orzechdozgryzienia
21.12.09, 23:10
Pan dzisiaj poinformował mnie, że nie ma wózka do przewożenia zakupionego
towaru, gdyż kilka dni wcześniej klient popsuł kółko; na moje pytanie czy
przez te kilka dni nie mogli owego kółka zreperować, odparł, że sklep nie
zamierza za to płacić, czekają na pieniądze od klienta, któremu przy
przewożeniu pralki kółko odleciało.
Ciekawe ile kosztuje takie kółko.
Interesujące podejście do reszty klientów, dla których wózka nie ma, a
wypadałoby, żeby był.
No cóż, najlepiej przecież powiedzieć, że w takim wypadku najwygodniej jest
zamówić dowóz za 40 zł - jasne, na kółku też można przed świętami nieźle zarobić.