Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez sk...

27.01.10, 18:03
Proszę najpierw poczytać kodeks drogowy zanim zacznie się Pan
wypowiadać...
    • Gość: adusiu Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.chello.pl 27.01.10, 18:25
      Wydaje mi sie że kodeks drogowy ma niewiele wspólnego z rozsądkiem i zwykłą uprzejmością,a kodeks drogowy faktycznie powinni poczytać kierowcy MPK.
      • Gość: gośc Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.10, 09:56
        aduś jak wsiadziesz i wysiadziesz miedzy przystankami a wtedy cos ci sie stanie zaskarżysz kierowcę i będzie ci płacił rentę, odszkodowanie itp.Nie znasz sie na rzeczy to sie nie wypowiadaj.
        • kaczynksi Kierowca nie miał prawa go zabrać.Taki przepis. 28.01.10, 16:41
          • Gość: asdad Re: Kierowca nie miał prawa go zabrać.Taki przepi IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.10, 21:15
            ci kierowcy to zwykle sku...syny i tyle
            • Gość: Anha Re: Kierowca nie miał prawa go zabrać.Taki przepi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.10, 00:17
              a musiał ruszać z przystanku, skoro wiedział, że daleko nie pojedzie? w
              warszawie na świętokrzyskiej też tak jest. ma czerwone światło, więc wiadomo, że
              przez skrzyżowanie na razie nie przejedzie, ale z przystanku odjedzie, żeby nikt
              więcej nie wsiadł...
    • Gość: bryczkarz Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.10, 18:50
      > Proszę najpierw poczytać kodeks drogowy zanim zacznie się Pan
      > wypowiadać...

      Przeczytałem, ale nic nie znalazłem. Czy mógłbyś przytoczyć przepis o którym
      myślisz?
      • pbe64 Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez 28.01.10, 00:14
        Niestety kriis.borowski ma rację. Reguluje to art. 18b ustawy z dnia 6 września
        2001 r. o transporcie drogowym. Wiem, że może to wyglądać bezdusznie, ale gdyby
        kierowca otworzył drzwi, to ryzykuje 500zł mandatu.
        • Gość: wentor Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: 195.47.201.* 28.01.10, 09:09
          Kolego ustawa nie posiada artykułu 18b a może inny kodeks
          przeczytałeś. A kierowca może drzwi otworzyć nawet jak stoi w
          miejscu zabronionym przepisami jeżeli wynkia to warunków ruchu
          • Gość: vanes Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: 193.244.33.* 28.01.10, 09:23
            Wentor,

            Nie masz racji - moze Ty inna ustawe czytasz. Tu chodzi o ustawe o
            transporcie drogowym, Dz.U. 2001 nr 125 poz. 1371, do poczytania
            tutaj (tekst ujednolicony): isap.sejm.gov.pl/Download?
            id=WDU20011251371&type=3

            W ust. 2 art. 18b explicite zabrania sie zabierania i wysadzania
            pasazerow poza wyznaczonymi w rozkladzie przystankami.

            Takze cham czy nie cham (faktem, ze z reguly kierowcy autobusow
            zaliczaja sie do tej pierwszej grupy), ale zachowal sie zgodnie z
            prawem.
            • bluegrazyna Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez 28.01.10, 10:30
              Takze cham czy nie cham (faktem, ze z reguly kierowcy autobusow
              > zaliczaja sie do tej pierwszej grupy), ale zachowal sie zgodnie z
              > prawem.


              Ale kierwoca to żywy człowiek ,nie automat ,
              A gdyby tam stało jego dziecko ,też nie ztrzymał by się .
              A może kierowcy są zbyt sfrustrowani tą pracą i powinni zmienic
              zawód ?
              Bo kierowca powinien nie tylko przestrzga sciśle regulamin ,ale też
              i myslec .
              A swoją drogą powinni iśc na przeszkolenie do GZk Rędziny .
              Tam kierowca wcześniej podjężdza na przystanek po to , aby ludzie
              nie marzli na przystanku . Czeka na spóźnialskich .
              Jest grzeczny i uprzejmy .
              TYlko że tam wszyscy się znają i kierowca nie mógłby by sobie
              pozwolic na chamstwo ,bo ludzi by go zjedli ..
              A w Częstochowie kierowcy są bezimienni ,chronieni przez prezesów i
              dlatego niektórzy z nich sa chmscy .
              Zero kontroli !!
              • Gość: dex Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.10, 12:39
                nonsens! czekalem nie raz na przystanku gzk redziny (pracowalem kiedys na
                cementowni). z przed nosa mi uciekali specjalnie, kilka razy nie zatrzymal sie
                kierowca wogole na przystanku udajac ze mnie nie widzi!! gburowato sie odzywali
                zawsze przy sprzedazy biletow, mili to oni sa tylko do tych ktorych znaja.
                zwykle wiesniaki. wiem co mowie, jezdzilem codziennie i widzialem.
                • m-no85 Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez 30.01.10, 17:06
                  Jak trafi gbur na gbura to musi być spięcie.W każdym stadzie znajdą sie czarne owce.
                  • Gość: barbara Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.iplus.com.pl 01.02.10, 12:25
                    Jak trafi gbur na gbura to musi być spięcie.W każdym stadzie znajdą
                    sie czarne owce.
                    Tylko ,że w zdrowym środowisku wyrzuca się takie czarne owce za
                    burtę,
                    A MPk je hułubi ,dlatego to włąsnie te czarne owce doprowadzą MPk
                    do upadku!!!!
              • Gość: kontroler mpk Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.10, 12:40
                zacznij kupować bilety wkońcu!! nastepnym razem ci nie darujemy!
                • Gość: gość Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.net.stream.pl 28.01.10, 13:06
                  Wątpię że naprawdę jesteś kontrolerem, ale jeśli tak jest to mam
                  pytanie. Zaobserwowałem w naszym MPK zastanawiające zjawisko, otóż
                  kilkukrotnie widziałem jak kontroler szepcze sobie coś na ucho z
                  pasażerem jadącym bez biletu (nic nie kasował przy wsiadaniu, nie
                  pokazywał mu też żadnego papierka) po czym go puszcza wolno bez
                  wypisania mandatu. Widziałem też jak człowiek mówi do kontrolera "nie
                  mam biletu" po czym odwraca głowę i patrzy w szybę a kontroler
                  odchodzi. Czy jak ubiorę się lumpowato i rzuce kontrolerowi "spadaj,
                  nie kasuję biletów" to też mnie pusci i pójdzie sobie dalej czy będzie
                  taki nieubłagany jak dla dzieciaków z plecakami np? Taka wiedza będzie
                  przydatna, teraz co miesiąc płace 100 zł za bilet a widze codziennie w
                  autobusach że część pasażerów jest uprzywilejowana, wsiadają, nic nie
                  kasują a kontroler ich omija, jak można uzyskać taką nietykalność?
                  • bluegrazyna Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez 28.01.10, 13:14
                    Widziałem też jak człowiek mówi do kontrolera "nie
                    > mam biletu" po czym odwraca głowę i patrzy w szybę a kontroler
                    > odchodzi.

