Wolontariusz - niepotrzebny. Chętny na adopcję ...

24.02.10, 08:47
Cóż za brak kompetencji!! Ciekawe dlaczego nikt nic z tym nie robi.
    • Gość: polka Re: Wolontariusz - niepotrzebny. Chętny na adopcj IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.10, 08:59
      Jakie nieporozumienie, jaki wstyd i gehenna dla bezdomnych zwierząt. Miejmy
      nadzieję, że władze miasta w końcu coś z tym zrobią.
      • Gość: 78 Re: Wolontariusz - niepotrzebny. Chętny na adopcj IP: 212.87.244.* 24.02.10, 09:31
        poziom cywilizacyjny człowieka poznaje się po tym jak traktuje
        słabszych. kierownictwo schroniska swymi czynami wystawia sobie
        świadectwo. kiedy wreszcie nasze władze staną się wrażliwe na los
        bezpańskich zwierząt???
    • r.kruger Wolontariusz - niepotrzebny. Chętny na adopcję ... 24.02.10, 10:16
      Może najwyższy czas zwolnić kadrę ? Poszukać ludzi chętnych, otwartych z
      dobrym sercem ? Zamiast opłacać nierobów bez serca ?
    • Gość: wlodec Re: Wolontariusz - niepotrzebny. Chętny na adopcj IP: *.51.57.19.tvksmp.pl 24.02.10, 10:30
      prezes do dymisji!
    • Gość: Przykre to... Czemu to służy? IP: 85.202.144.* 24.02.10, 10:38
      Szkoda, że informacje w tym artykule nie są prawdziwe. Psa można
      adoptować o dowolnej godzinie – wystarczy zadzwonić do schroniska i
      się umówić – jest to podane na stronie www schroniska.

      Szkoda, że pani Kwiatkowska pisze kolejny artykuł pod dyktando
      swojej koleżanki/przyjaciółki pani Mizery z Fundacji For Animals
      (FFA). 2 lata temu trzeba było wypromować jej nową fundację, to
      pojawiły się artykuły w gazecie wyborczej i już wszyscy w
      Częstochowie wiedzieli co to jest FFA.
      Później okazało się, że wszystkie zarzuty FFA w stosunku do
      schroniska były wyssane z palca i sprawa ucichła.

      FFA straciła jednak z czasem trochę na pozytywnym rozgłosie – na
      forach internetowych aż huczało, że FFA nie wywiązuje się ze swoich
      obietnic, gubią psy, które pogryzły ludzi (niektóre niezaszczepione)
      i umywają od tego ręce, że zbierają kasę na psy, których już dawno
      nie mają, że zareagowały na informację o produkcji smalcu w Kłobucku
      po pół roku od momentu jak się o tym dowiedziały i inne zarzuty, z
      których członkinie FFA nie potrafiły (i nie chciały) się
      wytłumaczyć. Trzeba było jakoś temu zaradzić i coś zrobić. Ale co?

      W styczniu tego roku FFA zmieniła nazwę na fundację Elpis. Nowa
      nazwa, starzy ludzi. Ale już się przynajmniej źle nie kojarzyła z
      FFA. Jednakże o nowej fundacji nikt nie słyszał. I tu z pomocą znowu
      przyszła koleżanka Mizery – redaktor Kwiatkowska. Napisze się kilka
      artykułów nie popartych żadnymi faktami i wypromuje się nowa
      fundację.

      I tak właśnie się dzieje.
      Przykre to.
      • Gość: jak zwykle Re: Czemu to służy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.10, 10:58
        Ta, teraz sobie będzie fundacja schronisku szpile wbijała i na odwrót,
        a na pewno wszyscy są po tych samych pieniądzach! Dostają kasę z
        naszych podatków i zamiast zajmować się zwierzakami ładują w kieszeń, a
        drugiemu nóż w plecy wetkną. Zamiast pokazać że coś się samemu robi to
        tylko drugiemu wytykać błędy... "patrzcie! oni są gorsi!"
      • lilka_27 Re: Czemu to służy? 24.02.10, 12:13
        Nie roumiem o co chodzi? Przecież w tekście nie ma słowa o żadnej
        fundacji. Tylko o wybranych przez TOZ wolontariuszach. Uderz w stół,
        a nożyce się odezwą.
        • Gość: odp Re: Czemu to służy? IP: 85.202.144.* 24.02.10, 12:37
          Nie rozumiesz?
          Fundacji wolontariat jest potrzebny jak tlen. Przypisują sobie prawo
          do jego tworzenia i opieki nad nim.
          To jest jedyny sposób dla nich, żeby zaistnieć - szczególnie jak się
          nie robi nic, a trzeba sie jakoś wybić.
          W poprzednim artykule było, że wspierają wolontariat.
          W tym nie ma nic, ale na bank w następnym (a taki już pewnie w
          przygotowaniu) będzie jak to dzielnie walczą o wolontariat w
          schronie.
          Nie wiesz, że najlepiej się wybić na czyjś plecach i przy pomocy
          ludzi, którzy są nieświadomi i nie wiedzą o co w tym wszystkim
          chodzi?
          Tak to niestety się odbywa. A zwierzęta daleko, daleko w tyle…
          • lilka_27 Re: Czemu to służy? 24.02.10, 12:50
            Skoro wiesz, ze ta fundacja nic nie robi, to musisz być kipsko
            zorientowany albo nieobiektywny, bo jestes związany ze schroniskiem.
            To chyba ta fundacja dostała z Urzędu Miasta pieniadze i
            wysterylizowała setki kotek, to ta fundacja zapewniła domy
            tymczasowe wielu zwierzakom i odkryła wytwórnię smalcu pod
            Częstochową. Łatwo rzucać oskarżenia anonimowo. Moze się
            przedstawisz?
            Lila Skotnicka
            • Gość: Odp Re: Czemu to służy? IP: 85.202.144.* 24.02.10, 13:03
              :)
              Nie trzeba być związanym ze schroniskiem, żeby to wszystko wiedzieć.
              Wystarczy poczytać forum np. dogomanii. Tam ignorancja działaczek
              byłego FFA jest widoczna czarno na białym.
              Na przykład jak olały dziewczynę ugryzioną przez psa i jak się
              później okazało psa, który nie miał szczepień. Dziewczynie obiecały
              zdjęcia psa, że niby wszystko jest z nim w porządku, a z czasem
              wyszło, że go już dawno temu zgubiły. A życie dziewczyny wisiało na
              włosku!
              Tak. Faktycznie bardzo poważna i odpowiedzialna fundacja.
          • Gość: m Re: Czemu to służy? IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 24.02.10, 21:33
            Wybacz, ale jestem/byłam wolontariuszką i wiem o co w tym wszystkim chodzi. Nie
            czuję się wykorzystywana przez żadną fundację, tylko chciałabym, żebyście
            wreszcie zrozumieli, jaką krzywdę wyrządzacie zwierzętom, pozbawiając ich
            wolontariuszy. Atakujecie fundację, odwracając uwagę czytelników od tego, że tak
            naprawdę nie macie żadnych racjonalnych argumentów.
      • Gość: E. Re: Czemu to służy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.10, 13:46
        widzę że sam nie adoptowałeś psiaka z tego schroniska więc opierasz się na
        danych umieszczonych tylko na stronie www schroniska. W rzeczywistości adopcja
        nie wygląda wcale tak różowo: kilka lat temu wzięłam psiaka - jednego dnia
        przyjechałam sobie wybrać a że było już po 13 następnego umówiłam się na wizytę
        u weterynarza i załatwienie wszystkich formalności. Więc przyjeżdżam następnego
        dnia weterynarza nie ma, papierów naszykowanych nie ma ale pracownik daje mi
        psa i mówi żebym przyjechała następnego dnia to na pewno już wszystko będzie
        załatwione. No to przyjeżdżam następnego dnia i mam wypisane papiery na całkiem
        innego psa (wzięłam psa ok 6 miesięcznego a dostałam papiery 5 tygodniowego) ale
        że kierowniczki nie było która wypisywała te papiery znowu musiałam przyjechać
        następnego dnia. Jednak brak odpowiednich dokumentów nie przeszkodził wpisać do
        książeczki zdrowia daty (!) szczepień. Oczywiście przyjazd po godzinie 13 nie
        był mile widziany i trzeba było wszystko załatwiać do tej godziny.
      • Gość: m Re: Czemu to służy? IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 24.02.10, 21:27
        Naprawdę żałosne są wasze argumenty,a właściwie ich brak.
      • Gość: hawranek Re: Czemu to służy? IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 24.02.10, 23:54
        Czemu to służy? Chodzi o to żeby psy nie spędziły całego życia w klatce w
        schronisku. Spacer z człowiekiem jest jedyną szansą żeby taki pies nadawał się
        do adopcji. To znaczy żeby po ewentualnym wyjściu ze schroniska nie był totalnie
