Praca w wydawnictwie piętka,telemarketing

11.03.10, 13:35
Czy warto skorzystać? Płacą jakieś normalne pieniądze i czy w ogóle płacą?
    • Gość: Marlena Re: Praca w wydawnictwie piętka,telemarketing IP: *.chello.pl 11.03.10, 20:45
      Praca jak praca, na umowę zlecenie, bez ubezpieczenia chorobowego,
      tysiąc złotych na rękę. Ja pracowałam i dalej pracuję. Jedno można
      powiedzieć: praca w młodym zespole to na pewno nie jest. Szansa na
      awans jest, ale z pewnością trzeba się przede wszystkim długo
      napracować. Są przerwy! No i na pewno krócej niż osiem godzin.
      • Gość: s Re: Praca w wydawnictwie piętka,telemarketing IP: *.realestate.net.pl 11.03.10, 20:56
        A czy ta praca nie polega na wciskaniu przez telefon ludziom atlasu świata,
        czyli akwizycja na telefon bez umowy o pracę?
        Trafiłam kiedyś na takie "wydawnictwo" w Częstochowie, niestety nie pamiętam nazwy.
        Mieściło się wtedy na ul. Równoległej, bez szyldu, bez jakiejkolwiek wywieszki
        na drzwiach.
        Porządna firma ma adres, ma nazwę, nie ukrywa się za nieoznakowanymi drzwiami.
        • Gość: ja Re: Praca w wydawnictwie piętka,telemarketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.13, 22:41
          Ja byłam o pracę w sprawie sprzątaczki... wysyłałam teoretycznie wszędzie ogłoszenia- nikt nigdy się nie odezwał. Naglę odpisuje ona....żebym przyszła do wydawnictwa, byłam tam raz już, tylko wtedy przyjmował mnie pan- odmówił mi pracy jako telemarketing, kiedy go zapytałam o inne ogłoszenie, a mianowicie praca biurowa... odpowiedział, że już kogoś ma. Wiec myślę sobie, że może tym razem rzeczywiście szukają sprzątaczki i poszłam tam jak się okazało.....nie było pracy sprzątaczki, przede mną wychodziła jeszcze jakaś dziewczyna. Skoro są tacy uczciwi dlaczego podszywają się pod kogoś innego ? Dlaczego oferują różne stanowiska, a potem każdym mówią o telemarketingu :P Ona od początku nie szukała osoby na sprzątaczkę, a że mam wykształcenie wyższe, to dziwiła się dlaczego w wieku 2 paru chcę sprzątać... wszystko było zaplanowane, nie było nigdy pracy jako sprzątaczka.
      • Gość: dupa jasiu chyba idioci tam pracuja IP: 217.6.213.* 11.03.10, 21:05
        za tysiąc złotych to nawet bym sie nie spierdział do sluchawki.
      • Gość: s Re: do Marleny IP: *.realestate.net.pl 12.03.10, 20:45
        Gość portalu: Marlena napisał(a):

        > Praca jak praca, na umowę zlecenie, bez ubezpieczenia chorobowego,
        > tysiąc złotych na rękę. Ja pracowałam i dalej pracuję. Jedno można
        > powiedzieć: praca w młodym zespole to na pewno nie jest. Szansa na
        > awans jest, ale z pewnością trzeba się przede wszystkim długo
        > napracować. Są przerwy! No i na pewno krócej niż osiem godzin.



        Napisałaś, że jest to praca bez ubezpieczenia chorobowego - czyli nie masz prawa
        do zwolnienia lekarskiego w razie choroby,
        czy masz prawo do urlopu?,
        czy ta praca będzie miała znaczenie dla Twojej przyszłej emerytury? (chodzi mi o
        staż pracy i wysokośc)

        Możesz coś więcej napisac o możliwości awansu w tym wydawnictwie?
        Po ilu latach pracy jako akwizytor na telefon (na umowę zlecenie, nie na umowę o
        pracę) można awansowac na inne stanowisko w tej firmie.
        • Gość: s Re: do Marleny IP: *.realestate.net.pl 12.03.10, 20:46
          i na jakie stanowisko można awansowac?
        • Gość: Marlena Re: Praca w wydawnictwie piętka,telemarketing IP: *.chello.pl 12.03.10, 21:31
          Z ogólnie znanych zasad wiadomo, że jak na umowę zlecenie to urlopu
          wypoczynkowego nie ma. Prawo do zwolnienia lekarskiego masz, ale
          nikt Ci za nie nie zapłaci - nie pracujesz, to nie masz kasy. Do
          emerytury ma znaczenie, bo są odprowadzane składki na ubezpieczenie
          emerytalne i rentowe, no i staż pracy też się liczy. Ja pracowałam
          tam dwa lata, później się zwolniłam, a później oni po mnie
          zadzwonili, bo odszedł taki kierownik na Częstochowę, jego miejsce
          zajął kto inny, ale nie związany z branżą, no i ja zostałam
          asystentką obecnego kierownika...
    • Gość: Marta G. Re: Praca w wydawnictwie piętka,telemarketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 12:15
      Ostatnio znowu pospolite ruszenie do tego pracodawcy było, ja się załapałam i
      jestem zadowolona, ale odsiew był duży
      • Gość: aaanka Re: Praca w wydawnictwie piętka,telemarketing IP: 195.88.28.* 12.03.10, 13:12
        ta praca polega właśnie na bezczelnym wciskaniu nikomu nie potrzebnych atlasów,
        map dla szkół przedszkoli. Polega jeszcze na nagabywaniu szefów firm żeby
        kupowali pomoce dla szkół przedszkoli, które tego wcale nie chcą. Pracujcie jak
        chcecie, ale to podłe zajęcie, podobnie jak nędznie są metody którymi
        telefoniczni sprzedawcy muszą się posługiwać. Moja asystentka ma zabronione
        łączenie rozmów od ttej firmy.
        • Gość: x Re: Praca w wydawnictwie piętka,telemarketing IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.10, 13:40
          Jest dokładnie tak jak mówisz.
          Chyba dwa razy kupiliśmy jakieś mapy dla szkół i teraz nie można się od nich
          odczepić , dzwonią co jakiś czas, za każdym razem proszę o wykreślenie naszej
          firmy z ich bazy i nic.
          • Gość: aaanka Re: Praca w wydawnictwie piętka,telemarketing IP: 195.88.28.* 12.03.10, 18:12
            i nie wykreślą.Jedyny sposób to nie łączenie ich rozmów. Jeśli domagając się
            połączenia z szefem nie powiedzą kto i w jakiej sprawie to nie pozwalam łączyć.
            A jak wiadomo,że Piętka to tym bardziej.
            Wyłudzili zakup map bez porozumienia ze szkołą/skłamali,że szkoła te mapy
            zatwierdziła/, a potem szkoła prosiła o konsultowanie takich prezentów bo mapy
            okazały się kiepskiej jakości. Grają nie fair. U mnie są skreśleni
    • Gość: ko Re: Praca w wydawnictwie piętka,telemarketing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.13, 22:43
      Ja byłam tam w sprawie sprzątaczki... wysyłałam teoretycznie wszędzie ogłoszenia- nikt nigdy się nie odezwał. Naglę odpisuje ona....żebym przyszła do wydawnictwa, byłam tam raz już, tylko wtedy przyjmował mnie pan- odmówił mi pracy jako telemarketing, kiedy go zapytałam o inne ogłoszenie, a mianowicie praca biurowa... odpowiedział, że już kogoś ma. Wiec myślę sobie, że może tym razem rzeczywiście szukają sprzątaczki i poszłam tam jak się okazało.....nie było pracy sprzątaczki, przede mną wychodziła jeszcze jakaś dziewczyna. Skoro są tacy uczciwi dlaczego podszywają się pod kogoś innego ? Dlaczego oferują różne stanowiska, a potem każdym mówią o telemarketingu :P Ona od początku nie szukała osoby na sprzątaczkę, a że mam wykształcenie wyższe, to dziwiła się dlaczego w wieku 2 paru chcę sprzątać... wszystko było zaplanowane, nie było nigdy pracy jako sprzątaczka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja