Dodaj do ulubionych

Czy w Częstochowie będzie kasyno?

08.02.10, 10:25
Co jest do cholery? Trzeba było alkoholu dla Almy - jest, trzeba kasyna-
dla firmy z Warszawy - zrobi się! Dla obcych bez problemów, a kiedy my
gastronomicy z Częstochowy doczekamy się wreszcie uchylenia tej kuriozalnej
uchwały o prohibicji na Deka. Czterdzieści lat już płacę podatki w moim
mieście!!! Panie Prezydencie, my nie jesteśmy patykami od kaszanki i mamy
nadzieję, że przynajmniej Pan nie złoży nas jak p.Wrona na ołtarzu
populistycznej lokal-polityczki.
Obserwuj wątek
      • Gość: diego Re: Czy w Częstochowie będzie kasyno? IP: 188.33.113.* 08.02.10, 13:35
        Przecież dotąd żaden częstochowski przedsiębiorca nie starał się o koncesję dla
        tego typu działalności.
        Co do "Almy" to widzę szerszy kontekst niż to,że pojawił się ktoś z zewnątrz.
        Przecież do tej pory za rządów byłego prezydenta,panowała chora sytuacja z
        koncesją na alkohol, a teraz po prostu jest normalnie.
      • jacek_wu Re: Czy w Częstochowie będzie kasyno? 08.02.10, 17:23
        Tak, pawilony przy Deka wybudowali marsjanie, a nie częstochowscy rzemieślnicy,
        w mój lokal zainwestowała Matka Teresa z Kalkuty, a nie ja sam z własnych
        środków, właściciele Almy i ZPR-ów warszawskich wypoczywają agroturystycznie w
        Wąchocku jadąc tam Polonezami i Syrenkami, a jeśli już inwestują to wyłącznie w
        celach charytatywnych dla mieszkańców naszego miasta. Gratuluję zawiści do
        swoich, łatwych do spersonifikowania, a porównywalnej lekkością tylko z
        włażeniem w d..ę
        wielkim tego świata. Cieszę się, że zasady i lokalne regulacje prawne dot.
        handlu alkoholem i rozrywką nabierają znamion normalności, ale nie godzę się na
        wartościowanie tych zasad relatywnie do skali podmiotu. To łamani elementarnych
        reguł gry wolnorynkowej, bowiem abym mógł stanąć w szranki muszę mieć równe szanse.
        • mirage75 Re: Czy w Częstochowie będzie kasyno? 08.02.10, 14:45
          Co wspolnego ma ogol tzw.biznesmenow czestochowskich z hotelem
          Polonia?
          Nie mozna wszystkiego uogolniac.
          To ze Hotel Polonia nie spelnia oczekiwan tych ktorzy mieli juz
          mozliwosc korzystania z podobnego rodzaju uslug w innych
          obiektach,swiadczy tylko o tym ze jego wlasciciele nie maja zadnego
          zamiaru i celu,byc moze mozliwosci,by doprowadzic sam obiekt,oraz
          niestety takze najblizsze otoczenie do europejskiego poziomu.
          Niestety okolice ul.Pilsudskiego i samego dworca nie sa juz tak
          atrakcyjne jak w poprzednich dekadach.
          Potencjalny inwestor z branzy hotelowej woli w takim miescie jak
          Czestochowa wybudowac obiekt od podstaw,niz inwestowac w reaniamcje
          upadlego gmachu i szczegolnie w nie najciekawszej okolicy.
          Czasy sie zmienily,i zapotrzebowanie na podobne uslugi jest juz inne.
          To rynek decyduje o byc albo nie byc tej branzy.

          • Gość: xx Re: Czy w Częstochowie będzie kasyno? IP: *.icis.pcz.pl 08.02.10, 21:08
            Jak samemu nie moge utrzymac, to sprzedaje taka perelke.

            A tak sam nie mam, i drugiemu nie dam.

            A Hotel Polonia niestety wiele mowi o klasie Czestochowskich biznesmenow.

            Tak samo jak ich wysilki zmierzajace do storpdedowanai inwestycji w Alejach.A
            przeciez bez zmian oblicza Aleji sa bez szans w konkurencji z Galeria - na razie
            jadna, ale na niej sie nie skonczy.

            Juz dzisiaj patrzac na tlumy w Galerii w weekend i coraz wieksze liczby klientow
            w pozostale dni, latwo jest wyciagnac wnioski.

            A przeciez Aleje to serce miasta i nie tylko sklepy.

      • Gość: michal Re: Zapytajcie wpierw paulinów i kurię IP: *.prenet.pl 08.02.10, 15:45
        Ja jestem za tym zeby nie bylo!!! Dlaczego ?? Jestem hazardzista nie grajacym od roku ale to co przeszedlem to tylko ja wiem i Ci ktorzy graja, nikt nie straci tyle pieniedzy co hazardzista. Jednej nocy potrafilem przegrac kolo 40 tys pln i to jeszcze nie swoje pieniadze!!! Jak musialem sie naklamac wszystkich ze to mi jakies przelewy nie przyszly a to ze cos sie opoznia. Kombinowalem jak tylko moglem i wymyslalem takie historie, ze nie jeden bajkopisarz by mi po zazdroscil. I to wszystko tylko po to zeby zdobyc pieniadze na granie. Na cale szczescie nikt z moich znajomych sie nie domyslil co sie dzieje ani rodziny. Nikomu nie powiedzialem i jakos mi sie udalo pozbierac i teraz odrabiam wszystkie staty. Kiedys w barze wygralem wieksza ilosc gotowki za mala kwote. To byl moj pierwszy raz i wielki pech bo pomyslalem jak tu dalo to gdzie inndziej tez da. Zaczynalo sie niewinnie a tylko 10pln sobie wrzuce i tak dochodzilo do coraz to wiekszych stawek. Niestety salony w ktorych grasz nie oferuja Ci zadnego odwyku ani nie uswiadamiaj Cie jakie niosa za soba konsekwencje skutki gry na automatach hazardowych. Jezeli wejdzie u nas kasino to smiem twierdzic ze taka osoba jak ja nie bedzie przegrywala swojego majatku jak u mnie to bylo w ciagu roku a w ciagu jednej nocy bo sie bedzie chciala odkuc. Teraz automaty sa ustawione w salonach ze przyjmuja jednorazowo 1000 pln. Jak wejdzie kasino to krupier bedzie mogl przyjac kwote jaka sobie klient zazyczy. Poza tym to nie nasze miasto zarobi tylko firma z Warszawy. Ku przestrodze wszystkim wierzcie mi bez kasyna bedzie lepiej!!! Na dzien dzisiejszy uprawiania hazardu mam 1,5 miliona dlugu!!!!!!!!! Ostrzegam wszystkich to tylko tak niewinnie wyglada!!!
        • Gość: Tomek Re: Zapytajcie wpierw paulinów i kurię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 18:17
          Szanowny Michale. To bardzo ładnie, że ostrzegasz nieświadomych
          niebezpieczeństwa ludzi przed zgubnymi skutkami hazardu. Ale Twój
          sposób rozumowania - nie otwierajcie kasyna bo ludzie przegrają
          majątki - jest dla mnie naciagany. Powinien też odezwać sie jakiś
          alkoholik błagający by zamknieto sklepy z alkoholem, nałogowi
          palacze powinni żądać wycofania z handlu papierosów, ludzie którzy
          nałogowo korzystaja z internetu winni kazać wyłączyć światowa sieć,
          a pracoholicy mogliby oczekiwać lawinowego wzrostu bezrobocia, które
          jest świetnym sposobem na niewpadnięcie w ich nałóg innych ludzi.
          Sorry Michale, dałeś sie wpuścić w kanał. To problem Twój i twojej
          rodziny. Hazard, podobnie jak masa innych uciech jest dla ludzi. Ale
          dla ludzi rozsądnych i panujących nad sobą. Kto tego nie potrafi -
          przegrywa. Mną póki co nie władają żadne nałogi i kasyna tez się nie
          boję. Jestem za tym, żeby było, bo Częstochowa potrzebuje rozrywek
          innych niż procesja, kiełbasa i traktory wystawione w Alejach i
          Festiwalu Gaude Mater (przy całym szacunku dla tej ostatniej, na
          wysokim poziomie, imprezy)
      • michelange75 Re: Zapytajcie wpierw paulinów i kurię 08.02.10, 17:40
        Chyba o to chodzi.
        Podklasztorne wsie rzadza sie swoimi prawami.
        W tym miescie sa rowni i rowniejsi.Ci rowniejsi w imie "poprawnosci"
        decyduja o tym,co Ci rowni nie moga zrobic.
        Swoja droga biznes nie do pogardzenia przez okolicznych leaderow
        takich jak Konopiska,moze Olsztyn(w przyszlosci).
        Las Vegas.....Las Aniolow..ski

    • kostka_szwedzka Kasyno jako wyraz normalności i sygnał 08.02.10, 16:11
      Wydanie zezwolenia na prowadzenia kasyna to wyraz normalności tego miasta i
      jasny sygnał dla innych inwestorów z zewnątrz,że w Częstochowie nie rzuca się
      kłód pod nogi każdemu kto chce inwestować tutaj swoje pieniądze.
      Jeżeli decyzja będzie odmowna,oczywistym staje się fakt,że miastem rządzą
      sentymenty i jak to widzą klechy.

      Argumenty typu nałóg hazardowy nie trafia do mnie zupełnie. Nie chcesz nie
      pij.Nie chcesz nie pal.Nie chcesz nie graj. Znaj umiar.
      Rolą radnych i kogokolwiek nie jest mówienie ludziom co mają robić i jak mają
      wydawać swoje pieniądze.
      • Gość: Michal Re: Kasyno jako wyraz normalności i sygnał IP: *.prenet.pl 08.02.10, 19:46
        Tomku, jestes w bledzie!!! Ile mozna wypalic papierosow dziennie ? 20 moze 60 sztuk jak kots jest uzalezniony straci najwyzej 50 pln dziennie. Ile mozna wypic zeby sie napic?? Litr moze dwa, wtedu straci sie jakies 100 pln ile mozna stracic przy hazardzie ? w jedna noc wszystko!!! Ktos na slabosciach ludzi zarabia naprawde duze pieniadze. mowisz o rozrywkach. Czy rozrywka jest siedzenie i wsciekanie sie w zadymionym lokalu ze przegralo sie pieniadze ? To moze lepiej park wodny wybudowac a nie kasyno ? Jezeli Ci sie zdarzy w kasynie przegrac wiecej niz zaplanujesz to wiedz ze to jest juz nieswiadomy nalog hazardowy. Dlaczego afera hazardowa dopiero teraz zobaczyla swiatlo dzienne ? Dlaetego ze juz za duzo ludzi sie uzaleznilo. Wy na szczescie nie przebywaliscie wsrod ludzi ktorzy tracili majatki w jednej chwili. Obyscie nimi nie zostali.
        • Gość: Tomek Re: Kasyno jako wyraz normalności i sygnał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 21:22
          Michale, rozumiem Twój emocjonalny stosunek do tego tematu. Z tego
          co piszesz, jesteś ofiarą nałogu - hazardu. Jak każdy nałóg, rownież
          ten jest wyniszczający dla samego nałogowca i jego bliskich. Myslę,
          że nie mozna skutków poszczególnych nałogów przeliczać na ich koszta
          finansowe. Bo faktycznie alkoholik nie przepije w jedna noc tyle
          pieniędzy, ile może przegrać hazardzista, ale za to może sie w tę
          jedna noc zapić na śmierć, lub jeszcze gorzej, będąc pijanym wsiąść
          do samochdu i zabić 6 osób stojących na przystanku autobusowym. To
          również bedzie skutek jego alkoholizmu. A mimo to alkohol jest
          towarem znajdującym sie w legalnym obrocie i raczej się to nie
          zmieni. Twoje Michale nawoływanie o nie otwieranie kasyna przypomina
          mi akcję, która od kilku lat trwa na mazurach. Jest tam masa
          starych, poniemieckich dróg, których pobocza obsadzone sa alejami
          drzew. Aleje te są znaczącym i pięknym elementem Mazurskiego
          krajobrazu. Niestety, ktoś uznał, że jeżeli jakiś kierowca wskutek
          nieostroznej, niemądrej jazdy wypada z drogi, to jego auto uderza w
          drzewo, co dla osób w samochodzie miewa dramatyczne skutki. Dlatego
          postanowiono... sukcesywnie wycinać prastare aleje drzew! Tak oto
          głupota coponiektórych kierowców (i urzędników!!!) spowodowała, że
          teraz całe społeczeństwo zostaje czegoś pozbawione. Z tymi kasynami
          może byc podobnie. Jeśłi ktoś jest rozważny i ostrożny "przemknie"
          przez kasyno bez szwanku. Jeśłi ktoś "pojedzie po bandzie" -
          "rozbije się".
          Tak to widzę. Współczuję Ci Twojego nieszczęścia i wierzę że Twoje
          intencje są prawe i szczere, ale sądzę, że raczej powinieneś
          wykorzystać swój przypadek do ostrzeżenia ludzi, by nie
          ignorowali "czerwonej lampki" która zapali im się gdzieś z tyłu
          głowy podczas gry w kasynie, by w porę się wycofali.
          • Gość: michal Re: Kasyno jako wyraz normalności i sygnał IP: *.prenet.pl 09.02.10, 02:16
            Tomku, wierz mi duzo ludzi tam spotkalem i moze jakies 5% odczulo cos takiego jak czerwona lampka. Ja sam ktoryms razem po przegranej nie majac juz nic grosza a wiedzac ze jutro mam zaplacic rachunki o malo nie napadlem na kasjera w nocy na stacji benzynowej zeby miec pieniadze na jutro. Na cale szczescie nie zrobilem tego. To wyniszcza czlowieka. W naszym miescie sa 3 salony w ktorych mozna duzo przegrac a czasami duzo wygrac wiec po co jeszcze kasyno. Ostrzezenia wedlug mnie powinny byc w kazdych salonach gier i kasynach.
          • Gość: do Tomasza Mylisz się brachu IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.10, 02:22
            Od zawsze byłem liberałem. Uważałem iż niewidzialna ręka rynku załatwia
            wszystko. Wszelakie koncesje, ograniczenia są powodem zniekształceń. Nigdy nie
            byłem w kasynie a do maszyny nie wrzuciłem ani złotówki. Jednakże blisko rynku
            hazardu jestem blisko i wiedz że to co Michał pisze to szczera prawda. Tragedią
            jest jeszcze to że ludzie ci nie przyznają się do błędów ani przed innymi ani
            przed sobą. Dlatego ile jest zmarnowanych ludzi, majątków oraz samobójstw to
            wiedzą tylko tacy ludzie jak ja. Pewnie, że ostatecznie jest to gra o sumie
            zerowej. Ludzie rozstają się z majątkami a bogacą się firmy hazardowe ale
            przecież życie to nie dżungla gdzie mocniejszy wygrywa. Tragedia nie dotyka
            tylko hazardzisty ale wielu wokół niego. Mylisz się też myśląc że dotyka to
            nielicznych. Mamy dwoje oczu, ręce dwie i psychiki podobne również. Jak się
            wciągniesz jak Michał to też się zatracisz. W pewnych dziedzinach życia trzeba
            jednak za społeczeństwo zadecydować.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka