Masz 50 lat? U nas pracy nie znajdziesz

23.02.10, 20:02
Osobę w tym wieku trzeba zatrudnić na poważnie, nie na ułamek etatu, albo w
ogóle na czarno. Poza tym gdzie dziś poszukują urzędników (człowiek pracował w
budżetówce). On tak naprawdę nie ma żadnego doświadczenia. Może i ma kurs na
wózek, ale kto mu uwierzy, że potrafi tym wózkiem jeździć? Niby umie wszystko,
ale to też każe zastanowić się, co ten człowiek tak naprawdę umie
rzeczywiście, w czym ma prawdziwą praktykę, a nie tylko papierek.

Ale to i tak nie jest najważniejsze. Sedno sprawy leży w tym, że szczeniakiem
można pomiatać, można pokazać swoją pracodawczą moc, można udowodnić, że jest
się panem młodego niewolnika. Starszy człowiek na takie numery może nie
pozwolić. Ma nie tylko doświadczenie w pracy, ale i wie, jak się nie dać
wykorzystać. Umie się bronić! A takiego lokalni biznesmeni nie chcą, oj nie
chcą. I tu leży pies pogrzebany, niestety!
    • aleja3 Masz 50 lat? U nas pracy nie znajdziesz 23.02.10, 20:50
      Po co więc ta cała kampania-trzeba przedłużyć wiek odejścia na
      emeryturę, mamy takich młodych emerytów,nie chcemy pracować po 50 i w
      tym stylu ble,ble,ble. Najlepiej zatrudniajmy młodych do lat 25, ale z
      co najmniej 10-letnim doświadczeniem. Po prostu chory kraj.....
    • punkt77 Masz 50 lat? U nas pracy nie znajdziesz 23.02.10, 21:42
      Wszystko ładnie pięknie jest tylko jeden problem - praca w budżetówce - każdy
      pracodawca który spojrzy na historię zatrudnienia pomyśli - próżniak, który
      całe życie pracował na państwowym. Sorry ale taka jest prawda - wiem to z z
      autopsji. Poza tym papierków naście ale w czym jest naprawdę dobry? W
      przekładaniu papierków z kupki na kupkę.
    • Gość: pracodawca Re: Masz 50 lat? U nas pracy nie znajdziesz IP: *.montecassino.trustnet.pl 23.02.10, 21:57
      problemów jest kilka:

      1. przychodzi do mnie sporo osób, którzy pracowali np. w ZUS. Mają w cv 2 strony
      szkoleń, jakie odbyli. Tylko co z tego - 2-3 pytania z branży, w której pracują
      i niestety cisza. Dotyczy to również ludzi młodych - powiedzmy do 35 lat.

      2. podejście ludzi starszych jednak przeraża - wielu z nich ma podejście z
      doświadczenia wymagające - bardzo rzadko się zdarzają tacy, którzy potrafią coś
      wymyślić. Generalnie woleliby, żeby wskazać im dokładnie co mają robić. Zero
      kreatywności - może generalizuję, bo zdarzają się wyjątki - niemniej zauważam,
      że na chwilę obecną dotyczy to ludzi już od ok. 40 roku. Praca w budżetówce
      marketingowo działa niestety na niekorzyść.
      Miałem doświadczenie również ze starszymi osobami w wieku 50pare lat i nagle się
      okazało, że gość nie przyszedł do pracy - pojawił się po 3 dniach i powiedział,
      że bardzo przeprasza, ale poszedł z kumplami na ryby i trochę popili ...
      przeprasza i wraca do pracy. Z całym szacunkiem, ale w przypadku młodych osób
      nie spotkałem się z takim podejściem. A moje umowy z klientami to co ? Że go nie
      było 2 dni i robota jest zawalona ?

      Oczywiście generalizować nie można, ale niestety każdy zatrudniający pracowników
      - wcześniej czy później trafi na kogoś takiego i się sparzy - a potem leci
      opinia, że nikt nie chce zatrudniać ludzi w wieku >50.

      :wq
      • Gość: koles Re: Masz 50 lat? U nas pracy nie znajdziesz IP: *.net.stream.pl 24.02.10, 16:04
        koles sami sobie wszyscy winni wyscig szczurów
    • czestoch1954 Masz 50 lat? U nas pracy nie znajdziesz 24.02.10, 08:20
      A urzad pracy wysyła tych 50 latków na kursy np .obsługi cnc osoby które w
      zyciu nie miały styczności z obróbką metali z komputerami .Stoja takie sieroty
      i patrzą jakby UFO zobaczyły ,Wysyłac można starych slusarzy tokarzy frezerów
      .to jest marnowanie pieniedzy bo nikt nic poza papierkiem o skonczeniu kursu
      nie ma .Ale lody się kreca Jest lepiej tym którzy zyją z tego programu .
    • siasia135 Masz 50 lat? U nas pracy nie znajdziesz 24.02.10, 09:39
      Witam mam 29 lat i wszystkiego w mojej pracy nauczyłem się od starszych.Zycze
      temu panu powodzenia
      • dyziek_o Re: Masz 50 lat? U nas pracy nie znajdziesz 24.02.10, 10:30
        Przeczytałem od początku do końca.
        Stwierdziłem, co następuje: jeden "jasiu" wie co w trawie piszczy.
        Napisał "pracodawca" - że mu pracownik poszedł na ryby.
        I to zdarzenie nastawiło tego "pracodawcę" na całe życie do ludzi "po
        pięćdżdziesiątce". W/g niego, wszyscy po 50+ będą chodzić "na ryby" - miast u
        gościa pracować.
        Natomiast facet " po kursie" patrzy jak ciele na malowane wrota" na
        komputer........!
        To ja ci gościu podpowiem, dlaczego: - bo tak na tych kursach nauczają. A w
        końcu można takiego postawić przy kimś co się zna i niech go doszkoli. Nie da
        się tak?! Czy ci się nie chce?!
        No i opier..ć takiego nie idzie bo może przylać.......w dziób!
        Pozdrawiam,
        Dyzio.
        • mirka40 Re: Masz 50 lat? U nas pracy nie znajdziesz 24.02.10, 11:46
          A przecież można zatrudnić człowieka po 50-ce na okres próbny i sprawdzić, co
          umie i czy to co wypisuje w CV jest prawdą. A nie skreślać Go od razu z powodu
          wieku. A co do młodych też mają ukończone kursy i studia podyplomowe....a gdzie
          praktyka "zero" i im dają wszyscy szanse.
          U nas jak trzeba było przyjść do pracy w sobotę, to przyszli tylko starsi
          pracownicy, bo im zależało, a młodzi mieli same wymówki: a to nie mają z kim
          dziecka zostawić, a to wyjeżdżają na weekend z partnerem albo maja inne plany
          itp. i tylko wtedy docenia sieęstarszego pracownika.
          Pozdrawiam wszystkich po 50-ce.
    • acqh Masz 50 lat? U nas pracy nie znajdziesz 24.02.10, 11:45
      Sedno sprawy tkwi w tym, że nie ma zapotrzebowania na pracowników, a nie w ich
      wieku, czy przebytych kursach. Po prostu nie ma miejsc pracy. My tylko
      sprzedajemy, to co sprowadzamy z zagranicy zamiast produkować swoje.
      Co z tego, że się będziemy doszkalać? Od tego miejsc pracy nie przybędzie.
      A najłatwiej to wmawiać ludziom, że to ich wina, bo nie umieją sobie radzić,
      albo, że są za mało kreatywni.
      Rolą państwa jest ingerować w sytuacjach, gdy brakuje pracy, także dla tych
      mniej kreatywnych. Bo eutanazja nie wchodzi w grę.
      • Gość: 50++ Re: Masz 50 lat? U nas pracy nie znajdziesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 12:12
        > Rolą państwa jest ingerować w sytuacjach, gdy brakuje pracy, także dla tych
        > mniej kreatywnych. Bo eutanazja nie wchodzi w grę.

        i to by było na tyle ;-)
        • Gość: 49 latek Re: Masz 50 lat? U nas pracy nie znajdziesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 13:41
          Powinno sie publikowac nazwy takich firm i konsumenci w tym "
          starczym" wieku powinni bojkotowac te firmy ,ich uslugi i
          wyroby.Zobaczymy wtedy miny tych " menagerow" ," leaderow" mowiac
          normalnie dyrektorow i kierownikow.A panstwo powinno uruchomic
          mechanizmy ktore nie pozwolily by na taka dyskryminacje.Ja na
          szczescie prowadze jednoosobowa firme od 25 lat i te
          wszystkie "menagery" moga mi nakukac.Ale ilu jest takich jak ja ?
    • Gość: kobra Re: Masz 50 lat? U nas pracy nie znajdziesz IP: *.net.stream.pl 24.02.10, 17:44
      No cóż Anno takie jest życie ciągle nas zaskakuje. Mąż Twój skończył 50
      lat...ale ile lat temu? Może dobiega sześćdziesiątki to jego szanse drastycznie
      maleją. Piszesz w jego imieniu.. komu bardziej zależy by tą pracę podjął.
    • angrusz1 Masz 50 lat? U nas pracy nie znajdziesz 24.02.10, 17:49

      I taki będzie los 50- i 60 - latków .
      Pół na bezrobociu pół roku w kiepskiej pracy .
      I tak aż do podwyższonego wieku emerytalnego czyli 67 lat .

      Dług publiczny to ok 700 mld zł

      A tegoroczny deficyt budżetowy to oficjalnie 52 mld a praktycznie ok
      100 mld zł .

      Czeka nas to samo co w Grecji .
      • rowan_bean Re: Masz 50 lat? U nas pracy nie znajdziesz 24.02.10, 18:27
        Emigruj angruszu przecież nikt ci tego nie zabrania!
        W Polsce jest be!
        I będzie tak dotąd, dopóty ludzie zamiast zająć się własna robotą będą bzdury
        po forach wypisywać!
    • bezrobotny55 Masz 50 lat? U nas pracy nie znajdziesz 24.02.10, 20:52
      Żono bezrobotnego 50-latka. Dlaczego mężulek sam nie pisze swoich żali?
      Pewnie krawat też mu wiążesz? Pilnuj zatem tylko 18 miesięcy - od rozwiązania
      jego umowy o prace. Po tym terminie będzie problem z rentą. Ja bym już radził
      mężowi wędrówkę po lekarzach, weź go za łapkę i do doktora Zdrówko, póki są tu
      jeszcze lekarze i siostry, płatne z NFZ! Dokładne przebadanie całego ciała.
      Jakieś choroby i zwyrodnienia ma już na pewno i to jest jego "kapitał" na
      dalsze życie, w tym chorym kraju. Nikt w rządzie i Sejmie nie pomyślał, w
      czasie rozpoczynania prywatyzacji (przynajmniej od 1990 r.), a nawet później,
      od czasu ministrowania Pana Hausnera, o jakimś rodzaju "gospodarczego vacatio
      legis" - dla ludzi 50-60 letnich, ze starego systemu, których wykształcenie i
      staż nie nadają się już do nowego "polskiego kapitalizmu bez kapitału",
      wyścigu szczurów w prywatyzowanej (przeważnie likwidowanej) gospodarce. Ja tak
      zostałem na lodzie gospodarczym i życiowym już w 2002 r. Łudził mnie Hausner
      (Pan Bóg go obliczy swoją miarą) programami typu "50+". Potem Lepper i
      Giertych udawali, że pomogą zwalczyć biedę bezrobotnych. Ich już
      kara spotyka i oby Pan Bóg o nich nadal nie zapominał, podnosząc karząca rękę
      Bożej sprawiedliwości. Wtedy też było większe bezrobocie, ponad 3 mln, stopa
      bezrobocia grubo ponad 15%. Teraz wynosi już 12,8%, ponad 2 mln. ludzi bez
      pracy tu, a drugie tyle na saksach. Urzędy Pracy dawno powinny być połączone
      (po kilku pracowników merytorycznych z każdego PUP i baza danych przeniesiona
      do systemu informatycznego ZUS) z równoczesnych zreformowanym tegoż ZUS,
      odchudzeniem w kosztach, pałacach i ludziach na dyrektorskich posadach. Ci, co
      mają pracę non stop, od kilkunastu i więcej lat, nie wierzą tym - co jej nie
      mają, ale chcą mieć. Ja wiem, że już za następne 5-10 lat będzie prawdziwa
      tragedia, na polskim rynku bezrobocia i bezdomności, wymrą już dobre babcie i
      dziadkowie, ze starych portfeli emerytalnych, którzy obecnie dofinansowują i
      utrzymują całe tabuny dzieci, wnuków i prawnuków, a Ci bawią się w prace na
      czarno, na umowę zlecenia, na kawałeczek etatu, lub już są od dawna
      bezrobotni. Podobnie i tace w kościółkach już topnieją i będą topnieć w
      zastraszającym tempie. To te same staruszki wspierają także proboszcza i cały
      Kler, z o. dyrektorem-doktorem na czele -i równolegle grupę swoich krewnych.
      Za kilka-kilkanaście lat - otworzy się prawdziwe piekło polskiej biedy, a na
      terenie IV RP pozostanie najwyżej te 20-25 mln obywateli, niezdolnych już lub
      jeszcze do emigracji. Większość to będą emeryci i renciści, bezdomni i
      bezrobotni, budżetówka i rolnicy, szczątkowy przemysł, handel i usługi. Na
      jednego pracującego będzie przypadać dwóch lub nawet trzech
      emerytów/rencistów/bezrobotnych. Nawet handel chińskimi podróbkami zamrze u
      nas, bo tym co zostaną tutaj nie wystarczy na żywność i leki. Będzie 200-300
      tys. gosp. rolnych, tj. połowa tego co nam wróżyli Niemcy, przed naszym
      wejściem do UE, a ten sąsiad przejmie wiele majątków i terenów - tak jak
      obiecał im H. Kohl, tj. bez jednego wystrzału. To mamy pewne, jak Amen w
      pacierzu, a nic się nie zmieni w tej prognozie za rządów PO/PiS +SLD. Prognoza
      załamania budżetu Państwa i krachu na rynku pracy i ZUS, za kilka lat,
      najdalej za 10 lat w Polsce, już jest powszechnie opisywana w publikacjach
      rządowych i sejmowych. To co teraz wyprawia się w Grecji, u nas będzie co
      tydzień. Strajk Generalny nastanie non stop...
    • Gość: medalik02 Re: Masz 50 lat? U nas pracy nie znajdziesz IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.10, 22:29
      Chcę zatrudnić mechanika. Pierwszy ma 53lata, mnóstwo doświadczenia, ale niestety jest chorowity. Drugi po szkole zero doświadczenia, kawał chłopa, okaz zdrowia. Nie może doczekac soboty, wielbiciel wszelkich dyskotek, ciągle patrzy na zegarek. i co ? mam dylemat.
      • Gość: Salomon Re: Masz 50 lat? U nas pracy nie znajdziesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 00:30
        Zatrudnij ich obu, na umowę zlecenia, lub na czas określony, najpierw na okres
        próbny, i każdego na kawałek etatu,. np. po 3/4, będziesz miał 1,5 pracownika, w
        dwóch osobach. Zawsze możesz w porozumieniu z każdym zwiększyć im wymiar czasu
        pracy lub zakres zlecenia. Wchodzi jeszcze w grę umowa o dzieło, np. wykonanie
        kilku określonych ściśle napraw, remontów itd. Drobna konkurencja i rywalizacja
        o dalsze zatrudnienie tylko wyjdzie wszystkim na dobre.
        • Gość: jasiu... Nie Salomon, tylko częstochowski cwaniaczek. IP: *.dip.t-dialin.net 25.02.10, 16:49
          Słowo zatrudnij dotyczy umowy o pracę

          Umowa zlecenia dotyczy zlecenia wykonania określonego zakresu robót. Gość nie
          szuka zleceń, tylko zatrudnienia. On szuka pracy. Oczywiście, umowa o pracę na
          czas określony jest dziś normą, choć znam ludzi, fachowców, którzy z góry
          stawiają swoje warunki, ale ich pracodawcy wiedzą, że warto z góry potraktować
          ich poważnie.

          Zawsze jest możliwość, że starszy fachowiec dostanie przepukliny i pójdzie na
          operację i wróci po długim chorobowym. Z drugiej strony zawsze jest możliwość,
          że ktoś z dnia na dzień rozwiąże umowę na czas określony zostawiając pracodawcę
          z ręką w nocniku. Tak, cztery dni urlopu na żądanie w roku można wykorzystać w
          poniedziałek, wtorek, środę i czwartek, a wypowiedzenie w tym przypadku trwa dwa
          tygodnie.

          Oczywiście umowa o pracę na czas określony nie chroni przed chorobą pracownika.
          W czasie choroby i tak nie będzie można jej rozwiązać, a pracownik może się
          rozchorować nawet tydzień po podjęciu pracy. Tego się najbardziej boją uczciwi
          pracodawcy, choć ryzyko w biznes zawsze jest wpisane.

          I taki z ciebie Salomonie Salomon.
          • Gość: Salomon Re: Nie Salomon, tylko częstochowski cwaniaczek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 01:44
            Czego się Jaś nie nauczył, tego Jan się nie naliże, ale chociaż liźnij nieco
            wiedzy, abyś nie pozostawał w głupocie swojej i już nie obrażał tych, co zęby
            stracili w kadrach PRL-u i nowej RP, kapitalistycznej...
            Umowa zlecenie nie jest już tak atrakcyjną formą zatrudnienia, jak dawniej,
            kiedy to nie trzeba było odprowadzać od zleceniobiorców składek ZUS. Nadal
            jednak umowa taka może być korzystna.
            Podstawowymi korzyściami umowy zlecenia są:
            * swoboda zawierania i rozwiązywania umowy zlecenia;
            * wysokie 20% koszty uzyskania przychodu;
            * brak składek ZUS w stosunku studentów-zleceniobiorców.
            To właśnie umowa o zlecenia i umowa o pracę są najczęstszymi formami
            zatrudnienia pracowników. Nie jest taką formą umowa o dzieło, gdyż nie każdy
            rodzaj usługi da się określić jako przedmiot umowy o dzieło. Najczęściej
            przedmiotem umowy jest usługa - i wtedy właśnie pracodawca ma wybór: umowa
            zlecenie albo umowa o pracę (czy o pracę nakładczą). Stosunek pracy oraz umowa
            zlecenia to umowy, w oparciu o które świadczone są usługi, praca. Pomimo, że na
            podstawie umowy o pracę oraz umowy zlecenia mogą być świadczone takie same
            usługi, to jednak istnieje kilka zasadniczych różnic pomiędzy tymi formami
            zatrudnienia. Inspektorzy PIP czasem interweniują, gdy zlecenie bardziej
            przypomina umowę o prace, zwłaszcza gdy chodzi np. o podległość służbową, pracę
            na ryzyko i odpowiedzialność pracodawcy itd. - i interweniują niby na korzyść
            pracownika, ale to różnie skutkuje, po wyjściu Inspekcji... Pracownik czasem
            zostaje na lodzie,po takiej interwencji PIP.
            Pracodawcy zawierają umowy zlecenia chętniej, niż umowy o pracę. Bo choć przy
            umowie zlecenia pracodawca ma nadal obowiązki w zakresie bhp a od wynagrodzenia
            nalicza się składki ZUS, to jednak swoboda w zakresie rozwiązania umowy,
            regulacji czasu pracy czy wynagrodzenia są dla zatrudniających bardzo
            atrakcyjne. Pewne znaczenie dla zatrudnionego ma możliwość rozliczenia 20%, albo
            faktycznie poniesionych kosztów uzyskania przychodu.
            • Gość: jasiu... Re: Nie Salomon, tylko częstochowski cwaniaczek. IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.10, 18:16
              Jako że posiadam (mimo braku jakichkolwiek niepolskich korzeni) prawo pracy w
              Niemczech i jestem zatrudniony na normalną umowę o pracę w niemieckiej firmie,
              wiem jak wygląda kapitalizm w krajach, które nigdy komunizmu nie liznęły.

              I właśnie dlatego podtrzymuję, że nie Salomon, tylko częstochowski cwaniaczek.
              Nigdzie na świecie poważny biznesmen nie postępowałby tak, jak to robią
              biznesmeni w Polsce. I nie jest prawdą, że w Polsce się nie da. W Polsce po
              prostu pewne zachowania są normą, zwyczajem. Oszukać na podatku, nie zapłacić za
              coś, co się należy. W krajach zachodnich takie zachowanie jest możliwe tylko
              wówczas, jeśli firmę prowadzi właśnie Polak.

              I nie pieprz mi o zaletach pracy na umowę-zlecenie. Gdyby mniej podobnie
              natchnionych, to może w Polsce byłoby normalnie i ludzie nie musieliby szukać
              chleba za granicą. Ale tutaj zawsze pseudobiznes przy posiadaniu pseudokapitału
              i zatrudnianiu ludzi na pseudoludzkie warunki.
    • Gość: medalik02 Re: Masz 50 lat? U nas pracy nie znajdziesz IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.10, 19:01
      Postawię jednak na doświadczenie, akurat to jedna z branży gdzie dokładność i
      solidność mają pierwszeństwo.
Pełna wersja