robcio561
20.12.09, 13:39
Jeżeli ktoś miał tę "przyjemność" podróżowania w ostatnich dniach autobusami
PKS, to może niech się wypowie. Ja niestety przeżyłem koszmar dojeżdżając do
pracy 40 kilometrów w autobusach, w których ogrzewanie skierowane jest tylko
na kierowcę albo nie ma go wcale. Czy płacąc za bilet mamy prawo wymagać tylko
dowiezienia na miejsce czy ma się to odbyć w ludzkich warunkach. Przy
kilkunastostopniowym mrozie PKS ma gdzieś pasażerów. Szyby wyglądają jak w
rosyjskich bajkach, a kierowcy szczególnie niektórych, strach o cokolwiek
zapytać . Uważam, że to skandal. Za to kanary na trasie Pajęczno- Częstochowa
bilety sprawdzają przynajmniej 2 razy w tygodniu.