por1
10.02.10, 12:22
Według mnie to tylko próba zwrócenia uwagi na problem BRAKU MLODYCH
KADR PRACOWNICZYCH. Przeciez ktios musi stanac przy linii
montażowej ,czy przy obrabiarce? Szkoly zawodowe w zasadzie
przestały dostarczac "fachowcow " a tych najbardziej teraz
potrzeba ,a z czasem bedzie jeszcze gorzej. Czy wzbudzenie w
młodziezy(tej słabiej czy mniej zdolnej) wysokich aspiracji nie
spotka sie z jeszcze wiekszym zawodem w przyszłości. Przecież nie
jesteśmy w stanie zagwarantowć tej olbrzymiej rzeszy absolwentów
tyle prac umysłowych?