                    A ja też wilokrotnie byłam świadkiem takich sytuacji!!!
            • Gość: xxx Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: 195.205.202.* 28.01.10, 20:13
              ale jakby to kolega pukal to by szybko otworzyl i na przepisy nie patrzyl
          • jarek1947 Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez 28.01.10, 20:29
            Naucz się czytać - USTWA O TRANSPOPRCIE DROGOWYM TO NIE KODEKS DROGOWY
            Poniżej wypis z ustawy o transporcie drogowym
            Art. 18b. 1. Przewozy regularne w krajowym transporcie drogowym wykonywane są
            według następujących zasad:

            [u] 3) wsiadanie i wysiadanie pasażerów odbywa się tylko na przystankach
            określonych w rozkładzie jazdy;
          • jarek1947 Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez 28.01.10, 20:30
            Naucz się czytać - USTWA O TRANSPOPRCIE DROGOWYM TO NIE KODEKS DROGOWY
            Poniżej wypis z ustawy o transporcie drogowym:

            Art. 18b. 1. Przewozy regularne w krajowym transporcie drogowym wykonywane są
            według następujących zasad:

            3) wsiadanie i wysiadanie pasażerów odbywa się tylko na przystankach
            określonych w rozkładzie jazdy;
    • maksymilian70 Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez sk... 27.01.10, 19:23
      popieram przedmowce -faktycznie straszny prostak bezduszny
      czlowiek kierowca -SMYK ale co tu sie dziwic mamy przeciez do
      czynienia z M P K w Czestochowie
      • Gość: OwnU Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.prenet.pl 27.01.10, 20:42
        zabieranie badz zostawianie pasazerow moze odbywac sie jedynie na przystaku
        autobusowym cos w ten desen to szlo
        • marillion73 Obaj są prostakami 27.01.10, 23:45
          Kierowca MPK był bezduszny to fakt, ale ten co pisze o tym kierowcy był jeszcze
          gorszy. Wyzywa na tego z MPK a On co zrobił by chłopakowi pomóc, zatrąbił i
          współczuł? Skoro był taki poruszony, to powinien go zabrać autem i podwieźć
          nawet swoim kosztem.
          • Gość: vacek Re: Obaj są prostakami IP: *.net.stream.pl 28.01.10, 09:00
            Masz rację marillion73; a co zrobił Pan Kriss? "ulitował" sie nad
            chłopcem?!Zabrał go swoim samochodem,aby nie szedł w mroźny dzień?!
            "cudze widzimy pod lasem, a swojego nie widzimy pod nosem" - chciało
            by się rzec...ech..... WY - PANOWIE KIEROWCY!!!!
            • Gość: a1 Re: Obaj są prostakami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.10, 21:59
              jasne, już widzę jak dziecko wsiada do samochodu obcego "wujka"
              oferującego podwózkę

              większość ludzi bałaby się zaoferować pomoc w obawie przed
              posądzeniem o złe zamiary
              • Gość: vacek Re: Obaj są prostakami IP: *.net.stream.pl 29.01.10, 00:47
                a1 "nie przesadzaj"! to znów nie było AŻ TAKIE małe dziecko,żeby się
                bało wsiąść z obcym "wujkiem". TAM, w tamtym miejscu / rejonie nie
                ma szkół dla małych dzieci !
                • Gość: barbara Re: Obaj są prostakami IP: *.iplus.com.pl 29.01.10, 12:56
                  w tych czasach dzieci i nawet młodzież ostrzega się ,aby nie
                  wsiadali do samochdów nieznajomych osób !!!
        • Gość: Jaro Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.joanitow.finemedia.pl 28.01.10, 10:40
          Dlaczego nie potraficie tego pojąć co napisał jeden z poprzedników.Kierowca nie
          może zabrać pasażera między przystankami.Gdyby w tym momencie coś stało się
          pasażerowi kierowca wozu jest ugotowany.Pasażer może go podać do sądu o
          odszkodowanie,a nawet jeżeli będzie go bronił to i tak kierowca zostanie
          ukarany.Ktoś napisał,że kierowcy to chamy.Mam pytanie kto załatwia potrzeby
          fizjologiczne/nie mówię tylko o moczu/w autobusie,kto brudzi słonecznikiem,hod
          dogami,kto kradnie i niszczy autobusy chyba nie "chamscy"kierowcy.
          • Gość: freiman Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.elwico.pl 28.01.10, 22:08
            ale pierdzielenie , autobus stoi , otwiera drzwi , młody , sprawny chłopak
            wchodzi do środka , co może się takiego wielkiego stać? nawet jak się potknie to
            najwyżej nabije sobie guza , ale widzę że poprawność polityczna zaczyna zżerać
            mózgi nawet zwykłych obywateli , nie tylko urzędników
      • Gość: art Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 20:54
        toż to banda zwykłych gnoi ci "panowie" kierowcy, jak widzę te
        ich "inteligentne" twarze żyć się odechciewa, zobaczcie jak często
        piesze się o tych sytuacjach z MPK... ostatnio nawet Gazeta zrobiła
        spotkanie z kierowcą i motorniczym i oni tam coś pieprzyli, że nie
        widzą, że są tylko ludźmi, że teraz duży ruch i muszą uważać jak się
        włączają do ruchu i takie tam... zwykłe za przeproszeniem
        pierdzielenie... oni byli chamami są i będą i nic tego nie zmieni,
        dyrekcja udaje, że coś robi a tak po prawdzie to boją się ich, że
        zaczną strajkować, że będzie dym... i koło się zamyka.. mają nas w
        dupie, będą palić w kabinach w trakcie jazdy, będą zamykać drzwi
        przed nosem, będą nieuprzejmi wobec innych urzytkowników dróg, będą
        olewać rozkład jazdy, będą olewać nas, swoich klientów... a kiedy to
        się zmieni?? jak odejdą na emerytury, albo wymrą... i mam nadzieję,
        że nowi kierowcy nie zdążą nabrać złych nawyków..
        • Gość: deco Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.rev.masterkom.pl 28.01.10, 04:20
          "urzytkowniku" UCZ SIĘ ortografii!!!
        • Gość: Jaro Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.joanitow.finemedia.pl 28.01.10, 10:43
          Proponuje popatrz w lustro może wtedy zobaczysz jak wygląda prawdziwy gnojek.
        • jarek1947 Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez 28.01.10, 20:14
          Kierowca nie ma praw zabrać pasażera poza przystankiem. Gdyby pasażer wpuszczony
          w innym miejscu doznał uszczerbku na zdrowiu, np. potknął się i rozbił nos,
          zwichnął nogę czy złamał kończynę, ponosi pełną odpowiedzialność prawną i
          finansową. Czy w takim przypadku zapłaciłby Pan za niego? Jestem pewny, że nie.
    • Gość: gość Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.net.stream.pl 27.01.10, 20:45
      Prosty sposób, wystarczy spojrzeć na facjaty szoferów MPK, w
      większości przypadków od razu widać tą inteligencję i kulturę, nie
      trzeba nawet czekać na jej pokaz typu zatrzaskiwanie drzwi przed
      nosem.
      • Gość: 30latka Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 20:51
        Mnie dziś szefunio też zatrzasnął drzwi przed nosem. Doprawdy trudno mówić ,że
        wszyscy kierowcy w MPK to chamy, ale na to wychodzi.Co raz więcej skarg na nich.
        Czy oni, aby przez to, nazłość nie robią dodatkowo?
        • Gość: yach Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.10, 21:01
          Zabrakło mi informacji czy życzliwy kierowca samochodu osobowego zrobił coś
          więcej /poza użyciem klaksonu/ aby pomóc dziecku.
          Czy nie przyszło mu do głowy aby tak po prostu podwieźć biedne dziecko do
          następnego przystanku, aby mogło wsiąść do autobusu.
          pozdr
          w szczególności zbulwersowanego kierowcę
          • rosefinder Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez 27.01.10, 23:34
            A pomyśl chwilę o tym, że dzieci nie od dzisiaj się uczy aby nie
            wsiadały z obcymi ludźmi do samochodu, nie przyjmowały od obcych
            słodyczy itd.
            Jeżeli mama uczy dziecko zasad bezpieczeństwa, to nie wsiądzie do
            samochodu z obcym, a dorosła osoba, mająca takie nauki zakodowane z
            zaproszeniem nie będzie się śpieszyć (chyba że w naprawdę
            rozpaczliwej sytuacji).
            • marillion73 Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez 27.01.10, 23:48
              Mógł spróbować, w tak wielce wierzącej katolickiej społeczności powinien mieć
              zaufanie do każdego kierowcy.Kogo dziecko sie obawiać miało? Brata w wierze?
              • rosefinder Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez 28.01.10, 12:52
                A wiesz, faktycznie :)

