ja.s.i.u
23.02.10, 20:02
Osobę w tym wieku trzeba zatrudnić na poważnie, nie na ułamek etatu, albo w
ogóle na czarno. Poza tym gdzie dziś poszukują urzędników (człowiek pracował w
budżetówce). On tak naprawdę nie ma żadnego doświadczenia. Może i ma kurs na
wózek, ale kto mu uwierzy, że potrafi tym wózkiem jeździć? Niby umie wszystko,
ale to też każe zastanowić się, co ten człowiek tak naprawdę umie
rzeczywiście, w czym ma prawdziwą praktykę, a nie tylko papierek.
Ale to i tak nie jest najważniejsze. Sedno sprawy leży w tym, że szczeniakiem
można pomiatać, można pokazać swoją pracodawczą moc, można udowodnić, że jest
się panem młodego niewolnika. Starszy człowiek na takie numery może nie
pozwolić. Ma nie tylko doświadczenie w pracy, ale i wie, jak się nie dać
wykorzystać. Umie się bronić! A takiego lokalni biznesmeni nie chcą, oj nie
chcą. I tu leży pies pogrzebany, niestety!