Zmierzają ku nam wielkie pieniądze

27.11.09, 22:42
Bardzo dobra wiadomosc i to tam gdzie jeszcze niedawno wydawalo sie beda same
klopoty w najblizszym czasie.
    • romanwat Zmierzają ku nam wielkie pieniądze 27.11.09, 23:46
      >>Za prawidłowy przebieg prac badawczych projektu odpowiada
      zabrzański Instytut Chemicznej Przeróbki Drewna.<<
      Czy to znaczy, że ten koks będzie produkowany z drewna?
      Słyszałem, że koks się robi z węgla koksującego.
      A tak serio to chyba chodzi o Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla
      który ma swoją siedzibę właśnie w Zabrzu.
      Tak wogóle to cieszę się. Nareszcie w tym podupadającym mieście
      powstanie coś sensownego.

      • cokingplant Re: Zmierzają ku nam wielkie pieniądze 28.11.09, 00:55
        No cóż, wszak to inteligentna koksownia. Jesteśmy w stanie wyprodukować koks z
        dowolnego wsadu. W końcu od czego mamy Instytut Chemicznej Przeróbki Drewna i
        ten Projekt? ;)))))))
        • cokingplant Re: Zmierzają ku nam wielkie pieniądze 28.11.09, 01:01
          A baterii nie wygasiliśmy i nadal pracuje. Było to tylko w sferze rozważań,
          niezrealizowanych.
        • cokingplant Re: Zmierzają ku nam wielkie pieniądze 28.11.09, 01:03
          Hm... Następny babolec pani Elizy. Giprokoks nie dostarczy nowej baterii, tylko
          jej projekt, bo to instytut projektowy, a nie producent baterii czy ich budowniczy.
          • Gość: jasiu... A co z wpływem inwestycji na środowisko? IP: *.dip.t-dialin.net 28.11.09, 13:01
            Podobno są obecnie metody produkcji koksu, które zmniejszają do minimum
            oddziaływanie koksowni na środowisko. Czy ktoś z poinformowanych mógłby
            określić, co to znaczy to "minimum" i jaką emisję, jakich substancji się przewiduje?

            W końcu skoro świat woli koks kupować w Polsce, a nie produkuje go u siebie, to
            coś w tym może (choć nie musi) być?
      • Gość: mm 'A węgiel to koks, to antracyt' :) IP: 217.12.186.* 28.11.09, 09:37
        'A węgiel to koks, to antracyt' :)
    • Gość: joł pani Eliza niech się uda wiadomo gdzie IP: *.realestate.net.pl 28.11.09, 11:44
      do tego zakładu który się tak dynamicznie rozwija i łyknie z gratisa , może ją
      to otrzeźwi
    • Gość: hutnik Re: Zmierzają ku nam wielkie pieniądze IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.09, 12:04
      No proszę, był Donbas były zwolnienia brak rentowności. Jest nowy właściciel i
      od razu ruszyło :)
      Jeśli ktoś stwierdzi, że branża ruszyła to czemu Donbas płacze, że brak zamówień
      a Zarmen sobie radzi? Może lepiej by było pchnąć Hutę do kogoś innego...
    • fly79 Zmierzają ku nam wielkie pieniądze 28.11.09, 13:35
      aż dziw bierze, że związki zawodowe nie protestują
      skoro wszystko potrafią skrytykować, należy oczekiwać ich negatywnej opinii
      ws. rozbudowy
    • mirage75 koksownia -jakim kosztem? 28.11.09, 14:01
      Bardzo chcialbym uslyszec zapewnienie potwierdzone wynikami badan
      odzialywnia takiego kompleksu koksowniczego na srodowisko naturalne
      ze nie emituje on zadnych zanieczyszczen szkodliwych swiazkow
      chemicznych.

      Co to jest modelowy zaklad produkcjii koksu,i dlaczego nikt w
      bogatych krajach zachodnij Europy nie buduje ich u siebie?
      Przeciez koszty transportu wegla i koksu byly by podobne,a i wiecej
      miejsc pracy mozna byloby zapewnic naszym sasiadom.
      Proponuje mniejsze Hura z powodu takiej inwestycji,poniewaz koszty
      niewymierne moga byc duzo wieksze niz zyski,ktore i tak wyplyna z
      Czestochowy.

      Umiejscowiono nam tutaj zaklad bez bliskosci bazy surowcowej,ktora
      trzeba dowiezc ponad 100 km.Ale jednoczesnie pozbyto sie od siebie
      uciazliwego dla swojego miejscowego otoczenia,sektora przemyslu
      chemicznego.
      Wyrzucono na polnoc Slaska dwa duze obiekty ktore niszcza Jure
      Krakowsko Czestochowska.
      Pierwsza jest koksownia Przyjazn w Dabrowie,a druga koksownia przy
      bylej hucie Bieruta.
      Taka mamy roze wiatrow ze wszystkie gazy leca wlasnie w strone Jury
      Krakowsko-Czestochowskiej.
      Powinnismy sie dokladniej zastanowic co w zamian za to poswiecenie
      swojej natury otrzymamy,i czy warto?

      Te 60mln.zl. z Unii to sa naprawde smieszne pieniadze,raptem
      15mln.euro.
      Czy zapewni sie nam nieszkodliwa dla naszego srodowiska inwestycje?
      Watpie.
      Przypominam sobie w czasach kiedy nasza koksownia pracowala na pelen
      full,smrod siarkowodoru i innych smierdzacych gazow skutecznie
      zanieczyszczal powietrze od strony Srocka,Brzyszowa,Kusiat,a czasami
      tez a Rakowie,Blesznie.
      Czestochowa przespala okres inwestycji w rozwoj bezpiecznych zrodel
      przemyslu i technologii,i teraz mamy tylko koksownie.
      Skoro ma powstac tutaj taki zaklad,moze powinnismy sie postrac,by
      ulokowac w naszym miescie centra rozwoju i badan dla pewnych
      sektorow przemyslu.
      Ale najwazniejszym powinno byc dokladne zbadanie skutkow ubocznych
      takiej lokalizacji,i jej wplywu dla naszego zdrowia i srodowiska
      naturalneo ktore nas otacza.

      • Gość: xx Re: koksownia -jakim kosztem? IP: *.icis.pcz.pl 28.11.09, 18:40
        60 mln z UE dla tego typu inwestycji innowacyjnych to duze pieniadze.

        Na razie projekty tego typu powyzej 100 ml zl sie generalnie prawie nie zdarzaja.

        A TAK NA MARGINESIE wszystko jest Twoim zdaniem zle - handel, uslugi (logistyka)
        w IKEI, teraz nowoczesna koksownia - tez be.

        A powiem Ci ze taka koksownia to duzo bardziej pozadana inwestycja niz taki
        montaz TV czy LCD - pozornie to nowoczesne, ale tylko na pozor - to tylko
        mozntaz - taki sam jak montaz komputera za pomoca srubokretow. Zadnej tutaj
        wyrafinowanej technologii nie potzreba i w kazdej chwili mozna taka produkcje
        zwinac i pzreniesc gdzie indziej.

        Koskowni tak latwo sie nie przeniesie, normy ekologiczne sa takie ze musza byc
        spelnione, a poza tym to sa technologie zwiazane z polska specjalnoscia - czyli
        perspektywicznie czysta energia z wegla.

        Jedyne zagrozenie to te limity na CO2, ale tutaj tez nowe technologie przychodza
        na pomoc.
        • Gość: jasiu... Do xx IP: *.dip.t-dialin.net 28.11.09, 20:03
          Jako pracownik Politechniki Częstochowskiej masz zapewne kolegów, którzy
          potrafią wyjaśnić ekologiczne wątpliwości osoby, której odpowiadasz. Powiem tak,
          ja również mam wątpliwości, czy koksownia to ekologicznie bezpieczne
          rozwiązanie. Byś może rzeczywiście są metody, by emisję zanieczyszczeń (nie
          tylko siarkowodoru) wyeliminować, ale jeśli tak, to czekam na merytoryczne
          przedstawienie założeń nowej inwestycji. Przecież to da się ludziom przekazać
          tak, by zrozumieli.

          Na marginesie - niby informatyk, a kłopoty z logicznym myśleniem. Jeśli ktoś
          stawia temat, to może warto się tego tematu trzymać, a nie rozmieniać go na
          drobne, zachwycając się jedynie wartością inwestycji. Przeczytaj
          www.giph.com.pl/archiwum/165_3.html i spróbuj skomentować zdanie:
          Bateria koksownicza jest głównym, trudnym do pełnej kontroli źródłem emisji
          zanieczyszczeń w koksowni.


          Idźmy dalej: Model rozprzestrzeniania się zanieczyszczeń do powietrza w
          otoczeniu koksowni opracowany zostanie w oparciu o pomiary wielkości emisji
          zanieczyszczeń pyłowych i gazowych (przede wszystkim SO2, NOx, CO2, lotne
          związki organiczne) ze źródeł zorganizowanych (m.in. kominy, wieże gaszenia
          koksu, stacje odpylania) i niezorganizowanych (drzwi piecowe, strop baterii
          koksowniczych, obsadzanie komór i wypychanie koksu).


          Rozumiesz teraz, o co chodzi? Nie to spytaj się swoich kolegów z sąsiedniego
          wydziału. Przecież na PCz są specjaliści, którzy ci wytłumaczą, że czasem i
          miliardy euro nie są warte aż tyle, ile pazerni ludzie chcieliby w nich widzieć.

          Takiego podejścia do każdej inwestycji, rzetelnego i opartego na aktach
          społeczeństwo oczekuje od naukowców!
          • Gość: xx Re: Do xx IP: *.icis.pcz.pl 28.11.09, 20:46
            Jestem specjalista od informatyki - na ten temat wypowiadam sie jako prywatny
            czlowiek - nie jako naukowiec - bo mam takie prawo.

            Jak ktos jest dajmy na to lesnikiem, to wcale nie znaczy ze ma sie wypowiadac
            tylko na temat lesnictwa.

            P.S.
            Poza tym dyskutowalem z mirage75, a tam watkow bylo wiele - nie tylko o
            srodowisku - wiec wypowiadalem sie rowniez wielowatkowo - nie tylko o srodowisku.

            A wracajac do Twojegoz asadniczego pytania - rozwiazan idealnych nie ma -
            technologie komputerowe, informatyka rowniez nie sa takie czyste - komputery w
            rozny sposob coraz bardziej negatywnie oddzialywuja na srodowisko. Chociazby
            poprzez rosnace zuzycie energii, ktorego nie widac na pierwszy rzut oka, ale
            ktory coraz bardziej spedza sen z powiek.

            Wiec paradoksalnie super-technogie informatyczne stanowia istotne zagrozenie dla
            srodowiska, stajac sie wrecz niemozliwym do pelnej kontroli zrodlem negatywnych
            wplywow na otozcenie.
            • Gość: jasiu... Re: Do xx IP: *.dip.t-dialin.net 29.11.09, 10:10
              Pierwsze zdanie mirage75 brzmiało:

              Bardzo chcialbym uslyszec zapewnienie potwierdzone wynikami badan
              odzialywnia takiego kompleksu koksowniczego na srodowisko naturalne
              ze nie emituje on zadnych zanieczyszczen szkodliwych swiazkow
              chemicznych.


              Pierwsze zdanie twojej odpowiedzi:

              60 mln z UE dla tego typu inwestycji innowacyjnych to duze pieniadze. i
              dalej: A powiem Ci ze taka koksownia to duzo bardziej pozadana inwestycja niz
              taki montaz TV czy LCD


              I tu jest właśnie problem. W swoim poście przytoczyłem ci dwa zdania naukowców,
              które zakładają że Bateria koksownicza jest głównym, trudnym do pełnej
              kontroli źródłem emisji zanieczyszczeń w koksowni.
              Jeszcze raz przeczytaj:
              jest głównym źródłem!

              Czy jako pracownik politechniki masz może kolegów na innych wydziałach, chodzi
              mi o Wydział Inżynierii i Ochrony Środowiska (Dąbrowskiego 73) ale przede
              wszystkim o WIPMIFS (Armii Krajowej 19). Jeśli masz, możesz pomóc, jeśli będzie
              ci się chciało zebrać prywatne opinie fachowców na ten temat.

              Oczywiście masz rację, że informatyka również jest dziedziną, która pobierając
              energię szkodzi środowisku. Jednak w ostatecznym kształcie liczy się bilans, a
              ten dla informatyki (przynajmniej z tego, co ja czytałem) jest korzystny. Ot
              przykład pierwszy z brzegu. Obrabiarki ze sterowaniem (CNC), właśnie dlatego, że
              są sterowane automatycznie zużywają mniej energii na wyprodukowanie analogicznej
              sztuki, niż odpowiadające im obrabiarki konwencjonalne. Jak to możliwe - ano
              proste. Program wyklucza wszystkie niepotrzebne ruchy, zastanowienia operatora,
              ręczne dojeżdżanie w celu ustawienia wymiarów do obróbki. Stąd też skracając
              czas obróbki, skraca czas pobierania energii. Niby czas bezpośredniej pracy nad
              przedmiotem jest podobny (energia potrzebna na wykonanie pracy nad detalem), ale
              skraca się czas bezproduktywnego kręcenia się silników obrabiarki, co też wymaga
              dostarczenia energii. Bilans więc wychodzi na plus.

              Kolejny przykład - ręczne liczenie np. wypłaty w firmach wymagałoby zatrudnienia
              masy osób, wyposażenie ich w papier (wyprodukowanie kosztuje), liczydła
              (również), oświetlenie ich stanowisk. Nowoczesny komputer wcale nie jest
              bardziej energożerny, jeśli policzyć wykonaną przez niego pracę, w odniesieniu
              do energii, jaką zużył. Poza tym prąd może też być wytwarzany metodami
              przyjaznymi dla środowiska. O tym, że cały czas pracuje się nad zmniejszeniem
              energochłonności komputerów (choćby monitory LCD, zamiast CRT) chyba nie warto
              pisać.

              Ale wracając do koksowni. Ja czasem przejeżdżam koło obecnej koksowni i zawsze
              widzę w tych okolicach obłoki pary. Czy ktoś mnie zapewni, że ta para zawiera
              czystą wodę, a nie zawiera innych szkodliwych substancji?
              Idźmy dalej.
              Zapach siarkowodoru nie jest już tak odczuwalny, jak dawniej, ale przecież
              nadal można nosem poznać, że jesteśmy w okolicy koksowni. Skoro tak, to
              jakie inne substancje w powietrzu się znajdują, na ile szkodzą zdrowiu
              Częstochowian? O tym chyba warto napisać, za co Unia płaci te 60 milionów?

              Ja jestem bardzo sceptycznie do tej inwestycji nastawiony i widzę, że jest to
              owszem jajo, ale czy złote, czy kukułcze, niech ocenią fachowcy!
              Komisarz,
              zastępujący prezydenta jest lekarzem. Cała nadzieja w tym, że jako lekarz,
              weźmie pod uwagę wpływ inwestycji na zdrowotność mieszkańców miasta i zamiast
              podniecać się sumą, zabezpieczy swoich kolegów-lekarzy, by ilość pacjentów,
              skierowanych za pomocą nietrafionej inwestycji, nie wzrosła. Bo zdrowie i życie
              trudno wyceniać w pieniądzach, nawet w EURO!
              • Gość: xx Re: Do xx IP: *.icis.pcz.pl 29.11.09, 12:10
                Baterie koksownicze w hucie istnialy i produkowaly.

                Jakos Czestochowa istaniala i funkcjonowala.

                Te nowe z pewnoscia beda o wiele lepsze i czystsze. Bo korzystac beda z
                radykalnie lepszych technologii i urzadzen.

                To jest dla mnie czysto logiczny argument.

                Konisarz czy Prezydent nie ma juz w tej chwili zreszta nic do powwiedzenia bo
                wszytskie pozwolenia na inwestycje zostaly juz dawno uzyskane - inwestycja
                zostal tylko chwilowao wstrzymana, gdyz zaczeta zostala juz sporo wczesniej.

                A prawo w Polsce na szczescie obowiazuje i referendalne czy inne polityczne
                kwestie tutaj nie maja wplywu.
        • mirage75 Re: koksownia -jakim kosztem? 28.11.09, 20:07
          XX
          Nie chce jeszcze raz powtarzac tego co pisalem kiedys o Twoim
          sposobie postrzegania swiata.Szczegolnie tutaj w Czestochowie,ktora
          jak kiedys wspomniales jest Twoim miejscem"nabytym" ktore wybrales
          do zamieszkania,poniewaz sie tutaj nie urodziles.
          Najwazniejsze ze jest to Twoj kawalek ziemi,gdzie dobrze sie czujesz.

          Proponuje Ci wiecej realizmu i zdroworozsadkoosci w Twoim patrzeniu
          na terazniejszosc.
          Dobrze ze mozemy porozmawiac tutaj,wypowiadajac nasze oceny,ale
          ciagle chwalenie jutra bez ogladania sie na dzisiaj jest po prostu
          brakiem dojrzalosci,co w Twoim przypadku raczej nie wchodzi w
          rachube.
          I dlatego tez to raczej doswiadczenie zyciowe i zawodowe kaze
          kierowac sie powsciagliwoscia i ostroznoscia w gloryfikowaniu
          wszelkich pomyslow tworzonych czesto chaotycznie bez prawidlowego
          przygotowania.

          Tak wiec XX, przeczytaj jeszcze raz z cala starannoscia moj
          komentarz,i pomysl o czym myslalem piszac go,a takze inne,zupelnie
          przeciwstawne od Twojego rozumowania, komentarze.
          Czasy euforii budowy Nowej Huty i Huty Katowice juz dawno sie
          skonczyly,chociaz metody postepowania niektorych politykow ktorzy
          czerpia pelnymi garsciami z tamtych doswiadczen sa nadal aktualne.

          Piszesz ze 60 mln zl. z Unii na takie projekty to bardzo duzo.Nie
          wiem skad bierzesz takie porownania.
          Fundusze jakie przeznacza Unie na badania i rozwoj innowacji w
          innych sektorach gospodarki,chociazby energetycznym i paliwowym sa
          niewspolmiernie wieksze.Takze w przemysle chemicznym do ktorego
          nalezy koksownictwo.
          Tak wiec informacje takie naprawde nie robia wiekszego
          wrazenia,chociaz jak to sie przywyklo mowic w Polsce,
          -Lepszy rydz niz nic.
          Szczegolnie u nas w Czestochowie.

          Nie chce Ci zarzucac nadgorliwosci politycznej ale tak mi sie
          czasami wydaje czytajac Twoje wpisy,ze umiarkowany optymizm poparty
          zdrowa krytyka jest wiele bardziej zdrowy,niz chwalenie wszystkich
          pomyslow ktore pojawiaja sie na tej ziemi,i ktore wcale nie musza
          byc antidotum na prawdziwe problemy ktore nas trapia.
          Przyklad MPK i ich zaniedban ktore moga spowodowac utrate dotacji z
          Unii jest tego najlepszym przykladem.Przyklad IKEA o ktorej nikt nic
          nie mowi z wyjatkiem pana T.W,ktory utrzymal nazwe inwestora w
          wielkiej tajemnicy,a o ktorym smialo napisala nasza G.W tez jest
          wymowny.

          Jezeli ten kompleks powstanie u nas,chcialbym bardzo zeby nie
          oddzialywal negatywnie na srodowisko.I chcialbym tez zeby nasi
          politycy postarali sie sciagnac do Czestochowy,zaprosic,stworzyc
          warunki, nie tylko dla inwestycji typu koksownia,ale takze
          instytut,moze jakies jakies centra badan i wdrazania technologii w
          ktorych znalezli by miejsce absolwenci naszych "srednich poziomem",a
          nawet gorzej na razie,szkol wyzszych,ktorzy nie maja wiekszych szans
          znalezienia czegos ciekawego na miejscowym,raczej wybitnie handlowym
          (na razie) rynku pracy.




          • Gość: XX Re: koksownia -jakim kosztem? IP: *.icis.pcz.pl 28.11.09, 20:29
            O sumach troche mam pojecie gdyz uczestnicze w realizacji jednego z najwiekszych
            projektow tego rodzaju - calosc to 80 mln zl - ale na cala Polske - na 22 Uczelnie.

          • Gość: xx Re: koksownia -jakim kosztem? IP: *.icis.pcz.pl 28.11.09, 20:35
            Dodam ze z polityka nie mam nic wspolnego - coraz mniej wiezre zreszta w
            jakicholwiek politykow - dobrze jesli nie szkodza za bardzo.

            Natomiast mam prawo do wypowiedzi - moich wlasnych jako zwykly obywatel nie
            zwiazany z zadna partia czy stronnictwem.
            Wierze natomiast w pozytywistyczna dzialnosc oddolna, spoleczenstwo
            obywatelskie, oparte tez na zderzeniu pogladow.

            Ja mam swoje poglady, Ty swoje - rowniez na kwestie pewnych technologii, bo
            tutaj nic nie jest takie jednoznaczne.

            Po to jest zreszta forum zeby jeden nie zamykal geby drugiemu mowiac ze jest
            czyims zwolennikiem.
          • Gość: xx Re: koksownia -jakim kosztem? IP: *.icis.pcz.pl 28.11.09, 20:51
            Problem widze w czym innym - ze na razie w projekcie nie uczestniczy PCZ (Zarmen
            ma kontakty glownie na Slasku), ale miejmy nadzieje ze z czasem to sie zmieni.
            Np. Srodowisko ma tutaj naprawde duze osiagniecia i dobre kontakty z przemyslem
            - energetyka.

            I to jest kolejna szansa - w technmologie zwiazane z czystymi sposobami
            wykorzystania wegla w najblizszym zcasie bedzie zainwestowanych duzo pieniedzy.
            To ma byc jedna z polskich specjalnosci.
            • mateusz572 Re: koksownia -jakim kosztem? 28.11.09, 21:24
              Gość portalu: xx napisał(a):
              I to jest kolejna szansa - w technmologie zwiazane z czystymi
              sposobami
              > wykorzystania wegla w najblizszym zcasie bedzie zainwestowanych
              duzo pieniedzy.
              > To ma byc jedna z polskich specjalnosci.

              Jest tylko jeden szkopuł.Rodzimego surowca jest jakby coraz
              mniej.Kopalnictwo węgla kamiennego kurczy się.
              Miejmy nadzieję,że przykład Bogdanki będzie skutkował odrodzeniem
              się polskiego górnictwa węgla kamiennnego.
              • Gość: xx Re: koksownia -jakim kosztem? IP: *.icis.pcz.pl 29.11.09, 12:14
                Akurat polskiego surowca jest w Polsce wciaz sporo - problemem jest jego
                odpowiednie wykorzystanie.

                Poza tym wegiel mozna sprowadzic z zagranicy po oplacalnych cenach.

                W Polsce glowny problem tkwi w zarzadzaniu branza - reczywiscie Bogdanka
                pokazuje ze mozna.
                • mateusz572 Re: koksownia -jakim kosztem? 29.11.09, 17:10
                  Gość portalu: xx napisał(a):

                  > Akurat polskiego surowca jest w Polsce wciaz sporo - problemem
                  jest jego
                  > odpowiednie wykorzystanie.

                  Według stanu badań na dzień dzisiejszy z wielkością zasobów węgla
                  kamiennego w Polsce nie jest tak różowo.
                  Zgodnie z opinią Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa:
                  "Na początku lat dziewięćdziesiątych, w ramach programu
                  restrukturyzacji kopalń węgla kamiennego, dokonano weryfikacji
                  zasobów bilansowych, głównie zaś przemysłowych. Stwierdzono, że w
                  większości kopalń ilość zasobów w świetle nowych kryteriów jest
                  zawyżona. W następstwie tego w nowo opracowywanych dokumentacjach
                  geologicznych i projektach zagospodarowania złóż wyeliminowano część
                  zasobów bilansowych i przemysłowych. W stosunku do obowiązujących
                  przed 1994 r. kryteriów bilansowości złóż węgla kamiennego,
                  zwiększono minimalną grubość pokładów bilansowych z 0,7 m dla węgli
                  koksowych i 0,8 m dla energetycznych do jednolitej grubości 1,0 m.
                  Jako granicę dokumentowania złóż przyjęto głębokość 1000 m, gdy
                  dawniej złoża dokumentowano do głębokości 1200÷1300 m, a nawet do
                  1500 m.

                  Powyższe działania, wymuszone dostosowywaniem górnictwa węgla
                  kamiennego do nowych warunków gospodarowania, spowodowały bardzo
                  duże zmiany w bazie zasobowej kopalń.

                  Generalnie stan bazy zasobowej węgla kamiennego wynoszący w ocenie z
                  roku 1998 około 55 mld ton zasobów bilansowych i około 10,4 mld ton
                  zasobów przemysłowych, ulega w warunkach gospodarki rynkowej stałej
                  niekorzystnej weryfikacji. Stabilizacja tej weryfikacji może
                  nastąpić dopiero po roku 2000, ponieważ program technicznej
                  restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego przewiduje:

                  rezygnację z eksploatacji pokładów cienkich, coraz częściej o
                  miąższości poniżej 1,5 m oraz stromych o nachyleniu powyżej 450 ,
                  rezygnację z eksploatacji pokładów zanieczyszczonych o zapopieleniu
                  powyżej 20 %,
                  rezygnację z eksploatacji części pokładów o skomplikowanej tektonice
                  i wysokich zagrożeniach naturalnych.
                  Zdaniem niektórych autorów bazowa wielkość zasobów operatywnych na
                  czynnych poziomach, przy uwzględnieniu wszystkich negatywnych
                  dokonań związanych z ich częściową eliminacją, pozwala określić
                  wystarczalność bazy zasobowej węgla na 20÷25 lat. Istnieją opinie,
                  że wystarczalność zasobów może obejmować jeszcze krótszy okres.
                  Warunkiem zwiększenia wystarczalności zasobów jest uruchomienie
                  robót inwestycyjnych w zakresie rozpoznania i udostępnienia nowych
                  partii złóż węgla. W tym celu powinna być opracowana wiarygodna
                  prognoza zapotrzebowania kraju na paliwa i energię w perspektywie
                  lat 2010, 2020 i dalszych, oparta o przyjęty model polskiej
                  energetyki zawodowej (węglowy czy węglowo–gazowy)."


                  Tak więc widzisz xx-sie,że zasoby węgla kamiennego w naszym kraju
                  znacznie się skurczyły.

                  >
                  > Poza tym wegiel mozna sprowadzic z zagranicy po oplacalnych cenach.

                  Zgoda.Jednak pod warunkiem,że wysokie koszty transportu nie
                  spowodują zmniejszenia opłacalności.

                  >
                  > W Polsce glowny problem tkwi w zarzadzaniu branza - reczywiscie
                  Bogdanka
                  > pokazuje ze mozna.

                  Tak więc w krótkim okresie czasu możemy jeszcze nasz przemysł oprzec
                  na węglu kamiennym.
                  Jednak długoterminowo musimy się określic jakiej chcemy energetyki?
                  To określenie się winno już nastapic.
                  Dobrze więc,że planujemy budowę elektrowni atomowych.

                  Posiadamy także dużo większe zasoby węgla brunatnego i w tym
                  kierunku także winny pójśc badania.
          • Gość: danka Re: koksownia -jakim kosztem? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.11.09, 19:50
            @mirage75, jasiu...

            szkoda klawiatury na xx. Jeśli to jest profesor PCz to - sądząc po
            sposobie rozumienia przez gościa prostych pytań zawartych w Waszych wpisach i
            sposobie "obrony" - nie tylko ręce opadają. W jednym ma zawsze rację: ma prawo
            do zabierania głosu w każdej sprawie... zapomina przy tym, że
            ma też prawo do a u t o k o m p r o m i t a c j i, z czego obficie korzysta.
            A przecież inwestycja ta rodzi wiele pytań, a w przyszłości może nawet
            problemów... koks koksem, dotacja dotacją, ale przyzwoita analiza
            kosztów-korzyści w tym korzyści społecznych, w każdym wypadku bezwzględnie
            konieczna. Dobrze by też było, żeby nas mieszkańców niespecjalistów ktoś
            rzeczowo do takiej lokalizacji inwestycji "inteligentnej koksowni" przekonał. Są
            też przecież "inteligentne spalarnie" naszych odpadów!?
            • Gość: xx Re: koksownia -jakim kosztem? IP: *.icis.pcz.pl 29.11.09, 20:33
              To nie jest jakas calkowocie nowa inwestycja - decyzja o jej realizacji zostala
              juz DAWNO wydana, po spelnieniu wszelkich formalnosci jak mniemam. Byly tylko
              problemy z jej realizacja.

              Poza tym te baterie tam sa "od zawsze" - tylko w przestarzalym wydaniu.
              Teraz zamiast zabytkow techniki powstanie cos zgodnego z aktualnym stanem wiedzy
              i technologii. Chyba tak powinno to przebiegac ?

    • Gość: pudzian no to ekstra, IP: 195.205.202.* 28.11.09, 15:41
      ja cały czas jade na koksie, bedzie skąd brać
    • Gość: Artur Takie pieniądze są niewielki IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.09, 17:29
      Brak jakichkolwiek inwestycji w Częstochowie spowodował że
      określelone sumy stają się dla mediów bajeczne. Dobrze że są i tylko
      tak dalej ale nie nadużywajmy euforycznych tytułów.
      • Gość: xx Re: Takie pieniądze są niewielki IP: *.icis.pcz.pl 28.11.09, 18:45
        Nie masz racji - Galeria kosztowala 500 mln, to co buduje Fortum to tez 500 mln.
        TRW tez wydal spore pieniadze. Rowniez Stolze ma sporo ponad 100 czy 150 mln.
        Wiec mowiac o braku jakichkolwiek inwestycji w Czestochowie mijasz sie z prawda.
        Jesli powstanie IKEA, a szanse sa - to rowniez beda to pieniazde rzedu Galerii
        Jurajskiej.

        Ale zanim cos napiszesz zastanow sie i postaraj sie zrozumiec tekst - tu chodzi
        o pieniadze na wsparcie innowacyjnego projektu.

        A w tej kategorii to sa juz duze pieniadze - to nie dotyczy czesci materialnej,
        a technologii. Takie wydatki na technologie to sa juz naprawde spore kwoty w
        skali kraju.

        Budowa samek koksowni to sa inne pieniadze - to sa setki milinow.
        • Gość: -CM- Re: Inwestycje w koksowni IP: *.alfanet24.pl 28.11.09, 22:31
          Produkcja rzędu 1300000 ton koksu rocznie to bardzo dużo w
          porównaniu do obecnego poziomu (około 300000). Tylko że nowa bateria
          nr.1 da tylko 364 tyś. ton koksu rocznie, a obecne dwie wytwarzają
          nie więcej niż 330000 tyś. ton koksu rocznie. Kolejna bateria
          budowana przy współpracy z instytutem Giprokoks będzie chyba musiała
          produkować znacznie więcej 600000-700000 tyś. ton koksu rocznie
          (bateria wielkokomorowa), aby osiągnać planowaną wielkość producji.
          W Polsce powstały już baterie wielkokomorowe systemu ubijanego
          (koksownia Radlin).
    • martin102 Do pseudo ekologów 29.11.09, 09:59
      Bardzo fajnie, bo każda inwestycja w naszym mieście powoduje,że
      staje się tutaj bardziej normalnie. Jednak już niektórym to na tym
      forum nie pasuje, bo im środowisko niby zanieczyczą. Trzeba umieć
      czytać ze zrozumieniem, bo w tym artykule wszystko o środowisku jest
      napisane!! Niech kolega zatroskany środowiskiem spakuje swoje
      manatki i wyjedzie do Puszczy Kampinowskiej, tam jest bardzo świeże
      powietrze, dużo jagód i grzybów i nie ma dostepu do internetu, to i
      bzdur kolegi czytać nikt nie będzie musiał. Zgaś jeszcze światło,
      zakręć grzejniki i sprzedaj samochód, bo robisz mam wszystkim
      krzywdę i zabierasz tlen!!!!
      • mirage75 Re: Do pseudo ekologów 29.11.09, 11:41
        Martinie 102
        Czytajac Twoj post tak naprawde nie wiem do kogo go adresujesz.
        Poniewaz na razie tylko ja z Jasiem zdecydowalismy sie otwarcie
        wyrazic nasze zatroskanie z powodu planow rozbudowy koksowni w
        naszym miescie,czuje zobowiazany Ci odpowiedziec.

        Domyslam sie ze nie przeczytales uwaznie naszych wpisow,i piszesz
        tak po prostu by cos napisac.Domyslam sie tez,ze jestes mlodym
        czlowiekiem i nigdy nie widziales z blizszej i z dalszej odleglosci
        koksowni,oraz nie przebywales w blizszym i dalszym jej zasiegu.Nie
        wspomne o tym,ze nie wiesz na czym polega proces technologiczny
        pracy takiego zakladu,i dlaczego np.zaliczono ja do najbardziej
        zatruwajacych srodowisko naturalne,sektorow przemyslu chemicznego
        Jezeli zorientujesz sie w tym wszystkim,napisz,bedziemy mogli
        podyskutowac.

        Dokladnie zapoznaj sie z artykulem w G.W,z wszystkimi przytoczonymi
        tam danymi,niestety tych najwazniejszych nie podano,poniewaz ich
        raczej sie nie podaje.Przelicz spodziewane po calosciowym oddaniu
        inwestycjii zdolnosci produkcyjne 1,3mln.ton koksu,przez pryzmat
        zatrudnienia dodatkowych tylko 250 pracownikow w porownaniu do stanu
        obecego,i pomysl spokojnie dlaczego wlasnie u nas w Czestochowie
        trzeba bedzie wyrzucac w atmosfere,do srodowiska naturalnego,oraz do
        srodowska wodnego Warty,wszystkie zanieczyszczenia i gazy uwalnianie
        przy gazowaniu wegla w bateriach koksowniczych.

        Zastanow sie dlaczego nikt nie chce zgodzc sie na budowe takich
        urzadzen u siebie,pozwalajac tylko na modernizacje istniejacych.
        Dlaczego trzeba bedzie wlasnie tutaj przywiezc ponad 1,3 mln wegla
        by go potem stad wywiezc,konsumujac tylko czesc w naszej hucie
        Czestochowa.

        Inwestycje w Czestochowie zdecydowanie TAK.
        Ale juz zatruwanie i niszcZenie naszego srodowiska naturalnego
        zdecydowanie NIE.

        Wegiel nie jest naszym miejscowym surowcem naturalnym,trzeba go
        bedzie tutaj przywiezc a potem stad wyeksporowac,zostawiajac w
        naszym regionie uwolnione w tym procesie gazy i scieki.

        Firma nie ma siedziby w Czestochowie,nawet instytut wdrazajacy
        technologie nie jest miejscowa instytucja.Zyski tez zostana stad
        wygenerowane po oplaceniu podatkow,kosztow i oplacenia ludzi.

        Potrzebne sa nam tutaj wiarygodne opinie specjalistow i naukowcow
        ktorzy zapewnia nas ze ta nowa inwestycja bedzie czysta ekologicznie.
        Informacje dziennikarzy sa przekazem medialnym.

        Na koniec wklejam Ci informacje o innej inwestycji ktora dzieki
        oporowi opinii publicznej Polski,zostala wstrzymana ze wzgledu na
        zagrozenia jakie mogla by przyniesc calemu regionowi Podbeskidzia i
        Slowacjii.Znajduje sie tylko kilkanascie kilometrow od kopaln
        czeskich,potencjalnych dostawcow doskonalej jakosci wegla
        koksujacego.
        Mysle ze gdybys taka propozycje zlozyl owczesnemu
        spoleczenstwu,miabys pewna i przymusowa posade w obsludze baterii
        koksownii Przyjazn w Dabrowie Gorniczej.
        Proponuje Ci Martinie wiecej spokoju i rozwagi,a dluzej bedziesz
        cieszyl sie pisaniem na forum,bo pracowac w koksowni raczej nie
        bedziesz.Byloby to za niebezpieczne dla Ciebie.
        Howgh.

        Artykul.

        Stonawa byla największa polska wioska na Zaolziu. Znajduje się w
        siodle Bramy Morawskiej, 2 km od obecnej granicy, 8 km od Cieszyna.

        Stała się znana dzięki budowanej tam, jednej z największych w RWPG,
        koksowni. Koksownia ta ma zastąpić dwie stare; CSA w Karwinie i KJ
        Sverny w Ostrawie. Jej ukończenie planuje się na 1992 rok, obecne
        zaawansowanie budowy ocenia się na kilka procent. Zła sława Stonawy
        bierze się stąd, że przy produkcji 2,4 mln ton koksu rocznie (2
        linie po 90 baterii) 80% emisji zanieczyszczeń (m.in. SO2, NOx, CO,
        H2S, benzo-a-pirenu i pyłów) wydalanych przez 280-metrowe kominy
        wiatry przeniosą do Polski. Na beskidzkie lasy i uzdrowiska, na
        wielki zbiornik wody pitnej dla Śląska w Goczałkowicach. Brak
        miejsca na oczyszczalnię ścieków spowoduje, że codziennie do Olzy i
        Odry trafiać będzie 12 tys. m3 silnie toksycznych ścieków. Przy
        granicy stężenie substancji smołowych przekroczy dopuszczalną normę
        212 razy, cyjanowodoru 65 razy, pyłu zawieszonego 56 razy, a benzo-a-
        pirenu (związek silnie rakotwórczy!) 3196 razy.

        W sytuacji gdy Wisła, Ustroń czy Jastrzębie wcale już zdrojami nie
        są, gdy 85% lasów na południu Polski umiera, gdy lasy iglaste
        powyżej 1000 mnpm w Beskidzie Śląskim i Żywieckim już praktycznie
        nie istnieją, gdy jak się przewiduje Stonawa uśmierci wszelkie
        drzewa iglaste w tym rejonie, nie mogą dziwić protesty ludzi
        zatroskanych o swoje zdrowie i życie otaczającej przyrody. Dla
        niektórych Stonawa to przykład nowej jakości w dziele agresji między
        narodami - agresji ekologicznej w czasie pokoju (między bratnimi,
        socjalistycznymi państwami, dodajmy). Bliższe chyba prawdzie jest
        stwierdzenie, że mamy tu do czynienia z klasycznym przypadkiem
        ignorancji i krótkowzroczności decydentów, którym nie dane jest
        odczuwać, niezależnie od jałtańskich podziałów, Jedności Życia na
        Ziemi.

        Niezależnie od tych dywagacji Stonawa jest przykładem
        nierespektowania norm współżycia międzynarodowego, m.in. Deklaracji
        Sztokholmskiej ONZ w sprawie środowiska życia człowieka, ujmującej
        również sprawę zanieczyszczeń transgranicznych. (Oczywiście CSRS i
        PRL są sygnatariuszkami tego porozumienia.) Na prośbę Marka
        Zaborowskiego z krakowskiej Federacji Zielonych, sprawa ta ma być
        poruszona przez parlamentarzystów szwedzkich na forum Parlamentu
        Europejskiego. Trzeba odnotować również rozmowy wiceministra ochrony
        środowiska Kozioła w Pradze w maju br. i notę Rządu PRL wręczoną 25
        sierpnia ambasadorowi CSRS w Warszawie.

        Ale na wyniki samych rozmów Warszawa - Praga nie można liczyć. Czesi
        mówią jedynie o możliwości redukcji planowanej produkcji o 50% i o
        przeniesieniu zakładu 20 km w głąb CSRS. Stąd liczne protesty
        mieszkańców rejonów przygranicznych, w tym przesiedlanych
        mieszkańcow Stonawy (a także ekologów w Pradze!). Stąd Pracownia na
        Rzecz Wszystkich Istot ogłosiła 5 października dniem
        międzynarodowego protestu.

        Do akcji przygotowywały się ekipy w 20 krajach, m.in. w Sztokholmie
        i Pradze (gdzie już we wrześniu odbyły się dwie demonstracje
        rozpędzone przez milicję). Informacje o wynikach protestów dopiero
        do nas napływają. Spróbujemy przedstawić je w następnym
        numerze "Zielonych Brygad".

        Andzej Żwawa




        ---------------------------------------------------------------------
        -----------

        ZB nr 4-5(4-5)/89, październik-listopad '89

        ---------------------------------------------------------------------
        -----------



        • Gość: xxx Re: Do pseudo ekologów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 12:04


          pomysl spokojnie dlaczego wlasnie u nas w Czestochowie
          trzeba bedzie wyrzucac w atmosfere,do srodowiska naturalnego,oraz do
          srodowska wodnego Warty,wszystkie zanieczyszczenia i gazy uwalnianie
          przy gazowaniu wegla w bateriach koksowniczych.


          Po to są właśnie wydziały węglopochodnych (w każdej koksowni) żeby te odpady
          przerabiać na surowce, które potem można sprzedać. Benzol, siarczan amonu,
          siarkowodór, smoła, gaz koksowniczy-to nie idzie w całości w atmosferę tylko w
          znacznej większości jest sprzedawane odbiorcom tak jak koks. Koksownia nie
          produkuje i nie sprzedaje tylko i wyłącznie koksu, ale równiez produkty
          węglopochodne na które też jest wielu chętnych.
          • mirage75 Re: Do pseudo ekologów 29.11.09, 12:31
            Oczywiscie,chodzi tutaj o max.odzyskanie i uzyskanie wszystkich
            potencjalnych produktow powstalych w wyniku procesu technologicznego
            w bateriach koksujacych i "wylapanie" zanieczyszczen i
            niekontrolowanych emisji do srodowiska.
            Koks jest najwazniejszym produktem finalnym takiego procesu,ktoremu
            towarzysza produkty uboczne uzyskiwane w trakcie takiego procesu
            tech.
            Problem w tym czy owa technologia jest w stanie zabezpieczyc nas
            przed negatywnymi skutkami takiego procesu.
            To powinno byc najwazniejsze,nie tyko potencjalne zyski uzyskane
            przy sprzedazy wyzej wymienionych produktow obrobki chemicznej wegla.
            Oraz to bysmy nie byli tylko centrum przetworczym,ale stali sie przy
            udziale P.CZ,aktywna i wazna czescia procesu innowacyjno-
            badawczego,a nawet wdrozeniowego nowych technologii.
        • Gość: xx Re: Do pseudo ekologów IP: *.icis.pcz.pl 29.11.09, 12:20
          Koksownia w Czestochowie to nie nowosc - istniala od zawsze.

          Jakos zyjemy i nawet jakos narzekan na zatruwanie srodowiska nie bylo specjalnie.

          Wiec ta inwestycja to nie bedzie cos czego do tej pory nie bylo - tyle tylko ze
          zamiast starych instalacji powstana nowe urzadzenia zbudowane zgodnie z
          najnowszymi osiagnieciami wiedzy, technologi, czyli spelniajace nowe zaostrzone
          wymagania ochrony srodowiska.

          I to jest czysta logika :)
          • Gość: nowy Re: Do pseudo ekologów IP: *.2.8.168.tvksmp.pl 29.11.09, 12:39
            ciesze sie mlodzi beda mieli prace
            • Gość: xx Re: Do pseudo ekologów IP: *.icis.pcz.pl 29.11.09, 12:52
              Ja tez.
              • Gość: bajaż Re: Do pseudo ekologów IP: 188.33.141.* 29.11.09, 14:53
                500 osób to mniej więcej jedna setna tego ile potrzeba nowych miejsc pracy w tym
                rejonie. A koszty duże.
                • Gość: xxx Re: Do pseudo ekologów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 15:19
                  Teraz w koksowni czynne są dwie baterie, już kompletnie przestarzałe
                  technologicznie. I czy są one uciążliwe dla mieszkańców? Ja tam nie odczuwam, a
                  mieszkam niedaleko. Czasami tylko jak jest upał i wiatr wieje z tamtej strony to
                  czuć trochę zgniłymi jajami, ale nie jest to uciążliwe. Dawniej, w najlepszych
                  latach w koksowni działało chyba 6 czy 7 baterii. Wtedy to dopiero capiło na
                  całym Rakowie. Po wybudowaniu nowej baterii stare będą pewnie wyłączone z
                  eksploatacji i będzie działac jedna nowoczesna bateria. A kto wie może
                  inwestorzy nie poprzestaną na jednej baterii i jak ją skończą to wybudują
                  kolejną? To wszystko zależy od zapotrzebowania na koks w danym czasie.
                • Gość: xx Re: Do pseudo ekologów IP: *.icis.pcz.pl 29.11.09, 19:26
                  100 x 500 - 50 000.

                  Bylyby olbrzymie klopoty ze znalezieniem ludzi do tylu nowych miejsc pracy w
                  naszym regionie.
                  • Gość: realnie Re: Do pseudo ekologów IP: *.centertel.pl 29.11.09, 19:38
                    Niestety pracy dla inzynierow to za duzo tam nie bedzie. A tego typu
                    pracy to jest duzo np w mcdonaldzie czy innym trw na tasmie.
                    • pluto37 Re: Do pseudo ekologów 29.11.09, 21:57
                      Re: Do pseudo ekologówIP: *.icis.pcz.pl
                      Gość: xx 29.11.09, 12:20 Koksownia w Czestochowie to nie nowosc -
                      istniala od zawsze.

                      Z tym "od zawsze", to lekka przesada, ale wystarczajaco dlugo, zeby
                      sie zastanawiac nad tym co te nowe baterie przyniosa srodowisku.

                      Jakos zyjemy i nawet jakos narzekan na zatruwanie srodowiska nie
                      bylo specjalnie.

                      xx-ie! Podejrzewam, ze naprawde nie wiesz co piszesz. Zapewne w
                      dobrej wierze. Nie z innych powodow. Byc moze twoje sciezki nie
                      czesto przebiegaly w okolicach koksowni, osony i dalej. A
                      wystarczylo wsiasc do 11-ki w czasach rozkwitu produkcyjnego :)))
                      Nie bylo narzekan? Ja mialem znajomych, ktorzy mieszkali w okolicy i
                      takich, ktorzy mieszkali w blokach nalezacych do koksowni. Cos tem
                      temacie* mogliby tez Ci powiedziec dawni czlonkowie AKJotu
                      korzystajacy ze stadniny na Osonie:)))
                      A co do narzekan, to xx-ie Szanowny! Nie zartuj nieprzyzwoicie:)))
                      Komu mieli sie skarzyc na smrod mieszkancy z okolic huty i koksowni,
                      albo nawet tego Chemika nad Kucelinka? Panu Bogu i paulinom?
                      Jesli kiedys w rece Ci wpadnie "Czarna Ksiega Cenzury w PRL-u", to
                      tam jest cala lista tego na co sie skarzyc lud nie powinien i co nie
                      powinno sie dostac do wiadomosci ludu.
                      Powiem Ci tyle, ze trudne dla mnie sa do zapomnienia widoczki "z
                      epoki" kiedy z okna bloku gdzie mieszkam w zimowy mrozny poranek
                      ogladalem przepiekny warkocz hutniczych dymow plynacy po niebie az
                      nad Klobuck, albo laczacy sie z tym co "produkowala" cementownia.
                      Dzis po Warcie i Kucelince plywaja kaczki. Za minionych czasow w po
                      kapieli w Kucelince mogles sie zrobic "na murzyna" od smoly, a zaba
                      wrzucona do Warty z mostu na Mirowskiej zdychala w powietrzu metr
                      nad poziomem cieczy, ktora plynela ponizej.
                      I o tym warto pamietac wchodzac w tematy dotyczace srodowiska.
                      Tymbardziej, ze wokol sa bardzo przepuszczalne wartwy gleby i skal.
                      I caly ten bagaz wraz z wodami splywa do wod gruntowych.
    • cokingplant Zmierzają ku nam wielkie pieniądze 29.11.09, 23:47
      Koksownia od jakiegoś czasu nie siedzi na laurach. Idea ekologicznego zakładu
      to pomysł, który dojrzewał od dawna, choć były również rozważania (przez ISD)
      co do zamknięcia zakładu w ogóle. Właśnie po to, żeby jak najmniej ingerować w
      środowisko naturalne, 2 lata temu otwarto w Koksowni biologiczną oczyszczalnię
      ścieków, dzięki której z firmy wychodzą "ścieki" maksymalnie oczyszczone.
      Ponadto jak każdy pewnie wie, ekologia jest drogą "zachcianką", więc żeby
      zrealizować pomysł ekologicznego zakładu, trzeba było najpierw załatwić
      finansowanie inwestycji. Taka okazja trafiła się dzięki nowego właścicielowi i
      programowi unijnemu z sektora "Innowacyjna gospodarka" - "Inteligentna koksownia".
      Niedowiarków zapewniam, że aby uzyskać pozwolenie na budowę nowej baterii,
      trzeba było spełnić restrykcyjne wymogi już na poziomie projektowania i
      udowodnić przy pomocy ekspertyz niezależnych instytutów, że inwestycja będzie
      przyjazna środowisku i korzystna dla miasta i jego mieszkańców. Naprawdę
      możecie nam wierzyć, że my, mieszkając tutaj, nie chcemy tak sami jak i wy
      mieszkać w smrodzie i wśród zniszczonej natury.
      • Gość: -CM- inwestycje w koksowni IP: *.alfanet24.pl 30.11.09, 19:20
        Czy ta kolejna budowana później bateria będzie jednostką
        wielkokomorową ?
    • romanwat Szanowni Wrogowie Koksowni 30.11.09, 23:02
      Pomimo, że w większości deklarujecie się jako przeciwnicy Tadeusza
      Wrony, to tak naprawdę myślicie jak On.Prezydent Wrona przepędził
      firmę która chciała wybudować spalarnię, nie dając do końca
      wysłuchać, co potencjalny inwestor ma do zaoferowania.
      Powiadacie:
      Koksowni nie chcemy.Wasze prawo.
      Zapominacie tylko, że to inwestor dyktuje warunki. Przegonicie go,
      to pójdzie gdzie indziej. Pójdzie tam, gdzie przyjmą Go z otwartymi
      ramionami. Może nawet zwolnią na kilka lat z podatku. Takie czasy.
      Podstawowe prawo ekonomii to prawo podaży i popytu. I tak się
      składa, że popyt na inwestorów jest ogromny natomiast podaż raczej
      mizerna. Nie zmienicie tego żadnymi wrzaskami, protestami.
      Parafrazując słynny skecz "Ucz się Jasiu',"Praw ekonomi pan nie
      zmienisz i nie bądź pan rura".
      Częstochowa dla inwestorów atrakcyjna nie jest. Tu nikt nie
      przyjdzie budować Krzemową Dolinę, nikt nie zbuduje drugiego MIT z
      jego potężnym zapleczem.
      Budowa koksowni za 500 mln i zaplcza badawczego za 60 mln to
      niewątpliwy sukces. Unia dała pieniądze. Za te pieniądze chce aby
      prowadzono badania. Wyniki będą przekazywane do wszystkich
      instytucji europejskich zajmujących się przetwórstwem węgla. Czy
      można sobie wyobrazić większą promocję miasta?
      Ja w przeciwieństwie do Was w koksowni byłem wielokrotnie.
      Za pierwszym razem zobaczyłem tam krajobraz prawie księżycowy. W
      promieniu kilkuset metrów nie rosło nic. Smród był taki, że nie szło
      oddychać. Umorusani pracownicy, na pytanie jak tam wytrzymują
      odpowiadali, że się przyzwyczaili. A, i jeszcze jedno. Na polach
      poza terenem huty nie rosło nic oprócz lebiody. Wysokiej, z łodygami
      grubymi jak pień małego drzewa. Był to efekt zatrucia gleby
      amoniakiem.
      Następnym razem, kilkanaście lat temu było już inaczej. Nie
      śmierdziało specjalnie, wokół rosła trawa. Był to efekt zbudowania
      nowych baterii i zmiany technologii.
      Nowoczesną koksownię w stosunku do obecnie eksploatowanych dzieli
      prawdziwa przepaść technologiczna. Koks gaszony jest nie wodą, a
      gazem obojętnym (azot). Emisja zanieczyszczeń do środowiska spadła o
      rząd wielkości. Wiem, że strach ma wielkie oczy, ale nie lękajcie
      się będzie dobrze.


      • Gość: -CM- Re: Szanowni Wrogowie Koksowni IP: *.alfanet24.pl 01.12.09, 20:32
        Ale w koksowni chyba nie będzie suchego gaszenia.
    • Gość: alfa Re: Zmierzają ku nam wielkie pieniądze IP: *.143.lesio.net 01.12.09, 07:04
      Ogólnie rzecz biotąc rozwój przemysłu ciężkiego ma swe zalety i wady
      zalety bo daje miejsca pracy wadą jest dewastacja środowiska.
      Koksownia owszem pracowników zatrudni ale faktem jest iz pozytywnie
      na środowisko nie wpływa. Identyczna jest sprawa z Hutą. Jak sie
      konczy komasacja na jednym terenie wielu zakładów przemysłu
      cięzkiego najlepiej widac na Śląsku gdzie w wielu miejscach
      doprwadzono środowisko naturalne do kompletnej ruiny.
      • Gość: zzz Re: Zmierzają ku nam wielkie pieniądze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 22:31
        Ale koksownia to nic nowego. Ona już JEST! Od kilkudziesięciu lat stoi w tym
        samym miejscu, smrodzi teraz mniej niż dawniej bo mniej baterii pracuje, jedynie
        sprawy właścicielskie się zmieniały często w ostatnich latach. Ale ona stoi już
        tu od dawna. O jakiej dewastacji środowiska wy mówicie? Dawniej jak pracowało na
        full 6 baterii to tam była pustynia. Teraz koksownia pracuje na dwóch starych
        bateriach. Po wybudowaniu nowej koksownia będzie działać bardziej ekologicznie
        niż teraz i niż kiedykolwiek wcześniej bo stare baterie zostaną zastąpione nową,
        nowoczesną baterią która smrodzić będzie minimalnie, tak że tego nie odczujecie.
        A po wybudowaniu jednej baterii Zarmen być może zainwestuje w kolejną? Jak ktoś
        się bardziej interesuje to niech zobaczy jak wyglądają i jak oddziałują na
        środowisko baterie zbudowane przez Zarmen np. w koksowniach w Zdzieszowicach czy
        Radlinie. To ma być najnowocześniejsza koksownia w Europie, wręcz modelowa, taka
        którą Zarmen będzie się chwalił swym klientom chcąc ich przyciągnąć. I to u nas
        w Częstochowie, gdzie tak niewiele dobrego się dzieje!
        • Gość: xx Re: Zmierzają ku nam wielkie pieniądze IP: *.icis.pcz.pl 02.12.09, 17:53
          A inwestycje tzw. wysokich technologii ?

          Owzsem sa takie ale nie wszystkie.

          Taki Dell w Lodzi - dumnie brzmi, a to zwykle skrecanie komputerow, tyle ze na
          wieksza skale.

          A na dodatek Dell juz to sprzedal Taiwanskiej firmie z nizszej polki, ktora raz
          nie wiadomo co z tym zrobi, tym bardzie za jakis czas - poza tym i tak bedzie
          musiala na czyms oszczedzac.

          Zarmen to polska firma z ambicjami i to w dziedzinie gdzie cos znaczymy i
          potrafimy.
        • pluto37 Re: Zmierzają ku nam wielkie pieniądze 02.12.09, 20:11
          Gość portalu: zzz napisał(a):

          > Ale koksownia to nic nowego. Ona już JEST! Od kilkudziesięciu lat
          stoi w tym samym miejscu, smrodzi teraz mniej niż dawniej bo mniej
          baterii pracuje,

          -Czyli wychodzi na tych co nie maja zaufania do rozbudowy.
          W koncu sam piszesz, ze zanieczyszczenia srodowiska sa mniejsze
          jedynie dlatego, ze zmniejszyla sie ilosc baterii, a nie
          technologia.

          >>O jakiej dewastacji środowiska wy mówicie?
          - Co pytasz jak wiesz! W koncu sam napisales:
          cyt, "Dawniej jak pracowało na full 6 baterii to tam była pustynia.
          Teraz koksownia pracuje na dwóch starych bateriach."

          - Tzn ze pustynia jest jak byla, tylko jej "rozwoj" odbywa sie o 2/3
          wolniej.

          >Po wybudowaniu nowej koksownia będzie działać bardziej ekologicznie
          - O ILE bardziej?

          > niż teraz i niż kiedykolwiek wcześniej bo stare baterie zostaną
          zastąpione nową, nowoczesną baterią która smrodzić będzie
          minimalnie, tak że tego nie odczujecie
          > .

          - Wlasnie cala polka polega na tym, zeby WIEDZIEC jak bardzo sie
          bedzie to odczuwac. KTO bedzie odczuwal i w jakiej odleglosci od
          koksowni.
          Pora sie wrezcie nauczyc, ze pierwszym zadaniem tych co planuja
          takie inwestycje jest upewnienie otoczenia, ze skutki dzialnosci
          tego przedsiewziecia nie beda dotykaly okolicy. Powinny w tym wziac
          udzial instytucje zajmujace sie ochrona srodowiska i podac wyniki
          badan istniejacych juz skazen i tego co bedzie po zakonczeniu
          inwestycji. A takze wyznaczyc strefe zasiegu smrodu.

          I na koniec.
          Dobrym PRAWEM ludzi jest PYTAC, a OBOWIAZKIEM tych, ktorzy za takie
          inwestycje odpowiadaja jest udzielac odpowiedzi na wszelkie
          watpliwosci. I tyle.
    • robertboro5 Zmierzają ku nam wielkie pieniądze 08.04.10, 08:29
      Bzdura!!!, żadna bateria nie została wygaszona. A pracowników w szczególnej sytuacji nie jest kilkunastu tylko 60. Bateria numer 4 została wygaszona tylko w papierach... przynajmniej dzisiaj była tam jeszcze produkcja.
Pełna wersja