                Przypomina mi to też o wierszyku którym mój syn katechetkę drażni
                (kobieta udaje że nie słyszy)
                nic tak nie wzmacnia ducha
                jak ksiądz co ci dziecko ....
                • marillion73 Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez 28.01.10, 16:28
                  Ale się uśmiałem z żoną! ;)
                • Gość: yach Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.xdsl.centertel.pl 28.01.10, 16:49
                  A po co twój syn uczęszcza na religię skoro macie takie nastawienie?
                  Czyżby tylko dlatego, że jak komuś nie dokuczycie to dla was dzień jest stracony?
                  • rosefinder Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez 29.01.10, 00:21
                    Marillion - cieszę się, dzień bez uśmiechu to dzień stracony :)

                    Yach, nie wiem czy masz dzieci w wieku "poborowym" - faktem jest że
                    alternatywa w formie lekcji etyki jest czysto teoretyczna,
                    papierowa. Musi być co najmniej siedmiu uczniów aby dana szkoła
                    zorganizowała takie zajęcia (mam nadzieję zorganizować grupę
                    rodziców ze szkoły syna - może coś z tego wyjdzie). W innym wypadku
                    dziecko musiałoby chodzić do innej szkoły dwa razy w tygodniu. W
                    naszym wypadku na Raków - to nam organizacyjnie nie odpowiada. Czyli
                    na pierwsze pytanie masz już odpowiedź - z wygodnictwa :)
                    Co do dokuczania :) Gdybyś słyszał te bzdury pociskane dzieciom na
                    lekcji (to straszne że na program nauczania na religii władze szkół
                    nie mają żadnego wpływu) to sam miałbyś zestaw dziwnych reakcji :D
                    • rosefinder Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez 29.01.10, 00:39
                      Zapomniałabym - wierszyk pierwszy raz pani katechetka usłyszała gdy
                      udawała że nie słyszy pytania o Raport Ryana.
        • Gość: mirek Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.01.10, 21:08
          wcale nie bronię kierowców MPK,ale skoro Pan widział dziecko i
          przejezdzał kolo niego mógł Pan powodowany odruchem serca zabrać
          chłopca chociaż do sródmieścia ,łatwo krytykować trudniej
          zrobić ,powtarzam wcale nie bronię kierowcy takie zachowanie jest
          niedopuszczalne i mam nadzieję że zostaną wyciągnięte konsekwencje
          chociaż znając "dyrekcję" wszystko zostanie zlekceważone
          • Gość: efferata Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.range86-161.btcentralplus.com 28.01.10, 14:50
            Jedna uwaga: byl korek.
            Jakim cudem kierowca auta i swiadek sytuacji mial podwiezc dziecko gdziekolwiek?
            Przefrunac ? Wezwac helikopter? Teleportowac sie?
            Nie jest napisane, ze autor nic potem nie zrobil. O tym artykul nie pisze, bo
            nie o tym mial byc temat.
            A co do zachowania kierowcy i paragrafow:
            - uprzejmy i kulturalny kierowca mialby w odwloku przepisy i szybko wpuscilby
            dzieciaka
            - kierowca scisle trzymajacy sie przepisow nie wpuscilby nawet wlasnego syna
            - kierowca zlosliwy to zamykajacy drzwi przed nosem nie tylko dzieciakowi albo/i
            pokazujacy mu fige z makiem
            Wiem, ze przepisy co do wpuszczania/wypuszczania ludzi poza przystankiem sa
            podobne w UK, ale prawde powiedziawszy - nigdy mi sie nie zdarzylo, zeby
            kierowca mnie nie wpuscil. Nie spotkalam sie ze zlosliwym zamykaniem drzwi przed
            nosem - ani swoim, ani cudzym. Wiecej - sa na przystanku poki nie wsiada WSZYSCY
            takze Ci, ktorzy dobiegaja. W Polsce niestety widywalam nieraz razace akcje ;(
            • Gość: yach Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.xdsl.centertel.pl 28.01.10, 16:53
              W miarę myślący człowiek wie, że istnieje wiele możliwości, choćby najprostsza,
              uchylić szybę i zaproponować przysługę.
        • Gość: bobi Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.10, 06:50
          A skąd jesteś taki pweny że coraz więcej skarg na nich wpływa ?
          Siedzisz w kieszeni Dyspozytora? Śmieszne
    • Gość: Klient nasz Pan! Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.rev.inds.pl 27.01.10, 21:03
      W częstochowskim MPK wciąż trwa jeszcze głęboka komuna. Chamstwo panuje nie tylko wśród kierowców. To samo jest w kasach MPK. Nikt tym ludziom nie uświadomił, że komuna już się skończyła, że istnieje dziś bezrobocie, a przede wszystkim, że pasażerowie są ich klientami.
      Ja myślę, że musi wymrzeć całe to postPRLowskie pokolenie, by nastąpiły jakieś zmiany. Beton jest niestety niereformowalny.
      Te same zasady panują zresztą na PKP i wielu innych podobnych reliktach...
    • Gość: bobik Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.dhcp.bluecom.no 27.01.10, 21:34
      zgadza się,
      mpk zatrzymało się w głębokiej komunie, ale czy była to komuna czy
      jest teraz - kierowcy zawsze byli chamami, pamiętam w latach
      osiemdziesiatych jak byłem nastolatkiem, ich głównym grzechem było
      niezatrzymywanie się na przystankach, gdy taki głąb za kierownicą
      autobusu, widział na przystanku jedną oczekującą osobę, a jeszcze
      jak to był ktoś młody, zazwyczaj przejeżdżał nie zatrzymując się,
      nie ma kto tego całego towarzystwa wziąść za mordę i nauczyć trochę
      życzliwość i kultury - s.syny
    • Gość: pawel Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.ptr.magnet.ie 27.01.10, 21:37
      Kodeks ,kodeksem ale trzeba tez byc czlowiekiem...kierowca pewnie
      nawet o kodeksie nie myslal,bo gdyby kolege z mpk zobaczyl zaraz by
      otwieral lub wysadzal bo nie raz bylem swiadkiem takich
      sytuacji.Zwykly cham i tyle...
      • Gość: balbin Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.acn.waw.pl 28.01.10, 09:21
        Gość portalu: pawel napisał(a):

        > Kodeks ,kodeksem ale trzeba tez byc czlowiekiem...kierowca pewnie
        > nawet o kodeksie nie myslal,bo gdyby kolege z mpk zobaczyl zaraz by
        > otwieral lub wysadzal bo nie raz bylem swiadkiem takich
        > sytuacji.Zwykly cham i tyle...

        Wszystko zalezy od czlowieka.
        Jeden kierowca widzac ze jest korek i ktos dobiega do autobusu otworzy inny nie..
        czasem zdazy sie ze kierowca wypusci kogos/wszystkich chetnych przed
        przystankiem widzac ze jest koorek..ale to sa dosc rzadkie przypadki acz kolwiek sa.
        ot po prostu ktos trafil na chama i tyle..
        nastepnym razem proponuje zapisac numer autobusu/brygady czas i linie i wyslac
        pismo do szefostwa....jesli nawet nie zwroca uwagi kierowcy to przynajmniej beda
        wiedzieli ze takie rzeczy sie dzieja.
      • absurdello Gówniarz miał zamarznąć zgodnie z prawem, a jak 28.01.10, 14:53
        nie chciał to powinien być jeszcze pozwany za niezrozumienie zasad
        bezpieczeństwa, które serwują nam prawodawcy, a po których to
        zasadach jesteśmy co raz mniej bezpieczni, co raz mniej wygodnie się
        nam żyje i co raz mniej mamy pieniędzy na życie ...

        Gówniarzu, do ciebie apeluję, jak następnym razem będziesz się
        dobijał na mrozie do autobusu zamiast zamarzać albo chociaż
        zapalenia płuc z zastoinami płynu dostać, to wiedz, że
        niewpuszczenie jest dla twojego dobra, bo lepiej zamarznąć niż ulec
        wypadkowi w autobusie, w którym traktują cię jak worek, hamując na
        chama albo przyspieszając gwałtownie !! Żeby mi to było po raz
        ostatni !!!!
    • Gość: . Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 21:40
      kriis.borowski napisał:

      > Proszę najpierw poczytać kodeks drogowy zanim zacznie się Pan
      > wypowiadać...

      nie osmieszaj sie chłopie
      • Gość: zibi Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: 212.87.244.* 27.01.10, 22:04
        Kiedyś z grupą kolegów biegłem do autobusu, stawka się lekko rozciągneła i
        wsiadło tylko 6 nas z 12. Dosłownie przed nosem zatrzasnął drzwi burak i
        pojechał. Trener dzwonił do dyżurnego, ale ten chciał skargi na piśmie i tyle
        było z tego. Kierowcy MPK to w większości wieśniaki spod Częstochowy i oni nas
        miastowych po prostu nie lubią. Poza tym MPK to dinozaur jak mawia mój ojciec.
        Tam jest zasada "klient twój wróg", "pracodawca, dyrektor, szef to złodziej" i
        "byle do 15". Ja naprawdę uważam, że powinno się liczyć skargi na danego
        kierwocę. Jak ma 2 to rozmowa dyscyplinująca. kolejne 2 i dyscyplinarka. Bo
        przecież taki burak psuje jednak dobre imię firmy. A panie w kasach
        ...uśmiechają się tylko jak już mogą iśc do domu. Do klienta nigdy. Szkoda gadać...
        • Gość: Nie dla śląska nie osadzajcie kazdego IP: *.strefa.com 28.01.10, 00:37
          Prosze wyjasnij mi zapatrzony w tatusia czlowieku , co oznacza stwierdzenie byle do 15 dla kierowcy autobusu na 2 zmianie ? Nie bronie tu MPK , sam wole jechac swoim autem , ale glupota tez nieraz przerasta wszystko . Czemu tak najezdzacie jeden z drugim na kierowcow ? Nie znacie ich osobiscie a osadzacie jak leci wszystkich. Ale zawsze pamieta sie tylko zle uczynki niz dobre. A ja z tej strony zycze serdecznie MPK by otrzymalo nowy zarzad ktory dba o pracownikow swoich i o klientow.

          pozdrawiam
      • Gość: Harry Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.01.10, 22:13
        Rozwiazanie problemu chamstwa w mpk jest banalne. Zlikwidowac ich monopol i utworzyc wolny rynek. Doswiadczony prywatny przedsiebiorca bedzie mial swiadomosc ze klient stanowi o jego zyskach i przylozy wszelkich staran aby odebrac klientow mpk. I ceny biletow tez pewnie znormalnieja
    • Gość: Konrad Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.10, 22:24
      Podniecacie się jak koty w marcu a pewnie chłopakowi któremu nie
      otwarto drzwi lata to koło.. ........ Tak poza tym chciałem kiedyś żeby
      mnie kierowca wysadził wcześniej przed przystankiem, ale szofer akurat
      grzecznie mi wytłumaczył że nie może bo ich ścigają za takie manewry i
      w razie udowodnienia tną premie, więc jakbym był kierowcom w takim
      wypadku to bym gó...arza też nie wpuścił bo kasa na ulicy nie leży. Mój
      przypadek zdarzył się ponad rok temu, więc nie wiem jakie teraz zasady
      tam panują.
      • Gość: Paulina Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.ludowa.netcominternet.pl 27.01.10, 22:49
        No nie wiem czy mu to latało jak musiał stać na mrozie na następnym przystanku
        do którego doszedł.

        Ja osobiście we wtorek byłam na przystanku koło HP w stronę reala czekam i
        czekam myślałam że się spóźnia bo często są takie przypadki bo korki są wiadomo
        ale spytałam się ludzi na przystanku czy był autobus i powiedzieli że był ja
        byłam na przystanku o 15.47 i patrzałam się czy nie jedzie nie widziałam a
        autobus już był a powinien być dopiero 15.51 !! i stój sobie teraz w takie mrozy
        20 min na następny autobus żeby dojechać do domu ! Od 2-3 tygodni autobus nr 21
        przyjeżdża zawsze za wcześnie o 3-4 min !
        • Gość: ula Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.chello.pl 28.01.10, 09:08
          Też chciałam poruszyć temat przyjeżdżania przed czasem. Wczoraj w
          godzinach wieczornych koszmarnie zmarzłam, poniewaz 2 tramwaje
          których się spodziewałam zgodnie z rozkładem, odjechały sporo
          wcześniej. Nie dotyczy to wprawdzie Częstochowy, ale myslę, że
          zachowanie kierowców i motorniczych to problem ogólnopolski. Dlatego
          śmieszy mnie obawa przed wpuszczenien pasażera do autobusu, który
          właśnie 2 metry za przystankiem stoi w korku, a nieprzestrzeganie
          innych przepisów związanych z pracą, zwykłą etyką i empatią.
    • rosefinder Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez sk... 27.01.10, 23:47
      Przepisy drzwi otworzyć nie pozwalały? Można się zasłaniać
      przepisami, ale przecież trzeba trochę inteligencji i zdrowego
      rozsądku! Przypominam sobie zdarzenie, którego świadkiem byłam w
      czerwcu. Na ruchliwym skrzyżowaniu autobus stał na czerwonym.
      Podeszła leciwa dama i zaczęła dobijać się do pierwszych drzwi. Co
      zrobił kierowca? Zdenerwował się ale drzwi otworzył - i słusznie -
      bo zmieniały się już światła i bardzo możliwe że tę bezmyślną damę
      ktoś by rozjechał. Nie było czasu tłumaczyć kobiecie że tu się nie
      wsiada.
      A w wypadku tego chłopca - jakie zagrożenie stworzyłby kierowca
      stojący w korku dla ruchu i pasażerów gdyby go wpuścił? Zdrowego
      rozsądku tu nie widzę...
      • q-ku Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez 28.01.10, 12:30
        przepisy nie pozwalają a jak pan "dobry" kierowca je złamie to oberwie on
    • pepikcz Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez 28.01.10, 01:00
      Tu nie chodzi o przepisy ruchu drogowego, a o to, że kierowcy i motorniczy
      często udają ślepych i głuchych. Rozumiem, że czasem można nie widzieć kogoś
      albo nie móc poczekać w zależności od sytuacji, ale takie akcje jak opisana
      tutaj to... ehh. Chyba każdy z Nas oczekuje pomocy i życzliwości dugiego
      człowieka gdy jest taka potrzeba ? No ale u Nas takie społeczeństwo. Durne
      przepisy, durni ludzie...
      • Gość: ccc Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.bb.online.no 28.01.10, 01:38
        przecież w mpk to same buce jeżdżą
        • Gość: bobi Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.10, 07:01
          Najeżdżacie na kierowcóe MPk. A wy jakimi jesteście kierowcami?
          Oczywiście wszyscy powiedziekli by jednym chórem inteligętni
          rozsądni mądrz a przede wszystkimmili uprzejmi a chamstwo to wasz
          wróg. Sami jesteście nie lepsi. Spójrzcie w lustro. Nie bądzcie
          śmieszni.Policja ucieka przed złodziejami , lekarze przed
          pacjentami, a wy i szanowna redakcja nie napisze o tym tylko o MPK ,
          bo taka zasada. P Haładyj wielki miłośnik komunikacji miejskiej, czy
          napisał coś kiedyś chwalebnego o MPK? Chyba nigdy. Ludzie wy nic
          innego nie umiecie robić tylko narzekać. Życie jest za krótkie żeby
          stracić je na malkontenctwo. Niech każdy z was zrobi sobie rachunek
          sumienia: Czy jadąć w deszczu niewjechałem w kałuże i ochlapałem
          przechodnia, czy nie przepuściłem pieszego na pasach? już nie
          wspomnę o jeździe po pijanemu...... Szkoda gadać
          • Gość: art Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.10, 07:13
            a Ty to chyba jesteś pracownikiem MPK? a co do pisania coś
            pozytywnego o MPK... najpierw niech MPK zrobi coś dobrego, zadba o
            pasażera, zmieni nastawienie do otaczającego go świata. Kupowanie
            nowych autobusów nie wystarcza...
            • Gość: bobi Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.10, 07:28
              czy wszyscy pasażerowie są też mili i uprzejmi. Fajnie się
              wszystkich wrzuca do jednego wora? Prawda?
    • harry_grabowka juz raz pisalem ze to banda 28.01.10, 07:40
      spasionych chamow i prymitywow!! zadaja kultury od zwyklych kierowcow, a sami
      maja slome w butach!! ja nie przepuszczam autobusow - to nie jest pojazd
      uprzywilejowany!!
      • Gość: kiler jak to łatwo IP: *.apus-net.pl 28.01.10, 08:16
        jak to łatwo niektórym przychodzi mówienie o ludziach których nie zna cham,
        prostak i co mnie najbardziej się nie podoba skó.....,pytam się czy ich matki z
        wami spały za pieniądze że macie tak prawo mówić??????jacy jesteście sami,jeśli
        jesteście bez winy w co wątpię to pierwsi rzucie kamień.gazeta może napisała by
        jak w częstochowie zachowują się zwykli kierowcy,taxi,jak to ładnie ,ale po co
        jak mpk to zło które trzeba gnębić,a może taki redaktorek pojeżdzil by jeden
        dzień z kierowcą zobaczył by jaka to przyjemna praca.zapraszam do przejechania
        się busem i zobaczenia jak zachowują się wobec kierowców pasarzerowie daleko im
        do kultury ale powiecie zaraz że oni nie muszą a moje zdanie jest takie najpierw
        ty się zachowuj jak trzeba a pózniej wymagaj od innych
        • Gość: balbin Re: jak to łatwo IP: *.acn.waw.pl 28.01.10, 09:26
          Zle ci za kierownica autobusu-zmien prace-zamiast narzekac..
          i chyba zapomniales kto tu jest dla kogo i dzieki komu masz prace..
          dzieki takim szarym myszkom ktore korzystaja z komunikacji zbiorowej..

          no i wlasnie..wymagasz kultury od innych , zacznij od siebie..to tyczy tez
          kierowcow.
      • Gość: T. Re: juz raz pisalem ze to banda IP: *.cdma.centertel.pl 28.01.10, 09:45
        A ja przepuszczam autobusy i sprawia mi to dużą przyjemność. A jak pomyślę ,że
        wśród tych kilkudziesięciu pasażerów choć jednemu się bardziej spieszy niż mnie,
        moje samopoczucie jest jeszcze lepsze.
      • Gość: pajak Re: juz raz pisalem ze to banda IP: 188.107.125.* 28.01.10, 15:59
        Jezeli autobus rusza z przystanku to MUSISZ go przepuscic. Poczytaj Kodeks Drogowy.
      • Gość: yach Re: juz raz pisalem ze to banda IP: *.xdsl.centertel.pl 28.01.10, 17:00
        Słoma to Tobie wystaje, wynika to z faktu obnoszenia się ze swym negatywnym
        zachowaniem, że nie ustępujesz autobusom, a zapewne także pieszym,
        niepełnosprawnym ...
      • Gość: gość Re: juz raz pisalem ze to banda IP: *.net.stream.pl 28.01.10, 17:42
        Pomyśl, że nie przpuszczając autobusu przyczyniasz się do tego, że
        będzie miał spóźnienie. Jakby tak każdy robił to po minucie na
        każdym przystanku oznacza dodatkowe kilka minut na mrozie dla
        czekających na przystanku. Kierowcy w ciepłych autkach mają w nosie
        wszystkich innych.
    • black_d_ragon Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez sk... 28.01.10, 08:20
      Nie zastawiajcie się już przepisami ruchu drogowego. Zawsze wsiadam na pętli i kilkanaście razy (ostatnio we wtorek) autobus odjechał mi sprzed nosa chociaż zostały 2-3 minuty do odjazdu. Dobiegłem na wysokość lusterka ale szybko wykręcił, za to później toczył się do końca ulicy. Wiem doskonale że odjechał przed czasem bo czas na zegarze w autobusie zgadzał się z moim.

      A szczytem wszystkiego jest autobus linii 19 - prawdziwy random. Nigdy nie wiadomo czy przyjedzie minutę przed czasem czy spóźni się 10 minut.
    • Gość: windtower Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.isd-hcz.com.pl 28.01.10, 08:25
      znalazł się znawca kodeksu
      • Gość: warlock Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: 195.205.202.* 28.01.10, 08:50
        Kto tnie siedzenia w autobusach,kto flamastrem maluje "dupy" na tapicerce (?)
        Ja nie ,ty nie ,ale ten trzeci nosi scyzoryk nie od parady . Widziałem kiedys
        popisy wychowanych "bezstresowo" pasazerow. Medal ma dwie strony.
        • Gość: tsetse Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.versanet.de 28.01.10, 08:58
          To jest zwykla bezdusznosc i brak dobrej woli.
          Kilka lat temu przeprowadzilam sie do Niemiec i gdy zaczelam jezdzic
          autobusami, bylam w glebokim szoku. Kierowcy ZAWSZE czekaja na
          pasazera, gdy widza ze ten pedzi z rozwianym wlosem do autobusu i
          zostalo mu doslownie pare krokow. NIGDY nie spotkalam sie z tym, ze
          kierowca zamknal drzwi przed nosem pasazerowi - co jest wprost
          nagminne w Pl.

          Po prostu autobusy sa tam dla ludzi a nie ludzie dla autobusow i
          kierowcow - krolow.
        • joker7979 Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez 28.01.10, 09:03
          Kierowca nie może zabierać pasażerów spoza przystanku !!! może mieć
          za to konsekwnecje służbowe i finansowe , ciekawe czy ci co tak na
          nich najezdzają w swojej pracy tez podchodzą do procedur wg.
          widzimisie??? Jak czytam takie wypociny to sie noż otwiera, od
          innych wymaga sie zdorwego rozsądku, współczucia itp, a na swoim
          podwurku każdy ściśle przestrzega zasad bo sie boi ze wyleci
          • Gość: balbin Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.acn.waw.pl 28.01.10, 09:28
            joker7979 napisał:
            > Kierowca nie może zabierać pasażerów spoza przystanku !!! może mieć
            > za to konsekwnecje służbowe i finansowe

            a jak motorowy jeden z drugim podwozi i wypuszcza swojego zmiennika ktory czeka
            gdzies na trasie to jest w porzadku? i wtedy juz nie obawia sie wyzej
            wymienionych konsekwencji...
        • Gość: XXX Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.10, 09:16
          Czyli wypowiadamy Pierwszą Czestochowską Wojnę Pasażersko -
          Kierowcową MPK? My - pasażerowie - im tniemy siedzenia, oni -
          kierowcy - zamykają drzwi przed nosem i jest remis 8-P
    • Gość: Ósmy pasażer N :(_ Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.10, 08:55
      kodeks drogowy ?! A czy twoi( z perfidnością napisałem małą litera )
      gdyż nie mam szacunku dla twoich kolesi z mpk. Jeździcie po ludziach
      ( dosłownie ubiegłoroczny incydent na ul. Jagirllońskiej), myślicie
      że jesteście panami dróg oraz tego PUBLICZNEGO AUTOBUSU kupionego za
      NASZE pieniądze. Tylko konkurencja pozwoliłaby aby takie chamy jak
      ty i twój kolega zap... za kołem albo przed i robiły mu droge.
    • Gość: lunch Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.10, 08:57
      Za takie otwarcie drzwi poza przystankiem ujętym w rozkładzie jazdy
      można otrzymać od ITD 3000 zł mandatu, a gdyby tenże nieszczęsny
      dzieciak złamał przy wsiadaniu nogę, to kierowca miałby ciepło. Może
      ktoś z Was ma ochotę pójść za niego siedzieć?
      • Gość: vacek bis Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.net.stream.pl 28.01.10, 09:02
        Masz rację marillion73; a co zrobił Pan Kriss? "ulitował" sie nad
        chłopcem?!Zabrał go swoim samochodem,aby nie szedł w mroźny dzień?!
        "cudze widzimy pod lasem, a swojego nie widzimy pod nosem" - chciało
        by się rzec...ech..... WY - PANOWIE KIEROWCY!!!!
    • pozytywka-1 Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez sk... 28.01.10, 09:12
      Ja tylko takich debili zdążyłam poznać bo nie miałam szczęścia
      poznać lepszych kierowców a z pewnośćią tacy są. Jeżdżę autobusem nr
      53 do Huty Starej od 3lat i tu dopiero poznałam hipokryzję
      kierowców, będzie 2 lata temu jak wracałam z siatkami w rękach
      nadmieniam że byłam jedyną osobą która wysiadała w Hucie Starej więc
      stary dureń kierowca dobrze mnie widział bo autobus był pusty i nie
      zatrzymał się wcale na przystanku, bo jak twierdził zbyt późno
      nacisnęłam przycisk co było wykłym łgarstwem, jemu nie chciało się
      zatrzymać dla jednej osoby i wywiózł mnie przystanek dalej.
      To samo spotyka mojego 16 syna kiedy wraca przed godziną 21 z
      Częstochowy do Huty Starej i zdarza się że jeśli sam stoi na
      przystanku za Jagiellończykami czyli koło kładki autobus wcale się
      nie zatrzymuje pomino że syn daje znaki do zatrzymania, nie pomyśli
      taki hipokryta że to dziecko nie ma czym później wrócić do domu a
      stoję na progu domu i przeklinam na cały świat i wszystkich
      kierowców. Taki hipokryta nie zdaje sobie sprawy że gdyby włos z
      głowy spadł w tym czasie mojemu dziecku pewnie bym dziada zatłukła.

    • Gość: Ana Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.10, 09:23
      Kodeks kodeksem ale większą krzywdę mogło to dziecko zrobic sobie
      pukając do jadacego autobusu niż gdyby uprzejmy kierowca otworzył
      drzwi. A CZY DZIECI ZNAJĄ KODEKS DROGOWY ?????
    • vanbob Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez sk... 28.01.10, 09:23
      Zgadzam się z autorem. Swoją drogą, jeżeli autobus nie zabrał tego
      młodego człowieka, to chyba nic by się nie stało, gdyby on go zabrał
      i podwiózł gdzieś do centrum.
      • Gość: balbin Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.acn.waw.pl 28.01.10, 09:32
        vanbob napisał:

        > Zgadzam się z autorem. Swoją drogą, jeżeli autobus nie zabrał tego
        > młodego człowieka, to chyba nic by się nie stało, gdyby on go zabrał
        > i podwiózł gdzieś do centrum.

        A ty swojemu dziecku pozwolisz/pozwalasz by skorzystal z takiej podwozki osoby
        nieznajomej?
    • Gość: x no cóż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.10, 09:31
      większość komentarzy świadczy o waszym polactwie. Kierowca nie ma
      prawa otworzyć drzwi poza przystankiem. Co by było, gdyby gó...arz
      wsiadając poślizgnął się i złamał nogę? Kto za to by odpowiadał?
      Kierowca, no bo przecież nie wy, bo potraficie szczekać przed
      komputerem. A na drugi raz gó...arz przyjdzie wcześniej na
      przystanek, albo ubierze się cieplej.
      • Gość: Motorniczy Re: no cóż IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.10, 10:15
        Drodzy państwo wielokrotnie zdarza mi się że ktoś dobiega do tramwaju i jeśli na
        to warunki pozwalają to czekam i zabieram ale są czasem sytuacje że dzwoneczek
        już był drzwi pojazdu są zamknięte dostaję światło do jazdy pan albo pani
        przebiega przez przejście na czerwonym i według państwa powinienem powstrzymać
        się od ruszenia pojazdem i zabrać dobiegającego pasażera co może spowodować iż
        będziemy stać kolejne światło bo drzwi otworzę zamknę a między czasie zmieni się
        światło z tyłu za mną kolejny tramwaj który nie pojechał bo ja byłem uprzejmy,
        chciałem zauważyć że na następnym przystanku też czekają pasażerowie, nie mają
        pretensji tylko ci co stoją na przystanku bo oni zdąż wsiąść bo czekają a nie
        dobiegają.Zabierając pasażera poza przystankiem kierujący nakręca sam na siebie
        bata bo jak coś cię stanie to odpowiada on.A w firmie nie będzie tłumaczenia że
        on chciał dobrze tylko po co pan otwierał drzwi zna pan przecież regulamin.I
        znam taki przypadek w naszej firmie jak pani dobiegała kierowca otworzył drzwi
        bo się zlitował pani wsiadając pośliznęła się i skręciła sobie nogę po czym
        wystąpiła o odszkodowanie , kierowca od tej pani usłyszał to po co pan otwierał
        te drzwi zna pan swoje obowiązki jakby pan nie otworzył to ja bym sobie nie
        skręciła kostki i gościu dostał po dupie....
    • Gość: xxc Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.net.stream.pl 28.01.10, 09:48
      Dla nas moze tos ię wydawać dziwne ale trzeba brac pod uwagę kilka
      innych możliwości.
      1 - Kierowca nie zauważy tej osoby mógł już patrzec w lewe lusterko.
      2 - Zostały zamkniete drzwi i rozpoczeta procedura ruszania i
      włanczania sie do ruchu. W tej sytuacji otwieranie drzwi było by
      błedem i jest zreszta zakazane.
      3 - Otwieranie drzwi poza przystankami jest zakazane.
      Tak wiec medal jak zwykle ma dwie strony.
      • Gość: Krakusik Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.chello.pl 28.01.10, 10:59
        Co to za słowo : włanczanie ? W jakim słowniku można je znaleźć ?
    • por1 O jaki Wy prawie mówicie? 28.01.10, 10:05
      Przeciez, najpierw mial prawo otworzyc drzwi, potem zaraz zatrzymac
      sie pewnie jeszcze w obrębie przystanku i jeszcze raz otworzyc
      drzwi. No i ostatecznie dalej rowniez mógł to zrobioc zgodnie ze
      swoim sumieniem i odpowiedzialnościa ,TAK SAMO JAK WYPUSZCZA KOLEGĘ
      ZMIENNIKA W KAŻDYM DOWOLNYM MIEJSCU (nie widzieliście takiej
      sytuacji?). Czemu jeśli ktos zwroci uwage na problem buractwa
      kierowców MPK ,ktory jest faktem ,zawsze znajdą sie jacys
      sprawiedliwi obrońcy ,jakby przeciw sobie....
      • Gość: Motorniczy Re: O jaki Wy prawie mówicie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.10, 10:28
        > swoim sumieniem i odpowiedzialnościa ,TAK SAMO JAK WYPUSZCZA KOLEGĘ
        > ZMIENNIKA W KAŻDYM DOWOLNYM MIEJSCU (nie widzieliście takiej
        > sytuacji?). Czemu jeśli ktos zwroci uwage na problem buractwa
        > kierowców MPK ,ktory jest faktem ,zawsze znajdą sie jacys
        > sprawiedliwi obrońcy ,jakby przeciw sobie....

        Kolega nie powie że np skręcił sobie nogę wysiadając poza przystankiem tylko na
        przykład powie że szedł do pracy i się potkną na chodniku w drodze do pracy....A
        pasażer jak będzie wysiadał lub wsiadał poza przystankiem i coś się stanie to
        będzie trzeba wezwać komisje wypadkową różnica jest chyba oczywista...
    • skorpion.easy nie kasujcie biletow to nie bedziecie narzekac ja 28.01.10, 10:08
      2 lata jezdze na gape i zlapali mnie raz za przejazdy przez ten
      okres moszialbym wybulic ze 2500zl a takto zaplacilem tylko 150zl
      czysty zysk i nie narzekam na kierowcow bo to fajne spasione
      chlopaki i nikomu niechce sie wysiadac ze swojej smierdzacej od
      fajek kabiny zeby sprawdzic bilet a ja to skrzetnie wykorzystuje i
      bardzo jestem z siebie zadowolony tak jak moje panstwo okrada mnie
      tak ja okradam moje panstwo
      • Gość: pasażer. Re: Problemy MPK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.10, 10:22
        To nie MPk zawala sprawy tylko ludzie którzy tam pracują i jakieś
        pensje zarabiają.Takich nieodpowiedzialnych ludzi powinno się
        napiętnować i co z nimi zriobić .Czy ma ktoś pomysł na pracownika
        rzeby sumiennie pracował.Napiszcie o tych pomysłach tylko nie metodą
        więcej zapłacić bo aby kierowcy więcej zapłacić to trzeba podnieść
        cenę biletu a na to chyba nikt się nie zgodzi.
      • Gość: Olo Więcej kultury dla wszystkich IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.10, 10:35
        Widzę że MPK to dyżurny chłopiec do bicia,piszący wymagacie kultury od kierowców MPK ale czytając posty widać że nie u wszystkich z nią jest najlepiej,przedwczoraj jechałem 1 raz od dłuższego czasu autobusem i kierowca MPK musiał gwałtownie hamować bo tuż przed niego wyjechał samochód osobowy i mało co a doszłoby do kolizji.
        • Gość: gość Re: Więcej kultury dla wszystkich IP: *.net.stream.pl 28.01.10, 11:01
          27 koło A-Donga? ;)
        • net_friend Re: Więcej kultury dla wszystkich 28.01.10, 11:10
          Taki zawód.
    • crazy_dragon Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez sk... 28.01.10, 11:07
      Niestety zapraszam wszystkich do pracy w MPK i zaznajomieniem się z przepisami
      które tam obowiązują. Za otwarcie drzwi poza wyznaczonymi przystankami
      otrzymuje się karę finansową, jeżeli coś się stanie to dodatkowo wkracza
      Prokurator. Pozdrawiam i zapraszam do miłej, przyjemnej i
      dobrze płatnej pracy. :-)
      • bluegrazyna Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez 28.01.10, 11:21
        Niestety zapraszam wszystkich do pracy w MPK i zaznajomieniem się z
        przepisami
        > które tam obowiązują. Za otwarcie drzwi poza wyznaczonymi
        przystankami
        > otrzymuje się karę finansową, jeżeli coś się stanie to dodatkowo
        wkracza
        > Prokurator. Pozdrawiam i zapraszam do miłej, przyjemnej
        i
        > dobrze płatnej pracy. :-)

        Jeżeli jest tak jak piszesz .to najwyższa pora zmienic szefów firmy
        na takich którzy potrafią myślec ,
        A skoro sprawa wzbudza tyle kontrowersji ,to najwyższa pora ,aby
        zajęli się nią radni na posiedzeniu RM .
        A my wyborcy będziemy o nich pamiętac przy następnych wyborach
        • Gość: gabrielle Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.10, 11:30
          @Bluegrazyna:

          Już ci wszyscy przedmówcy spokojnie wyjaśnili, dlaczego kierowca nie mógł
          otworzyć drzwi. Słyszałaś o czymś takim, jak bezpieczeństwo, czy to pojęcie jest
          ci może całkowicie obce?

          Czy wpuściłby własne dziecko?
          Własnemu dziecku powinien z góry wyjaśnić, że go nie wpuści.

          I daj spokój radnym. Jeśli ten zapis w regulaminie zostanie zmieniony, to
          właśnie o radnych, którzy go zmienili należy pamiętać i nie wybierać ich ponownie.
          • Gość: ta... ten przepis obowiązuje też pks'y - to prawo IP: *.limes.com.pl 28.01.10, 11:45
            a nie wewnętrzna regulacja MPK. Jeżeli jest takowa - to tylko powiela przepisy
            prawne.

            Mandat karny dla kierowcy autobusu, który zatrzyma się poza przystankiem żeby
            kogoś wysadzić/wziąć to 3000 złotych. Wystawia Inspekcja Transportu Drogowego.

            Chodzi o to, by sobie firmy przewozowe nie podbierały pasażerów - a tka naprawdę
            o ochronę interesów PKS. Dzięki temu kierowca autobusu nie może się zatrzymać
            (teoretycznie) między wioskami, by kogoś wysadzić, aby ten miał kilometr mniej
            do domu.

            2-3 lata temu we wszystkich autobusach, którymi jeździłem była wywieszona
            informacja o tym, konkretny przepis podany. Żeby nie prosić kierowcy o
            zatrzymanie się poza przystankiem.

            Dziennikarz, który redagował te info powinien się tego dowiedzieć.
        • Gość: Jaro Re: Kierowca stał w korku, a dziecko pukało. Bez IP: *.joanitow.finemedia.pl 28.01.10, 11:44
          Przepis jest dobry wyobrażasz sobie,że kierowca wpuszcza i wypuszcza pasażerów
          poza przystankami albo na światłach.Kolega wpuścił do autobusu pasażerkę 5
          metrów za przystankiem ta wchodząc potkneła się uderzyła o fotel i złamała sobie
          nos.kolega miał po premiach do końca roku i sprawę sądową.Muszę przyznać,ze pani
          go broniła ale to nic nie dało.Jeszcze jedno nie wszyscy kierowcy do jak
          piszecie bydlaki i chamy.To samo można napisać o podróżnych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja