Kto kradł konie i gwałcił gajowego?

14.12.09, 21:54
"gwałcić gajowego", a "dokonać gwałtu na gajowym" to jednak nie to samo zboczone redaktory
    • Gość: andrzej Re: Kto kradł konie i gwałcił gajowego? IP: *.prenet.pl 14.12.09, 22:09
      To co najmniej dziwne, gdy pod koniec lat 90 tych ub. wieku
      dwukrotnie prosiłem o skorzystanie z zasobów archiwalnych okresu
      lat 40 i 50, zawsze padała odpowiedź - nie ma , zniszczone ,
      upłynął okres archiwizacji i dokumenty zostały zniszczone - zostały
      min akta osób należących w okresie wojny do tzw listy niemieckiej i
      skazanych , uznanych przez ówczesną bezpiekę za wrogów narodu
    • wilhelm4 Kto kradł konie i gwałcił gajowego? 15.12.09, 08:40
      > powstania śląskie
      Bzdura - tzw."powstania" i to polskie, na Górnym Slasku.
      Bo powstanie, to a) spontaniczny b) zryw c) miejscowych.

      A to byl terror z zagranicy á la Irak, importowany, organizowany, finansowany,
      sterowany itd. przez panstwo polskie - na terenie
      innego panstwa.

      I to przy niejednokrotnym ignorowaniu postanowien Ligi
      (Zwiazku) Narodów - chocby np. wyników Plebiscytu 1921.
      No comment.
      • Gość: greg Re: Kto kradł konie i gwałcił gajowego? IP: *.ceramika.agh.edu.pl 15.12.09, 10:03
        O! - to (pra)dziadziuś był polską "piątą kolumną" na śląsku, się okazuje...
        Był "miejscowy" i w "zrywie" uczestniczył, jak bardzo "spontanicznie" to wspomnienia rodzinne nie zachowały.
      • Gość: ann Re: Kto kradł konie i gwałcił gajowego? IP: 67.159.45.* 15.12.09, 10:16
        głupi folksdojcz z ciebie
        • Gość: autochton poza obelgami argumentów brak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.09, 11:31
          burak w Illinois nadal jest burakiem z Polski ;-)
      • Gość: pacal Litości. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.09, 12:59
        > I to przy niejednokrotnym ignorowaniu postanowien Ligi
        > (Zwiazku) Narodów - chocby np. wyników Plebiscytu 1921.
        > No comment.

        za to zaimportowanie 20% uczestników z serca Reichu było krystalicznie czystym i
        uczciwym potraktowaniem idei plebiscytu.

        Podobnie liczenie głosów całościowo a nie obwodami jak było pierwotnie ustalone
        (co byłoby korzystne dla Polski).

        Podobnie działanie administracji państwowej jednej ze stron sporu na terenie
        plebiscytowym.
        Podobnie działanie służb bezpieczeństwa jednej ze stron.
        Itd. itd. można długo wymieniać.

        > Bzdura - tzw."powstania" i to polskie, na Górnym Slasku.
        > Bo powstanie, to a) spontaniczny b) zryw c) miejscowych.

        Co do punktów b) i c) to są jak najbardziej spełnione, chyba że twierdzisz że
        powstań wcale nie było(?) i nie uczestniczyli w nich licznie autochtoni(?).
        I wybacz ale twoja definicja śląskiego autochtona: "ten kto nie czuje się
        Polakiem" jest kompletnie nie do przyjęcia w racjonalnej dyskusji.

        Co do punktu a) nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz że powstania muszą być
        spontaniczne. Jak najbardziej mogą być planowane i sterowane i dalej są
        powstaniami. Nie wiem też dlaczego niby Polska nie miałaby sterować propolskim
        powstaniem na Śląsku.

        > A to byl terror z zagranicy á la Irak, importowany, organizowany,
        > finansowany, sterowany itd. przez panstwo polskie - na terenie
        > innego panstwa.
        Oczywiście. Polskie helikoptery znienacka przeleciały granicę i z pomocą
        szybkich kompanii czołgów zaatakowały kompletnie zaskoczonych miejscowych,
        którzy jednak szybko stawili zdecydowany odpór określonym siłom. Co ciekawe,
        najnowsze odkrycia historyków dowodzą, że w gros sił powstańczych stanowili
        najemnicy z Zimbabwe, pomalowani dla niepoznaki białą farbą.
    • mer-llink Gratulacje dla autora 15.12.09, 10:16
      Panie Marku,
      bardzo przyjemnie napisany artykuł: rzeczowo, bez zadęcia, a z
      narracyjnym talentem.
      Pozdrawiam.
    • pluto37 Re: Kto kradł konie i gwałcił gajowego? 15.12.09, 10:31
      komisarz.makrela napisał:

      > "gwałcić gajowego", a "dokonać gwałtu na gajowym" to jednak nie to
      samo zboczone redaktory

      Co sie dziwisz. W koncu niedawno dwie zacne niewiasty zostaly
      obdarzone epitetem w postaci streetworker-ek:)))
      • storima Re: Kto kradł konie i gwałcił gajowego? 15.12.09, 20:07
        Pluto37 napisał:
        streetworker

        Włodku! Pracownik socjalny-krawężnik. W Vancouver tez takich spotkasz.
        W Paryżu, Polka, wyklada na uniwersytecie, roniez tutaj pracowala ze "stretworkers".

        Np:
        "Streetworkers Mediate Gang Violence and Connect Teens to Health Services in
        Lowell, Mass."
        www.rwjf.org/reports/grr/048872.htm
        street worker to jednak cos innego.
        Pozdrawiam,


        • pluto37 Re: Kto kradł konie i gwałcił gajowego? 15.12.09, 20:57

          > Pracownik socjalny-krawężnik.
          Tez ladnie.

          W Vancouver tez takich spotkasz.
          A ilu/e w Toronto, NYorku, a nawet na Malej i Warszawskiej z
          przyleglosciami tez wyznawcow tego zawodu nie brakuje, choc Gienek
          jojczy, ze to tez same gady z Rakowa.

          > W Paryżu, Polka, wyklada na uniwersytecie, roniez tutaj pracowala
          ze "stretworkers".
          >
          Storimo! Jakem Pluto rzeke Ci tyle, ze w/g powaznych publikatorow
          panienki z najlepszych uniwersytetow uprawiaja ten sport z
          zamilowania i dla mamony.
          Tylko pisz wyraznie, ze pracowala "ze", zeby ktos nie pomyslal,
          ze "jako":)))

          > street worker to jednak cos innego.
          > Pozdrawiam,
          >
          Storimo! Na wszelki wypadek nie pytaj pierwszej napotkanej pani na
          ulicy czy ona jest "pracownikiem ulicznym". Chyba, ze bardzo odwazny
          i masz dobry charakter w nogach:))))
          >
          • storima streetworkers 16.12.09, 23:44
            Włodku!
            From 2003 to 2007, the United Teen Equality Center hired two outreach workers
            who worked with members of seven of the most active Southeast Asian youth gangs
            in Lowell, Mass., to reduce violence and improve teens' access to health care.
            These outreach workers — who the center calls streetworkers — mediated conflicts
            between gangs, sponsored events and activities to promote peace and coordinated
            with the police and other partners to address gang violence.

            www.rwjf.org/reports/grr/048872.htm
            To w Stanach. Maja super osiągnięcia jako streetworkers.

            Włodku, EU również rozwija program streetworker.

            • pluto37 Re: streetworkers 17.12.09, 09:19
              Storimo!
              Nie mam najmniejszego zamiaru wdawac sie z toba w subtelnosci
              lingwistyczne w tem temacie.
              Na wszelski wypadek zalecam ostroznosc w uzywaniu tego slowa w
              kontaktach z ludzmi poslugujacymi sie angielszczyzna od urodzenia.
              I to nie tylko na poziomie chodnika.
              Nie wszystko bowiem daje sie tlumaczyc przy pomocy slownika
              Stanislawskiego.

              A tak poza wszystkim to , kto moze byc skutecznym mediatorem miedzy
              gangami jak nie ...:))))
              Jeszcze raz zalecam ostroznosc, bo moze sie skonczyc jak z Bonner
              Palace i bedzie smiech, albo przy mniej sprzyjajacych
              okolicznosciach mozna zebrac po uszach.



              storima napisał:

              > Włodku!
              > From 2003 to 2007, the United Teen Equality Center hired two
              outreach workers
              > who worked with members of seven of the most active Southeast
              Asian youth gangs
              > in Lowell, Mass., to reduce violence and improve teens' access to
              health care.
              > These outreach workers — who the center calls streetworkers — media
              > ted conflicts
              > between gangs, sponsored events and activities to promote peace
              and coordinated
              > with the police and other partners to address gang violence.
              >
              > www.rwjf.org/reports/grr/048872.htm
              > To w Stanach. Maja super osiągnięcia jako streetworkers.
              >
              > Włodku, EU również rozwija program streetworker.
              >
            • pluto37 Re: streetworkers 17.12.09, 09:26
              storima napisał:

              > To w Stanach. Maja super osiągnięcia jako streetworkers.
              >
              Niewatpliwie. Jak je dobrze pimpy pilnuja, to nawet wspaniale:)))

              > EU również rozwija program streetworker.
              >
              Trudno nie zauwazyc. Na ulicach Berlina, Rzymu, Wiednia, Londynu,
              Paryza a i w Czestochowie i po podobnych tez. A wzdluz autostrad to
              nawet fantastycznie.
              • storima Re: streetworkers 17.12.09, 16:47
                Włodku!
                Tez kiedys bylem 'streetworkerem'. Pod Warszawa. Spotykalem sie na ulicy z
                mlodzieza z narkotywego highlife.
                Moim zadaniem bylo wylowienie blkajacej sie po okolicach mlodziezy i zaproszenie
                ich do udzialu w warsztatach teatralnym w miejskim domu kultury.

                W tym czasie również uczestniczyłem obok rozmaitych animatorów domów kultury w
                Polsce, jak i profesjonalistów z kuratorium oświaty, KG Policji w warsztatach na
                których poznałem również polskich 'streetworkers'.
                Włodku, to był 1998/99 rok w Polsce.

                Pozdrawiam,
    • rosefinder przestępczość podobna? 15.12.09, 10:53
      Jednak ludzie się nie zmieniają, choć takie modne jest narzekanie na
      wychowywanie bezstresowe i twierdzenie że kiedyś było lepiej ;)
    • jan-ru Re: Kto kradł konie i gwałcił gajowego? 15.12.09, 12:23
      komisarz.makrela napisał:

      > "gwałcić gajowego", a "dokonać gwałtu na gajowym" to jednak nie to samo zboczon
      > e redaktory
      Sztywniak.
    • 100rima Re: Kto kradł konie i gwałcił gajowego? 15.12.09, 21:54
      srebrnym kutasem. Choć nie miał co otwierać, bo zamku podwoje. Stały otworem,
      przecież wynalazł drzwi dwoje, ...


      univ.gda.pl/~literat/panfull/0002.htm
      Re: Kto kradł konie i gwałcił gajowego?
    • Gość: aa Re: Kto kradł konie i gwałcił gajowego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.10, 13:44
      jaja jak kobyla
Pełna wersja