czy lekarz postapil slusznie???

07.12.09, 19:18
Kobieta rodzi dziecko w szpitalu.
W czasie ciazy przechodzi dwukrotne specjalistyczne badania
penatralne, ze wzgledu na swoj wiek i ewentualne zagrozenie ciazy.
Lekarz wykonujacy te badania stwierdza, ze ciaza i dziecko rozwija
sie prawidlowo i nie widzi zagrozenia.
5 godzin po porodzie lekarz pediatra informuje bezposrednio matke
/ktora jeszcze nie odzyskala w pelni sil po cesarskim cieciu/, ze
podejrzewa ze dziecko urodzilo sie z zespolem dauna.

Matka zamiast cieszyc sie z dziecka jest zrospaczona, zalamana, co
napewno odbije sie na dzieku karmionym piersia.
Jak uwazacie?
Cyz lekarka slusznie postapila informujac o tym tak wczesnie matke
dziecka?
Czy nie powimna najpierw porozmawiac z ojcem dziecka, i swoje
podejrzenia przekazac ojcu, a matce w terminie pozniejszym.
Tym bardziej ze sa to narazie podejrzenia nie potwierdzone jeszcze
zadnymi baganiami, a wizualnie dziecko niczym nie wskazuje na ta
chorobe.
    • Gość: asd Re: czy lekarz postapil slusznie??? IP: *.alfanet24.pl 07.12.09, 20:17
      Działanie lekarki mozna oceniac wyłącznie na gruncie etyki i
      moralnosci.
      • dyziek_o Re: czy lekarz postapil slusznie??? 07.12.09, 20:58
        Za bardzo to ja się na ginekologi nie znam ale:
        a/ czy da się w okresie ciąży poprzez badania prenatalne stwierdzić, że
        płód może mieć zespół Downa?
        Bo jeśli tak, to należy taką ciążę bezwarunkowo usunąć bez względu na poglądy
        proboszcza, lekarza czy nawet ciężarnej.
        Uzasadniam:
        Nie stać naszego kraju na zapewnienie tego typu ludziom
        właściwych warunków egzystencji.
        b/ Jeśli przewidywanie tego typu jednostki chorobowej jest niemożliwe,
        powiadomienie o w/w fakcie powinien podejmować lekarz prowadzący w porozumieniu
        z psychologiem.
        Ale to mój prywatny pogląd.
        Dyzio.
        • Gość: że co? Re: czy lekarz postapil slusznie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.09, 00:32
          Urodziłeś się za późno.Byli już tacy,którzy mieli tego typu poglądy.Dobrze,że jedyne ,co możesz to postukać sobie w klawiaturę :/
        • eve_line1 Re: dyziek_o 09.12.09, 10:46
          >należy taką ciążę bezwarunkowo usunąć bez względu na poglądy
          proboszcza, lekarza czy nawet ciężarnej.>

          Zapachniało totalitaryzmem.
        • Gość: chmurka bezwarunkowo usunąc??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.09, 12:50
          dyziek_o napisał: .......
          > Nie stać naszego kraju na zapewnienie tego typu ludziom
          > właściwych warunków egzystencji...........
          A stać nas na utrzymywanie dzieci, których ojcowie(zdarzają się
          niestety i mamusie) nie płacą alimentów?Czy tu też aborcja czy
          raczej pavulonik dla takiego rodzica co spłodzi a państwo tzn.my
          musimy dziecko utrzymać?Normalna matka kocha swoje dziecko
          bezwarunkowo, zdrowe czy chore a może to chore jeszcze bardziej???
    • Gość: richard Re: czy lekarz postapil slusznie??? IP: 217.6.213.* 07.12.09, 21:40
      "... gdy wyrok napisany
      w lekarza oczach szklanaych..."
      • Gość: abc Re: czy lekarz postapil slusznie??? IP: *.54.168.108.tvksmp.pl 07.12.09, 22:27
        Współczuję bardzo rodzicom całej tej sytuacji.
        • Gość: A Re: czy lekarz postapil slusznie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.09, 22:43
          Oczywiście że podczas badania genetycznego da się to określić, ponieważ zespół
          Downa to trisomia bodajże 21 pary chromosomów tzn że zamiast 2 chromosomów w 21
          parze występują 3. Współczuję tej kobiecie :(
          • dyziek_o Re: czy lekarz postapil slusznie??? 08.12.09, 06:23
            Jeżeli "A" masz rację, to lekarz powinien od tej pory ponosić finansowe
            konsekwencje zapewniające egzystencję dziecku do urodzenia którego dopuścił.
            Gdyby polskie prawo umożliwiało zastosowanie tego typu odpowiedzialności
            karnej, stawiam orzechy przeciw złotym luidorom
            że więcej w Polsce nie urodził by się żaden Down.
            Po takiej wiadomości, to nawet pozdrowić nie ma jak.
            Dyziek.
            • paula.coelho Re: czy lekarz postapil slusznie??? 08.12.09, 22:17
              Dyziu, nie do końca się z Tobą zgadzam.
              Decyzja, czy takie dziecko ma się urodzić, powinna być wyłącznie podjęta przez
              rodziców i to po przekalkulowaniu, czy są w stanie takiemu dziecku zapewnić
              odpowiednie warunki.
              Oczywiście, nie może być takiej sytuacji, że rodzi się dziecko i od razu podlega
              pod opiekę mopsu, gopsu czy innego sropsu albo po to, żeby zgarnąć
              kilkutysięczne becikowe, a potem "państwo da". Jestem przeciwniczką "dawania"
              przez państwo, nawet zasiłki dla bezrobotnych powinny być wypłacane wyłącznie
              ludziom, którzy nie mogą (a nie nie chcą) znaleźć pracy i w dodatku tylko tym,
              którzy jakoś na nie "zarobią" w postaci świadczenia jakiś prac na rzecz miasta
              (np. sprzątanie, koszenie, plewienie, odśnieżanie itd.). Jestem zwolennikiem
              dawania wędki, a nie ryby.

              A wracając do meritum.
              Nie każdy "daun" jest ciężarem dla rodziny, owszem, są pewne ograniczenia, ale
              ludzie ci mogą normalnie egzystować.
              Znam kilka takich przykładów, a sama miałam wujka z tą wadą genetyczną (urodzony
              jako ostatni dziecko w rodzinie naprawdę wielodzietnej).

              Zatem - decyzja rodziny, czy urodzić i utrzymywać - TAK, decyzja lekarza czy
              księdza (absolutnie nie zgadzam się, żeby opinia księdza - jakiegokolwiek - była
              brana po uwagę czy decydowała w tym procesie), że kobieta MUSI urodzić - NIE.
              Pozdrawiam. :)
              • paula.coelho Re: czy lekarz postapil slusznie??? 08.12.09, 22:18
                > którzy jakoś na nie "zarobią" w postaci świadczenia jakiś prac na rzecz miasta

                Powinno być: jakichś
            • Gość: Nowi-jka Re: czy lekarz postapil slusznie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.09, 07:48
              dyziek dlaczego zakładasz że kobieta nie zaakceptuje tego dziecka,
              oczywiscie gdyby wiedziała to bedąc w ciazy mogłaby sie przygotować,
              szok wywołało zaskoczenie w dodatku w tak ciezkim okresie dla
              kobiety jaki przechodzi po porodzie, ale jeszcze nie wiemy czy ona
              nie bedzie tego dziecka kochac najbardziej na swiecie
    • Gość: edtya Re: czy lekarz postapil slusznie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.09, 06:16
      Ale myślisz że jeśli minęłoby 20 godzin a nie 5 od porodu to matka nie
      przeżyłaby tego? - NIE SĄDZĘ.
      Jeśli ten lekarz przekazał informację matce w czasie gdy ojciec dziecka był w
      szpitalu to myślę że rzeczywiście mógł poprosić ojca na rozmowę ale jeśli ojca
      wtedy nie było to wcale się nie dziwię że informację usłyszała matka, przecież
      nie mógł czekać aż tatuś zjawi się w szpitalu bo nigdy nie wiadomo kiedy to
      nastąpi a pod opieką lekarza jest jeszcze kilkoro innych pacjentów i lekarz nie
      będzie przecież co chwilę sprawdzał kto jest przy matce i dziecku.
      Zespół Downa jest widoczny więc nie wiem dlaczego lekarz podejrzewa (może sie
      mylę i gdy upośledzenie jest małe to cechy te nie są widoczne) a nie jest pewny.
      Jeśli rzeczywiście są potrzebne badania aby wykluczyć/potwierdzić ten zespół to
      tym bardziej lekarz musiał poinformować matkę. Lekarz ma obowiązek poinformować
      matkę jakie badania ma robione dziecko.
      • dyziek_o Re: czy lekarz postapil slusznie??? 09.12.09, 10:13
        Droga "paulo-coelho":
        A ja dla odmiany zgadzam się z Tobą w pełni.
        Mnie chodzi tylko o to, by nie przerzucać odpowiedzialności za wychowanie
        niepełnosprawnego na barki społeczeństwa w sytuacji, gdy istnieje szansa
        zapobieżenia takim przypadkom.
        Poza tym, - tu odpowiadam tym, którzy odsądzają mnie od czci i wiary, -
        zaznaczyłem na wstępie, że nie jestem ginekologiem i pojęcie o medycynie mam
        powiedzmy średnie, - jeśli istnieje szansa, by chory z zespołem Downa mógł
        egzystować samemu a wiec pracować i się samodzielnie utrzymać jako iż rodzice
        wiecznie żyć nie będą,
        - bardzo proszę, ale to lekarz powinien o tym decydować a najlepiej komisja
        lekarska. I najlepiej by było, by ta komisja pochodziła z Norwegii lub ze
        Szwecji. Ich ciężko przekabacić łapówką.
        Poza tym, nie mam nic przeciwko moim interlokutorom, którzy mają ochotę
        utrzymywać wszelkie niedorozwinięte płody ktore urodzono, bo nie poddawano matek
        badaniom okołoporodowym / bo np.
        ksiądz był przeciw /- proszę uprzejmie, dotujcie ale z własnej kieszeni. Ja wolę
        te pieniądze przeznaczyć na zapłodnienie
        in vitro na przykład.
        Choć by po to by klechom pokazać fucka. O!
        Pozdrawiam,
        Dyzio.

        ps.
        .......a moje pozdrowienia dotyczą oczywiście tylko tej światlejszej części
        społeczności na forum!
        Pa.
        • Gość: Nowi-jka do dyzia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.09, 10:23
          Awers do "klechów" to po jakichs osobistych przejściach?? Bo jakos
          nie widze spójności z tematem ciagłe przywoływanie ich tutaj.
          • Gość: colo Re: do dyzia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.09, 11:14
            Kiedyś dyzio żalił się , ze gdy był ministrantem, to inny ministrant zabrał mu
            jakąś zabawkę.
            I od tej pory dyzio ma żal do księży, wierzących, katolików itp.
            • Gość: Nowi-jka Re: do dyzia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.09, 12:41
              Ja obstawiałam ze go złapał na piciu wina mszalengo i nie pozwolił
              na wiecej
          • Gość: magma Re: do dyzia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.09, 10:41
            Nowi-jko! Nie widzisz ,co wszyscy widzą! Załóż okulary!
        • Gość: mirek do Dyzia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.09, 13:46
          szkoda ze nie usunela twoja rodzicielka twojego plodu to takiego jak
          ty by nie bylo Bo z tego co ja widze po twoich wypowiedziach na
          kazdy temat to wydaje mi sie ze ty jestes z ukryta jakas choroba
          psychiczna Wszystkich tylko umiesz oceniac wyzywac ale w koncu ktos
          sie dowie kto ty jestes i moze sie wzisc za ciebie Odczep sie
          przedewszystkim od mieszkancow Rakowa
          • dyziek_o Re: do Dyzia 09.12.09, 16:58
            Nie usunięto mnie ponieważ byłem okazem zdrowia.
            I nikt na moje utrzymanie nie musi płacić podatków.
            Dotarło do pustego łba?!
            Dyzio.
            • dyziek_o Re: do Dyzia 09.12.09, 17:03
              I jeszcze do Mirka:
              podaj swoje GG to się umówimy gdzieś i dam ci szanse byś się za mnie "wziął".
              Dyzio.
            • Gość: kropelka_rosy Re: do Dyzia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.09, 07:29
              Wiesz co?TY nie jesteś głupi!Ty jesteś bez serca!Na moje dziecko
              nikt nigdy nie płacił i kocham je nad życie i nawet gdybym
              wiedziała, że nie będzie całkiem zdrowe też bym je urodziła.I tej
              matce o której jest ten wątek wcale nie jest pomoc potrzebna ani nie
              współczucie, tak taka wiadomość to szok ale szok mija szybko a tej
              usmiechnietej buźki nie da się nie kochać)))Chore dzieci dają miłość
              i potrzebują miłosci!
              • dyziek_o Re: do Dyzia 10.12.09, 09:34
                Droga "kropelko"!
                Wbrew pozorom ja Cię rozumiem. Czego nie można powiedzieć o Tobie.
                Zrobię jednak wyjątek i postaram Ci się wyjaśnić - o co chodzi.
                Gdybyś czytała uważnie moje posty, zwróciła byś uwagę, że moje poglądy dotyczą
                dzieci u których w okresie płodowym wykryto wady
                uniemożliwiające samodzielną egzystencję przez resztę życia.
                W tym - i tylko w tym przypadku jestem za usunięciem takiej ciąży.
                Chociaż -przepraszam, - jest jeszcze jeden przypadek kwalifikujący do
                bezwzględnego usunięcia ciąży: - to ciąża w rodzinie patologicznej. I w tym
                przypadku dodatkowo sterylizował bym "kobietę" -by zapobiec dalszemu rozmnażaniu
                i generowaniu kolejnej generacji patologii.
                Ja wbrew pozorom rozumiem czym dla kobiety jest dziecko.
                Tylko potrafię spojrzeć odrobinę w przyszłość czego już większość z Was nie
                potrafi. Choć to wcale nie Wasza wina. Po prostu tak jesteście skonstruowane.
                Ja wcześniej napisałem, że nie wiem, czy zespół Downa umożliwia samodzielną
                egzystencję. Jeśli tak, - moje poglądy tego schorzenia nie dotyczą. Jeśli nie, -
                powiedz proszę, czy będziesz w wieku
                np. 75 lat w stanie zajmować się swoim niepełnosprawnym dzieckiem. Zakładając
                oczywiście, ze sama nie będziesz wymagała opieki /bo
                np. Altzheimer/.
                Zresztą, - mam propozycję: zapytajmy pierwszego z brzegu pracodawcę, czy
                zatrudni osobę z zespołem Downa?!
                Choć by tylko do sterowanej komputerowo obrabiarki?!
                Ja bym nie zatrudnił.
                A może wolisz, by np. Twoja córka /odpukać/ na starość wylądowała
                w jakimś domu opieki jak np. pod Warszawą, gdzie personel walił po gębach
                staruszki bo nie chciały jeść świństwa jakie im podawano? - zresztą, pod
                Częstochową też podobny incydent miał miejsce?!
                Bo jeśli taki los chcesz zapewnić swojemu niepełnosprawnemu dziecku tylko
                dlatego, że rodząc je poczujesz się spełnioną, - to ja chyba jestem bardziej
                człowiekiem od Ciebie.
                I tylko o to mi chodziło. A może aż o to?
                Dyzio.
                • Gość: kropelka_rosy Re: do Dyzia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.09, 11:49
                  A jednak nie rozumiesz bo matką nie byłeś i nie będziesz.Czytasz też
                  bez zrozumienia stąd Twoje niezdrowe emocje Dyziu........Nigdzie nie
                  napisałam, że to córka (zreszta płeć nie jest istotna)i że wiedziałm
                  wcześniej.I co Twoim zdaniem ma zrobić matka, która urodzi chore
                  dziecko?Wyrzucić na śmietnik?Nie martw sie o moje dziecko nie
                  będziesz do niego dopłacał ale, ktos Ci wyżej zadał pytanie co z
                  alimenciarzami?Czemu tam nie odpowiadasz?Niewygodny temat?Módl sie ,
                  żeby Cię przez przypadek los nie obdarzył chorym dzieckiem w
                  rodzinie.Dla Ciebie byłaby to pewnie kara ale nie sądź wszystkich
                  według siebie.Nie trzeba sie urodzić z ta chorobą, żeby mieć problem
                  i potrzebowac pomocy, wystarczy w wypadku stracić ręce?oczy?nogi?I
                  co wtedy?Też na śmietnik?Nie trzeba uciekać najkrótszymi drogami i
                  udawać, że nie ma problemu!Był i będzie!Takie są odwieczne prawa
                  natury bo nie zawsze da się ją oszukać.Życzę aby Cię nic złego nie
                  spotkało bo miękki człowieczek jesteś i nie dałbyś rady podnieść się
                  na nowo.....
                  • dyziek_o Re: do Dyzia 10.12.09, 14:52
                    Widzę, ze znasz mnie lepiej niżli ja sam. Gratuluję.
                    Jednak wobec tego odpowiedzi nie będzie.
                    Mimo to pozdrawiam.
                    Dyzio.
                    • Gość: lezka Pediara-sadysta IP: *.net.stream.pl 11.12.09, 00:24
                      tak sie zlozylo, ze znam temat osobiscie.
                      Pediatra nie ma najlepsze4j opinii wsrod personelu.
                      Nie zdawala sobie sprawy z ewentualnej reakcji matki?
                      Powiedziala co podejrzewa u dziecka, odwrocila sie na piecie i wyszla
                      z pokoju zostawiajac zaskoczona,i zrospaczona matke samiutka w pokoju
                      z dzieckiem.
                      A gdyby sie okazalo, ze temat matke przerasta i wolalaby pozbyc sie
                      dziecka, przerazona jego przyszloscia KTO by wtedy za to odpowiadal?
                      MATKA W SZOKU OKOLOPORODOWYM MOGLA DOPUSCIC SIE TRAGICZNEJ ZBRODNI NA
                      wlasnym dziecku.
                      Nie zrobila jednak tego, bo wszyscy lekarze twierdza, ze dziecko jest
                      zdrowe i nie trzeba sie przejmowac opinia tej pediatry, bo ONA
                      TAKA JEST\!!!

                      WIEC CO? Pani doktor gada w powietrze teksty, ktore maja negatywny
                      wplyw na matke, ktora zamiast sie cieszyc z dzieciatka denerwuje sie,
                      placze, jest sama w pokoju i jedynie z mezem moze dyskutowac na ten
                      temat?
                      NIE WIEM CZY TA PANI PEDIATRA POWINNA pracowac na tym stanowisku.

                      JAK JA RODZILAM TO PAMIETAM pania dr. pediatre, KTORA BYLA dla dzieci
                      aniolem i pilnowala matki, aby nalezycie opiekowaly sie
                      dzieciatkami/mimo, ze kontakt z dziecmi mialysmy tylko w czasie
                      karmienia/
                      TERAZ RZUCILA ZDANIE i poszla sobie tak jak by powiedziala zadanie,
                      ktore nie mialoby zadnego wplywu na psycjhike matki.

                      Mam nadzieje, ze maz odpowiednio odniesie sie do sprawy i nie
                      pozostawi tego bez echa i konsekwencji.
                      kazde stanowisko wymaga odpowiedniego przygotowania i
                      predyspozycji do jego zajmowania. Tej Pani pediatrze brak wyczucia i
                      kultury. Matki to nie przedmioty, a dzieci to nie sprzety I POWINNA
                      ONA O TYM PAMIETAC
                      • Gość: iks Re: Pediara-sadysta IP: *.chello.pl 11.12.09, 21:57
                        Nie przesadzaj,nie mieszaj i nie podpuszczaj!Może jakieś kropelki i lepiej się poczujesz !
                        • Gość: ZERWA Re: Pediara-sadysta IP: *.net.stream.pl 12.12.09, 01:54
                          oby TWOJEJ ZONIE nie byly potrzebne kropelki
                          i zebys wtedy nie przesadzal
                          jak sie nie oparzysz nie uwierzysz jak to boli
Inne wątki na temat:
Pełna wersja