poród na Tysiącleciu

15.02.10, 18:32
Witam,
wiem, szukałam już w wyszukiwarce, ale są tam dość stare posty na ten temat;)
stąd moje pytanie, jak obecnie "rodzi się" na PCK? Jaka jest pomoc
pielęgniarek po, no i ogólnie: jakie macie wrażenia młode mamy?
Z góry dziękuję za wszystkie poważne odpowiedzi, niepoważne ignoruję i
wszystkich pozdrawiam serdecznie!
    • Gość: eeeeeeeeeeeee Re: poród na Tysiącleciu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.10, 19:57
      Tydzień temu wróciłam z dzieckiem z tego szpitala . Moje wrażenia co do
      sprawności przebiegu porodu, opieki, a przede wszystkim nauki pięlegnacji
      dziecka i karmienia piersią są jak najbardziej pozytywne. Bardzo polecam.
      • Gość: Daro Re: poród na Tysiącleciu IP: 195.205.148.* 16.02.10, 15:09
        Witam!
        My rodziliśmy na PCk pod koniec grudnia. Sama akcja porodowa
        przebiegła bardzo sprawnie. Położna dała z siebie wszystko. Opieka
        już po nie była aż tak różowa. Panował chaos informacyjny co do
        metod opieki nad noworodkiem. Chętnie podzielę się pełniejszą
        informacją krakd@poczta.fm
        • madejdobosz Re: poród na Tysiącleciu 18.02.10, 13:48
          a wiecie może kiedy zostaną połączone oddziały szpitala Parkitka z Tysiącleciem?
          • Gość: piguła Re: poród na Tysiącleciu IP: *.chello.pl 18.02.10, 18:46
            A do czego ci to jest potrzebne? Książkę piszesz? Poczekajmy,zobaczymy.
            • Gość: lekarz Re: poród na Tysiącleciu IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.10, 18:48
              szykuj kase a będzie dobrze
            • madejdobosz Re: poród na Tysiącleciu 19.02.10, 08:40
              książki nie piszę, ale nie mam jeszcze wybranego w Częstochowie lekarza
              prowadzącego tylko dojeżdżam do Katowic, więc dla mnie jest to istotne, ponieważ
              chciałabym rodzić na Tysiącleciu ale bardziej skłaniam się do wyboru lekarza z
              Parkitki. Jeśli oddziały się połączą to lekarze z Parkitki będą pracować na
              Tysiącleciu, jeśli nie to muszę się decydować na lekarza pracującego na Tysiącleciu.
              • Gość: Marita Re: poród na Tysiącleciu IP: *.chello.pl 19.02.10, 21:42
                wybierz doktora Mikołajczyka - jest profesjonalistą w każdym calu
      • Gość: e Re: poród na Tysiącleciu IP: *.slowackiego.trustnet.pl 18.02.10, 19:08
        a ile dae sie w łapę
        • Gość: n Re: poród na Tysiącleciu IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.10, 20:16
          standard poród 1000 plus wizyty, wiadomo.
    • Gość: dupa jasiu Re: poród na Tysiącleciu IP: 217.6.213.* 18.02.10, 18:58
      ja sie tam urodzilem, jakies 36 lat temu, bylo OK.
    • Gość: ania Re: poród na Tysiącleciu IP: 212.87.241.* 19.02.10, 10:22
      Rodzilam tam 1,5 roku temu. Wszystko ok. Sam porod, opoieka itp
      wspominam super. A nie dalam nikomu ani grosza. A co do lekarza do
      idz do Lemanskiego - najcudowniejszy lekarz na swiecie;) Pozdrawiam
      • madejdobosz Re: poród na Tysiącleciu 19.02.10, 14:27
        o dr Lemańskim słyszałam, że jest ok jak nie ma komplikacji i że jest z niego
        trochę lekkoduch, że porozmawiać, pożartować to ok ale jak jest jakiś problem to
        stosuje spychologię... zastanawiam się jeszcze nad dr Sikorą, ma dość dobre
        opinie i pracuje na Tysiącleciu...
        mam jeszcze ok miesiąca bo do Katowic to już ciężko mi się dojeżdża, zwłaszcza
        jak mi wypada wizyta w piątek na 17... korki, tłok na drogach... dojazd zajmuje
        prawie 3 godziny...
        • Gość: hm Re: poród na Tysiącleciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.10, 17:48
          A ja Ci polecam dr Słabikowskiego . Zaraz będą tu pisac że tyran itd ale wierz mi ( a zona jest jego pacjentką ) ciąze prowadził perfekcyjnie . Charakter ma może ciezki ale wiedzę ogromną .
          • Gość: tara Re: poród na Tysiącleciu IP: 212.2.101.* 19.02.10, 19:11
            Na tysiącleciu fajnie się rodzi, byle nie mieć wcześniej cesarki.
            Czasem poród sn po cc żle się kończy....
            • Gość: Karina Re: poród na Tysiącleciu IP: *.2.140.115.tvksmp.pl 19.02.10, 19:49
              Ja rodziłam w zeszłym roku i muszę powiedzieć, ze położne świetne,
              kompetentne, pomocne. Śmieszy mnie dawanie w łapę lekarzowi, który
              zazwyczaj jedynie zszyć przychodzi. To położne odwalają całą
              robotę.Jeśli chodzi o opiekę na oddziale noworodkowym to nie
              narzekałam, a jestem dość wymagająca. Pracują tam również
              specyficzne panie, ale gdzie takich nie ma. Najważniesze to dobra
              położna, to ona pracuje nad tym aby dziecko zdrowo na świat
              przyszło, dlatego właśnie wybrałam tysiąclecie.Dzięki przytomności
              umysłu połoznej moje dziecko przyszło na świat z 10apg. chociaż
              poród był straszny.
              Szpital nastawiony na poród sn i choćby nie wiem co się działo to
              (puki nie zapłacisz, przynajmniej tak się domyślam - i tu już zależy
              to od własnego instynktu samozachowawczego, lub męża) będziesz
              rodzić naturalnie choćby cię mieli pociąć wzdłuż i wszerz. Mój poród
              był sn, baaardzo długi i nikt nie zaproponował cesarki, chociaż było
              już niebezpiecznie. Ale ogólne wrażenia na tak, tyle że następnym
              razem planowana cesarka i basta.
              • magdak136 Re: poród na Tysiącleciu 19.02.10, 21:50
                SŁYSZAŁAM ŻE NIE SZYBKO POŁĄCZĄ PARKITKĘ Z TYSIĄCLECIEM NIE W TYM ROKU?
                WIĘC LEPIEJ WYBIERZ KONKRETNIE GDZIE BĘDZIESZ RODZIŁA.
              • Gość: Marita Re: poród na Tysiącleciu IP: *.chello.pl 19.02.10, 22:07
                Skoro szpital jest nastawiony na poród sn, to czemu ma w ogóle
                proponować cc? Wszyscy wiedzą, a Amerykańscy naukowcy udowodnili, że
                dzieci rodzone przez cc mają problemy z przewodem Botalla, z jego
                zrośnięciem się (dla nie wiedzących chodzi o układ krwionośny,
                ściślej tętno krwi i tzw dziury w sercu). To jeśli względy zdrowotne
                na to nie wskazują, to "moje widzimisię"(w szczególności ból czy
                czas trwania) nie może być przesłanką do zastosowania cesarskiego
                cięcia.
                • Gość: aaanka Re: poród na Tysiącleciu IP: 195.205.202.* 19.02.10, 23:40
                  nie pleć głupot i nie strasz.Moje2 córki urodziły sie przez cc i żadna nie miała
                  jakichkolwiek problemów.Znam sporo dzieci tak urodzonych bez problemów z
                  Botallem.Znam też 3 przypadki Botalla i wszystkie przy porodach sn.
                  • madejdobosz Re: poród na Tysiącleciu 22.02.10, 13:25
                    ja tam wolę sn niż iść pod nóż... jeśli wszystko wygląda ok, nie ma komplikacji
                    ani zagrożenia to nie widzę powodów do cc. Więcej wydaje się być późniejszych
                    komplikacji po cc niż po sn chociażby dłużej gojąca się rana, gojenie się szwów
                    i późniejsze problemy z tym związane... jakby na to nie patrzeć cc jest
                    operacją, która jak każda interwencja chirurgiczna niesie ze sobą duże ryzyko...
                    • Gość: tezasia Re: poród na Tysiącleciu IP: 212.87.244.* 22.02.10, 13:42
                      rodziłam tam 1,5 roku temu. Nie zapłacilam ani grosza. mój mąż w
                      stresie podczas rozmowy tel. zapomniał mojego lekarza poprosić o
                      przyjazd wiec poród odbierał lekarz na dyżurze - przez większość
                      porodu spał. położna ok - ani zła ani dobra. powiedziała, ze "tak
                      dobrze sobie pani radzi, że nie ma sensu dawać żadnego znieczulenia"
                      więc rodzilam na żywca. jeśli chodzi o opiekę na noworodkach to
                      lekarki fajne a pielęgniarki to ... miałam ochotę je zabić - żadnej
                      pomocy tylko się darły i rzucały wredne uwagi. generalnie, jak to
                      ujęła jedna lekarka "urodzić dziecko to nie sztuka, sztuka je
                      wychować". Święta racja... a i jeszcze jeden cytat. tym razem z
                      lekarza na zajeciach szkoły rodzenia: "wasz brzuch nigdy nie będzie
                      taki jak przed ciążą". też miał rację...
    • Gość: gośc Ela Re: poród na Tysiącleciu IP: *.adsl.inetia.pl 22.02.10, 16:00
      Witam ja rodzilam 9 miesiecy temu i jedna jest prawda nie lekarz tylko polożna
      pomaga najwiecej przy porodzie rodzilam 18lat 14lat 9 miesiecy temu i kazdy
      porod inaczej,ale wiem napewno położna odwala najwiekszą robote.Lekarz stoi z
      boku.Nie ma poloznych zlych na porodowce trzeba ją zrozumiec ze to tez kobieta
      jak sie nie bedzie(przepraszam za wyrazenie)upierdliwym i zapatrzonym tylko w
      siebie to kazda polozna pomoze.PS:Przy mnie przy porodzie byla kolezanka i nie
      placilam ani grosza tylko bylo wymagane okrycie ochronne
    • Gość: klarav Re: poród na Tysiącleciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 17:15
      ja rodzilam na tysiacleciu ponad miesiac temu.porod byl trudny bo
      dziecko ponad 4 kg i przenoszone 2 tygodnie i niestety odbieral go
      pan...praktykant bo w weekend zwykle on jest na porodowce.gdyby nie
      polozne to naprawde moglo byc malo ciekawie.panie od noworodkow
      wspominam bardzo fajnie,lekarzy tez.zwlaszcza Lemańskiego i
      Najmana.mimo wielu problemow z porodem i dzidziusiem,nastepne
      dziecko rowniez tam bede rodzic...jedyne co mnie dobijalo to to,ze
      co zmiana to sprzeczne informacje dotyczace pielegnacji
      dziecka.lepiej o wszystko pytac kolezanek ktore maja malutkie dzieci
      niz dowiadywac sie na miejscu.jednego czego trzeba pilnowac to to by
      maluszka nie dokarmiali glukoza i tych ich pokarmem bo potem cycka
      nie chce jesc,a niestety czesto podaja to noworodkowi by
      byl...cichooooo??????nic sie nie stresuj,zycze powodzenia,napewno
      bedzie dobrze.i badz dzielna:)miliony kobiet rodza,-dasz rade i Ty:)
      • Gość: janka Re: poród na Tysiącleciu IP: *.chello.pl 22.02.10, 17:34
        Jaki praktykant?!Czy tobie coś w czasie porodu nie stało się w głowę?????
      • Gość: elka Re: poród na Tysiącleciu IP: *.prenet.pl 22.02.10, 21:50
        Tam jest paru mlodych lekarzy ponoc teraz ale to chyba nie praktykanci?
    • Gość: M Re: poród na Tysiącleciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 22:36
      Witam. Czytam te opinie i kazda jest inna tak jak inny jest poród. Ja rodziłam
      przez cc 13 m-cy temu blizniaki. Nie wspominam dobrze tego porodu ani pobytu w
      tym szpitalu. Leżłam tydzien przed porodem na podtrzymaniu bo miałam zatrucie
      ciązowe, to jak był moj lekarz to sie mna zajął : robił Usg, przychodził do sali
      i pyt jak się czuje... i naprawde wszystko super do czasu.. Kiedy poszedł na
      urlop nikt się mna tak naprawde nie interesował.dostawałam kropluwy i tyle....
      Siostry to tak mnie pokuły bo nieumiały dobrze wbic sie w żyłe(moze były z dwie
      ktore tak naprawde znały sie na swojej robocie,ale niestety niebyły
      codziennie)...Miałam leżeć jeszcze dwa miesiące ale upss... nikt nie zuwazyl ze
      jest cos nie tak i...odkleiło sie łozysko... Wieczorem odeszły mi wody a dopiero
      rano jak przyszła nowa zmiana zrobili mi cc gdzie ja juz odczuwałam bole
      porodowe i zalewała mnie krew... Naszczescie udało sie ja i moje dzieciaki
      zyjemy ale co ja przeszłam to nieda sie tego opisac.. W ksiazecce zdrowia
      dzieci na str o porodzie niema nic- nikt nie wypełniłi ani sie niepodpisał...
      Takze ja niepolecam....Pozdrawiam!
      • strega Re: poród na Tysiącleciu 23.02.10, 11:41
        Witajcie,
        wiecie może, kto obecnie jest ordynatorem na położnictwie na PCK?
        • Gość: yes Re: poród na Tysiącleciu IP: *.chello.pl 23.02.10, 11:51
          Wiemy!
          • strega Re: poród na Tysiącleciu 23.02.10, 12:22
            To podzielcie się, proszę, tak pożądaną przeze mnie informacją.
    • Gość: mama Re: poród na Tysiącleciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 19:04
      czy zakaz odwiedzin mamy z maluszkiem przez najbliższych w tym głównie przez
      ojca nadal obowiązuje?
      • Gość: pacjentka Re: poród na Tysiącleciu IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 12.04.10, 21:34
        Nie zakazu już nie ma . Po 15 są odwiedziny, można wejść ale najlepiej
        pojedynczo bo na salach są też inne panie i jest ciasno i duszno i potem
        dzieciaczki są niespokojne
    • Gość: pacjentka Re: poród na Tysiącleciu IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 12.04.10, 21:29
      A ja uważam że tam jest bardzo profesjonalna opieka i przy porodzie i potem
      .Panie z noworodków tez bez zarzutu. Ja nie miałam na początku pokarmu i synek
      był dokarmiany.Potem z pomocą pań z noworodków dostawiany do piersi i nie było
      problemu. Bo jak się chce karmić to można się trochę pomęczyć.Opieka bardzo
      fachowa i na położnictwie i na noworodkach, gdzie jak zauważyłam jest bardzo
      ciężka i odpowiedzialna praca. Choć mają tam bardzo dużo pracy i czasem nie ma
      miejsca to gorąco polecam tysiąclecie.Pozdrawiam cały personel.
    • Gość: :) Re: poród na Tysiącleciu IP: *.apus-net.pl 13.04.10, 00:04
      W szpitalu na Tysięcleciu rodziłam prawie rok temu.
      Zacznę od tego, że mają bałagan w papierach. Rano mi mówią, że będę dzisiaj mieć
      wywoływany poród, a w południe, że nie mają niczego takiego odnotowanego.
      Zrobiłam małą awanturę. :)
      Dr Lemański (sympatyczny) stwierdził, że bardzo szybko urodzę, więc nie dali mi
      znieczulenia. Rodziłam ponad 4 godz na żywca. Ciężko było. Poród odbierał dr Najman.
      Położne - hmm, niezbyt miłe. Raz zostawiłam u nich dziecko, aby móc wziąć
      prysznic. Gdy wróciłam malutki strasznie płakał, a one sobie plotkowały. Innym
      razem jedna położna stwierdziła, że chcę zagłodzić własne dziecko, tylko
      dlatego, że w nocy smacznie sobie spało i przez jakieś 3-4 godz nie dałam mu
      jeść. A, że byłam pierworódką, bardzo mnie to zabolało i poczułam się jakbym nie
      nadawała się na matkę. :(
      Łazienka - straszna - wszędzie grzyb, rozwalony prysznic, brak jakiejkolwiek
      półki na swoje rzeczy, brak intymności. Bardzo jestem ciekawa czy odnowili łazienkę.
      Odwiedziny od 15 do 18 - jak dla mnie stanowczo za krótkie.
      To jeszcze nie wszystko, ale na tym skończę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja