obytak
17.02.10, 09:10
Ulica oraz chodnik przed posesją Borelowskiego 9 – regularnie odśnieżane, śnieg wywożony poza jej obręb tak, by nie utrudniał poruszania się samochodom oraz pieszym. Warstwa śniegu najwyżej 2-3 cm (wystaje spod niego tzw. spowalniacz). Na ulicy – mimo, że dość wąska - swobodnie miną się 2 samochody (śnieg im w tym nie przeszkodzi). Borelowskiego 9 zamieszkuje ok. 20 osób w tym prezes CSM „Nasza Praca”, lokalny polityk SLD, radny Rady Miasta w jednej osobie.
300 metrów dalej droga dojazdowa do bloków Okólna 103 i 105 – zamieszkuje ponad 200 osób. Od soboty (dziś mamy środę) pług nie pojawił się w ogóle. Owo „pojawienie się” należy rozumieć jako przejechanie ulicą i zepchnięcie śniegu na jedną stronę (zazwyczaj na parkujące samochody). O wywiezieniu go nie ma mowy. Od kilku dni mieszkańcy zacieśniają kontakty międzyludzkie pomagając sobie wzajemnie w wypychaniu z zasp samochodów. Warstwa zalegającego na ulicy śniegu sięga kilkunastu centymetrów.
Podobnie z chodnikami. Śnieg wybrany na szerokość łopaty do odśnieżania (2 osoby z trudem się mijają) i odrzucony w kierunku parkujących samochodów. I tu o wywiezieniu go można pomarzyć.
Podsumowując - na odśnieżanie i wywożenie śniegu sprzed domu prezesa, radnego i notabla SLD są środki, są ludzie, jest czas. Reszta... niech sobie radzi sama.
Dziękuję decydentom z "Naszej Pracy", za odpowiednio ustawione priorytety.