Ratunku, żona mnie bije

22.01.10, 01:54
Bardzo śmieszna scenka. Gdyby role się odwróciły, zamiast słabo skrywanego
rozbawienia autorki (chyba się nie mylę?) byłoby oburzenie i potępienie dla
łajdaka, który ważył się kobietę potraktować ciężką, stalową blokadą.
    • Gość: mozz Re: Ratunku, żona mnie bije IP: *.hvc.res.rr.com 22.01.10, 07:44
      Zgadzam sie. Sadze ze problem bicia mezczyzn przez ich kobiety jest
      powazniejszy niz bicia kobiet, poniewaz mezczyzni, ktorzy ida z takimi
      oskarzeniami na policje sa traktowani jako mamisynki, nieudacznicy i slabusze,
      wysmiewani i lekcewazeni. A przeciez jesli bije nas osoba, ktora przyzekla nas
      kochac do konca zycia, to boli tak samo bez wzgledu na plec.

      Cos z tym trzeba zrobic....i nawet juz zaczeto w niektorych panstwach naglasniac
      ta problematyke, ale oczywiscie nie w Polsce...ten arykul, napisany jakby z
      przymruzeniem oka, jest powaznym krokiem wstecz.
    • Gość: PM Re: Ratunku, żona mnie bije IP: *.t17.ds.pwr.wroc.pl 22.01.10, 08:02
      zgadzam sie, jakby on takiej zaj... czyms takim to odrazu byla by sprawa o pobicie.
    • Gość: Gienek emeryt Re: Ratunku, żona mnie bije IP: *.net.stream.pl 22.01.10, 08:38
      Na Rakowie też żyją takie brutalne baby-gady...
    • fomica Re: Ratunku, żona mnie bije 22.01.10, 09:09
      Już sobie wyobrażam tytuł: "Ratunku, mąż mnie bije". Buahaha, boki zrywać.
    • szifty Ratunku, żona mnie bije 22.01.10, 09:38
      Moja rada. Teraz niech on pobije żone, ale tak ostro zeby jej się odwidziało.
      Problem bicia nie polega na samym biciu tylko na zbyt lekkim jego wykonaniu :
      ) ponieważ taka lekko pobita żona/mąż ma siłę i odwagę podzielić się tym z
      koleżanka kolegą ewentualnie policja a dobrze zrobiony pacjent bedzie się bał
      słowem odezwac. Pamiętajmy że nie możemy przesadzić dlatego można gazeta,
      przez poduszke itp ps. i bijmy tak, żeby sąsiedzi nie słyszeli i przynajmniej
      raz na kwartał. Pozdrawiam trzymajcie się ciepło : )
      • Gość: Już emeryt Re: Ratunku, żona mnie bije IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 10:01
        Bardzo często tak się zdarza że żona prowokuje różnymi pyskówkami i
        nieporozumieniami rodzinnymi w do mu udając zawsze niewiniątku .A
        jak mąż próbuje ją potrząsność to wrzeszczy że ją się bije aż w
        całym bloku słychać.To nie jest uosobiony przypadek,nie raz tego
        doświadczłem.Obie strony nieraz są winne po trochu,ale mąż ma
        obowiązek być przykładnym mężem a żona może wyprawiać co jej się
        podoba.Niech kobiety poczytają ten post te starsze też są dobrymi
        numerkami ,ale mąż musi być cicho bo zaraz awantura na 100fajerek
        wybuchnie.I co zrobić z taką żoną w której zatruta krew płynie i
        ciągle prowokuje do awantur-wygonić z domu ????//Zycie było i jest
        cieżkie i nieraz trudno różnych prowokacji żony wytrzymać.
        • Gość: mar Re: Ratunku, żona mnie bije IP: *.21.pl 22.01.10, 10:32
          wypier... szmacisko na bruk! I tyle w temacie.
          • Gość: jacek wypier... szmacisko na bruk! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.10, 11:39
            Facet napisał spokojnie o tym, co dość powszechnie wiadomo, ale nie wypada się
            tą wiedzą chwalić. Dla feministki z ptasim rozumkiem jest to zbrodnia. A on
            zdaje się właśnie o takich jak ty pisał, droga i subtelna mar.
            • Gość: mar - on Re: wypier... szmacisko na bruk! IP: *.21.pl 22.01.10, 12:48
              nie "droga i subtelna" cwoku. hahaha
            • Gość: mar Re: wypier... szmacisko na bruk! IP: *.21.pl 22.01.10, 12:55
              Ach zapomniałem dodac ze bardzo jakis taki delikatny Jacuś jestes a
              moze Jacuśka ??? hmm:)) I nie wypisuj bzdur na forum bo zapomnisz
              odkurzyc, umyc okna i obiadu ugotowac a jak zonka wróci to znów
              opier... dostaniesz i na co ci to sierotko :)
              • Gość: jacek Re: wypier... szmacisko na bruk! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.10, 13:05
                Udawanie twardego macho nic ci nie da. Brak śladów mózgu i słownictwo wskazują
                jednoznacznie na damę dokładnie w opisanym typie. To dzięki takim jak ty
                niewielu szczerze współczuje bitym żonom.
        • Gość: Gienek emeryt Re: Ratunku, żona mnie bije IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 12:31
          Najlepiej zamknąć takiego gada w łazience albo w piwnicy...a jeszcze
          lepiej założyć do drzwi wejściowych taki zamek, po przekręceniu
          którego od zewnątrz nie można otworzyć od wewnątrz :) Mój kum-
          pobratymiec tak zrobił i teraz jak go baba-gad rozwścieczy to zamyka
          gada w mieszkaniu i ucieka. Może wtedy skoczyć z kolegami na piwko i
          przeczekać aż gad się w domu uspokoi. Mówię wam, to jest naprawdę
          dobry sposób na baby-gady...
        • Gość: mirek Re: Ratunku, żona mnie bije IP: *.btk.net.pl 16.12.10, 20:59
          mam taki sam problem,nic nie można poradzić,zona prowokuje do awantur,jest aniołem przed dziećmi,gra role dobrej aktorki.Najlepszym rozwiązaniem było by stworzenie dla nich szoł w telewizj,która potrafi najlepiej kłamać i łgać w żywe oczy.Mają talent.
    • stopp5 ciekawe 22.01.10, 09:56
      czy jak taki dziennikarz dostanie na ulicy wieczorową porą "w dziób" od
      jakiegoś wyrostka, to tytuł "Ratunku, dziecko mnie pobiło" uzna za zabawny i
      adekwatny do zdarzenia?
    • Gość: Gienek emeryt Re: Ratunku, żona mnie bije IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 11:10
      Za naszego prezydenta Tadeusza ukochanego takie rzeczy nie miałyby
      miejsca, a tak, baby-gady tak się teraz rozbestwiły,że nawet te gady
      żyjące na Rakowie boją się, czy aby po powrocie do domu po
      towarzyskich spotkaniach z kolegami-gadami, nie zarżną ich baby-gady
      jakimś wymyślnym urządzeniem sprawiającym ból...Ostatnio słyszałem ,
      że jedna taka baba-gad chciała zarżnąć swojego starego-gada
      elektryczną maszynką do golenia...a to już przecież przechodzi
      wszelkie granice przyzwoitości...
    • wilhelm4 Ratunku, żona mnie bije 22.01.10, 11:33
      A w filmach co chwila pokazuja
      jak kobieta kopie faceta "w podbrzusze"
      i ma to byc smieszne.
    • rosefinder Ratunku, żona mnie bije 22.01.10, 12:14
      Dlaczego ten tytuł kojarzy się z komedią? Czy mamy się śmiać i uznać
      pobitego człowieka za niedojdę?
      Pobicie jest pobiciem i nie ma znaczenia, jakiej płci jest agresor i
      czy to żona, siostra czy sąsiadka. To w żadnym wypadku nie jest
      śmieszne.
      Smętne jest za to uważanie kobiet za nieagresywne, uczuciowe i
      opiekuńcze. Oraz wymagające zawsze opieki i ochrony niejako z
      urzędu. Jeżeli dobrze zrozumiałam - dziennikarką sporządzającą
      notatkę jest kobieta? W takim razie - wstyd droga Pani, wstyd!
      Kobieta wykształcona a nie może uwolnić się od stereotypu "mężczyzna-
      wilk, kobieta-owca", bo tylko osoby uznające taki schemat może fakt
      odwrócenia tradycyjnych ról śmieszyć. Owca zjadła wilka, ha ha ha.

      A tymczasem to nie jest takie proste - bywamy agresywne słownie,
      jeżeli nie fizycznie - i dobrze, bo różne sytuacje się zdarzają,
      ciężko byłoby cały czas być subtelnym kwiatuszkiem, co czeka na
      pomoc i ładnie wygląda. Potrafimy równie dobrze zimno kalkulować jak
      i ulegać emocjom. A że pani winna pobicia potrafi się wprowadzić w
      stan furii, to co małżonek miał zrobić? Udawać że deszcz pada? Bać
      się że go obśmieją? Postąpił prawidłowo.
    • slkula Ratunku, żona mnie bije 22.01.10, 13:02
      Nic śmiesznego w tym artykule nie ma.
      Ja miałem taką za żonę. Jak zaczęła zdradzać z kierowcą to się w domu zaczęło piekło. Na szczęście to już przeszłość.
      Ciekawostką jest fakt, że jest pielęgniarką a one powinny dbać o ludzi bardziej niż inni. Ciekawe czy w pracy wspólnie z kochasiem też tłuką pacjentów?
      Myślę, że gdy facet kocha i nie chce zrobić krzywdy to nigdy ręki nie podniesie. A kobieta to wykorzystuje. Ten gość nie jest mięczakiem. On zrobił co do niego należało! Szacunek dla niego! Nie uderzył!
      Jedyne co teraz się stanie to fakt, że prokuratura umorzy śledztwo. U mnie umorzyła, choć jeszcze nie padły w tej sprawie moje ostatnie słowa...
      Prokuratura w Częstochowie nie przyjmuje do wiadomości, że kobieta może być sprawczynią przemocy domowej. I dlatego trzeba takie sprawy samodzielnie zakładać. Według nich nic się nie stało. Wszystko było ok... Życzę facetowi, aby wreszcie udało mu się poruszyć prokuraturę w Częstochowie i może się wreszcie ockną, i zobaczą, jak wiele jest sprawczyń przemocy domowej oraz ile kłamstw w różnego rodzaju instytucjach, które powinny teoretycznie walczyć z przemocą, a głownie pomagają wyłącznie kobietom, często jak w moim przypadku sprawczyniom.
    • szifty Ratunku, żona mnie bije 22.01.10, 13:50
      Prawda jest taka że kobiety są znerwicowane : ) później podpierają się
      papierkami od psychologów itp Skargi nie pomogą dlatego lej w morde jak
      pyszczy : ) Policjanci mają fajnie bo robią to legalnie /envy
      • Gość: ewa Re: Ratunku, żona mnie bije IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.10, 13:59
        Takie baby to trza lać. Są takie jak w skórę nie dostaną.Nie czują chłopa w domu.:))
        • Gość: tato Re: Ratunku, żona mnie bije IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 15:32
          Nareszcie ktoś poruszył ciekawe temat który był tabu .Kobiety też
          maltretują lub skromniej pisząc dokuczają jak tylko można mężczyznom
          Piszcie na ten temat czy zawsze są takie ciepłe.
          • soman Re: Ratunku, żona mnie bije 22.01.10, 16:07
            Szacunek dla tego Pana ,że nie podniósł ręki tylko szkoda że kosztem
            swojego bólu uratował przedmiot sporu .
    • Gość: Gienek emeryt Re: Ratunku, żona mnie bije IP: *.net.stream.pl 22.01.10, 18:38
      A kto baby nie bije temu wątroba zgnije :) Dołożyć babom-gadom
      profilaktycznie...i nie tylko tym na Rakowie ale wszystkim babom-
      gadom...może im się coś we łbie wtedy oświeci...
      • Gość: fircyk Re: Ratunku, żona mnie bije IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.10, 20:37
        Gienek ja to bym zamknal w piwnicy ciebie bo wygladasz juz jak
        diabel .Chodzisz po ulicy i straszysz swoim wygladem.A z tego co
        wiem to kobita tez cie wali patelnia po lbie
    • Gość: Gienek emeryt Re: Ratunku, żona mnie bije IP: *.net.stream.pl 22.01.10, 18:44
      I do roboty zagonić...a nie żeby gdzieś tam siedziały u fryzjera czy
      jakiejś kosmetyczki...a jak nie to zamknąć w piwnicy i tyle :)
    • aniulka-31 Ratunku, żona mnie bije 22.01.10, 19:03
      czuje sie jakbym czytała szmatławca typu kto jest ojcem i czy
      dziecko jest kosmitą nie przypuszczałam że ta gazeta jest właśnie w
      tym stylu.ciekawe czy biedny mężuś po pobiciu poleciał najpierw do
      gazety czy na obdukcje hiiiii
      • Gość: ja Re: Ratunku, żona mnie bije IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 23:14
        a ty debilko gdzie bys poleciała najpierw jakby cie mąż po pysku zlał?
    • slon.bez.tromby Mezczyzna nie ma szans 22.01.10, 21:26
      Wedlug mnie zrobil prawidlowo. Kobiety sa wyrachowane. Gdyby ja dotknal, to
      ona pojdzie na policje i przez stereotyp bitej kobiety od razu jej uwierza. A
      niestety, to coraz czesciej kobiety atakuja i prowokuja. Mezczyzna nie moze
      oddac bo bedzie damskim bokserem. Jesli da sie pobic bedzie lamaga. Kobiety z
      tego korzystaja.

      Sady w takich sprawach z urzedu wierza kobietom. Tutaj nie ma sie z czego
      smiac. Tytul, jak zreszta "Gazeta Wyborcza", zalosny.
      • minasz Re: Mezczyzna nie ma szans 22.01.10, 22:42
        dokładnie postapił wzorowo- pindzie powinno sie zabrac dzieci i wsadzic do
        pierdla conajmniej na 2lata- takim sprzetem to chciała zabic
    • minasz wsadzic babsztyla do wiezienia 22.01.10, 22:40
      i juz - czyn kwalifikuje sie na pare lat
    • klcz W latach 80-tych żona pobiła mnie do 23.01.10, 10:34
      nieprzytomności. Wezwana przez sąsiadów policja nawet nie kiwnęła
      palcem. Pogotowie, obdukcja i prokurator. Efekt - po 2 tygodniach z
      prokuratury zaginęły papiery. Na przesłuchaniach pani prokurator
      wyraźnie była rozbawiona całą sytuacją a policjanci radzili siedziec
      cicho bo ludzie będą się ze mnie śmiac. Mieli rację. Tak mnie
      wychowano, że kobiety nawet kwiatkiem nie wolno uderzyc. Rozwiodłem się
      po 9 miesiącach małżeństwa. Uraz psychiczny pozostał.
      • Gość: Gienek emeryt Re: W latach 80-tych żona pobiła mnie do IP: *.net.stream.pl 23.01.10, 11:35
        Baby to jednak gady...i ciule...
        • Gość: K. Re: W latach 80-tych żona pobiła mnie do IP: *.chello.pl 23.01.10, 12:29
          Czemu tak grzecznie o nich...?
          Baby to najgorsze gó...o jakie przytrafiło się mężczyznom.
          • Gość: nnn Re: W latach 80-tych żona pobiła mnie do IP: *.54.171.22.tvksmp.pl 23.01.10, 13:31
            Ale bez tego gów..... nie możecie żyć
            • Gość: ja Re: W latach 80-tych żona pobiła mnie do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 23:16
              Możemy, i żyje się nawet fajniej:) Tylko że w większości przekonujemy się o tym
              dopiero jak jest już za późno.
    • the_michael Ten gosc to fajnie przedstawil 23.01.10, 21:33
      Szkoda, ze tak cicho o nim. Zobaczcie sobie :

      www.youtube.com/watch?v=q_nbyGW-3KA
      • Gość: em123 Re: Ten gosc to fajnie przedstawil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 11:36
        Dość ciekawy się zrobił te temat-okazyje się że kobiety wcale nie są
        takie niewiniątki.Teraz dopiero okazuje się ile mężczyzn ma do
        kobiet różne uwagi i dotychczas było to skrywane -aż ktoś poruszył
        ten temat na forum.Ponieważ kobiety też czytają forum więc niech to
        będzie dla nich może jakieś ostrzeżenie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja