coffeinka85
19.11.09, 15:39
i wlepił mandat...
Bilet był miesięczny, ważny oczywiście. Metoda kanara, to nie
dopuszczenie do skasowania biletu. Wiadomo jak to jest . Najpierw
się wsiada, i jak się juz zadna babcia cię z tyłu nie popycha, to
lokalizujesz kasownik i kasujesz.
Mandat 200 zł
Po probie odwołania, kanar twierdzi, ze był to bilet jednorazowy
ktory nie był skasowany. Mało tego, kolega kanar ptwierdza wersje
oprawcy.
Zakłamanie, chamstwo, korupcja.
Zgłaszajcie sie, jesli ktos mial podobną sytuację...