storima
25.12.09, 15:45
- mówi Piotr Jaskólski, który w 1997 r. ukończył studia na West Point.
Piotr Jaskólski był trudny do zaakceptowania przez polską armię końca lat 90.
... wstawał o 5 rano, żeby joggingować, z obcymi rozmawiał po angielsku
płynnie, czyli zupełnie niezrozumiale, prośby chciał przesyłać e-mailem, choć
dowódca wołał sztabowca do włączenia komputera, Z kolei przyzwyczajonym do
amerykańskich standardów młodym oficerom trudno było zaakceptować, że
poborowi, których mieli szlifować na diamenty, regulaminowo zmieniali bieliznę
raz na tydzień. A wpajane za oceanem zasady, że oficer nie kłamie, nie
oszukuje i nie kradnie, nie wytrzymywały w kontakcie z rzeczywistością zastaną
po powrocie.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,97659,7393558,American_dream_w_panterce.htm
To lata 90. ubiegłego wieku w Polsce.
Przy choince łatwiej się dziś rozmawia bez gromu toastów przepijanych wódką.
Z których popiół jeno, popił,
zostaje.