Dodaj do ulubionych

Polska ma coś z Grecji.;-(

03.04.10, 08:43
- Zobacz, budynek, w którym
pijemy kawę, należy do Cerkwi prawosławnej. Nie zobaczysz na nim ani
jednego krzyża. To apartamentowiec. Ale właścicielem jest cerkiew i
bardzo bym się zdziwił, gdyby płaciła chociaż jedno euro podatku z
tego, co na nim zarabia. Reformy zacząłbym więc od opodatkowania
Cerkwi


"Takie przykłady można mnożyć. A skoro tak jest na górze, to wyobraź
sobie, jak jest na dole. W szkołach, radach miejskich, ambasadach,
szpitalach, rządzą klany i klaniki. Od lat ci sami ludzie, ich
dzieci, wnuki i pociotki. To też jest jedna z przyczyn kryzysu, a o
tym prawie wcale się nie mówi. Bo jeżeli wszyscy myślą tylko o
zachowaniu status quo, to kto ma pchać kraj do przodu?"
Na szczęście w Polsce jeszcze do tego stadium nie doszliśmy i miejmy
nadzieję,że nie dojdziemy.
Obserwuj wątek
    • pluto37 Re: Polska ma coś z Grecji.;-( 06.04.10, 08:56
      mateusz572 napisał:

      > Na szczęście w Polsce jeszcze do tego stadium nie doszliśmy i
      miejmy nadzieję,że nie dojdziemy.

      Moim zdaniem na poczatek powinno sie do ostatniego grosza rozliczak
      kazda panstwowa dotacje ktorej beneficjentami sa zwiazki wyznaniowe.
      WSZYSTKIE.
      A KAZDA dzialalnosc gospodarcza powinna byc opodatkowana.
      Wszelkie ulgi podatkowe powinny byc podawane do publicznej
      wiadomosci.
      To tyle na poczatek.
      • mateusz572 Re: Polska ma coś z Grecji.;-( 06.04.10, 21:02
        pluto37 napisał:

        > Moim zdaniem na poczatek powinno sie do ostatniego grosza
        rozliczak
        > kazda panstwowa dotacje ktorej beneficjentami sa zwiazki
        wyznaniowe.
        > WSZYSTKIE.
        > A KAZDA dzialalnosc gospodarcza powinna byc opodatkowana.
        > Wszelkie ulgi podatkowe powinny byc podawane do publicznej
        > wiadomosci.
        > To tyle na poczatek.

        To co piszesz wydaje się byc jasne jak słońce,ale tylko dla nas,
        maluczkich, przyduszonych ciężarami podatkowymi.Natomiast naszym
        decydentom jest wsio rawno.
        Tak było w historii I,II i III ( a nawet IV ) Rzeczypospolitej.
        Tutaj jest dosyc
        przystępnie opisany raj podatkowy plus inne takie udogodnienia dla
        Kościoła.
        W tym tekście można przeczytac jak poradzono sobie z tym dylematem w
        innych krajach.Nawet Hiszpania, kraj przecież ultrakatolicki swego
        czasu,doskonale sobie poradziła z tym problemem.
        • pluto37 Re: Polska ma coś z Grecji.;-( 06.04.10, 23:00
          Mateuszu!
          Niejaka Senyszyn glosi, ze 5 miliardow zlotych z budzetu panstwa
          plynie do kieszeni instytucji, ktore powinny byc utrzymywane z
          dotacji wiernych. Nie liczac innych dobr doczesnych.
          A w tym samym czasie nasz ulubiony "ekonomista" jeczy ze brakuje mu
          jakichs pieniedzy w systemie zdrowia:)
          W/g mnie to lekkie rozdwojenie jazni wymagajace konsultacji ze
          specjalistami.
          Ale przecie nie on jedyny.
          I w tym miejscu jest "hund begraben":)
          Dla mnie letkim" paradoksem jest fakt, ze te koncesje na budzetowe
          wydatki podpisywali i negocjowali ci co wczesniej byli rasowymi
          komunistami:)
          A teraz znowu im sie odmienilo.
          Tak na dobra sprawe do do zmiany istniejacej rzeczywistosci chetnych
          nie ma.
          Nawet postkomunisci typu Senyszyn jedynie dymia, ale gdyby [tfu!]
          doszli do koryta wladzy nie zrobiliby niczego, zeby ten stan rzeczy
          zmienic.
          • Gość: Majka Re: Polska ma coś z Grecji.;-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.10, 23:52
            Sama Aśka byłaby za słaba, ale przydałby się premier a'la Senyszyn i kilku
            ministrów plus cały wielki klub poselski a'la Senyszyn, wtedy to ho, ho.
            A gdyby tak jeszcze prezydent a'la Senyszyn.
            Pierwsza bym na nich głosowała, bo dobry gospodarz dba o wszystkich
            sprawiedliwie i jednako. Tylko czy w ogóle jest możliwe zaistnienie w Polsce
            ugrupowania, które będzie miało Korwino-Mikkowe spojrzenie na gospodarkę, a
            równocześnie będzie antyklerykalne (lub jak kto woli - nieklerykalne, czyli nie
            będzie wchodziło żadnemu klerowi do d... za publiczne pieniądze, bo co
            prywatnie, to ich sprawa)?...
            Kto stworzy takie "cóś" - ma głos mój i moich najbliższych.
            Ech...
    • Gość: angrusz1 Re: Polska ma coś z Grecji.;-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 16:30
      Z portalu internetowego - z komunikatu GUS

      "Państwowy dług publiczny w 2009 roku wyniósł 684 mld 365 mln zł, czyli 51,0 proc."

      A więc już w kolejnym roku tj 2011 musi być. spełniony wymóg przewidziany dla
      pierwszego progu ostrzegawczego .

      Dług jednak dalej rośnie i niedługo przekroczy kolejne progi aż w końcu próg
      konstytucyjny 60 % i wtedy budżet musi być zrównoważony .

      Oznacza to albo / i duże cięcia w wydatkach i podwyżki podatków .

      Co na to elektorat PO , który tak licznie głosował na ideę drugiej Irlandii ?

      Ciężkie czasy czekają Polaków w najbliższych latach
        • Gość: angrusz1 Co wybierzemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 12:23
          Oto informacja z internetu :
          " Mimo przeprowadzenia najdrastyczniejszych oszczędności budżetowych w Europie - w tym obcięcia emerytur o 10 proc., a pensji w budżetówce o co najmniej 20 proc. - rządząca koalicja wygrała wybory parlamentarne. I to pomimo że w kampanii zapowiedziała dalsze cięcia!

          - Łotysze głosowali na mnie, bo nie ufają cudownym receptom bezbolesnego wychodzenia z kryzysu. Postawili na stabilizację - mówił wczoraj premier Valdis Dombrovskis. - Wygraliśmy, lecz nie mamy żadnych powodów do euforii. Przed nami ciężka praca."

          Polska jest także przed ... przed wyborem drogi rozwoju gospodarczego a wcześniej przed politycznym wyborem - komu zaufać ?

          Ugrupowanie premiera Jedność zdobyło w sobotę ok. 30 proc. głosów, co w połączeniu z dwiema partiami z obecnej prawicowej koalicji rządowej da Dombrovskisowi ok. 56 proc. głosów, czyli 63
      • Gość: Bielinek Do wielokrotnego durnia Angrusza IP: 188.33.130.* 22.04.10, 20:08
        Gość portalu: angrusz1 napisał(a):

        > Z portalu internetowego - z komunikatu GUS
        >
        > "Państwowy dług publiczny w 2009 roku wyniósł 684 mld 365 mln zł, czyli 51,0 pr
        > oc."
        >
        > A więc już w kolejnym roku tj 2011 musi być. spełniony wymóg przewidziany dla
        > pierwszego progu ostrzegawczego .
        >
        > Dług jednak dalej rośnie i niedługo przekroczy kolejne progi aż w końcu próg
        > konstytucyjny 60 % i wtedy budżet musi być zrównoważony .
        >
        > Oznacza to albo / i duże cięcia w wydatkach i podwyżki podatków .
        >
        > Co na to elektorat PO , który tak licznie głosował na ideę drugiej Irlandii ?
        >
        > Ciężkie czasy czekają Polaków w najbliższych latach


        Angrusz kłamczuszek, PIS owski komuszek wrócił do nadawania swoich nudnych i
        oderwanych od rzeczywistości komunał ekonomicznych. I żeby było zabawniej, bawi
        się w trolla i wrzuca metodą kopiuj wklej , dane GUS aż do dwóch wątków.
        Otóż tak się składa ,że ten nieszczęsny dług publiczny, którego się uczepiłeś,
        zawdzięczamy rządom Kaczyńskiego, gdzie w latach 2006-2007, czyli jeszcze przed
        kryzysem ,dług ten wzrósł do lat poprzednich o ponad 60 miliardów. Gdyby nie
        ówczesne rozrzutne działania PISowców, mielibyśmy dług mniejszy o jakieś 5
        punktów i nie trzeba by było pilnować progów ostrożnościowych.
        Konieczność pożyczania przez państwo pieniędzy wynika nie tylko z „dziurawego”
        budżetu, lecz także z konieczności finansowania transferów do Otwartych Funduszy
        Emerytalnych oraz funduszy zarządzanych przez ZUS, które mimo dotacji
        państwowych nie domykają się i od czasu do czasu potrzebują dodatkowych pożyczek.
        Poza tym Angruszu nie odrywasz w swoich kłamliwych i komuszych wywodach Ameryki.
        Rząd przewidywał i dokładnie wyliczył ile ten dług wyniesie i jakie są
        bezpieczne progi ostrożnościowe:

        biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/356116,rzad_w_latach_2010_12_dlug_publiczny_ponizej_55_pkb.html
        Tylko w przeciwieństwie do PIS, jest to styl uprawiania polityki gospodarczej w
        oparciu o plan ekonomiczny a nie na zasadzie „jakoś to będzie” Tym się różnią od
        PIS.
        Inne rzecz o której raczyłeś wspomnieć. Nie będzie żadnego zaciskania pasa.
        Część cięć już przeprowadzono. Głównie w administracji. Rząd Tuska od samego
        początku obiecywał, Tanie Państwo i obietnicy dotrzymał.
        Żeby zachować proporcje i utrzymać odpowiednie progi ostrożnościowe nie
        przewiduje się zaciskania pasa, podnoszenia podatków, podnoszenia składek na
        ubezpieczenie zdrowotne.
        Proponuje się od samego początku coś zupełnie innego, przewidzianego w planie
        ekonomicznym Rządu :

        www.obserwatorfinansowy.pl/2010/04/05/katastrofy-nie-bedzie/
        Tak więc ekonomisto od siedmiu boleści, proponujący socjalizm w gospodarce,
        zajmij się lepiej swoją działalności w częstochowskim Towarzystwie
        Genealogicznym, gdzie podobno należysz., tylko proszę Cię nie baw się w
        udowadnianie genetycznego patriotyzmu itp. bzdur. Nie chrzań lepiej komunał, bo
        całkowicie się ośmieszasz gościu. Bo do komunistycznej wizji gospodarki to Ty
        chyba nikogo nie przekonasz. Chyba, że w splujce „Niedzieli”







        .

        biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/356116,rzad_w_latach_2010_12_dlug_publiczny_ponizej_55_pkb.html

        • Gość: angrusz1 Re: Do kompletnego durnia Bielinka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 21:15
          Ja od lat już ostrzegam o rosnącym zadłużeniu i jego skutkach .
          I niejeden dureń wylewał na mnie wszelkie pomyje .
          Aż ... aż problem urósł sam ( najpierw dając znać w Grecji ) i wyszło , że
          dalej już tak wozić się nie da ( obiecywał II Irlandię i zdobywać władze ).

          Dla jednych nudne dla innych bardzo niebezpieczne .

          Z durnotami nie dyskutuje ale poczekamy zobaczymy kto miał rację .
          I to już niedługo , bo jeszcze przed wyborami prezydenckimi rząd będzie musiał
          podać założenia do budżetu na rok 2011 i wtedy wyjdzie na jaw
          jaki deficyt rząd zakłada , jakie dochody przy jakich podatkach .
          • Gość: Bielinek Do wielokrotnego durnia Angrusza IP: 188.33.130.* 22.04.10, 21:26
            Gość portalu: angrusz1 napisał(a):

            > Ja od lat już ostrzegam o rosnącym zadłużeniu i jego skutkach .
            > I niejeden dureń wylewał na mnie wszelkie pomyje .
            > Aż ... aż problem urósł sam ( najpierw dając znać w Grecji ) i wyszło , że
            > dalej już tak wozić się nie da ( obiecywał II Irlandię i zdobywać władze ).
            >
            > Dla jednych nudne dla innych bardzo niebezpieczne .
            >
            > Z durnotami nie dyskutuje ale poczekamy zobaczymy kto miał rację .
            > I to już niedługo , bo jeszcze przed wyborami prezydenckimi rząd będzie musiał
            > podać założenia do budżetu na rok 2011 i wtedy wyjdzie na jaw
            > jaki deficyt rząd zakłada , jakie dochody przy jakich podatkach .


            Tylko PISkomuszku,nie czytasz co Ci napisałem wyżej.
            Rząd przewidywał dług publiczny,ale Ty nadal bredzisz,że Ty go
            przewidywałeś.Fenomen no..chyba,że rzeczywiście przewidziałeś,bo wiedziałeś jak
            rabunkową gospodarkę w latach swoich rządów czynił PIS.Dotarło?

            Poza tym napisałem jakie są instrumenty,by dług publiczny zmniejszać.
            Liki też,czytaj...

            Swoją drogą,logiczne jest,że dług będzie też spadał,jak będą się zwiększać
            wpływy do budżetu,bo rośnie zatrudnienie.
            Tylko tacy jak Ty,ciągle modlicie się o deszcz czytaj o jak najgorsze nastroje
            inwestorów. A dane Banku Światowego są jakie są.
            Gospodarka polska ma się dobrze.Dzięki temu nastroje inwestorów też są pozytywne.
            • angrusz1 Ten człowiek chyba nie wie co mówi 26.04.10, 14:28
              Bielinek :

              "Tylko PISkomuszku,nie czytasz co Ci napisałem wyżej.
              Rząd przewidywał dług publiczny,ale Ty nadal bredzisz,że Ty go
              przewidywałeś.Fenomen no..chyba,że rzeczywiście przewidziałeś,bo wiedziałeś jak
              rabunkową gospodarkę w latach swoich rządów czynił PIS.Dotarło?"

              Chciałbym podkreślić słowa " Bielinka "

              " Rząd przewidywał dług publiczny ... "

              Ten człowiek pisze o długu publicznym w tym sensie jakby to był deficyt budżetowy .

              Bo przecież dług publiczny narasta od ... od czasów Gierka i nie ma problemu z
              przewidywaniem długu .
              Problem jest z wysokością tego długu a w zasadzie stosunkiem tego długu do pkb .

              Bo obydwie te zmienne nie da się dokładnie przewidzieć.
              Ale owszem da się je obliczyć po fakcie i ostatnio GUS podał, że ten stosunek
              wyniósł w 2009 r 51 % .

              ( A jeszcze niedawno minister Rostowski w Sejmie podawał liczbę 49,9 % )

              A więc został przekroczony pierwszy próg ostrożnościowy - ustawa o finansach
              publicznych przewiduje pewne restrykcje co do kolejnego budżetu w takiej sytuacji .
              I rząd Tuska będzie to musiał uwzględnić gdy będzie proponował Sejmowi budżet na
              2011 rok .Lecz już w czerwcu , bo to zwykle wtedy się dzieje , będzie musiał
              ogłosić założenia budżetowe - w tym poziom planowanego deficytu budżetowego .

              Ma być , tak też i Tusk obiecywał mniejszy w roku 2011 - są zobowiązania wobec
              Unii , jeśli chce się wejść do klubu euro waluty.

              I raczej nie jest możliwe dla finansów państwa powtórzenie deficytu tegorocznego
              - ma nie przekroczyć 52 mld zł .

              Zmniejszenie deficytu budżetowego oznacza zmniejszenie wydatków i/ lub
              podniesienie podatków i akcyz .
              Stąd wniosek, że budżetówka nie ma co liczyć na istotne podwyżki pensji w 2011 -
              jest to rok wyborczy .

              A dług publiczny i tak będzie rósł - drugi próg już blisko - 55 % .
              A próg konstytucyjny za 2-3 lata .
              I wtedy kolejny budżet musi być bez deficytu - to wtedy podatki najbardziej
              wzrosną a pensje i ... i emerytury spadną - tak jak w Grecji , Estonii , Łotwie .

              Wydaje się to nieuchronne, bo zatrzymać narastanie długu publicznego jest bardzo
              trudne - trudno jest zachęcić ( i wygrywać politycznie ) do zaciskania pasa .
              Wiele krajów w Europie to ma przed sobą : Irlandia , Portugalia , Hiszpania ,
              Węgry no i Grecja , która chyba wcześniej zbankrutuje, bo spora część ludności
              nie ma ochoty na zaciskanie pasa tylko na strajki .

              Ale podsumowując - Bielinek nie ma pojęcia co pisze - bo przewidywanie długu
              publicznego to żadna sztuka . Sztuka jest przewidywanie jego wysokości .
              Takie to kompetencje mają niektórzy forumowicze , ale bardzo zdecydowanie piszą
              na forum .
              • Gość: angrusz1 To będzie dylemat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.10, 08:29
                po powodzi trzeba będzie wyłożyć olbrzymie pieniądze i na pomoc doraźną ludzi i
                na pomoc gminom ale przecież budżet nie jest z gumy a deficyt w tym roku jest
                olbrzymi a na przyszły rok był planowany znacznie niższy .

                A tu takie potrzeby .

                Chyba jednak deficyt nie będzie taki mały a i podatki mogą wzrosnąć .

                Więc należy spodziewać się , że dług publiczny przyśpieszy swój wzrost i
                przekroczenie konstytucyjnego progu 60 % pkb nastąpi wcześniej.

                No i co potem - potrzeby związane z likwidacja zniszczeń powodziowych pozostaną
                długo - a tu wymóg konstytucyjny dla budżetu - żadnego deficytu .

                Czekają nas ciężkie czasy .
              • Gość: angrusz1 Minister żąda przeprosin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.10, 19:34
                Minister Rostowski żąda przeprosin od tych , którzy " straszyli " , że może dojść do drugiego załamania gospodarczego .

                No cóż , w Irlandii tak oceniają sytuację irlandzką - wg BBC :

                ""The worry is that there will be a double-dip recession due to major cuts in the forthcoming budget. "

                Kto więc ma rację : czy ten kto straszy czy ten który się nie boi , ba !!! lekceważy takie zagrożenie .
              • Gość: angrusz1 Co się dzieje i co się będzie działo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.10, 13:05
                Oto link do informacji na necie :

                finanse.wp.pl/kat,58436,title,Brytyjskie-ciecia-budzetowe-zniknie-490-tys-miejsc-pracy,wid,12774156,wiadomosc.html?ticaid=1b184&_ticrsn=3
                Podobnie będzie i w Polsce .
                Do kampanii wyborczej 2011 rząd Tuska będzie kombinował tak by dług nie przekroczył progu ostrzegawczego 55 % pkb .
                Ale po pewnym czasie ten dług i tak przekroczy ten próg .
                Wtedy zaczną się znaczne cięcia w wydatkach budżetowych a co za tym idzie - jak tu sugerują pod tym linkiem - znikną też i pewne miejsca pracy i ... spadnie aktywność gospodarcza .
                To jest nieuchronne - podobnie było i jest w Grecji .

                Dlatego trudno wierzyć w uspokajające zapewnienia polityków PO .
          • pluto37 Re: Do kompletnego durnia Bielinka 23.04.10, 08:45
            Gość portalu: angrusz1 napisał(a):

            > Ja od lat już ostrzegam o rosnącym zadłużeniu i jego skutkach .
            Jakby te 5 miliardow co na twoich kieckowych splywaja zlikwidowac i
            wprowadzic normalne ich rozliczenia z panstwem, to dlug bylby
            mniejszy o min.10 mld. Gdyby TWOJA PARTIA i b.prezydent z tej partii
            nie zawetowali paru ustaw, to te zdlug bylby mniejszy.
            > I niejeden dureń wylewał na mnie wszelkie pomyje .
            No to wyglada, ze najwieksze durnie i w najwiekszej ilosci sa w
            twojej partii.
            Nie zauwazylem zebys nagle pokochal Balcerowicza, bo chyba probujesz
            go malpowac niezdarnie:)
        • mateusz572 Re: Polska ma coś z Grecji.;-( 26.04.10, 10:18
          Bo widzisz Angruszu,Polska jest krajem korupcjogennym w czym
          upodabnia się do Grecji.
          Do zwalczania korupcji rządzący zabierają się od d..y strony.
          Takie instytucje jak CBA zajmują się zwalczaniem opozycji,a nie
          korupcji.
          Tak więc mamy prawie to co
          w Grecji.
          Prosty przykład: plany zagospodarowania przestrzennego, a właściwie
          ich brak.
          Nie mówię już o niezasłużonych przywilejach takiej instytucji jak
          kościół.
        • Gość: angrusz1 Re: Polska ma coś z Grecji . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.10, 13:00
          Z portalu BBC:

          "Greek problem have been enormously costly - for Greece and for the rest of the
          eurozone. Just ask Portugal and Ireland. Their cost of borrowing shot up
          yesterday as well. "

          Koszty pożyczek - sprzedaż polskich obligacji - także będzie większy,wtedy i
          deficyt budżetowy nie będzie mniejszy niż 52 mld zł , czego spodziewa się rząd .
          • Gość: angrusz1 Re: Polska ma coś z Grecji . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.10, 07:50
            Oto kolejny link wskazujący , że podobnie jak w Grecji budżet jest rozsadzany
            przez dotacje do funduszy emerytalnych - ZUS.
            To już planowane 67 mld zł .
            Tak dalej się nie da .
            Trzeba tak jak w Grecji i na Łotwie - prosto w oczy powiedzieć -
            Trzeba obniżyć emerytury - już teraz już dziś bo kolejne budżety z tegorocznym
            deficytem są niemożliwe .
            Dług publiczny zbliża się do konstytucyjnego progu - 60% pkb .

            biznes.onet.pl/emerytury-rozsadzaja-budzet,18543,3220102,1,news-detal
            • Gość: angrusz1 Opinia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.10, 09:34
              dr Z.Kuźmiuka - kiedyś PSL -

              "Z.K.: Rząd zapewnia, że wszystko jest pod kontrolą. Jakby na potwierdzenie
              Rostowski złożył deklarację uczestnictwa Polski w unijnym pakiecie pomocowym
              (750 mld euro dla Grecji i innych zagrożonych krajów strefy euro). Zewnętrzne
              instytucje, np. Goldman Sachs, szacują, że nasz wkład może wynieść nawet 28 mld
              euro, oczywiście nie w postaci gotówki, ale np. gwarancji. Jednak podstawowe
              pytanie brzmi: Czy Polska w obecnej sytuacji może się angażować w tak kosztowne
              przedsięwzięcia jak ratowanie euro? Zresztą niewiele wiadomo na ten temat. To
              niedopuszczalne, żeby o tak wielkim zaangażowaniu finansowym kraju opinia
              publiczna nie była informowana. W Niemczech takie decyzje przechodziły przez
              parlament - u nas wszystko toczy się pod stołem. Dlatego nie wiem, jaka jest
              rzeczywista kondycja finansów publicznych, ile wynosi dług publiczny. Co innego
              mówi UE, co innego minister finansów, a różnica wynosi ok. 1,5 pkt procentowego
              PKB, czyli - bagatela - ok. 20 mld złotych. Minister finansów, w przeciwieństwie
              do Komisji Europejskiej, nie wlicza do długu tego, co pożyczył Krajowy Fundusz
              Drogowy. Według KE, nasze zadłużenie wynosi ponad 51 proc. PKB, a według
              Rostowskiego - 49,9 proc. PKB, czyli nie przekroczyliśmy progu 50 proc. z ustawy
              o finansach publicznych, po którym obowiązują pewne ograniczenia. Nikt o tym nie
              debatuje, nawet sejmowa Komisja Finansów Publicznych. Mamy rządy jednej partii,
              która ujawnia to, co chce, a czego nie chce - zamiata pod dywan. Nie wykluczam
              więc, że sytuacja naszych finansów publicznych jest znacznie gorsza, niż
              przyznają publicznie premier Tusk i minister finansów. Może za chwilę zacznie
              bardzo wahać się kurs złotego i pieniądze z MFW będą nam potrzebne."

              • bluegrazyna Re:jak angrusz chce ratowa budżet ! 24.11.10, 18:49
                Angrusz ojczyzna w potrzebie ,według ciebie stoimy na skraju przepaści ,a ty co robisz
                ,aby ratowac ukochany kraj .
                Pracujesz intensywnie na cały zegar i odprowadzsz do budżetu 33% podatku ,czy wałkonisz się na minimalnej ,bo od korepetycji chyba się nie płaci podatków !!
                • aspirata Re:jak angrusz chce ratowa budżet ! 24.11.10, 21:14
                  bluegrazyna napisała:

                  > Angrusz ojczyzna w potrzebie ,według ciebie stoimy na skraju przepaści ,a ty c
                  > o robisz
                  > ,aby ratowac ukochany kraj .
                  > Pracujesz intensywnie na cały zegar i odprowadzsz do budżetu 33% podatku ,cz
                  > y wałkonisz się na minimalnej ,bo od korepetycji chyba się nie płaci podatków !
                  > !

                  Przeciez sam wlasnorecznie wystukal to na FCzestochowa. Siedzi ten wpis w archiwach.
                  Wsrod tych 60. glosujacych na niego, sa tacy, ktorzy oddaja mu swe dzieci, aby je walil linika???
                  Mam nadzieje, ze to jedynie dorosli, ktorych zadowala angrusz z batem swiszczacm po angielsku z gestapowskim akcentem (to akurat nie jest zabronione przez prawo i jesli komus odpowiadaja te sado maso gierki przy nauce angielskiego, angrusz moze zarobic z tych 60; dobry grosz).
                  Powodzenia panie Gruszczynski!!!
                  I ratuj Pan przy tym Polske, wpisujac swe zarobki uczciwie jak z fiskalnej kasy!!!
        • pluto37 Re: Polska ma coś z Grecji.;-( 28.04.10, 02:22
          Gość portalu: angrusz1 napisał(a):

          > Tutaj też - z portalu - widać pewne podobieństwa :"- Praca jest
          tylko dla wybranych. Musisz mieć znajomości i jeszcze dać łapówkę .
          > Wtedy masz raj na ziemi: trzynastka, czternastka, nie mogą cię
          wyrzucić. "
          Tzn ze praca jest dla tych co cos potrafia, a nie dla takich co maja
          papier z duplomem a umiejetnosci z Niedzieli i z plakatow
          partyjnych.
          A ze znajomosci dobrze miec, to nic dziwnego. Po co nabrac sie na
          plewy typu angrusz skoro mozna przyjac do pracy fachowca poleconego
          przez innego fachowca.
          Matolstwo duplomowane dalej jest matolstwem.
          A co do lapowek to obywatelu Andrzeju GRUSZCZYNSKI z PRAWA i
          SPRAWIEDLIWOSCI jesli wiecie o lamaniu PRAWA w kwestii wreczania i
          przyjmowania LAPOWEK, to powinniscie to zglosic do PROKURATURY.
          Inaczej to jestes KLAMCA i przekupa z targowicy w Zarkach
          [zydowskich]
      • Gość: angrusz1 Re: Polska ma coś z Grecji.;-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 21:39
        Także i w Hiszpanii zaczęli zaciskać pasa :" The cuts announced on Wednesday are
        deep. Some are also deeply controversial - including a 5% cut in public sector
        pay, starting in June. Salaries will then be frozen for 2011"


        Ale i " some pensions will be frozen ".

        Polska jeszcze przed tymi decyzjami .

        Ale czy w 2011 roku wyborczym Donek na to się zdecyduje ?

        Jeśli nie to jak zmniejszy deficyt budżetowy , co obiecał urzędnikom unijnym .
      • Gość: angrusz1 A Japończycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.10, 17:13
        brną w długi mimo iż ich budżet idzie głównie na

        Wg BBC

        "Debt-servicing costs and social security spending making up about 55% of the budget."

        Tak nie da się w nieskończoność , nawet w bogatej Japonii .

        Koszty obsługi długu publicznego i dotacje do ZUS także i w Polsce dołują budżet .
      • Gość: angrusz1 Oto propozycje unijne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 13:13
        Wg BBC
        :" Other moves to safeguard the euro include a new pact on sensitive economic policies, including proposals for lower labour taxes, a common corporate tax base and indexing retirement age to life expectancy "

        Powtórzę to coś ciekawego

        "Other moves to safeguard the euro .... indexing retirement age to life expectancy "

        Czyli połączenie wieku emerytalnego z dalszym spodziewanym okresem życia .
      • angrusz1 Re: Polska ma coś z Grecji 14.05.12, 15:26
        a na pewno sytuacja w Grecji wpływa na finanse polskie

        gielda.onet.pl/europejskie-gieldy-mocno-w-dol-zloty-sie-oslabia,18726,5130359,1,news-detal
        No i teraz będziemy obserwować oprocentowanie polskich obligacji .
          • angrusz1 Re: Polska ma coś z Grecji 16.05.12, 13:49
            XX pisze :" Na szczescie nasza Polska mocno rozni sie od Grecji - na plus. "

            Taak, ale dług też jest i ten dług jest dużym obciążeniem dla gospodarki i podobnie jak w Grecji wyborcy nie mają ochoty zaciskać pasa, żeby ten dług zacząć spłacać .
            To niewesołe perspektywy dla Polski .
    • Gość: Janosik Re: Polska ma coś z Grecji.;-( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.10, 20:29
      Dlaczego Polska nie wysłała jeszcze do bankrutującej Grecji światowej sławy
      ekonom(a)isty, profesora Leszka Balcerowicza?
      Profesor w mig uzdrowiłby grecką gospodarkę, tak jak to zrobił z polską
      gospodarką na początku lat 90-tych :-)
      Plemierze Tusk! Prosze pomoc Grecji :-)

      A tak na powaznie to zobaczcie do dało wprowadzenie euro dla europejskich
      gospodarek, zróżnicowanych (silnych i słabych) gospodarek? Zobaczcie do sie
      dzieje na Słowacji, co sie dzieje w krajach, ktore sa w ERM2 (kraje nadbałtyckie).
      Nadal chcecie euro w Polsce?
      • Gość: angrusz1 Co się dzieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.10, 21:00
        "Wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska złożyła na ręce prezesa Rady
        Ministrów dymisję, odchodzi na emeryturę."

        Czy to przypadek czy po prostu odejście bo są problemy z budżetem a ta pani
        dobrze wie co się kroi z przyszłorocznym budżetem .
        Przecież za niedługo trzeba będzie ogłosić założenia budżetowe na przyszły rok.
        Wolała uniknąć ?
          • pluto37 Re: Janosik się odezwał! 29.04.10, 00:06
            Gość portalu: Janosik napisał(a):

            > Troche szacunku do pierwszego prezydenta III RP.
            > Opluwajac swoich prezydentow, to tak, jakbysmy opluwali własna
            Ojczyzne!

            Twoja Janosiku! Twoja! byla uojczyzna z Jaruzelskim.
            ZOMOli, SB-kow, TW i ta lizaca dupe bolszewikom w czym przodowal
            niejaki Jaruzelski od poczatku stalinowskiej okupacji.
            I badz laskaw nie uzywac liczby mnogiej bez okreslenia kto to -SMY.

            Bo my poniewieralismy SLEPYM REAGANEM za caloksztalt zmajstrowanej
            przez niego socjalistycznej strany, ktorej on bronil jak
            niepodleglosci.
            I nam sie ta jego "niepodleglosc" od NIEPODLEGLOSCI nie podobala.
            Bo za hasla gloszace NIEPODLEGLOSC podlegly bolszewikom spawacz z
            pagonami co mu na nie WRONa nasrala NIEPODLEGLOSCIOWCOW w Swieto
            Niepodleglosci do pierdla zamykal.Vide obcny p.o. Prezydenta RP.
            To tak dla przypomnienia.
            A naszych prezydentow po Jaruzelskim wybieramy sobie sami. Nawet jak
            sie nazywaja Kwasniewski. Bo to wolny kraj i wolno nam wybierac kogo
            chcemy.I to jest ta drobna roznica miedzy ojczyznami.
            A teraz co do Grecji i Balcerowicza.
            Grecja przez lata unijne i przedunijne wyznawalo takie same jak
            twoje gospodarcze ekstrawagancje. Lewizne w czystej formie. Cos jak
            10-ta gospodarka swiata z czasow Gierka.
            • rowan_bean Re: Janosik się odezwał! 29.04.10, 16:04
              Nie zgodzę się z tobą pluto.
              Za Kaczyńskiego też były haki, podsłuchy i niszczenie dokumentacji (laptopy
              Z(era)iobry i innych), prześladowania politycznych przeciwników, a w dupę go
              całują teraz na Wawelu!
              Czemu jest on lepszy od Jaruzelskiego?
              Czy walka pisu z przeciwnikami politycznymi jest mniej ohydna od walki
              komunistów z reakcją? Zwróć uwagę, że za komunizmu pół Europy Ruscy deptali i
              trzeba było przestrzegać skrupulatnie bratniej i przewodniej siły. Teraz mamy
              demokrację a metody były takie same.
              Prezydent to prezydent i nie widzę różnicy między Jaruzelskim i Kaczyńskim.
              • pluto37 Re: Janosik się odezwał! 06.05.10, 08:55
                rowan_bean napisał:

                > Nie zgodzę się z tobą pluto.
                Twoje prawo i twoja wola.
                > Za Kaczyńskiego też były haki, podsłuchy i niszczenie dokumentacji
                (laptopy Z(era)iobry i innych), prześladowania politycznych
                przeciwników, a w dupę go całują teraz na Wawelu!
                > Czemu jest on lepszy od Jaruzelskiego?
                Bo czego bys nie powiedzial o Kaczynskim, to on w przeciwienstwie do
                Jaruzelskiego wybrany byl w demokratycznych wyborach, a mimo
                fanaberii i mazgajstwa, a takze totalnej nieumiejetnosci w
                dobieraniu sobie urzednikow zamordysta nie byl. Kiedy trzeba bylo to
                przyzwoicie sie zachowywal. Nie byl kapusiem i nie byl pracownikiem
                moskiewskich sluzb specjalnych. Nie wysylal tez wojska na
                strajkujacych robotnikow. Twoje i moje prawo b.prezydenta
                Kaczynskiego nie lubic i pamietac jego wpadki, ale porownywanie go z
                Jaruzelskim jest niewlasciwe. I falszujace historie.
                > Czy walka pisu z przeciwnikami politycznymi jest mniej ohydna od
                walki komunistów z reakcją?
                Mniej. Kaczynskich -obu- wraz z PiSem nie przyniesiono na bagnetach
                obcej armii, a zostali wybrani w demokratycznych wyborach. Mozesz
                uznac, ze sie narod pomylil, ale wybory byly wazne i lud ich wybral
                samodzielnie. Kaczynscy do nikogo nie strzelali. Naginali prawo pod
                publike, ze az trzeszczalo, ale zbrodniarzami na miare wczesnej
                komuny napewno nazwac ich nie mozna.

                Zwróć uwagę, że za komunizmu pół Europy Ruscy deptali i
                > trzeba było przestrzegać skrupulatnie bratniej i przewodniej siły.
                A jaki to ma zwiazek z Kaczynskimi? Za komuny nie przestrzegali i
                pomagali innym nieprzestrzegac wiec o co ci chodzi.

                Teraz mamy
                > demokrację a metody były takie same.
                Wiesz.. ja nie lubie ani PiSu, ani Kaczynskich. Ani tych co sie z
                PiSem zadaja, co byc moze zauwazyles. Ale jestem ostatnim, ktory
                nawet po wyczynach Ziobry i kumpli porownalby ich do ubekow i SB-kow
                z ich najbardziej produktywnego okresu.
                > Prezydent to prezydent i nie widzę różnicy między Jaruzelskim i
                Kaczyńskim.
                A ja wrecz przeciwnie. Kilka udalo mi sie zauwazyc. Kaczynski nie
                nosil munduru i nie uzywal ciemnych okularow. Nic mi nie wiadomo,
                zeby mowil o sobie per komunista.
                I powiem ci tyle, ze nie nalezy przesadzac nawet wtedy kiedy sie
                kogos nie lubi i nie ceni. Nadmiar srodkow wyrazu powoduje, ze
                popada sie w smiesznosc. A tobie zdarzylo sie solidnie przesadzic.
                • rowan_bean Re: Janosik się odezwał! 11.05.10, 23:41
                  pluto37 napisał:

                  Nie byl kapusiem i nie byl pracownikiem
                  > moskiewskich sluzb specjalnych.

                  Nie ma dowodów, że był tak samo jak nie ma dowodów, że nie był. Życiorys obu
                  Kaczyńskich jest nie do końca transparentny. Przepraszam za ostatnie ostatnio
                  modne, chociaż nie polskie słówko.


                  Nie wysylal tez wojska na
                  > strajkujacych robotnikow.

                  Nie miał takiej możliwości. Sądzę, że dla pełni władzy nie powstrzymałby się
                  przed takimi krokami.


                  Twoje i moje prawo b.prezydenta
                  > Kaczynskiego nie lubic i pamietac jego wpadki, ale porownywanie go z
                  > Jaruzelskim jest niewlasciwe. I falszujace historie.

                  Ocena jest zawsze nieco subiektywna, ale nie ma to nic wspólnego z
                  fałszowaniem historii.


                  > > Czy walka pisu z przeciwnikami politycznymi jest mniej ohydna od
                  > walki komunistów z reakcją?
                  > Mniej. Kaczynskich -obu- wraz z PiSem nie przyniesiono na bagnetach
                  > obcej armii, a zostali wybrani w demokratycznych wyborach. Mozesz
                  > uznac, ze sie narod pomylil, ale wybory byly wazne i lud ich wybral
                  > samodzielnie. Kaczynscy do nikogo nie strzelali. Naginali prawo pod
                  > publike, ze az trzeszczalo, ale zbrodniarzami na miare wczesnej
                  > komuny napewno nazwac ich nie mozna.

                  Pluto masz rację, że zbrodniarzami nie byli, bo ludzie szybciutko
                  zweryfikowali ich działania i również w demokratycznych wyborach stracili
                  władzę. Po prostu nie zdążyli. Prawie każda dyktatura zaczynała się od
                  przywoływania pięknych ideałów.

                  >
                  > Zwróć uwagę, że za komunizmu pół Europy Ruscy deptali i
                  > > trzeba było przestrzegać skrupulatnie bratniej i przewodniej siły.
                  > A jaki to ma zwiazek z Kaczynskimi? Za komuny nie przestrzegali i
                  > pomagali innym nieprzestrzegac wiec o co ci chodzi.
                  >
                  Tak jakoś słabiutko nie przestrzegali.
                  W stanie wojennym króciutko siedzieli, więc chyba punkt dla Jaruzelskiego za
                  humanizm.



                  > Teraz mamy
                  > > demokrację a metody były takie same.
                  > Wiesz.. ja nie lubie ani PiSu, ani Kaczynskich. Ani tych co sie z
                  > PiSem zadaja, co byc moze zauwazyles. Ale jestem ostatnim, ktory
                  > nawet po wyczynach Ziobry i kumpli porownalby ich do ubekow i SB-kow
                  > z ich najbardziej produktywnego okresu.

                  Wcześniej napisałem, że za krótki był czas i pan Z(iobro)ero nie uzyskał
                  pełnej mocy przerobowej. Zresztą czasy się zmieniły i metody nieco też.



                  > > Prezydent to prezydent i nie widzę różnicy między Jaruzelskim i
                  > Kaczyńskim.
                  > A ja wrecz przeciwnie. Kilka udalo mi sie zauwazyc. Kaczynski nie
                  > nosil munduru i nie uzywal ciemnych okularow.
                  Nic mi nie wiadomo,
                  > zeby mowil o sobie per komunista.

                  Piłsudski nosił mundur, był socjalistą i poprzez zamach stanu sięgnął po
                  władzę. Przelało się trochę krwi wtedy. Chyba nie był gorszy od Kaczyńskiego z
                  racji noszonego munduru. Nie nazwiesz Piłsudskiego mordercą chyba też?
                  Współcześni Piłsudskiemu, a związani z Dmowskim - frustratem podobnym do
                  Kaczyńskich też regularnie na marszałka pluli, ale to nie wpłynęło na jego ocenę
                  i tego co dla Polski uczynił


                  > I powiem ci tyle, ze nie nalezy przesadzac nawet wtedy kiedy sie
                  > kogos nie lubi i nie ceni.
                  Nadmiar srodkow wyrazu powoduje, ze
                  > popada sie w smiesznosc. A tobie zdarzylo sie solidnie przesadzic.

                  Możemy przywoływać najróżniejsze argumenty, zarzucać sobie śmieszność lub
                  próby fałszowania historii. Nie zmieni to dla mnie oceny pisu i Kaczyńskich.
                  Okres tych ludzi u władzy jest dla mnie porównywalny jedynie z czasami Gomułki i
                  Cyrankiewicza. Te zaś były może lepsze, a może nieco gorsze od czasów gdy
                  rządził Jaruzelski.
                  Mimo różnicy zdań pozdrawiam serdecznie.
            • rowan_bean Re: Janosik się odezwał! 29.04.10, 15:56
              Gość portalu: Marysia 46 napisał(a):

              > Janosiku drogi gdyby twój prezydent wiedział gdzie ma Ojczyznę.
              > Jego Ojczyzną była Moskwa.

              Rozumiem, że twoją ojczyzną Marysiu jest Częstochowa!
              Może przybliżysz dokładniej, czy twoją ojczyzną jest cała Częstochowa, czy tylko
              może szczególniej jakaś parafia.
                • rowan_bean Re: Janosik się odezwał! 11.05.10, 23:51
                  Gość portalu: rowen blu napisał(a):

                  > Twoją ojczyzną jest Blachownia i ten ojszczany staw.Wiem czego nie
                  > lubisz pisu i samego siebie.Częstochowa to dobre miasto Martyna
                  > Jakubowicz tak mówiła.W tej nienawiści to ci się w glowie przewróci.

                  Częstochowa jest tak samo dobrym miastem jak np. Poznań, czy Zawiercie.
                  Trochę ludzi z Częstochowy mogłoby mieszkać nawet w Rzymie lub w Berlinie, bo
                  odpowiednie wychowanie i inteligencja pozwala im na to.
                  Niestety tacy jak ty umieją jedynie oddać cichaczem mocz na publicznym
                  kąpielisku wprost do wody i chwalić się tym później na forum.
                  O czym to świadczy?
                  Ano o tym, że dzieciństwo i wczesną młodość spędziłeś na dalekiej prowincji,
                  gdzie chodziło się za stodołę, albo rżnęło byle gdzie, bo normalna toaleta była
                  rzeczą nieznaną.
                  Teraz chwalisz Częstochowę, gdzie pewnie zamieszkałeś w czasach komuny, bo do
                  pracy na Bolku trzeba było prostych i tanich roboli.
                  Nie pozdrawiam
    • mateusz572 Re: Polska ma coś z Grecji.;-( 06.05.10, 20:22
      Grecja płaci za rozrzutnośc polityków,życie na kredyt,wejście na
      gapę do strefy euro.
      Grecja, a także cała strefa euro płaci za życie na kredyt.
      Następne w kolejce ustawiają się już Hiszpania,Portugalia, a za
      jakiś czas Włochy.
      Jest to także piękna nauczka dla nas.Zróbmy porządek na własnym
      podwórku.Wybierajmy polityków,którzy nie obiecują gruszek na
      wierzbie,ale podają konkrentne rozwiazania jak wyjśc z pętli
      zadłużenia i realizują te rozwiązania.
      Polski nie stac na powiększanie długu publicznego bo przez to
      stajemy się krajem mało wiarygodnym dla inwestorów, którzy wykupują
      nasze obligacje.Tym samym obsługa długu jest dla nas coraz bardziej
      kosztowna, a spirala zadłużenia rośnie.
      • russian_girl Re: Polska ma coś z Grecji.;-( 06.05.10, 20:48
        mateusz572 napisał:

        > Grecja płaci za rozrzutnośc polityków,życie na kredyt,wejście na
        > gapę do strefy euro.
        > Grecja, a także cała strefa euro płaci za życie na kredyt.
        > Następne w kolejce ustawiają się już Hiszpania,Portugalia, a za
        > jakiś czas Włochy.
        > Jest to także piękna nauczka dla nas.Zróbmy porządek na własnym
        > podwórku.Wybierajmy polityków,którzy nie obiecują gruszek na
        > wierzbie,ale podają konkrentne rozwiazania jak wyjśc z pętli
        > zadłużenia i realizują te rozwiązania.
        > Polski nie stac na powiększanie długu publicznego bo przez to
        > stajemy się krajem mało wiarygodnym dla inwestorów, którzy
        wykupują
        > nasze obligacje.Tym samym obsługa długu jest dla nas coraz
        bardziej
        > kosztowna, a spirala zadłużenia rośnie.

        Jakiś czarny scenariusz rozwoju przewidujesz. Strach się bać.
        • mateusz572 Re: Polska ma coś z Grecji.;-( 06.05.10, 21:57
          russian_girl napisała:
          > Jakiś czarny scenariusz rozwoju przewidujesz. Strach się bać.

          :-)))
          Jeśli chodzi o scenariusz to przewidywac sobie mogę np. co zjem jutro na śniadanie. ;-)
          Ważne jest natomiast to abyśmy uważnie słuchali co mają do powiedzenia nasi pretendentujący do władzy myśliciele.;-)
          Jeżeli obiecują nam np."becikowe bis" to wysyłajmy ich do diabła.
          Politycy bardzo się o nas troszczą,dzieląc kasą wyciągniętą z naszych kieszeni i sowicie przy okazji siebie wynagradzając.
          Zadłużają nas, także na nasz koszt.;-)
        • pluto37 Re: Polska ma coś z Grecji.;-( 09.05.10, 08:52
          Gość portalu: galla napisał(a):

          > Grecja fałszowała sprawozdania finansowe,nasz rząd robi to samo,bo
          przecież jak
          > jest tak dobrze to dlaczego ludzie ubożeją coraz bardziej,rząd
          kombinatorów do
          > odstawki

          To poczekaj jeszcze troche. Wybory parlamentarne w przyszlym roku i
          masz szanse, ze ci sie spelni, ale jesli nie ten rzad to nastepny
          moze byc z tych:
          Dwaj adwokaci - były poseł Porozumienia Centrum, pierwszej partii
          Kaczyńskiego (potem prezes Fundacji Prasowej Solidarności) Józef L.
          oraz jego wspólnik - zostali już także oskarżeni o oszukanie parafii
          ewangelickiej św. Trójcy w Warszawie. W karnym procesie odpowie też
          troje notariuszy oraz prezes spółki, która została utworzona tylko
          dla tej transakcji.


          Oni na sto procent niczego nie beda falszowac.
          Glapinski, Siwek i jeszcze kilku wiernych z PC zostalo przy
          prezesie K. Jest nadzieja.
          Ze bedzie lepiej :)))))))))))
      • Gość: angrusz1 Na granicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.10, 20:32
        Do Mateusza :

        Widzisz , nawet taki wzrost jaki jest 3,5 % pkb nie wystarcza na to by deficyt
        był mniejszy i by dług publiczny nie rósł .

        Podniesienie podatki VAT to nic , to tylko ok 5 mld zł przychodu do budżetu .
        A deficyt rzeczywisty jest ok 100 mld zł i jednak próg będzie przekroczony wbrew
        zapewnieniom min. finansów .
        Bo jego zapewnienia mają taką samą wiarygodność jak zapewnienia greckiego rządu .
    • mateusz572 Re: Polska ma coś z Grecji.;-( 09.05.10, 15:38
      Polecam szczególnie dla tych,którym marzy się socjal w wysokim
      wymiarze.
      MFW i EU kradną socjałowi
      greckiemu sto lat osiągnięć socjalnych. Tak przynajmniej twierdzi
      grecka związkokracja urządzająca właśnie zadymy pod Akropolem na
      wieść o masywnym pakiecie ratunkowym EU. Pakiet ratunkowy
      finansowany ma być przez hurtowe okradzenie społeczeństw EU którym
      imperium wmawia że to dla ich dobra. Najbardziej okradzani czują się
      Niemcy nie widząc przyczyn dla których mieliby finansować sto
      pierwszy rok greckich osiągnięć socjalnych. Sto lat osiągnięć
      socjalnych powinno wystarczyć aby zacząć je w końcu finansować
      samemu.
      • russian_girl Re: Polska ma coś z Grecji.;-( 10.05.10, 16:07
        >Najbardziej okradzani czują się
        > Niemcy nie widząc przyczyn dla których mieliby finansować sto
        > pierwszy rok greckich osiągnięć socjalnych.

        Pewnie, też tak uważam. Oszukiwali, weszli do strefy euro z taką
        gospodarką, aż w końcu wyszło szydło z worka. Teraz są
        niezadowoleni, może też nie są zadowoleni, że im Unia pomaga.
        Obawiam się, że będą następne kraje idące w tym kierunku...
        • pluto37 Re: Polska ma coś z Grecji.;-( 12.05.10, 19:31
          Mateuszu!
          Nie sztuka wybrzydzac. Sztuka Grekow zmusic do naprawy finansow i do
          likwidacji tego co nawywijali.
          Najprostsza droga byloby wypisac ich ze strefu euro i pozwolic
          na "islandzka droge".
          Grecy Grekami, ale to jest tez poligon doswiadczalny dla calej
          wspolnoty EURO i to nie tylko walutowej.
          Nie ma sie tez co dziwic Niemcom, ze pyszcza, bo to oni sa glownym
          platnikiem.
          W kazdym razie jest to jeszcze jedno doswiadczenie europejskie jako
          calosci. W koncu bez egzaminow i sprawdzianow nie ma matury.
          Kiedy sie przerobi jeden powazny egzamin, to juz latwiej jest
          cwiczyc kolejne. Po kryzysowej wpadce Amerykanie sie obudzili i
          postawili znowu na nogi ich odpowiednik polskiego nadzoru bankowego.
          A Grecy chyba nie beda predko mieli okazji do szalenstw socjalnych.
          Te pozyczki ratunkowe zdaje sie ze beda pod specjalnym nadzorem.
          Warto sie temu przygladac uwaznie.
          • russian_girl Re: Polska ma coś z Grecji.;-( 13.05.10, 20:55
            Pluto, chyba sam mało w ten nadzor wierzysz :(
            A co do matury, ktoś ich do niej dopuścił, przyjęci zostali do
            dorosłości, a to, że dowody osobiste mieli sfałszowane, to też wina
            egzaminatorów. A tak na marginesie mówiąc, to masz rację, maturalnie.
            • pluto37 Re: Polska ma coś z Grecji.;-( 13.05.10, 21:34
              russian_girl napisała:

              > Pluto, chyba sam mało w ten nadzor wierzysz :(
              - Czy malo wierze? To nie kwestia wiary w nadzor. To raczej wiara w
              rozsadek dawcow i ...zdenerwowanie tych co maja na te skladke
              pracowac.
              > A co do matury, ktoś ich do niej dopuścił, przyjęci zostali do
              > dorosłości, a to, że dowody osobiste mieli sfałszowane, to też
              wina egzaminatorów. A tak na marginesie mówiąc, to masz rację,
              maturalnie.

              Czasem matura na jest na 3= ale jest. Ba niektorzy spece od ekonomii
              maja nawet kursy pomaturalne i naprawiaja gospodarke swiatowa,
              grecka i ...krajowa:)))))))))
              • mateusz572 Re: Polska ma coś z Grecji.;-( 14.05.10, 23:13
                pluto37 napisał:

                > - Czy malo wierze? To nie kwestia wiary w nadzor. To raczej wiara
                w
                > rozsadek dawcow i ...zdenerwowanie tych co maja na te skladke
                > pracowac.

                Co by dużo nie pisac to wydaje się, że strefa euro jest w poważnych
                tarapatach. Taki sposób ratowania Grecji to tylko przesuwanie w
                czasie nieuchronnego bankructwa. Cudów nie ma.Myśmy przecież coś
                podobnego już przerabiali. :-(
                Dlatego w
                tym jest coś na rzeczy.
                Oczywiście jak strefa euro będzie w tarapatach my oberwiemy solidnym
                rykoszetem.

                P.S.
                Pamiętajmy,że niemieckie i francuskie banki są umoczone w
                obligacjach greckich na kilkaset miliardów euro.
                Niemcy i Francja ratują więc nie tylko euro, ale także własną skórę.
                • Gość: driver Re: Polska ma coś z Grecji.;-( IP: *.dip.t-dialin.net 16.05.10, 00:53
                  mateusz572 napisał:

                  > Niemcy i Francja ratują więc nie tylko euro, ale także własną
                  skórę.

                  ...i skórę Eurolandu reasumujac.
                  Ciesz sie Mateusz,ze Niemcy i Francja to czynia, a nie jak USA,
                  ktorych firmy wykorzystuja sile robocza w panstwach np Ameryki
                  Poludniowej tylko do pomnazania swoich horrendalnych zyskow,majac "
                  gdzies" aspekt socjalny pracownika i ogolnoekonomiczny tych panstw.

                  Moze powinismy potraktowac Unie,jak rodzine,gdzie silniejszy
                  powinien "podac reke" slabszemu? A nie tylko jak " jeden ma na
                  drugim zarobic"
                  • mateusz572 Re: Polska ma coś z Grecji.;-( 17.05.10, 20:28
                    Gość portalu: driver napisał(a):

                    > ...i skórę Eurolandu reasumujac.
                    > Ciesz sie Mateusz,ze Niemcy i Francja to czynia, a nie jak USA,
                    > ktorych firmy wykorzystuja sile robocza w panstwach np Ameryki
                    > Poludniowej tylko do pomnazania swoich horrendalnych
                    zyskow,majac "
                    > gdzies" aspekt socjalny pracownika i ogolnoekonomiczny tych panstw.

                    Kto ma kapitał ten wybiera kraj, w którym będzie inwestował.
                    Firmy muszą miec zyski w przeciwnym wypadku byłyby bankrutami.
                    Jeżeli firma ma zysk to inwestuje,także w tworzenie nowych miejsc
                    pracy.

                    >
                    > Moze powinismy potraktowac Unie,jak rodzine,gdzie silniejszy
                    > powinien "podac reke" slabszemu? A nie tylko jak " jeden ma na
                    > drugim zarobic"

                    I tak się dzieje, przykład: Polska do której płyną szerokim
                    strumieniem pieniądze z UE.
                    Nie znaczy to jednak, że możemy się zadłużac w nieskończonośc
                    licząc,że silniejsi (czyli lepiej i rozważniej gospodarujący) będą
                    spłacac twój dług.
        • Gość: luron40 Re: Zegar długu Polski IP: 109.243.148.* 23.05.10, 23:44
          Polska to biedny kraj nie dlatego ze ludzie sa niezaradni ale dlatego ze
          wybierają małych ludzi na swych przywodcow.
          Likwidacja stoczni,upadające koleje,armia bez siły,niezliczona droga
          administracja,brak działan przeciwpowodziowych.
          Hanbiąnce zachowanie po tragedi smolenskiej- zostawienie miejsca wypadku i
          sledztwa w obcych rekach.
          Kto i dlaczego ich wybrał?
          Kto sie przyzna do błedu i naiwnosci,odpowiem-nikt,bo nikt z was tak nie uwaza .
          Winicie pis i kryzys , bo wy sie przeciez nie mozecie mylic jestescie
          najmadrzejsi , najfajniejsi i najpiekniejsi.Szczerze podziwiam was
          za to oddanie idei i wartosciom prezentujacych przez waszych wybrancow.Tylko
          jakie to idee i jakie wartosci? nie wiem .
          • mateusz572 Re: Zegar długu Polski 24.05.10, 21:04
            Gość portalu: luron40 napisał(a):

            > Polska to biedny kraj nie dlatego ze ludzie sa niezaradni ale
            dlatego ze
            > wybierają małych ludzi na swych przywodcow.
            > Likwidacja stoczni,upadające koleje,armia bez siły,niezliczona
            droga
            > administracja,brak działan przeciwpowodziowych.
            > Hanbiąnce zachowanie po tragedi smolenskiej- zostawienie miejsca
            wypadku i
            > sledztwa w obcych rekach.
            > Kto i dlaczego ich wybrał?
            > Kto sie przyzna do błedu i naiwnosci,odpowiem-nikt,bo nikt z was
            tak nie uwaza
            > .
            > Winicie pis i kryzys , bo wy sie przeciez nie mozecie mylic
            jestescie
            > najmadrzejsi , najfajniejsi i najpiekniejsi.Szczerze podziwiam was
            > za to oddanie idei i wartosciom prezentujacych przez waszych
            wybrancow.Tylko
            > jakie to idee i jakie wartosci? nie wiem .

            Mój drogi !
            Politycy, niezależnie od opcji już tak mają.Czy to będą ci z prawa,
            czy ci z lewa, czy prawi i sprawiedliwi, czy też obywatelscy, to są
            tylko utalentowanymi kłamcami.
            Nam maluczkim pozostaje więc wybierac tych,którzy mniej kłamią i
            mniej szkody przyniosą społeczeństwu.

            P.S.Czy chciałbyś w dalszym ciągu dopłacac do stoczni z własnej
            kieszeni ?
            • Gość: luron40 Re: Zegar długu Polski IP: 188.33.77.* 24.05.10, 22:15
              dopłacam do urzędnikow nieudaczników,to do stoczni ktore generowały ogromne
              zatrudnienie w przemysle i mogły byc motorem rozwoju połnocnych regionów
              dopłacałbym z przyjemnoscią.
              W rządzeniu czyli gospodarowaniu wazny jest bilans ,a on wtedy jest dodatni
              kiedy obywatele maja szacunek do państwa,kiedy go nie ma to znaczy ze rzadzą
              populisci
              • pluto37 Re: Zegar długu Polski 25.05.10, 09:05
                Gość portalu: luron40 napisał(a):

                > dopłacam do urzędnikow nieudaczników,
                Ty do nich nie doplacasz, a ich zatrudniasz. A raczej zatrudnia ich
                panstwo z twoich podatkow.
                >>>>to do stoczni ktore generowały ogromne
                > zatrudnienie w przemysle i mogły byc motorem rozwoju połnocnych
                regionów dopłacałbym z przyjemnoscią.
                -Ile chcialbys doplacic? Starczyloby tego na produkcje statkow?
                Jesli tak, to trzeba bylo kupowac je zamiast Katarczykow kiedy byly
                do sprzedania. Tacy jak ja, czy Mateusz nie maja ochoty na
                finansowanie bankrutow, ktorzy nie potrafia wyprodukowac statku z
                zyskiem i o czasie. I takich jak my jest ciut wiecej. I cale
                szczescie.
                > W rządzeniu czyli gospodarowaniu wazny jest bilans ,a on wtedy
                jest dodatni kiedy obywatele maja szacunek do państwa,kiedy go nie
                ma to znaczy ze rzadzą populisci

                Bilans jest dodatni wtedy, kiedy koszty dzialalnosci zakladu
                produkcyjnego sa nizsze niz jego zyski netto. Kiedy straty staja sie
                jedynym wieloletnim produktem firmy, to jedynym lekarstwem jest
                bankructwo.
        • mateusz572 Re: Zegar długu Polski 24.05.10, 20:51
          pluto37 napisał:

          > Mateuszu1
          > Dwa dobre wywiady z szefem od finansow Rostowskim w Polsce the
          Times
          > i Wyborczej.
          > Jesli jeszcze nie zaliczyles to polecam.
          > angruszowi tez sie to moze przydac:)

          Ostatnio zaprzątnięty jestem solidnie innymi sprawami, co nie
          pozwala na kontrolowanie bieżących wydarzeń gospodarczych.
          Masz na myśli
          ten artykuł ?

          Narzuca się po lekturze jeden wniosek: to głównie ogólniki,a diabeł
          jak zwykle tkwi w szczegółach.Np taki cytat z artykułu:

          "Van Rompuy podkreślił porozumienie co do wzmocnienia sankcji dla
          krajów, które łamią reguły dyscypliny zapisane w Pakcie Stabilności
          i Wzrostu.
          Jedna z konkluzji jest taka, że istnieje szeroki konsens co do
          sankcji finansowych i niefinansowych. Musimy osiągnąć większą
          dyscyplinę budżetową, musimy wzmocnić Pakt i uczynić go bardziej
          skutecznym, wszyscy się co do tego zgadzają - powiedział Van Rompuy."

          Pytania:
          - jak będą wyglądały te sankcje ?
          - czy będą na tyle dotkliwe,że zdyscyplinują członków strefy euro ?
          - jak w takim konglomeracie jakim jest strefa euro,prowadzic spójną
          politykę fiskalną ?

          • pluto37 Re: Zegar długu Polski 25.05.10, 08:56
            Ten Mateuszu. A podobony byl w Polsce the T.
            Ja beda kontrolowac? Zapewne zauwazyles, ze najwiekszy platnik -
            Niemcy juz sie zdenerwowali z lekka i zaczeli dosc ostro Grekow
            traktowac, a poza tym MFW i ten EFW i EBR zaczeli przygladac sie
            dokladniej wszystkim.
            Jak bedzie to dzialac zapewne po skutkach poznamy.
            Wczoraj na BBC ogladalem Brytyjczykow, ktorzy tna wydatki budzetowe
            az idzie echo. Takiego tasaka budzet GB dawno nie widzial.
            Zobaczymy co sie porobi dalej.
            W kazdym razie jest interesujaco.
      • Gość: angrusz1 Re: Zegar długu Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.11, 08:24
        Taka jest opinia o problemach z długiem we Włoszech :

        "Even if the cost of borrowing goes back down to 4%, the growth rate is so anaemic that we see the debt-GDP ratio remaining at 123% in 2018," said Doug McWilliams, the CEBR's chief executive. "

        A w Polsce inaczej się zapowiada ?

        Czy nadal Mateuszu jesteś takim optymistą ?
    • Gość: Janosik Juz niedlugo Polska bedzie w sytuacji Grecji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.10, 10:56
      Z internetu
      biznes.onet.pl/forum.html?discId=8405952&threadId=70345512&AppID=324#forum:MSwzMjQsOCw3MDM0NTUxMiwxODQwMDI0MjMsODQwNTk1MiwwLGZvcnVtMDAxLmpz
      2 fragmenty z ksiazki
      Kazimierz Poznanskiego - Obled reform....wydanej na przelomie wieku....ale chyba
      proroczej :(

      Pozbawiona zysków, należnych teraz zagranicznym właścicielom, gospodarka staje
      się kapitalistyczna, choć w kraju zostają tylko dochody z pracy - czyli place. Z
      obcym kapitałem i lokalną pracą, Polska staje się krajem, który niejako musi żyć
      z dnia na dzień, z "gołej" pensji. Możliwości zakumulowania własnego kapitału
      wyłącznie w oparciu o zarobki pracownicze są nikłe i równie małe są szansę na
      wyrwanie się z niefortunnej sytuacji, gdzie tylko praca jest własna. Dziś
      szukanie pracy w bankach i fabrykach przypomina migrację za chlebem we własnym
      kraju, gdyż większość ich jest zagraniczną własnością. Zatrudnieni w ten sposób
      stają się jakby sezonowymi pracownikami nie w obcym kraju, ale we własnym. Przy
      normalnej emigracji zarobkowej, gdy jedzie się do zamożnego kraju jak np.
      Niemcy, można liczyć na wysokie płace. Przy wewnętrznej migracji trzeba
      zadowolić się niskimi, polskimi płacami, może nawet na zawsze.

      Jeśli się przyjrzeć Europie Wschodniej po komunizmie, to rodzą się wątpliwości,
      czy obecna zmiana ustrojowa to nie jest przypadkiem kolejna, obok komunizmu,
      nowoczesna "droga do poddaństwa". Przez zamianę aparatu partii na obcych
      rezydentów, jako prawie wyłącznych dysponentów kapitału, nie poszerza się wąska
      baza własności. Nowi właściciele, z ich uprzywilejowaną pozycją ekonomiczną,
      dalej mogą dyktować warunki zatrudnienia i wynagrodzenia lokalnej pracy.
      Komunizm obiecywał wolność, ale dał poddaństwo dla ogółu rządzonych, podobnie
      jest z polskim postkomunizmem, tyle, że z jedną kardynalną różnicą. A to,
      dlatego, że teraz - po utracie tytułu własności do większości zasobów - podcięta
      została baza wolności tak dla rządzących jak i rządzonych. Nie chodzi, więc
      tylko o to, że mamy do czynienia z inną drogą do poddaństwa. W grę wchodzi,
      bowiem droga do większego poddaństwa, co nadaje zupełnie inny wymiar klęsce reform.
      W kontekście tych przemian własnościowych może nasunąć się jeszcze bardziej
      zatrważająca myśl, mianowicie, że w "niekompletnym kapitalizmie" nie chodzi już
      wcale o relacje poddaństwa między dwoma odłamami obywateli narodu polskiego. Tu
      wchodzą w grę relacje między Polakami, właściwie bez własnego kapitału, oraz
      innymi narodami, które ten kapitał w większości przejęły. Istotą przemian
      ustrojowych nie jest, więc wcale uwolnienie narodu, ale jego zniewolenie.
      Prawdziwe znaczenie tych zmian w gospodarce, w jej systemie instytucji, będzie
      dopiero w pełni docenione, kiedy chora gospodarka znajdzie już wyraz w chorej
      polityce. Z gospodarką głównie w rękach zagranicznych można oczekiwać, że
      polityka też przejdzie w ręce zagraniczne, gdyż nie da się oderwać polityki od
      gospodarki. Wtedy raczej trudny do ogarnięcia fakt pozbawienia narodu jego
      kapitału znajdzie już przełożenie na bardziej namacalny bieg życia politycznego.
      Znajdą się, bowiem partie czy platformy, które przystosują się do odmienionej
      rzeczywistości wiążąc swój los z obcym kapitałem. Najłatwiej to przyjdzie tzw.
      liberalnym ośrodkom, których działania pozwoliły obcemu kapitałowi wykluczyć z
      gry polski kapitał. Mając na myśli wszechobecny obcy kapitał, wystąpią na niby w
      obronie nieobecnego polskiego kapitału. Dokładniej, w imię nieobecnej polskiej
      klasy kapitalistycznej, będą żądać zdławienia płac polskiej siły roboczej.
      • pluto37 Re: Juz niedlugo Polska bedzie w sytuacji Grecji 28.05.10, 11:34
        Janosiku!
        Od kiedy to imponuja ci wyziewy intelektualne faceta, ktory siedzi
        gdzies w Hameryce na zadupiu amerykanskim na zachodnim wybrzezu.
        Polski zdaje sie, ze z bliska nie ogladal w czasie przemian
        gospodarczych. Inflacje zna z podrecznika i co ciekawe, to ta jego
        Hameryka ma troche klopotow ekonomicznych, a on sie martwi o
        przemiany w Polsce:))
        Nie mozesz sobie wyszukac jakiegos blizszego stolycy duchowej RP
        specjalisty od gospodarczych cudow tylko made in USA, ktorych to
        USmanow podobno nie lubisz na dodatek:)
      • Gość: obserwator Jedna MĄDRA IP: *.96.230.9.tvksmp.pl 06.07.12, 17:33
        Finlandia odmawia spłaty długów innych państw strefy euro i sprzeciwia się wprowadzeniu wspólnej odpowiedzialności za te długi - oświadczyła w piątek fińska minister finansów Jutta Urpilainen na łamach dziennika kół gospodarczych "Kauppalehti".

        "Odpowiedzialność zbiorowa za długi (...) i ryzyko innych państw nie jest tym, na co chcemy się przygotować" - podkreśliła Urpilainen. Zauważyła, że "Finlandia weszła do strefy euro" i "euro jest dla Finlandii korzystne".
        Fińska minister: Nie będziemy spłacali cudzych długów
    • mateusz572 Gwoli przypomnienia 09.06.10, 21:18
      Warto
      przeczytac.

      Warto przypominac, ponieważ w tym temacie bardzo jesteśmy podobni do
      Grecji.:-(
      Niestety polityków,którzy tak zabawiają się naszym i przyszłych
      pokoleń kosztem, nie zamyka się do pierdla.Hulaj więc dusza, bo
      piekła nie ma.:-(
    • Gość: Janosik Re: Polska ma coś z Grecji.;-( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.10, 09:47
      Kilka fragmentow z
      biznes.onet.pl/greckie-przeslanie-czyli-make-war-not-love-with-go,18527,3245265,1,prasa-detal
      Piąta kolumna z Wall Street

      Administracja prezydenta Obamy nie ruszy do walki z gangsterskimi bankierami
      (bangsters), którzy wywołali globalną katastrofę. Oni lub ich koledzy już
      wcześniej – jak „piąta kolumna” z Wall Street – opanowali znaczącą część ważnych
      stanowisk w administracji rządowej. Sami siebie zwalczać nie będą. Niektórzy
      mogą twierdzić, że termin „bangsters” jest za ostry. Bo przecież Wall Street
      wykonuje tylko swoją robotę i oferuje usługi finansowe. I nikt nie mógł
      przewidzieć, że tak dużo finansowych innowacji obróci się w „czarne łabędzie”
      (black swans). Od biedy można byłoby się z tym zgodzić, gdyby fachmani z Wall
      Street – wcześniej błądząc – wyciągnęli wnioski z tej gorzkiej lekcji i zmienili
      swoje praktyki. Tak jednak nie było. Późniejsze śledztwo wykazało, że niemal
      każdy na Wall Street widział nadciągającą burzę, co bynajmniej nie wyhamowało
      sprzedaży wadliwych aktywów i aktywności w zawieraniu więcej niż wątpliwych
      transakcji.

      Kryzys nie był błędem – to był wynik

      FBI już w roku 2004 ostrzegało o epidemii nadużyć, przy czym 80 proc. owych
      patologii miało miejsce ze strony udzielających pożyczek, de facto kierownictwa
      instytucji finansowych. Szefostwo Wall Street było i jest winne prowadzenia
      kontrolowanych oszustw. To oni byli zajęci nie tylko oszukiwaniem pożyczających,
      ale co więcej – równocześnie defraudowali środki firm, którymi zarządzali. Żeby
      obraz był pełny, do listy ofiar wymienionych praktyk dołączyć trzeba podatników,
      którzy poprzez decyzje rządowe sfinansowali pomoc dla finansowych instytucji.

      Jeśli ktokolwiek sądzi, że szefostwo Goldman Sachs Bank było nieświadome złych
      transakcji robionych przez łotrowskich traderów, to grzeszy naiwnością. Czołowi
      menedżerowie Goldmana (a także niektóre ważne osoby spoza banku) pozbyli się
      posiadanych akcji swojego banku w marcu 2008 r., kiedy upadł Bear Stearn.
      Podobną operację wykonali we wrześniu 2008 r., kiedy upadł Lehman Brothers.
      Dlaczego? Odpowiedź jest całkiem prosta: oni wiedzieli, że firma była pełna
      toksycznych aktywów i nie byłaby zdolna ich sprzedać. Przykłady? – proszę
      bardzo. 19 marca 2008 r. Jac Levy (jeden ze współprowadzących M&As) sprzedał
      ponad 5 mln akcji Goldman Sachs i przyjął zakład przeciw 60 tys. więcej
      udziałów. E.G. Corrigan (prezes Banku Rezerwy Federalnej w latach 1985-93, potem
      managing director w Goldmanie) sprzedał – również w marcu 2008 r. – 15 tys.
      udziałów. J. Winkielried (wiceprezydent Goldmana) sprzedał 20 tys. udziałów.
      Listę można ciągnąć…

      Nade wszystko – gra

      Od 2001 aż do listopada 2009 r. – cały rok po upadku Lehmana – Goldman wykreował
      finansowy instrument, pozwalający ukryć europejski dług rządowy. Handlując
      walutą lub transferując dług w przyszłość. Ale Goldman i inne finansowe firmy
      nie tylko zachęcały Grecję, żeby zaciągała coraz więcej długów. Oni także
      handlowali CDS-ami na grecki dług – robiąc równocześnie zakłady, że Grecja okaże
      się niewypłacalna. Taka gra „na odwrotny sztos” kosztowała Grecję utratę
      finansowej wiarygodności, powodując wzrost spreadów na greckich CDS-ach.

      A mogło być nawet gorzej. AIG, faworyt finansowych dewiacji, mógł być – co
      wprost sugeruje „Handelsblatt” z 20 lutego 2010 – stroną, która sprzedała swapy
      na CDS-y Grecji. Krótko mówiąc: CDS-y powodowały obniżenie wiarygodności Grecji
      przez agencje ratingowe, co z kolei zwiększyło spread na obligacje greckie. Z
      tego wynika już prosty wniosek: Wall Street, dowodzone przez Goldmana i AIG,
      pomogło wykreować dług, co spowodowało histerię o możliwej niewypłacalności. Bo
      kiedy cena CDS-ów rosła, a rating Grecji spadał, oprocentowanie, które
      zobowiązana była płacić Grecja, wzrastało błyskawicznie. A działo się tak
      dlatego, że w krótkim czasie Grecja nie mogła wykazać się szybką poprawą
      finansów. Proste…

      Memento dla Eurolandu

      Obecny kryzys w strefie euro spowodowany jest przede wszystkim narastającym
      deficytem budżetowym w większości krajów strefy. W tym samym czasie rosną ceny
      CDS-ów, takoż oprocentowanie rządowych obligacji i łatwo jest „napuścić” jeden
      naród na drugi. Opisywana wcześniej ofensywa firm z Wall Street nie zatrzymała
      się na Grecji, jest więc w interesie eurolandu zatrzymać akcję wampirów finansowych.

      Istnieje obawa, że Waszyngton nic nie zrobi żeby powstrzymać Goldmana. W tej
      sytuacji UE, która przeprowadza zasadniczy audyt, mogłaby zabronić bankom
      handlowania rządowym długiem. Jednak problem tkwi w tym, że rynek CDS-ów jest
      generalnie nieuregulowany i taki zakaz nie zapobiegłby aktywności Wall Street,
      ponieważ firmy z Wall Street nie muszą posiadać długu, aby grać przeciw rządom
      przy użyciu CDS-ów (te rodzaje derywatów już w późnych latach 90. sprowadziły na
      parter cały kontynent – Azję).

      Dzisiaj rząd amerykański nic nie robi, gdy CDS-y używane są do spekulacyjnego
      ataku na Euroland. Nieobecność w ciągu ostatniego roku jakiejkolwiek aktywności
      w tym zakresie powoduje wzrost zagrożenia poprzez fundamentalnie antyspołeczne
      zachowania. To powoduje przeciwstawianie jednych państw drugim, na przykład
      Niemiec przeciw Grecji (Grecy zażądali reparacji za straty w II wojnie
      światowej, Niemcy uskarżają się z kolei na subsydiowanie, co prowadziło do
      nadmiernych socjalnych wydatków w Grecji).

      Oczywiście dopóki Grecja zwiększa wydatki, skargi tego typu powodują, że mają
      miejsce transakcje pozabilansowe, w które angażują się Goldman i inni. I chociaż
      jak na razie transakcje tego typu nie są – w stosunku do prawa w UE –
      nielegalne, to jest to rodzaj „shadow banking transactions”, które 18 miesięcy
      temu niemal doprowadziły do upadku globalnego systemu finansowego.


      Co na to zwolennicy kapitalizmu i euro w Polsce?
      Czekam na merytoryczne, powtarzam, maerytoryczne argumenty!
      • mateusz572 Re: Polska ma coś z Grecji.;-( 21.06.10, 20:08
        Janosiku !
        Takie działania nic wspólnego z kapitalizmem nie mają.
        Goldman Sachs został uratowany przez rząd USA, który wpompował w tą
        instytucję miliardy dolarów z pieniędzy podatników.To taki socjalizm
        dla bogatych.W kapitaliżmie taki bank już dawno byłby niemiłym
        wspomnieniem.
        Euro natomiast jak najbardziej, ale pod warunkiem będzie się
        przestrzegac warunków z Maastricht czyli utrzymane w ryzach: deficyt
        budżetowy, dług publiczny i inflację.
        Niestety kraje eurolandu już dawno złamały ustalenia z Maastricht.
      • pluto37 Re: Polska ma coś z Grecji.;-( 23.06.10, 09:51
        Janosik
        Ty nam tu dyrdymalow amerykanskich nie produkuj.
        Teraz masz szanse budowac lepszy swiat pod pache z angruszem i jego
        bogobojna partia lewicowa.
        Jest was lewicowcow duzo cuzamen do kupy i macie szanse uczynic
        obywateli RP w numerze dowolnym kraina szesliwosci spolecznej.
        Teraz czas pokazac co lewicowcy w jednej kupie moga zrobic dla ludu
        pracujacego miast i wsi
                • Gość: angrusz1 Zobaczcie, że mimo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.10, 11:30
                  zaciskania pasa w Grecji , to muszą jeszcze bardziej .
                  Z portalu BBC :

                  " Greece's international lenders have agreed the latest instalment of a loan to the debt-stricken country, but say Greece must make "an extra effort" to reduce its deficit next year."


                  Extra effort to reduce - dodatkowy wysiłek , by zredukować ...

                  A w Polsce , Tusk kombinuje jak koń pod górę . Teraz Boni kombinuje , że można nie płacić składek do OFE ale żeby to ZUS przechwytywało ?

                  Co to oznacza ?

                  Budżet na skraju upadku .
                  • Gość: angrusz1 Czy nadal wyborcy PO chcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.10, 08:59
                    Drugiej Irlandii ? Oto co tam się dzieje :

                    www.bbc.co.uk/news/business-11824034
                    A przecież podobne problemy szykują się w Polsce . Dług rośnie a Tusk kombinuje po grecku .

                    A tam , w Irlandii , ogłaszają : " four-year austerity plan " wg BBC - czteroletni plan zaciskania pasa ,
                    który przewiduje : "It will provide some detail of spending cuts and tax rises, .." wg BBC czyli
                    cięcia wydatków ( budżetowych ) i podniesienie podatków .

                    Przecież to samo czeka Polskę .
                    Ślepi i głusi ? No bo nadal głosują na PO .

                    Ale żeby było jasne , żadna inna partia głośno nie protestuje i ogłasza konieczności - w Polsce - dokonania cięć w wydatkach budżetowych i to istotnych a do tego podwyżki podatków i to też znacznych .
                    Lepiej kombinować i okłamywać elektorat do kolejnej kampanii wyborczej w 2011 roku .
                    • Gość: angrusz1 10-letnie obligacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.10, 11:42
                      irlandzkie z 8,89 % , portugalskie 7,06 % hiszpańskie 5,0 % .

                      Im kraj mniej wiarygodny tym ten procent wyższy .

                      A polskie obligacje po ile się sprzedawały i po ile za chwilę będą się sprzedawać ?

                      Deficyt budżetowy w przyszłym roku ok 40 mld zl a dług sobie ciągle rośnie w niezmienionym tempie .
                      • storima Re: 10-letnie obligacje 25.11.10, 15:34
                        Gość portalu: angrusz1 napisał(a):

                        > irlandzkie z 8,89 % , portugalskie 7,06 % hiszpańskie 5,0 % .
                        >
                        > Im kraj mniej wiarygodny tym ten procent wyższy .
                        >
                        > A polskie obligacje po ile się sprzedawały i po ile za chwilę będą się sprzed
                        > awać ?
                        >
                        > Deficyt budżetowy w przyszłym roku ok 40 mld zl a dług sobie ciągle rośnie w n
                        > iezmienionym tempie .

                        ______________________________________________________

                        Gruszczyński, podajesz sie obecnie za eksperta od panstwowych finansow?

                        O co chodzi w tej mazgalinie twych wpisow???

                        Poczytaj:

                        media.ft.com/cms/68247540-f06e-11df-88db-00144feab49a.pdf
                        Bo piszesz absolutnie bez sensu!


                        • storima Re: 10-letnie obligacje 25.11.10, 18:05
                          Jakies wyjasnienie?
                          Nawiazanie dialogu w sprawie ekonomii panstw?

                          Czy tez pozostaniesz Gruszczyński
                          Gruszczyńskim.

                          Czyli chamskim prymitywem:
                          Prokurator Ci siedzi przestępco.
                          Za twe sadystyczne wpisy na forach GWyborczej
                          w twej roli:
                          'nauczyciela'.
                        • mateusz572 Re: 10-letnie obligacje 25.11.10, 19:39
                          Storimo !
                          Tutaj Angrusz jak najbardziej ma rację.
                          Spowolnienie gospodarcze plus kryzys spowodowały szybsze przyrastanie deficytu finansów publicznych, a tym samym długu publicznego.Można by rzec, że rozpoczyna się efekt kuli śniegowej i bez reform będzie to trudno powstrzymac. Czym większy dług i czym szybciej przyrasta tym droższa jego spłata i tym samym więcej pieniędzy z naszych podatków pożerają odsetki. Zaczyna więc brakowac na inne wydatki.
                          Jednakże nasz Angrusz wiesza psy na rządzie Tuska, natomiast rozgrzesza wszystkie pozostałe rządy z PiS- em na czele. I to nieładnie z jego strony.
                          • storima Re: 10-letnie obligacje 25.11.10, 20:04
                            Mateuszu!
                            Dziekuje za wyjasnienie (dla mnie jak dla pedagogow, to zaden 'nasz angrusz', facet z glebokimi zaburzeniami psychicznymi--zdyskwalifikowany do pracy w zawodzie nauczyciela).

                            _____________
                            Odnosnie tematu, mowiac o 10.letnich panstwowych obligacjach co powiesz na ten temat w swietle tego starego artykulu:

                            biznes.onet.pl/18528,http:/biznes.onet.pl/perturbacje-w-eurostrefie-nie-szkodza-polsce,18491,3173297,1,prasa-detal
                            Pozdrawiam,


                          • pluto37 Re: 10-letnie obligacje 26.11.10, 03:24
                            Mateuszu!
                            Sam wiesz doskonale, że partyjna klika angrusza nie podniesie łapy za jakimikolwiek zmianami, bo to są lewacy, którzy z dojenia budżetu zrobili sobie odskocznie do wdrapywania sie koryta władzy. To samo dotyczy SLD, a PSL jaki jest w tym względzie każdy koń widzi.
                            A ponadto za rok wybory do sejmu. Chcesz nam powiedzieć, ze jeśli PO przerżnie te wybory, to znajdzie się taka siła, która to zrobi?
                            Od dawna powtarzam, że do jakichkolwiek zmian najpierw potrzeba 231 łap podniesionych w sejmie ZA ...tymi zmianami.
                            A partia GRUSZCZYNSKIEGO systemowe zmiany ma w okolicach kości ogonowej. Podobnie jak tzw. lewica. A PSL jeśli coś nie narazi ich koryta na straty, to łaskawie może wyrazić zgodę.
                            Ale przez najbliższy rok chyba niewiele się zmieni w tych poważnych dziedzinach.
                            Przypomnij sobie, że Balcerowicz przy próbach reform bez poparcia wiekszości sejmowej padł, a jego partia w następnych wyborach popłyneła wraz z AWS-em.
                            Sam też doskonale wiesz jak łatwo jest w RP rozetać histerie w każdej sprawie, a najbardziej w dziedzinach zatrącających o gospodarkę i ekonomię.
                          • Gość: angrusz1 Nie zamierzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.10, 07:38
                            Do Mateusza :
                            Piszesz "natomiast rozgrzesza wszystkie pozostałe rządy z PiS- em na czele. I to nieładnie z jego strony. "
                            Nie zamierzam rozgrzeszać żadnych rządów , na czele z PiSem . Owszem za krótkich rządów PiS przyrost długu był najwolniejszy i deficyt nie tak duży ale ... ale to było przy świetnej koniunkturze .
                            Ale to PO doszło do władzy obiecując " Druga Irlandię " , no i widać jak ta Pierwsza Irlandia się rozwijała . Po prostu była to rozdęta wydmuszka kredytowa .
                            Teraz PO kombinuje jak tu dotrwać do końca kadencji , bez spektakularnego załamania się finansów publicznych .
                            A przecież, żeby problem rozwiązać to trzeba dokonać olbrzymich oszczędności w wydatkach budżetowych .
                            I to tylko po to by ograniczyć deficyt budżetowy .
                            A kapitał nadal pozostanie niespłacany .
                            Chyba wyborcy PO ... wszyscy wyborcy nie mają świadomości tego , co czeka Polskę . Bo czeka - prędzej lub później .
                            No bo długi trzeba spłacać a życie na kredyt się kiedyś skończy .

                            • Gość: angrusz1 No alternative IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.10, 21:17
                              No alternative'

                              The budget seeks to cut the country's deficit from 7.3% of economic output this year to 4.6% in 2011.

                              Under the measures in the budget, public spending will be cut and VAT increased to a maximum rate of 23%.

                              Mr Socrates said the country had "no alternative at all" to cutting its budget. "We must make this effort," he said

                              To Portugalia .
                              A w Polsce jest inaczej
                              Taaak
                              W Polsce jest Zielona Wyspa
    • angrusz1 Prawie wszędzie 22.06.10, 22:03
      " hancellor George Osborne increased VAT from 17.5% to 20% and cut welfare
      spending as he moved "decisively" to tackle Britain's record debts"

      ale w Polsce żaden z kandydatów na ten temat nic nie pisnął.

      No bo elektorat się znarowi na fakt " cut welfare spending "

      on tego nie lubi i woli głosować na lewicę , bo ma nadzieję na " cudowne
      rozmnożenie " chleba .
      • rowan_bean Re: Prawie wszędzie 22.06.10, 22:21
        angruszu cieszy mnie to, że umiesz czytać po angielsku z jako takim zrozumieniem.
        Jeśli zaś chodzi o sprawy finansowe, to jesteś całkowitym laikiem.
        Czytasz różne gazety wydawane w Polsce przez zagraniczne koncerny medialne i
        uważasz, ze nabyłeś jakąś wiedzę!
        Przykro mi, szkółki twoje byle jakie, a z prasy niewiele się dowiesz!
        najlepiej przychodzi ci czytanie i cytowanie Niedzieli, jako publikatora,
        któremu ufasz bezgranicznie!
      • pluto37 Re: Prawie wszędzie 23.06.10, 09:43
        angrusz1 napisał:

        > ale w Polsce żaden z kandydatów na ten temat nic nie pisnął.
        >
        angruszu! Znowu pleciesz 3po3 para 15-cie.
        Czyli byle co zjadles i byle co gadasz. Wez gleboki wdech i jakis
        podrecznik z gimnazjum i sprawdz co prezydent ma wspolnego z
        jakimikolwiek finansami? Zeby cie nie meczyc umyslowo to podpowiem,
        ze nawet nie moze zawetowac budzetu, ktory mu rzad i parlament
        podsuna. To po co znowu mamrzesz glupoty.
        > No bo elektorat się znarowi na fakt " cut welfare spending "
        on tego nie lubi i woli głosować na lewicę , bo ma nadzieję na "
        cudowne rozmnożenie " chleba .
        Wypisales sie z Pisu? Nie sluchales wodza? On mowi, ze on i PiS to
        teraz lewica. Czyzbys nie chcial, zeby na PiS i wodza glosowali?
        Albo mi sie zdaje, albo wyscie SABOTAZYSTA w PiSie.
        Teraz Matyjaszczyk jest twoj kumpel, a ty wyprawiasz brewerie jakbys
        sie do Korwina Mikke zapisal.
        Wstydzil bys sie.
      • Gość: W Re: Prawie wszędzie IP: 99.199.189.* 22.11.10, 03:46
        To jeszcze do tego welfare spending dolacz informacje co w GB to znaczy.
        Bo wydatki socjalne moga obejmowac nie tylko zasilki dla bezrobotnych, ale i dodatki do nisko zarabiajacych i kupe innych rzeczy o ktorych polski bezrobotny czy "socjal" moze tylko pomarzyc.
        Jak zwykle wrzucasz do kotla temat, zeby namieszac I cos czego nie jestes w stanie zrozumiec.
        Nie wystarczy poskladac litery, zrobic wycinanke z angielskiego tekstu. TRZEBA to jeszcze zrozumiec.
    • mateusz572 Dzień Wolności Podatkowej 23.06.10, 20:46
      Od środy Polacy pracują już tylko na
      siebie; przez prawie pół roku, 173 dni, pracowaliśmy na wydatki
      zaplanowane przez rząd. 23 czerwca przypada w tym roku Dzień
      Wolności Podatkowej - poinformowali przedstawiciele Centrum im.
      Adama Smitha.


      Czym póżniej przypada ten dzień, tym lepiej ma się szara strefa .
      Czym więcej państwo goli, tym bardziej goli maluczkich. Później
      natomiast z wielką wrzawą pomaga im,ponieważ biedni są, bo ogolono
      ich.Po drodze jednak okazuje się,że częśc pieniędzy z golenia
      pochłonęła czarna dziura zwana finansami publicznymi.;-(
      • Gość: angrusz1 Re: Dzień Wolności Podatkowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 21:21
        Jak się chce mieć państwo to ono kosztuje - czyli musi miec finanse publiczne .
        A jak one sa wydawane to już zależy od tego jakich my - powtórzę my jako
        obywatele - wybierzemy .

        Czy Mateuszu proponujesz cos innego . Nie mieć państwa , mieć tanie państwo
        czyli żadne . Bo tanie państwo jest zwykle słabe .

        Jakoś nasze ościenne państwa tez nie są tanie a ich dni wolności podatkowej
        przypadają później
      • pluto37 Re: Dzień Wolności Podatkowej 23.06.10, 22:16
        Mateuszu.
        Szara strefa to jedna sprawa i nigdzie nie udalo sie jej zlikwidowac.
        sa tacy ekonomisci, ktorzy twierdza ze do pewnego poziomu wplywa
        korzystnie na szalenstwa glownych graczy a takze ekonomicznie
        wzmacnia tych ktorzy w niej uczestnicza na samym dole, bo inaczej
        musieliby zyc na garnuszku panstwa, a na dodatek staja sie
        konsumentami dobr wytwarzanych w "normalnym" opodatkowanym obiegu
        gospodarczym.
        Co zas do kosztow funkcjonowania panstwa, to niestety nikt nie lubi
        pracowac za darmo. Chcesz miec wykwalifikowane kadry to trzeba je
        oplacac, bo inaczej odplyna w inne -niepanstwowe sfery.
        A reszta finansow publicznych, to w sporej czesci wydatki sztywne.
        Ile z tych socjalnych mozna wyciac, to na dzis trudno powiedziec.
        Szczegolnie po powodzi.