angrusz1 27.02.10, 17:57 " Gdyby władze greckie mówiły prawdę .... " Polska też idzie , ba !!! biegnie ta ścieżką !!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: jasiu... Nie kupię! IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.10, 18:34 I nie sądzę, by ktokolwiek z czytających wątek kupił Niedzielę, by o Grecji akurat tam poczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
rowan_bean Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " 27.02.10, 18:35 Angruszu, jeśli ktoś będzie chciał, to przeczyta sobie artykuł w tym czcigodnym tygodniku! Nie musisz przy każdej możliwej okazji powtarzać za swoim mentorem - prześwietnym senatorem IV RP Ryszką! Każdy może o jego lekko wykrzywionych poglądach poczytać w gazecie papierowej lub w internecie! www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd200941&nr=25 przepisujesz bezmyślnie liczby z tego felietonu przy każdej możliwej okazji. Nie musisz również tłumaczyć słów felietonisty Ryszki, bo mam nadzieję, że większość z bywalców tego forum potrafi czytać ze zrozumieniem! Ponadto z tego co zauważyłem, to senator IV RP Ryszka jest polonistą i teologiem, więc dziwi mnie jego wywód w tematach ekonomicznych. Nie jest w tym temacie autorytetem (jedynie chyba dla ciebie jest autorytetem w każdej dziedzinie), dotychczas zajmował się literaturą religijną. Chwała mu za to i niech przy tym pozostanie pro publico bono! Sądzę również, że dla poprawy dynamiki tego forum, które leży ci na sercu mógłbyś czasem zaprezentować swój niezależny pogląd. Ty powtarzasz z uporem maniaka wielokrotnie to samo, czyli frazesy, które wryłeś na masówkach pisowsko - niedzielnych! Pozwoliłem sobie użyć twojego ulubionego słówka! Wybacz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 20:44 Odświeżę wątek : artykuł pod tym tytułem jest autorstwa Bogusława Kowalskiego .. Kto chce niech kupi , kto nie chce, nie musi . Niech nie obrzuca błotem . Odpowiedz Link Zgłoś
pluto37 Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " 27.02.10, 22:30 Gość portalu: angrusz1 napisał(a): > Kto chce niech kupi , kto nie chce, nie musi . > Niech nie obrzuca błotem . sam prowokujesz obrzucanie cie epitetami, bo zachowujesz sie jak oszust, ktory reklamuje towar nie placac wlascicielowi forum za miejsce na lamach. Gazeta zyje z reklam i pobiera za to pieniadze. A ty kombinujesz jak drobny kombinatorek z rynku machlujacy lusterkami. Czyli krotko KRADNIESZ to za co inni UCZCIWI placa. Ale kto widzial UCZCIWEGO PiSowca? Odpowiedz Link Zgłoś
storima Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " 27.02.10, 22:40 Przepraszam Angrusz, co to znaczy: " Gdyby władze greckie mówiły prawdę .... " Polska też idzie , ba !!! biegnie ta ścieżką !!! Nic z tego nie rozumiem. Poza tym, ze przez Unie w Polsce wydarzy sie wkrotce katastrofa finansowa. Odpowiedz Link Zgłoś
storima Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " 27.02.10, 22:45 a i jeszcze to widzisz Angrusz, ze wladze greckie cos tam konspiruja, zatajają prawde, klamia. I Polska idzie wladz greckich droga. Przekazales dobry zakonspirowany tekst o zaszyfrowanym zachowaniu wladz, greckich i polskich. Oczywiscie plus zapowiedz kataklizmu jak juz o tym pisalem. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasiu... Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " IP: *.dip.t-dialin.net 28.02.10, 10:39 On chyba nie rozumie, jak wszyscy co się do kościelnego cycka przyssali, że swoim postępowaniem robi kościołowi krzywdę Bo krzywdy nie robi kościołowi pedofilia wśród księży (ponoć co pięćdziesiąty ksiądz, a więc wcale nie jest to norma), ale zwykłe zniechęcanie do kościoła poprzez przekłamywanie prawd wiary. Oczywiście, że albo będzie to prowokacja - i tu mamy prawo wylać wiadro pomyj na świecki artykuł w jak najbardziej katolickim tytule, albo reklama, a wówczas Angrusz chamsko narusza regulamin forum. Co to jest - niech sam się określi. Temat Grecji jest tematem trudnym i dlatego nie wiem, czemu przedstawia się go ludziom, którzy szukają tematów religijnych, a nie politycznych czy ekonomicznych. W końcu ludzie kupując Niedzielę nie oczekują w niej tematyki, jaką porusza np. Rzeczpospolita. Dlatego sądzę, że takich tematów nikt nie będzie świadomie kupował. W końcu idąc do kościoła nikt nie oczekuje, że rekolekcje będą poświęcone inwestowaniu na giełdzie. Do części kościelnych elit ten fakt trafia, niestety większość prymitywnych, zapatrzonych w swoje poglądy "kościelnych działaczy" nie zauważa, że robią kościołowi krzywdę, na siłę propagując swoje widzenie świata. Kościoła wykorzystywać ie wolno, a środowisko pasożytujące na Niedzieli o tej jakże ważnej zasadzie zapomina. W imię czego - ano swoich interesów niestety. I to jest odrażające bardziej, niż rozreklamowana księżowska pedofilia. Przynajmniej dla mnie (żaden ksiądz, a znałem wielu, nigdy nie próbował mnie uwodzić) jest odrażające bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " IP: *.icis.pcz.pl 28.02.10, 13:43 Tu bym sie jednak nie zgodzil - Niedziela nie jest pismem tylko religijnym, tak samo jak np. Tygodnik Powszechny. Moze poruszac wszystkie tematy, rowniez ekonomiczne, polityczne itd. Problem tylko - co sie pisze. Bo pisac mozna na rozne tematy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbara Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " IP: *.iplus.com.pl 28.02.10, 12:53 Kto chce niech kupi , kto nie chce, nie musi . > Niech nie obrzuca błotem . Angrusz nie martw się . Kto nic nie ma nic nie traci !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewro Merkel przyznaje: Euro w tarapatach, 31 minut temu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.10, 19:07 Wspólna waluta europejska znalazła się w najtrudniejszej fazie w całej swojej historii - uznała kanclerz Niemiec Angela Merkel i podkreśliła, że dla przywrócenia zaufania do euro niezbędne jest, by Grecja zajęła się istotą swych trudności finansowych. fakty.interia.pl/swiat/news/merkel-przyznaje-euro-w-tarapatach,1445486 W wywiadzie dla telewizji publicznej ARD Merkel oświadczyła, że nie zapadły żadne decyzje w sprawie ewentualnej pomocy finansowej dla Grecji, borykającej się z problemem ogromnego zadłużenia i deficytu budżetowego. Wywiad ma zostać nadany w niedzielę wieczorem; agencje prasowe otrzymały omówienie z wyprzedzeniem. "Euro z pewnością jest w najtrudniejszej fazie od czasu, kiedy powstało - powiedziała Merkel. - I dlatego tak ważne jest, żebyśmy z jednej strony byli świadomi tego, iż jest to nasza wspólna waluta, a z drugiej strony - żebyśmy uświadomili sobie konieczność zajęcia się przyczynami obecnych kłopotów". Zdaniem kanclerz, te przyczyny to wielki deficyt budżetowy i zadłużenie Grecji i związana z tym utrata zaufania. "Dlatego też jestem bardzo wdzięczna za to, że rząd grecki planuje bardzo odważne przedsięwzięcia, oszczędnościowe i inne, aby poprawić sytuację" - mówiła Merkel. Kanclerz zdementowała doniesienia mediów, według których rząd Niemiec potajemnie zabezpiecza w budżecie na rok 2010 środki na ewentualną pomoc dla Grecji. "Z pewnością tak nie jest. Mamy traktat, który nie przewiduje wydobywania państw z opresji. (...) Najlepszą formą pomocy jest obecnie postawienie sprawy jasno - Grecja musi odrobić pracę domową, jak to właśnie czyni" - oświadczyła. Podkreśliła również, że "to Grecja musi uczynić to, co konieczne dla Grecji", przy czym wskazała, iż plany rządu greckiego zmierzające do redukcji deficytu budżetowego i zmniejszenia zadłużenia muszą być przekonywające dla Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W trosce o stabilność wspólnej waluty, na szczycie UE 11 lutego kraje członkowskie zobowiązały Grecję do redukcji deficytu budżetowego z obecnych 12,7 PKB do 8,7 proc. w bieżącym roku, czyli aż o 4 punkty procentowe. Jeśli partnerzy w strefie euro uznają, że Grecja nie robi wszystkiego, co powinna, w połowie marca będą mogli narzucić rządowi w Atenach dodatkowe środki budżetowe, takie jak np. podwyżka akcyzy czy podatku VAT. Do roku 2012 deficyt budżetowy ma osiągnąć 2,8 proc. PKB - czyli spaść poniżej ustalonego przez UE maksimum wynoszącego 3 proc. Oszczędności, podwyżki podatków i zapowiedzi cięć płac i emerytur wywołały w Grecji strajki i starcia z policją. INTERIA.PL/PAP Komentarze: 1. Marna to waluta,jeżeli kłopoty jednego kraju taki wpływ na jej stabilność. A poza tym chyba łatwo było przewidzieć,że tak się może zdarzyć, nie sądzono raczej, że gospodarka wszystkich państw strefy euro będzie zawsze kwitła... 2. Oni teraz liczą że przekabacą polski rząd do przyjęcia EURO i że nam uda się wsadzić na plecy kłopoty tych krajów, które balowały podczas gdy Polacy zakasali rękawy w 1989 roku i zabrali się do roboty. Najgorsze w tym wszystkim jest to że taki niecny plan może im się powieść, ponieważ my jak zwykle jesteśmy skandalicznie źle rządzeni przez PO. Polska jest dzisiaj bogatym krajem, ale osiągnęliśmy to drogą olbrzymich wyrzeczeń przez ostatnie 20 lat, nikt nam w niczym nie pomógł, sami ciężko pracowaliśmy na to co mamy. Absolutnie nie powinniśmy teraz przyjmować EURO aby ratować Greków i Portugalczyków! Odpowiedz Link Zgłoś
pluto37 Re: Merkel przyznaje: Euro w tarapatach, 31 minut 28.02.10, 19:38 Problem jest czyms innym. Polska nijak nie przystaje do Grecji. Grecy mogli falszowac dane do Brukseli, bo to RZAD jezbieral i nimi kombinowal, zeby byly ladniejsze. W RP to rzad czeka na dane o stanie gospodarki z GUS-u. I o tym "ekonomista" typu angrusz powinien wiedziec. Ale jak sie jest aktywista partyjny na poziomie piwnicy z wylaczonym mysleniem, to trzeba propagowac brednie z partyjnoparafialnej bumagi. Moze ktos w to uwierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewro Re: Euro w tarapatach, cd. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.10, 12:04 Dajmy spokój autorowi wątku. Być ,,eurosceptykiem”… to nie jest żaden powód do wstydu! Eryk Łon: Głos zwolennika polskiego złotego Warto korzystać z dobrych wzorów W dyskusjach dotyczących zasadności ewentualnego przystąpienia Polski do strefy euro należy brać pod uwagę przykłady krajów wschodzących, które posiadając walutę narodową oraz prawo prowadzenia krajowej polityki pieniężnej osiągnęły niewątpliwie sukces gospodarczy. Kraje te bowiem pokazały, że można się szybko rozwijać nie likwidując własnych walut narodowych. Warto zauważyć, że wiele ,,tygrysów” azjatyckich (Tajwan, Korea Południowa, Malezja, Singapur), jak również np. Izrael czy Chile charakteryzowało się w latach 1999-2007 wyższym średnim tempem wzrostu PKB niż średnia dla grupy krajów będących dla nich ważnym punktem odniesienia, czyli dla wybranych krajów strefy euro tzw. ,,grupy G-3” (Portugalia, Hiszpania, Grecja – uboższe kraje strefy euro). Korzystanie z doświadczeń niektórych krajów azjatyckich może budzić u pewnych osób zdziwienie. Proszę jednak pamiętać, że pewne różnice cywilizacyjne nie przekreślają wcale zasadności korzystania z doświadczeń innych krajów. Szczególnie frapujące dla mnie są następujące fakty: 1) rozwój wielu krajów wschodzących dokonał się przy wykorzystaniu agresywnej strategii proeksportowej 2) w przypadku wielu z nich przez długi okres a często i obecnie sektor bankowy znajdował się lub znajduje w rękach przeważnie kapitału rodzimego 3) kraje te zachowały swe prawo do prowadzenia własnej polityki monetarnej. Z bardzo dużym zaciekawieniem przeczytałem komunikat po posiedzeniu tajlandzkiego banku centralnego z 29 sierpnia poprzedniego roku, w którym stwierdzono, że bank ten (w sytuacji zawirowań na rynkach akcji) utrzymał stopy procentowe, gdyż ,,risks to growth and inflation were unchanged”. Jednoczesne spoglądanie przez tamtejszy bank centralny na czynniki ryzyka dla wzrostu gospodarczego i dla inflacji budzi uznanie i z takich wzorów warto korzystać. Po to jednak aby było to możliwe Polska powinna mieć prawo do prowadzenia własnej, to znaczy takiej która jest realizowana w interesie naszego kraju - polityki pieniężnej. Większość Polaków chce utrzymania złotego Ciąg dalszy dla zainteresowanych: forum.gazeta.pl/forum/03,55,107961502,108008183.html?rep=1 Wystarczyła chwila nieuwagi i znowu: Czarny piątek 13 w strefie euro – najwyższy spadek PKB w historii (Easy Forex/ 13.02.2009, godz. 12:58) Euro gwałtownie osłabia się do głównych par walutowych, bo strefa Euro zanotowała największy spadek PKB w historii w IV kwartale 2008 roku. Euro skorygowało wcześniejsze 0.5% wzrosty do dolara i obecnie jest w okolicy dziennych minimów na 1.2854. Wzrost gospodarczy w strefie euro spadł o 1.5%, co było powyżej oczekiwanego 1.3% spadku i znacznie powyżej 0.2% spadku w 3 kwartale zeszłego roku. Na spadek miał wpływ rekordowy spadek PKB w Niemczech (o 2.1% w IV kwartale 2008 roku) oraz większe od oczekiwań spadki PKB w Francji i Włoszech. Ostatni raz w takiej kondycji państwa należące do strefy Euro były podczas II Wojny Światowej. Główną przyczyną spadku jest załamanie eksportu i drastyczny spadek inwestycji. Dzisiejszy raport wzmacnia presję na EBC, aby obniżył stopy w Eurolandzie co najmniej o 0.5% na marcowym posiedzeniu. Jen traci od wczoraj do innych walut, gdyż światowe rynki akcji rosną w oczekiwaniu na obrady ministrów finansów grupy G7 w ten weekend. Jen, który jest skorelowany z sentymentem inwestycyjnym, osłabił się znacząco do innych walut podczas azjatyckiej sesji giełdowej. Również inwestorzy, którzy skupowali jeny w ostatnim okresie umacniania się waluty, zamykają część otwartych pozycji przed szczytem G7. Na poprawę sentymentu miało również wpływ ogłoszenie rozpoczęcia prac przez administrację Obamy nad planem subsydiowania spłaty kredytów mieszkaniowych przez amerykański rząd. Najwyższe umocnienie wśród głównych walut zanotował australijski dolar który umocnił się dziś już 1,6% do dolara do poziomu 0.6641 i 2.3% do jena do poziomu 60.86 po tym jak australijski parlament przegłosował warty 27,4 miliardów dolarów pakiet stymulujący gospodarkę. Pakiet ten zapowiada bezpośrednie wsparcie konsumentów, co wzmacnia nadzieje na to że kraj uniknie recesji. Ministrowie finansów grupy G7 będą obradować dziś i jutro w Rzymie. Jednak małe są szanse na to, że wydadzą oni jakieś mocne oświadczenie odnośnie kursu jena czy innych walut. Mimo, że jen osiągnął najwyższy od 13 lat poziom do dolara w styczniu tego roku, to osłabił się już o kilka procent i jego notowania ustabilizowały się. Dlatego uważamy, że awersja do ryzyka pozostanie głównym motorem ruchów na rynku walutowym i dolar wciąż pozostanie mocny. Rosnące szanse na mocną obniżkę stóp procentowych w strefie euro również wspierają dolara szczególnie do euro. Z technicznego punktu widzenia para EURUSD pozostaje w trendzie spadkowym. Znaczna korekta wzrostowa w ostatnich dniach zmniejsza presję osłabienia poniżej 1.2706 ale dopiero przebicie poziomu 1.3094 może zmienić obecny trend. Para USDJPY pozostaje w trendzie bocznym z wsparciem na 89.71 i oporem na 92.92. Para GBPUSD pozostaje w trendzie spadkowym z poziomem wsparcia na 1.4052 i krótkoterminowym oporem na 1.4565. Dopiero trwałe przebicie poziomu 1.4986 może zapowiadać zmianę trendu. Andrzej Kiedrowicz Dealer walutowy Easy Forex Trading Ltd waluty.onet.pl/1916130,wiadomosci.html Dla zainteresowanych wywiad z autorem artykułu "Do eurolandu w 2115 roku?": www.pafere.org/index.php?option=com_content&task=view&id=156&Itemid=2 Odpowiedz Link Zgłoś
mateusz572 Re: Euro w tarapatach, cd. 01.03.10, 17:53 Euro jest dobre pod warunkiem,że przestrzega się reguł makroekonomicznych,które zapisano w warunkach dla chętnych do wejścia do eurozony.Są to ( z grubsza )utrzymana w ryzach inflacja,deficyt budżetowy i dług publiczny. Niestety, takie kraje jak Grecja czy Włochy wpuszczono do eurozony boczną furtką ( długi publiczne 120% PKB w momencie wejścia do strefy euro). Natomiast inne kraje spoczęły na laurach, zadłużając się na potęgę szczególnie gdy kryzys zapukał do bram. Tak więc wspólną walutę po prostu zeszmacono. Dobrze więc, poprzyglądac się z boku jak sytuacja się rozwinie.Spac spokojnie także nie można, póki nie reformuje się własnych finansów publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
xxo Re: Euro w tarapatach, cd. 01.03.10, 18:42 Na raZie EURO tzryma sie mocno i nikt jej nie zeszmacil. Tylko nieltore kraje sie zeszamcily. Odpowiedz Link Zgłoś
mateusz572 Re: Euro w tarapatach, cd. 02.03.10, 21:03 Ja jednak xx-sie pozostanę przy swoim. Wspólna waluta jest wspaniałą sprawą wtedy gdy przestrzega się reguł. Jednak długi publiczne w eurozonie rosną w niebywałym tempie co stawia pod znakiem zapytania siłę wspólnej waluty: Francja: 2008 - 68% PKB ; 2009 - 80% PKB Niemcy: 2008 - 66% PKB ; 2009 – 77% PKB Irlandia: 2008 – 44% PKB ; 2009 – 64% PKB Włochy: 2008 – 105 % PKB ; 2009 – 115% PKB Portugalia: 2008 – 66% PKB ; 2009 – 75% PKB Hiszpania: 2008 – 41% PKB ; 2009 – 60% PKB. Przypadek Grecji wszyscy znamy. W 2010 roku Irlandia np. planuje deficyt na poziomie 15%,a Hiszpania i Portugalia 10%. Tak więc siła euro w obecnej chwili opiera się na sile gospodarki Niemiec i pewnie jeszcze Francji, choc w mniejszym stopniu. Odpowiedz Link Zgłoś
storima Re: Euro w tarapatach, cd. 01.03.10, 19:25 mateusz572 napisał: - I dzięki Mateuszu. Ktoś coś wyjaśnił w języku laickim. Prosto. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 22:42 angrusz1 napisał: > > " Gdyby władze greckie mówiły prawdę .... " > > > Polska też idzie , ba !!! biegnie ta ścieżką !!! No i co do k.... nędzy w związku z tym? Jakieś wnioski? Spostrzeżenia głebsze? Czy jak zwykle coniedzielne nędzne cytaty wyciągnięte z kontekstu przez angrusza ze szmatławca, który nawet do wytarcia d.... sie nie nadaje, bo papier ma za twardy? Co to do ch... pana ma być? Sory panie, ale w kiosku ruchu toiletpaper jest tanszy niż w kościele :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 12:18 Z osoba , która posługuje się takim językiem jak " ja " nawet nie rozmawiam . Powtrzymam się ze stosowną retorsją . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Ale jednak nie .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 12:39 Nie będzie grzecznie . Dlaczego ? Ano ów gostek nazwał " Niedzielę " szmatławcem . No tak a teraz prześledźmy moje rozumowanie . JP2 przyjmował na audiencji całą redakcję i N i jej redaktora naczelnego , wielokrotnie z uznaniem wyrażał się i o tygodniku i o redakcji . Szanował ją . Wiemy kim dla Polaków - dla Polaków a nie dla gnid - był JP2 . Gdy żył mało kto śmiał coś niegrzecznego o nim powiedział, bo by został wdeptany w ziemię . Nawet Urban miał kłopoty sądowe , kiedy sobie pozwolił na brzydką odzywkę . No i teraz mamy . Skoro JP2 szanował Niedzielę, więc uznawał ją za wartościowy tygodnik , a nie za szmatławca . A tu na forum GW znalazła się taka gnida , która sobie pozwala . Nie każdy musi lubieć N , nie każdy musi czytać N ,nie każdy musi się zgadzać z poglądami tam głoszonymi ale ... Pytam , gdzie jest moderator ? Ja powtórzę : taka gnida jak " ja " tu się produkuje , jak długo ? Nie będę mówił , że deszcz pada, kiedy ktoś pluje mi w twarz . Oceńcie forumowicze tego " ja " sami . Bo takich jak on tu jest więcej . Odpowiedz Link Zgłoś
rowan_bean Re: Ale jednak nie .. 01.03.10, 13:20 Angruszu, moderator powinien zainteresować się też twoimi wpisami! Nierzadko naruszasz regulamin tego forum, a jednak możesz PiSywać i zakładać nowe wątki! Opieranie się na autorytecie Jana Pawła II to niestety za mało do oceny pracy redakcji! Jan Paweł II, był człowiekiem prawym i wymagającym! Niestety już kilka lat temu opuścił ziemski padół! Od tej pory w Polsce wiele zmieniło się na gorsze, a zwłaszcza w kościele katolickim! Czy sądzisz, że pan prezydent byłby w stanie zanegować decyzję JP II w sprawie powołania prymasa? Sądzę, że nie. Decyzja B XVI została zanegowana i przekupnia jakim jest pan prezydent wpuszczono w mury świątyni! Chciałbym dodać, że wiele razy ty i tobie podobni aktywiści wieszają psy na Gazecie. Nikt was nie dyskryminuje i nie usuwa waszych wpisów! Redaktor Michnik też miał niejedną audiencję u Jana Pawła II, jego trud też został przez niego doceniony, ale tobie i komitetowi centralnemu nie przeszkadza to w prowadzeniu brudnych gierek! Dlaczego oczekujesz od innych stosowania norm, które ty i tobie podobni depczecie!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Ale jednak nie .. IP: 83.238.29.* 01.03.10, 13:47 > Skoro JP2 szanował Niedzielę, więc uznawał ją za wartościowy > tygodnik , a nie za szmatławca . > > A tu na forum GW znalazła się taka gnida , która sobie pozwala . Angrusz, ale to wcale nie znaczy że my wszyscy mamy bezkrytycznie powielać poglądy Jana Pawła II. Dla jednych to dobry tygodnik, dla innych zwykły szmatławiec. Jak to mówią - papier przyjmie wszystko, jednym się coś podoba, innym nie. Czy jak Jan Paweł II uznałby gazetę znienawidzoną przez Ciebie za wartościową przyjmując na audiencję jej redaktora naczelnego, to też bezkrytycznie byś to zaakceptował i zmienił pogląd o 180 stopni? Alego Agcę też JP II przyjął na audiencję, i co? Szanujesz go i uważasz za wzór przez to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Re: Ale jednak nie .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 20:55 Do XXX : A ty kiedyś się urodził ? Byłeś juz na świecie kiedy JP 2 był w Polsce na pielgrzymce w 1979 , 1983, albo chociazby na ostatniej . Słuchałeś go i widziałeś ? Jeśli nie to nie ma o czym z toba gadać . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re: Ale jednak nie .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 21:27 Jak napiszę że byłem to co, zaczniesz dyskutować, napiszesz o co ci chodzi czy dalej będziesz z góry mnie traktował? Odpowiedz Link Zgłoś
rowan_bean Re: Ale jednak nie .. 01.03.10, 21:37 Angrusz ma prawo traktować cię z góry! Popatrz w jak znamienitym towarzystwie on się obraca i od kogo czerpie wzorce. www.ryszka.com/galeria/ks_wojcik/slides/1.jpg www.ryszka.com/galeria/poswiecenie_biura/slides/389.jpg www.ryszka.com/galeria/poswiecenie_biura/slides/386.jpg www.ryszka.com/galeria/poswiecenie_biura/index.html www.ryszka.com/galeria/index.html My proch marny! Cóż, że masz rozum, kiedy tego splendoru brak ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
