza się po watykańskich ogrodach,
parkach i lasach. Hierarchia krakowska ukrywa przed opinią publiczną
niebotyczne fortuny, które zbija na otrzymanych majątkach, między innymi od
komisji wspólnej rządu i episkopatu w ramach swoich roszczeń.
Dotarcie do odnośnych dokumentów nie było łatwe, bo w Krakowie czarny kolor
zdominował również polskie urzędy. Oto nieruchomości polskiego Watykanu, które
dostał on za bóg zapłać po 1989 r. Do najbogatszych i najbardziej łasych
należy parafia Mariacka, znana m.in. z hejnału i dyskusyjnej reklamy
towarzystwa ubezpieczeniowego na wieży. Choć zbija już od wielu lat
niesamowite krocie na różnych interesach, w tym odzyskanych kilku kamienicach
przy Rynku Głównym, gdzie mieszczą się: ekskluzywny hotel Wit Stwosz,
kawiarnia, sklepy i najbogatsze firmy, wciąż czatuje na złote jajo, jakim są
tereny w Krakowie Bronowicach. Walczy o nie uparcie megabiznesmen, proboszcz,
archibrezbiter, ks. infułat Bronisław Fidelus. Niczym lew czyha na 21 ha w
rozbudowującej się dzielnicy. Trzy ogrody działkowe: `Złoty Róg', `Piast',
`Widok' oraz tereny Zakładów Nasienniczych `Polan' i tereny miejskie kapłan
wycenił na 50mln zł. Już znalazł chętnych do wielkich przedsięwzięć. Sprawa
czeka obecnie w Komisji Majątkowej. Ksiądz Fidelus potrafi czekać, odrzuca
kolejne oferty zamiennych działek - albo wielka kasa, albo zwrot w naturze.
Krakowskie Centrum Inwestycyjne, z którym doszedł do porozumienia, chciałoby
zbudować w Bronowicach hotele bądź centrum targowe. Co będzie z
dotychczasowymi użytkownikami - księdza nie interesuje. Jezuici wypędzili ze
swoich siedzib dwie kliniki: Toksylogii i Chirurgii Szczękowo-Twarzowej. W
ogromnych budynkach zainstalowali własną Wyższą Szkołę
Filozoficzno-Pedagogiczną `Ignatianum' i centrum wydawnicze. Największe
interesy w mieście robią augustianie. Zakon skasowany w 1950 r. przez kard.
Sapiehę, powrócił do Krakowa za zgodą kard. Macharskiego w 1989 r. (nie bez
powodu w tym właśnie roku!). Pięciu(!) mnichów najpierw oczyściło gotycki
klasztor przy ul. św. Katarzyny z niechcianych lokatorów -Wydziału
Architektury UJ oraz kilku rodzin.
Od kilku lat przejmują nowe komercyjne działki w Prokocimiu, po obu stronach
ul. Wielickiej. Począwszy od 1993 r. otrzymują tereny wraz z zabudowaniami
mieszkalnymi. Przejęli między innymi dom dziecka usytuowany w zespole
pałacowym przy ul. Górników, Klub Sportowy `Kolejarz' i część Parku hrabiego
Jerzmanowskiego. Wciąż o swój los boi się 11 rodzin z pobliskich domów.
Pazerni augustianie zgarnęli już kasę za działkę pod hipermarket HIT. Z obawy
przed publicznym zlinczowaniem zostawili (na razie) prokocimskie szpitale,
choć walczą z nimi o tereny przyległe. Mimo otrzymanych 30 ha ciągle im mało.
Do najbogatszych krakowskich zakonów żeńskich i jednocześnie najbardziej
znienawidzonych za swoją pazerność należą norbertanki. W latach 90. straszyły
radio RMF odebraniem ziemi spod Kopca Kościuszki, z którego rozgłośnia
nadawała swoje audycje. Jako jedne z pierwszych, bo już w 1991 r. otrzymały
prawie 9 ha nieruchomości w Krakowie Zwierzyńcu, użytkowane wówczas przez
Akademię Rolniczą. Rok później na terenach Huty im. T. Sendzimira w Krakowie
Luboczy dostały 6 działek o łącznej pow. 50 ha. Jakby tego mało, obecnie sądzą
się z gminą Kraków oraz Skarbem Państwa o 6 ha nieruchomości w Śródmieściu.
Spór dotyczy terenów Klubu Sportowego Cracovia i orbisowskiego hotelu. Wkrótce
wyrok ma wydać Sąd Apelacyjny w Krakowie. Norbertankom marzy się również
rozbudowany i odrestaurowany gmach nadleśnictwa w Zabierzowie - 76 arów.
Dobrym interesom nie popuszcza krakowska kuria, która w 1994 r. w Witkowicach
dostała 50,9711 ha nieruchomości oraz 52 ha w tzw. drogowym Węźle Opatkowice -
kilkanaście działek przy autostradzie. Z kamienic przy ul. Kanoniczej, gdzie
mieści się Muzeum Archidiecezjalne, wylecieli mieszkańcy. Kościół łaskawie
zostawił na uzyskanych włościach Uniwersytet Jagielloński i Teatr Kantora
Cricot.......