dominik.kabus
10.12.09, 12:25
Ostatnio widziałem reklamę "sklepu z dopalaczami" pt. "smartszop w
Częstochowie" na portalu "nasza-klasa". Sklep oferuje
m.in."zióóółłłka", "tabsy" i inne ciekawie brzmiące substancje.
Prawdopodobnie z inspiracji właściciela sklepu stworzyła się
społeczność "smartszopu", czyli "klasa" w portalu "nasza-klasa", do
której można się zapisać, oraz są rozsyłane do różnych osób
zaproszenia. Znaleźli się w niej (O zgrozo!) gimnazjaliści! Mój
dziesięciomiesięczny synek ma stworzony profil w "nasza-klasa" i
jest zapraszany do różnych klas gimnazjalnych przez uczniów mojej
żony. Nie mogłem się nadziwić gdy wczoraj zobaczyłem w jego profilu
zaproszenie do "smartszopu"!? Okazuje się, że stało się to metodą na
pozyskiwanie klientów, na chybił-trafił i to wśród młodzieży
gimnazjalnej! Myślę, że tego typu reklama jest wysoce niemoralna, a
może nawet nielegalna! Zapraszani do wspólnoty uczniowie wpisują
się, bo chcą być "cool!" jak ich koledzy i koleżanki! Ciekawe tylko
czy sklep nie rozsyła tą drogą zaproszeń na promocje i degustacje
oferowanych towarów. Co wtedy powiedzą rówieśnicy jeśli ktoś ze
znajomych się tam nie pojawi? Presja znajomych może stać się motorem
do spróbowania narkotyków. Chyba co do tego faktu, że gimnazjaliści
są za młodzi na jakiekolwiek dopalacze nikt w Polsce nie ma zamiaru
dyskutować!!!