Co da malowanie trawy? Nic

14.12.09, 00:36
Grupa trzymająca Aleje to : Rozpondek, Chatys i Kurpios. Od nich
zależy los wielu ulic Częstochowy.
    • Gość: kurka wodna Re: Co da malowanie trawy? Nic IP: *.strefa.com 14.12.09, 04:41
      Dobry artykuł,zgadzam się z autorem.Aleje powinny być całkowicie zamknięte dla ruchu kołowego!!!Ewentualnie od klasztoru do kościoła św.Zygmunta powinny jeździć ze 3-4 20-osobowe elekrtyczne busy.
      • Gość: Alfa Re: Co da malowanie trawy? Nic IP: *.143.lesio.net 14.12.09, 06:44
        Niestety narazie to nie realne - brak alternatywy drogowej. Brak
        przejazdu nad torami kolejowymi. Do momentu do ktorego nie powstanie
        obwodnica która wyprowadzi róch tranzytowy z al. JP II tak aby była
        ona wstanie przejac tranzyt miedzy dzielnicowy oraz nie powstanie
        przedłuzenie ul. Sobieskiego pomysł zamkniecia al. NMP jest
        nierealny. Kraków ma nieco inny układ niz Cz-wa ale tam nikt nie
        zamknoł w 100% nawet Starego Miasta - zamkniety jest tylko Stary
        Rynek.
    • martin102 Co da malowanie trawy? Nic 14.12.09, 07:45
      Autor ma rację. Teraz nowa władza będzie układała się z tymi pseudo
      przyjaciółmi Częstochowy w obawie o stołek. Trzeba zwrócić jednak
      uwagę, że mieszkańcy wykorzystali tylko okazję, aby odwołać
      nieudolnego prezydenta i wcale nie jest tak, że te 41 tyś ludzi,
      którzy poszli głosować w referendum to zwolennicy "przyjaciół" i
      kamieniczników. Rozsiewanie plotek o Galerii to chyba już ich
      ostatnia deska ratunku. Szkoda tylko, że nie widzą jak ich kamienice
      się walą i jakich remontów wymagają.
      • Gość: A Rada Miasta co? Re: Co da malowanie trawy? Nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.09, 16:20
        Prezydent może tyle, ile mu radni pozwolą.
        W Cz-wie oba "urzędy" dostały ostrzeżenie!!!
        A że zgoda obu była na "około" Jasnogórskie inwestycje,
        wszystkie inne pomysły szły "na półkę".

        Osobnym problemem jest "ratusz" i kuriozalne zarządzanie np. Augustyna!
        Znów zabrakło wyobraźni/pieniędzy na odcinek pomiędzy JPII i Sikorskiego!!! Wcześniej nie dokończono Jasnogórskiej.
        Łaty, łaty, łaty...


      • Gość: xx Re: Co da malowanie trawy? Nic IP: *.icis.pcz.pl 17.12.09, 20:29
        I to jest wlasnie smutne jak sie porowna co biznesmeni w innych miastach robia
        tam dla loklanych srodowisk, a co "przyjaciele Czestochowy" robia dla miasta.
    • annagoldman Co da malowanie trawy? Nic! 14.12.09, 10:33
      Ja w Aleje zaglądam tylko z okien tramwaju. Na zakupy przeniosłam się
      do Galerii Jurajskiej. Zaknęłam konta w bankach, które placówki mają w
      Alejach. Deptak mam wzdłuż Warty. Wróce w Aleje jak zmieni się
      mentalność tamtejszych właścicieli kamienic z egoistycznej na ludzką.
      • leticia77 Re: Co da malowanie trawy? Nic! 14.12.09, 12:08
        W zupełności popieram :) ! W Kwestii zamknięcia alei powinno do tego dojść po
        to, Aby siedząc na ławce nie wąchać oparów z przejeżdżających samochodów i
        liczyć na trochę ciszy od nich, a jak niektórym sie nie podoba to radze
        posiedziec trochę na ławce w 2 lub 1 alei i się "powentylować spalinami" :/
        zamkniecie ruchu na alejach jest dobrym pomysłem. Jak ktoś będzie chciał iść do
        butiku, trolla, seki, big stara czy co tam jeszcze to i tak pójdzie, i
        przynajmniej będzie się to odbywać w przyjemniej nie śmierdzącej atmosferze.
        • Gość: Old Zamknąć Aleje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.09, 15:51
          Zamknąć Aleje?
          No pewnie, wtedy "nie da" się dojechać do Galerii Jurajskiej z połowy miasta. Ciekawe kto a tym bardziej ucierpi, kupcy i kamienicznicy w Alejach, czy Galeria?
          Jak już wsiądę w auto to się do Galerii przebiję,
          jak nie będę miał gdzie zaparkować w odl. 5 min marszu,
          to nikt mnie na Aleje nie namówi.

          • Gość: vox populi Re: Zamknąć Aleje? IP: *.chello.pl 14.12.09, 22:14
            ja Cię na Aleje nie namawiam, za to na Galerię Jurajską jak
            najbardziej, a jeśli chodzi o parking - to przy Galerii Jurajskiej masz
            nawet zadaszony!
    • Gość: Old Aleje kończą się na parterze. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.09, 16:08
      Przyglądałem się już wiele razy jak zagospodarowane są piętra kamienic w I i II Alei. Czasem na pierwszym piętrze wiszą >wertykale< (co nie znaczy, że ktoś to użytkuje), reszta okien ciemna i głucha. Dwa podupadające domy handlowe na krzyż w I Alei...
      Handel (popularny) skazany jest na wymarcie, co można było obserwować już przed powstaniem Galerii - banki, banki, bańki...
      Słowem - straszną biedą "wieje", co dotkliwie widać jak liście opadły
      i można spojrzeć na kilka kamienic na raz.
      Zamknijcie Aleje - a nikt tam nie pójdzie, bo nie ma parkingów wokół.
      Kawiarni zdaje się, ze wystarczy w III Alei, i tak w tygodniu świecą pustkami.
      • Gość: mieszkaniec północ Re: Aleje kończą się na parterze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.09, 17:10
        A czy ktoś pamięta o pięknej okolicy wzdłuż promenady Niemena .Dużo
        zieleni ,mało smrodu od przejeżdżających samochodów,są rożnego
        rodzaju zjeżdżalnie dla dzieci i piskownice.Bardzo dogodny dojazd
        autobusami,tramwajem-duża przestrzeń-spokojny długi spacer po
        promenadzie.A jak ktoś chce zrobić zakupy to jest kilkadziesiąt
        sklepów przy nie mniej sławnej galerii promenada.Tylko żeby trochę
        porządniejsze były kafejki czy tzw puuby.Są również parkingi w
        okolicy na których zmieści się dużo więcej samochodów niż w II Aleii
        Jest wydzielony teren dla poruszających się rowerami gdzie
        rowerzyści nie przeszkadzają spacerowiczom.W lato na końcu promenady
        odbywają się rożnego rodzaju imprezy rekreacyjno sportowe oraz
        występy
        różnych zespołow artystycznych które ogląda duża ilość mieszkańców z
        całej Częstochowy.Tylko po prostu brak większej reklamy ze strony
        władz miasta i może sponsorów którzy by jeszcze bardziej
        zaktywizowali ten rejon Częstochowy.
    • kingston34 Grupa utopiła miliony złotych. 14.12.09, 17:04
      Grupa trzymająca kasę utopiła w Galeryji wiele setek milionów
      złotych i teraz trzeba te pieniądze spłacać. Jedyną szansą jest
      zamknięcie sklepów a Alejach i okolicy, żeby zwiększył się ruch w
      Galeryji Słońca Jury , dlatego będą się pojawiały różne głupie
      pomysły.
      • Gość: ksienrzyc_jóry Re: Grupa utopiła miliony złotych. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.09, 17:22
        Sklepy w Alejach będą zamykać ? A jakie tam są sklepy ? Coś ciekawego może ? Czy
        ten sam jarmarczny towar jak na giełdzie pod stadionem tylko za x4 większą kasę ?
        Ja nie byłem w żadnym "sklepie w Alejach" od kilku lat. W ogóle omijam Aleje
        szerokim łukiem, choć ze dwa razy w roku jestem zmuszony tamtędy jechać i wtedy
        fqu...am się niemiłosiernie, słysząc te kołchoźniki zagłuszające wszystko. Jak
        dla mnie to mogą te Aleje zaorać i posadzić tam kartofle, żeby pielgrzymkowe
        bydło srało jak u siebie na wsi, a nie po klatkach.
      • Gość: xx Re: Grupa utopiła miliony złotych. IP: *.icis.pcz.pl 17.12.09, 20:28
        Idea spiskowa wiecznie zywa.

        A prawda jest taka ze firma spoza Czestochowy cos zrobila dla Czestochowy (dla
        siebie tez) zmieniajac oblicze calej czesci miasta.

        Kupcy z Alei (poza malymi wyjatkami - Stacherczak, Mikoda) nie zrobili dla
        miasta nic - poza tym ze storpedowala juz jedna przebudowe i spowodowala ze
        mozemy stracic 40 ml zl z UE. Sami nic dla miasta nie zrobili.
    • pan_kulek Co da malowanie trawy? Nic 14.12.09, 18:10
      zgadzam się z autorem tekstu w 100%. Sama bardzo bym pragnęła UCIEC do
      Krakowa, jednak z kilku przyczyn swoją edukację pragnę kontynuować w kolejnym
      mieście, które ściąga do siebie studentów jak magnes (podobno co piąty
      spotkany na ulicy to student), a jest to Wrocław. Te dwa miasta bardzo
      rozwijają się dzięki studentom i są dla nich bardzo atrakcyjne, nie mówiąc
      już, że Kraków się uznaje za kulturalną stolicę, a nas? Za religijną... to
      jakieś piętno.
      Co zaś się tyczy "przyjaciół Częstochowy" są żenujący, bo tylko Częstochowie
      szkodzą. Nie mam nic więcej na ich temat do powiedzenia, prócz tego, że
      egzystencja tego stowarzyszenia to jedna, wielka, niewybaczalna POMYŁKA!
      Szkoda tylko, że takie opinie jak moja, czy "Pawła" są ignorowane i nikt w
      Częstochowie nie ma odwagi zrobić z tym porządku. Czemu mówię "w
      Częstochowie", a nie uogólniam? Bo tak się składa, że prawdziwych odważnych do
      walki z kretynizmami dorobkiewiczów, którzy boją się stracić swoich banków i
      sklepów społem w mieście nie ma, a są za granicami kraju... Otóż bodajże w
      Stuttgarcie mieszka (nie jestem pewna z rodziną czy bez...) mężczyzna, który
      zatrwożony tym co się dzieje w naszym kochanym mieście zapragnął wziąć to w
      swoje ręce tworząc stowarzyszenie będące opozycją dla SPC (Stowarzyszenia
      Przyjaciół Częstochowy). I proszę z góry nie zakładać, że "łatwo mu tak mówić
      na odległość" etc. Otóż nasze miasto nas zmusza do wyjazdów, a mężczyzna ten
      otwarcie chlubi się tym, że z Częstochowy pochodzi i gdyby mu pozwalała dobra
      sytuacja materialna (której Częstochowa najwidoczniej nie potrafi mu zapewnić)
      wróciłby na stałe, a póki co stara się jak najczęściej tu przyjeżdżać.
      Niestety nie mam namiarów na to stowarzyszenie, ale gdyby ktoś mi je podał już
      dziś tu i teraz podpisałabym się po tym co ono wnosi obiema rękami, bo pragnę
      by to miasto się rozwijało, by kiedyś swoim gabarytem i rozwojem nie była
      porównywane do Rzeszowa, a Krakowa!
      Ale niestety potrzebujemy rozwoju, potrzebujemy pozbyć się piętna miasta
      pielgrzymów, potrzebujemy dobrej uczelni, potrzebujemy mądrej władzy. A czego
      się ostatnio dowiaduję? Remont Alei przesunięty! Dziękujemy Panu, Nasz kochany
      Komisarzu...
      Ciekawe czy kiedykolwiek będę mogła spełnić jedno z małych marzeń i z chęcią
      powrócić tak jak "Paweł" do Częstochowy nie martwiąc się o swoją przyszłość i
      swojej rodziny... Nie chciałabym być 'emigrować' do innego miasta, ale póki co
      jestem do tego zmuszona, kwestia czy będę miała po co wracać...
      • Gość: mika Re: Co da malowanie trawy? Nic IP: *.chello.pl 14.12.09, 19:18
        Polska jest zbyt duża,żeby się nie liczyć,a zbyt mała ,żeby być mocarstwem.To samo jest z Częstochową - zbyt duża na powiat ,zbyt mała na województwo!Marzycie o metropolii,to przecież żałosne.Wszystkiego tu jest pod dostatkiem,no z pewnościa wyższych uczelni,już na to wygląda,że w mieście sami studenci mieszkają. Nie ma co marudzić,jest wam źle ,to wyjeżdżajcie w " piguły".
    • Gość: TD Re: Co da malowanie trawy? Nic IP: *.net.stream.pl 14.12.09, 20:06
      Aleje trzeba bezdyskusyjnie włączyć do państwa Izrael. Wówczas GW napisze ze
      wreszcie stało się dobrze.
    • Gość: Tomek Re: Co da malowanie trawy? Nic IP: *.2.8.73.tvksmp.pl 17.12.09, 17:42
      Lepiej by Częstochowa zależała od 3 srok niż jednej wrony :P:P
    • jawal16 Co da malowanie trawy? Nic 20.01.10, 09:06
      Kiedy w Polsce zmienił się ustrój wielu zaczęło obiecywać sobie, że teraz to będzie lepiej. Również i w moim rodzinnym mieście ja i moi rówieśnicy zaczęliśmy wypatrywać początku wykorzystywania szansy na rozwój miasta jaki dawał pielgrzymkowy ruch na Jasną Górę. Milionowe rzesze pielgrzymów w latach PRL-u zbywane były urzędniczym milczeniem, a robienie na ich obecności pieniędzy nie było godne socjalistycznej władzy. Władzy, która najchętniej ogrodziłaby jasnogórskie błonia i oddzieliła od socjalistycznego miasta. Paradoksem historii jest, że to czego nie dokonała komunistyczna władza uczyniła ta demokratyczna, okazująca na każdym kroku swoje przywiązanie do chrześcijańskich wartości. Spełniły się dziesięcioletnie sny komunistycznej władzy. Jasna Góra jest samodzielną częścią miasta, z której częstochowianie nadal nie czerpią zysków, bo wszyscy pielgrzymi zamiast wyjść na miasto idą na przyklasztorny parking i wracają do domu. Częstochowie potrzebny jest dobry gospodarz, który wreszcie odważy się korzystać i czerpać zyski z posiadania jasnogórskiego klasztoru.
      • Gość: ALFA Re: Co da malowanie trawy? Nic IP: *.net.stream.pl 20.01.10, 09:25
        Pomarzyć dobra rzecz. A teraz powiedz mi jak chcesz czerpać zyski z
        czegoś, co nie jest twoją, czyli w tym konkretnym wypadku miasta
        własnością? Parkingi dokoła JG są własnością w 95% JG. Sklepy w
        rejonach ulic 7 kamienic są albo własności KK albo JG albo w rękach
        prywatnych. Zresztą przypominam, iż standardowy pielgrzym dociera
        na JG z dość dokładnie opróżnionym portfelem. Kasy najczęściej
        wystarcza na zakup jakiejś drobnej pamiątki w bezpośrednim
        sąsiedztwie klasztoru, opłacenie życia przez ten jedne dzień w Cz-
        wie (najczęściej, w jakimś domu zakonnym lub domu pielgrzyma)i zakup
        biletu powrotnego. Zresztą nawet ten jeden dzień w Częstochowie
        ostaje się może 20 może 30% wszystkich przychodzących pielgrzymów –
        normą raczej jest po wyjściu z klasztoru kierowanie się an któryś z
        parkingów po bagaż a potem azymut w jednym z 3 możliwych kierunków –
        na kolejny parking do autokaru lub do wyboru na dworzec PKP lub PKS.
        Po drodze jest jeszcze czas na ewentualny zakup drobiazgu w sklepach
        pod jasnogórskich lub na straganach na Barbary i to tyle. W samej
        Częstochowie pielgrzyma nie interesuje nic. Zresztą nie ma się,
        czemu dziwić, bo pielgrzymi jak sami zresztą twierdzą przybywają na
        JG a nie do Częstochowy.
Pełna wersja