Naciągaczka

10.12.09, 08:44
Do 75letniej kobitki zapukała pani Katarzyna S. przedstawiająca się jako
przedstawicielka firmy TPSA. Namówiła starszą panią na umowę świadczenia usług
WLR przez firmę Multimedia Polska S.A. nadal wmawiając że to jest nowa umowa z
TPSA, że starsza pani będzie miała od dzisiaj mniejsze rachunki, same bonusy
itp. Przedstawicielka zapomniała dodać wielu rzeczy, np tego że wogóle jej
umowa z TPSA ma niewiele wspólnego, że starsza pani powinna zrezygnować z TPSA
na rzecz korzystania usług innej firmy w przeciwnym razie będzie płaciła dwa
abonamenty. Zostawiła starszej pani "kopię" umowy, na której nie ma żadnych
szczególnych danych wpisanych, a kartkę którą podpisała staruszka (oryginał
dokumentu) przedstawicielka zabrała i tylko już ona wie co tam później dopisała.

A pomyśleć że gdyby przedstawiła sprawę uczciwie to ta umowa była naprawdę
korzystniejsza i pewnie staruszka zrezygnowałaby z usług TPSA na rzecz
tańszych usług innej firmy. A tak to tacy przedstawiciele wyrabiają złą opinię
o firmach tego typu i ludzie boją się zaryzykować.

Jakbym dorwała tą bezczelną gó...arę, naciągaczkę i oszustkę to bym jej zęby
powybijała i kazała zjeść te umowy. Mam nadzieję że kiedyś i do mnie się
pofatyguje, już ja jej dam popalić.

cdn
Pełna wersja