ryszardbaranowski
07.03.10, 20:05
To nie radni ale jakieś tajemnicze lobby w Urzędzie Gminy chce
bajkowego wyobrażenia herbowego, które ignoruje solidne badania
językoznawcze i historyczne. Z artykułu wynika, że zamówiono jakiś
tajemniczy projekt z krzaczkiem, na który miał się wspinać
przestraszony przez dzika Denhoff, choć każdy włościanin z okolicy
wie, że w krzakach można tylko wylądować po spożyciu nadmiaru
okowity. Przyponę frazę z piosenki Kabaretu Starszych Panów: Nie
musimy dużo łykać, by się przestać lękać dzika... Kilka lat temu - we
współpracy z Marcelim Antoniewiczem - narysowałem kilka wersji herbu
i przedstawiłem je na posiedzeniu Rady. Spotkały się z życzliwym
przyjęciem, a wybrano bodaj wersję ze złotymi owocami na gruszy i
łbem dzika ze złotymi szablami, wzorowanym na wiserunku ze sklepienia
kościoła św. Macieja. Nie wróżę powodzenia w staraniach o akceptację
dzisiejszych pomysłów w Komisji Heraldycznej przy MSW