xxo Re: Ale jednak nie .. 01.03.10, 21:46 Jakzez to jednak jest odlegle od swiata zwyklego Czestochowianina. Kosciol w Polsce nie potrafi sie dostosowac do zmian zachodzacych wokol. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niewodniczański Re: Ale jednak nie .. IP: *.apus-net.pl 01.03.10, 15:19 Angruszu! Możesz się czuć dotknięty, ale nie powołuj się na audiencje JP2, bo one były dostępne dla wszystkich. Zapytaj w byle jakim Biurze Podróży które organizowały wyjazdy do Rzymu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Re: Ale jednak nie .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 20:58 Do Niewod : Nie były dostępne i nie dla każdego ? Też mi facet ? Wymyślił . To nie ja byłem, to cała redakcja i tu ,tu w Polsce z murów Jasnej Góry JP 2 mówił o N pozytywnie . Odpowiedz Link Zgłoś
rowan_bean Re: Ale jednak nie .. 01.03.10, 21:28 Zgadza sie, że mógł mówić pozytywnie! Ale to było bardzo dawno temu. Wcześniej już podkreśliłem, ze od śmierci Jana Pawła II w polskim kościele wiele się zmieniło! Na gorsze zresztą! Odpowiedz Link Zgłoś
pluto37 Re: Ale jednak nie .. 01.03.10, 19:41 Gość portalu: angrusz1 napisał(a): > Nie będzie grzecznie . > Dlaczego ? :)))) > Ano ów gostek nazwał " Niedzielę " szmatławcem . :)))) > No tak a teraz prześledźmy moje rozumowanie . > JP2 przyjmował na audiencji całą redakcję i N i jej redaktora > naczelnego , wielokrotnie z uznaniem wyrażał się i o tygodniku i o > redakcji . nie kazdy jest papiezem. I nie te czasy. Ludzie miewaja wlasny rozum i wlasne oceny. W koncu w Pismie stoji, ze "Po owocach ich poznacie". I jak widac Niedzielne owoce jakies takie pierdziolkowate i na nazwe gruszek malo zasluguja. > Wiemy kim dla Polaków - dla Polaków a nie dla gnid - był JP2 . > Gdy żył mało kto śmiał coś niegrzecznego o nim powiedział, bo by > został wdeptany w ziemię . > Nawet Urban miał kłopoty sądowe , kiedy sobie pozwolił na brzydką > odzywkę . > ciekawy wist. Wyglada na to, ze Niedziela bez wzgledu na to co wyprodukuje zostanie beatyfikowania, bo cos na jej temat lata swietlne temu orzekl JP II:))) Tylko temu komu wbijano idee Lenina mlotem pneumatycznym moze w ten sposob "rozumowac". Kult leninowskostalinowski wiecznie zywy. I dobrze sie ma w angruszowie:))) Teraz Skubis moze zaczac pornusy wydawac bo skoro kiedys spotkal sie na udiencji, to juz nic mu nie jest grozne i ...permity ma na wiecznosc i wszystkie dziela:))) > No i teraz mamy . > uoj mamy,mamy:)))) > Skoro JP2 szanował Niedzielę, więc uznawał ją za wartościowy > tygodnik , a nie za szmatławca . > i trza dodac, ze skoro angrusz jest wielbicielem, kolporterem i slupem ogloszeniowym Niedzieli to razem z JP II bedzie beatyfikowany tej jesieni. CBDU:)))) > A tu na forum GW znalazła się taka gnida , która sobie pozwala . > Cus" mnie to komunistyczna nagonka zalatywuje:) Z bojowego okresu. Czyzby Niedzielny wojownik lecial Trybuna Ludu z epoki sloneczka Gruzji? > Nie każdy musi lubieć N , nie każdy musi czytać N ,nie każdy musi > się zgadzać z poglądami tam głoszonymi ale ... > No to PO CO??? Wrzucasz to dzielo boze na forum? Przeciez tobie do zakutej paly nie przyjdzie, ze TY ANGRUSZU powodujesz to wszystko, przeciwko czemu lejesz lzy i protesty. Skubis z Ryszkiem powinni ci przy pierwszej-lepszej okazji spuscic solidny lomot, bo robisz im w parafialna gazete brzydko i na rzadko. > Pytam , gdzie jest moderator ? Tobie nie moderator potrzebny, a zmiana lekarza:))) > Ja powtórzę : taka gnida jak " ja " tu się produkuje , jak długo ? > Jak TY? Ja tez jestem ciekaw jak dlugo jeszcze:))) Jak przestaniesz, to bede mial mniej roboty. > Nie będę mówił , że deszcz pada, kiedy ktoś pluje mi w twarz . > Bede brutalnie szczery:)) Zeby ktos plul w twarz, to najpierw musi byc....twarz. A nie winieta szmacianej gazety. > Oceńcie forumowicze tego " ja " sami . > Bo takich jak on tu jest więcej . > Skoro "takich" jest wiecej, a ty sam, to wez oddech, gleboki i sprobuj wyciagnac z tego jeden prosciutki wniosek.. To nie jest trudne. Postaraj sie... jak nie dasz rady, to ci podpowiem po starej znajomosci:))) > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasiu... Re: Ale jednak nie .. IP: *.dip.t-dialin.net 01.03.10, 21:03 Nie odważyłbym się nazwać Niedzieli szmatławcem. To dobra gazeta i potrzebna w niektórych środowiskach, tyle że daje chleb (zatrudnia) niekoniecznie tym, którzy powinni w niej pisać. I nie można zasłaniać się JP II. O tym, kto trafi na audiencje, w tym te oficjalne, decydowało grono osób, w którym akurat papieża nie było. Zdecydowano, że papież przyjmie Niedzielę, to przyjął. Przy okazji musiał powiedzieć coś na temat, to powiedział. Dlaczego tak uważam - ano to proste. Ukochanym czasopismem papieża był oczywiście Tygodnik Powszechny. Nie można porównać poziomu tych dwóch gazet. O ile Tygodnik zawsze trwał przy swoich ideałach pisma dla inteligencji, a może po prostu dla ludzi myślących, to Niedziela zawsze była dla tych co Boga poznawali raczej sercem, niż rozumem. Oczywiście papież musiał szanować Niedzielę, bo wiele w niej wartościowych, religijnych materiałów. Tu piszącym chodzi właśnie o ten margines, o tą niespójność. Ot choćby problem autora twojego artykułu. Ty z jednej strony szanujesz PIS i Kaczyńskich, a z drugiej dajesz namiary na gościa, który z tych właśnie ludzi drwi. I to wszystko właśnie w Niedzieli. Jeśli będziesz zasłaniał się pluralizmem poglądów, to ja ci powiem, że to żaden pluralizm, a zwykły bałagan. Zawsze będę uważał, że " co cesarskie cesarzowi, a co boskie Bogu". Niech więc Niedziela, jako "boska" zajmie się sprawami kościelnymi, a politykę zostawi innym periodykom. Problemu ludzi, których nikt nie chce drukować nie powinno rozwiązywać pismo katolickie. I o to właśnie chodzi w problemie Niedzieli. Wyobraź sobie, że znałem kilku ludzi, którzy tworzyli pierwsze numery Niedzieli, po jej reaktywacji. Dziś to zupełnie inna redakcja, a co gorsza, zupełnie inna, niż w czasach, kiedy JP II redakcję błogosławił. Oczywiście nie powinno nazywać się Niedzieli szmatławcem, ale należy ją krytykować, bo to naprawdę zdrowa i uzasadniona krytyka, a nie "obrzucanie błotem". Uważasz inaczej - proszę, dyskutuj na argumenty, a nie na frazesy. Potrafisz? Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Ale jednak nie .. 02.03.10, 08:55 Do jasia : Piszesz : " musiał powiedzieć coś ". Nie musiał mówić serdecznie , nie musiał w Polsce publicznie . A co do Tygodnika, to trzeba odróżnić okresy . Przed 1989 r i po . Po 1989 juz nie jest ani ulubionym czasopismem dla wielu osób . A jak JP 2 odnosił się do niego , nie wiem . Wpływ hierarchii i opinie księży , ważnych osobistości , na pewno i wpłynęły na aktualną opinię o Tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
rowan_bean Re: Ale jednak nie .. 02.03.10, 11:31 Umiłowany mój angruszu wspominając Jana Pawła II trzeba pamiętać, że był to człowiek wielkiego umysłu, doskonały polityk i dyplomata! Nie sądzisz chyba, że mógł powiedzieć coś innego! Zwierzchnik, jeśli ma coś do powiedzenia, a zwłaszcza krytycznego robi to w cztery oczy w zaciszu gabinetu! Wymaga też wykonania bezzwłocznego i bezwzględnego swoich zaleceń! Ty nie możesz tego pojąć bo twoja, jedynie słuszna frakcja wprowadziła metodę wyszczekiwania oskarżeń i wypluwania jadu z możliwie największym nagłośnieniem! Pewne reguły obowiązują ludzi na tym świecie i po stosowaniu ich można poznać człowieka! Zastanów się teraz jaka przepaść dzieli Jana Pawła II od Jarosława Kaczyńskiego lub Senatora IV RP Ryszki! Popełniłem gafę, wręcz świętokradztwo, przepraszam. Takie porównanie nie może mieć miejsca! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vip Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " IP: *.wip.pcz.pl 01.03.10, 10:38 Gdyby bliźniacy mówili prawdę.... Polska miała by parę lat do przodu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 18:48 Tytuł z portalu interia : "KE żąda wysiłku od Grecji " Przyjdzie czas i na Polskę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " IP: *.icis.pcz.pl 02.03.10, 18:53 A recepta Twojego PiS-u na kryzys byla jedna: wiecej kasy. Cale szczescie ze z niej nie skorzystano. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanys Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 20:57 Gość portalu: angrusz1 napisał(a): > > > Tytuł z portalu interia : > > "KE żąda wysiłku od Grecji " > > Przyjdzie czas i na Polskę Może i tak. A co zrobiłaby Twoja partia, gdyby wtedy była u władzy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 21:07 Do hanysa : Wydaje mi się , że żadna partia nie ma ochoty ogłosić konieczność zaciskania pasa czyli : obniżenie emerytur i pensji budżetowych plus cos jeszcze . Nawet PO bedzie picować, że panuje nad finansami , dopókidług nie przekroczy 60 % albo 55 % pkb , bo i wtedy muszą być jakieś oszczędnościowe kroki poczynione . W PiS nie ma świadomości - w PiS wśród zwolenników to kompletnie nie ma świadomości tragicznej sytuacji finansów publicznych - jak w Grecji . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " IP: *.icis.pcz.pl 02.03.10, 21:22 Ale PO jednak cos zrobila: chociazby w emeryturach. No i nie dopuscila do realizacji karkolomnych pomyslow opozycji i PSL. Odpowiedz Link Zgłoś
mateusz572 Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " 02.03.10, 21:43 Dla Angrusza do przeczytania.;-) Odpowiedz Link Zgłoś
rowan_bean Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " 02.03.10, 23:03 Prezydent tego nie zrozumie, a ty wymagasz takiego heroicznego wysiłku od angrusza! Osobiście martwić może szukanie największych oszczędności w sektorze emerytalnym i rentowym! Niewiele mówi się o minimalnym choćby zmniejszeniu dotacji dla partii i ugrupowań politycznych oraz kościołów i związków wyznaniowych w Polsce! Coś robią, ale niestety nauczony doświadczeniem lat przeszłych twierdzę, że takie retusze systemu ubezpieczeń społecznych działają na szkodę obywateli. Na szczęście nie spodziewam się otrzymywać na stare lata rentki z ZUS. Odpowiedz Link Zgłoś
pluto37 Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " 03.03.10, 09:53 rowan_bean napisał: > Prezydent tego nie zrozumie, a ty wymagasz takiego heroicznego wysiłku od angrusza! > -Sie zgadzam. On powyzej czterech krotkich zdan nie trawi. Co sam na tym forum oswiadczal i daje sie to znalezc w archiwaliach:) > Osobiście martwić może szukanie największych oszczędności w sektorze emerytalnym i rentowym! Dlaczego? W koncu dzisiejszych emerytow to nie trafi. Dzisiejszych pracownikow chyba tez nie. Dopiero tych, ktorzy w roznych sektorach zaczna prace w pelni swiadomi co ich w przyszlosci spotka. > Niewiele mówi się o minimalnym choćby zmniejszeniu dotacji dla partii i ugrupowań politycznych oraz kościołów i związków wyznaniowych w Polsce! -Jak to nie mowi sie o zmniejszeniu dotacji do partii? Nie zauwazyles co doprowadza PiS do szalu? Wlasnie propozycje likwidacji dotacji. A ze PSL sie do tego dolaczyl i SLD, to skutek jest taki jaki jest. Czyli zmniejszenie, a nie likwidacja. > Coś robią, ale niestety nauczony doświadczeniem lat przeszłych twierdzę, że takie retusze systemu ubezpieczeń społecznych działają na szkodę obywateli. -W jaki sposob? Nie zapominaj, zeby zmienic radykalnie trzeba miec wiekszosc konstytucyjna w sejmie, a tego nie ma. > Na szczęście nie spodziewam się otrzymywać na stare lata rentki z ZUS. - I dobrze. Im wiecej takich, to tym lepiej dla ...innych:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " IP: *.icis.pcz.pl 03.03.10, 10:03 Powod szukania oszczednosci w systemie emerytalnym i rentowym jest prosty. Tam sa najwieksze pieniadze i najwieksze rezerwy i najwieksze paranoje - sluzby mundurowe, gornicy, KRUS, itd. Dotacje na partie to sa grosze w porownaniu z powyzszymi kosztami. Ze zwiazkow wyznaniowych tez globalnie za duzo nie da sie wyciagnac. Odpowiedz Link Zgłoś
rowan_bean Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " 03.03.10, 10:09 Ale ograniczając wydatki budżetowe na partie i związki wyznaniowe co roku też można zaoszczędzić! Każda oszczędność jest ważna o czym szeroko i wszędzie głosi angrusz dla przykładu! W każdym razie jakieś plany naprawcze przedstawiono, mały krok do przodu. Zawsze to coś! Odpowiedz Link Zgłoś
pluto37 Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " 03.03.10, 21:50 Przedstawic mozna wszystko, tylko problem w tym co dale. Ciagnac prace legislacyjne dalej, czy dac sobie na wstrzymanie majac bariere w postaci 3/5 glosow potrzebnych do przekucia projektow w obowiazujace prawo. A z drugiej strony kazdy rok opuznienia to iles miliardow na deficycie wiecej. Kilka miesiecy ten problem jeszcze potrwa. Miejmy nadzieje, ze tylko ...kilka. Odpowiedz Link Zgłoś
pluto37 Re: Niedziela " Grecka gorączka w strefie euro " 03.03.10, 21:51 > Przedstawic mozna wszystko, tylko problem w tym co dalej. > Ciagnac prace legislacyjne dalej, czy dac sobie na wstrzymanie majac bariere w postaci 3/5 glosow potrzebnych do przekucia projektow w obowiazujace prawo. > A z drugiej strony kazdy rok opoznienia to iles miliardow na > deficycie wiecej. > Kilka miesiecy ten problem jeszcze potrwa. > Miejmy nadzieje, ze tylko ...kilka. Odpowiedz Link Zgłoś