        dziki i żeby zwiększyć jego szansę na znalezienie właściciela. Chodzi tylko o
        to. Nam nie zależy na żadnej promocji fundacji czy kłótni. Panią kierownik
        prosiliśmy kilkanaście razy żeby nie zawieszała wolontariatu. Nic to nie dało.
        Pozdrawiam, były wolontariusz.
    • Gość: GRU-Bass Re: Wolontariusz - niepotrzebny. Chętny na adopcj IP: *.aster.pl 24.02.10, 15:01
      Uważam że używanie słowa "adopcja" w stosunku do zwierząt to nadużycie i duża arogancja.
      Niedługo wyborcza napisze o "wesołku" co adoptował pluszowego misia.
    • paula660 Wolontariusz - niepotrzebny. Chętny na adopcję ... 24.02.10, 15:37
      a moze to ludzie z wolontariatu są nie odpowiedni do wyprowadzania psów i nie
      sprawują odpowiedniej opieki nad psiakami
    • paula660 Wolontariusz - niepotrzebny. Chętny na adopcję ... 24.02.10, 15:49
      osobiscie byłam w godzinach popołudniowych po psa i zostałam bardzo miło
      obsłuzona i oprowadzona po schronisku przez pracownika wiec nie wiem czemu sie
      tak wszyscy czepiają sie tego schroniska przeciez psy mają tam dobre warunki a
      takze są bardzo dobrze karmione i tratowane . Tak to jest jedna osoba pusci
      fame i chuczy całe miasto a nikt nie sprawdzi jak jest w rzeczywistosci i
      przekazuje dalej.
      • Gość: Gość Re: Wolontariusz - niepotrzebny. Chętny na adopcj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.10, 16:05
        Może Gazeta Wyborcza zorganizowałaby jakiś festyn na rzecz Zwierząt w schronisku.?
        • Gość: Gość2 Re: Wolontariusz - niepotrzebny. Chętny na adopcj IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.10, 16:23
          A pracownicy Schroniska wezmą za to kasę? No niezły pomysł dla "przepracowanych
          pracowników", ale może pani kierowniczka schroniska pokazałaby jak się to robi?
          Kiedy ostatnio TOZ w Częstochowie zorganizował jakąś imprezę?
        • lilka_27 Re: Wolontariusz - niepotrzebny. Chętny na adopcj 24.02.10, 19:27
          Z tego co pamiętam, Gazeta niejednokrotnie organizowała róże akcje
          związane ze schroniskiem, była nawet specjalna wkładka na światowy
          dzień zwierzat. Zresztą co tydzień umieszcza zdjęcia zwierzaków ze
          schronisk na swoich stronach. Przypomina mi się taki cykl ze znanimi
          częstochowianami, którzy prezentowali psiaki. Dziennikarze robili
          dotychczas więcej niż samo schronisko.
    • paula660 Wolontariusz - niepotrzebny. Chętny na adopcję ... 26.02.10, 21:43
      po obejrzeniu wiadomości i przeczytaniu wypowiedzi doznałam szoku ja mam psa z
      schroniska i co chodzi o personel to jestem wszystkim pracownikom bardzo
      wdzięczna ponieważ to dzięki tym osobą mam wspaniałego pupila ja moją sunie
      adoptowałam nie miałam z adopcja żadnych problemów zostałam mile obsłużona i
      moja sunia jak ją zabierałam do domu została zbadana przez panią doktor która
      udzieliła mi dużo wskazówek aby moja sunia zdrowo rosła przez dłuższy czas
      byłam stałym bywalcem w schronisku o różnych porach i widziałam jak pracownicy
      poświęcaja i opiekują się tymi biednymi zwierzątkami a może to trzeba by
      zrobić coś z tymi ludzmi którzy decydują się na psa czy kota albo innego
      zwierzaczka pobawią się i wyrzucają mało tego okaleczają krzywdzą one też
      czuja tez odczuwają ból i kochają wiec co by było gdyby nie schronisko i
      ludzie którzy w nim pracują ja uważam i tak jest na pewno ze tam pracują
      ludzie którzy kochają zwierzęta pamiętam schronisko z przed kilkunastu lat a
      teraz stwierdzam fakt ze nasze schronisko ma dobre kierownictwo które dąży do
      tego żeby psiaki miały dobre warunki gdy rozbudowa się zakończy dziwie się tym
      osobą którzy tak negatywnie wypowiedzieli się o naszym schronisku i wszystkich
      pracownikach bo ja tych ludzi podziwiam dobrze ze jesteście
    • ly1 Wolontariusz - niepotrzebny. Chętny na adopcję ... 05.03.10, 20:01
      Myślę że urząd miasta powinien przeprowadzać b.czeste kontrole w
      sprawie minn gospodarowania pieniędzmi .Powinien starać się
      zatrudniać osoby kochające zwierzeta a nie szukające na siłę pracy z
      urzędu zatrudnienia.Jeśli będa pracowac ludzie z sercem,na pewno
      wydatki nie pójdą na marne.A może więcej finansów przeznaczać na
      antykoncepcję zwierząt?Przecież nawet sterylizacja jest tańsza jak
      wieloletnia opieka
    • ly1 Wolontariusz - niepotrzebny. Chętny na adopcję ... 05.03.10, 20:08
      W wielu cywilizowanych krajach zapanowano nad problemem bezdomności
      i z pewnością warto wziąść z takich krajów przykład,zwłaszcza ze
      zaniedbania piętrzą tylko problemy i odwlekają zwielokrotnione
      wydatki i brutalne rozwiązania,tak jak to ma miejsce np w Grecji.W
      porę nie zadbano tam o ten problem i teraz tysiące psów nie dość ze
      stanowi zagrożenie dla ludzi,to jeszcze dochodzi do niehumanitarnych
      rozwiązań-a wiadomo że to sprzyja brutalizacji życia ,zaniżaniu
      poziomu kultury kraju.Na nic zdadza się sukcesy
      muzyczne,sportowe ,gdy kraj zasłynie z barbarzyństwa
Pełna wersja