Nie mamy zamiaru wyganiać turystów z Jury

06.04.10, 23:25
Dobrze ze kombinują żeby wszystko składnie pogodzić. Turyści nie powinni być
przeciwni takiej zmianie, bynajmniej zapowiada się na lepsze na lepsze. I to
za Unnijne pieniądze
    • Gość: abuladinbo Re: Nie mamy zamiaru wyganiać turystów z Jury IP: 212.87.237.* 07.04.10, 08:46
      nie wiem ile miejsc zostanie zablokowanych dla rowerow bo tylko to mnie
      interesuje, ale znajac pomyslowosc to pewnie wszedzie. dukt czy jak to
      tam nazywac w janowie nie nadaje sie do jazdy na rowerze ... latem sa
      tam cale stada ludzi z dziecmi ktorzy spaceruja ... sa pieniadze,
      zrobia budyneczki z gablotami, ludzi pogoni sie ze sciezek lesnych bo
      nie wolno wchodzic, mysliwi z okregu katowickiego beda mogli spokojnie
      chodowac zwierzeta roslinozerne ... zawlaszczyc co sie tylko da
    • Gość: Witka Re: Nie mamy zamiaru wyganiać turystów z Jury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.10, 09:31
      Po pierwsze to trzeba skutecznie wyprowadzić quady z Jury.
    • mirage75 Nie mamy zamiaru wyganiać turystów z Jury 07.04.10, 10:15
      Jak tutaj rozwijac turystyke rowerowa,podazac za moda na ekologiczne
      przemieszczanie sie,kiedy nie mozna dostac sie do Olsztyna
      bezpieczna i wygodna droga dla rowerow.
      Przy odrobinie pracy,inwestycji w uswiadomienie spoleczenstwa mozna
      skutecznie ograniczac ilosc samochodow wjezdzajacych na Jure i
      parkujacych gdzie popadnie(w bardzo wielu przypadkach).
      Widac ze miejscowi decydenci mysla jeszcze w starych kategoriach.
      Rower na bagaznik i do lasu.
      Potrzebne jest takze rowerowe polaczenie Olsztyna z Janowem,Zlotym
      Potokiem.
      Przy takim intensywnym ruchu samochodowym,szczegolnie w weekendy,
      jaki mamy na odcinku do Janowa,wybranie sie na rowerowa wycieczke w
      tamte strony staje sie wielce ryzykownym przedsiewzieciem.

      Innym problemem jest rozjezdzanie terenow jurajskich przez
      wlascicieli quadow.
      Okolice Olsztyna,a w szczegolnosci Gory Towarne,okolice kamieniolomu
      Kielniki i inne sa masakrowane przez te pojazdy.Nie wspomne o
      szlakach turystycznych wiodacych przez lasy,jak ten z Korwinowa.
      Skoro nikt nie ma pomyslu jak ucywilizowac te mode,by nie niszczy
      tego co nam zostalo,to moze wprowadzic szlaki dla quadowcow,z daleka
      od najcenniejszych fragmentow naszej Jury.

    • eve_line1 Re: Nie mamy zamiaru wyganiać turystów z Jury 07.04.10, 10:43
      Ciekawe, czy coś zrobią z tabunami turystów, którzy od czasu
      rekonstrukcji zamku w Bobolicach masowo nawiedzają i depczą
      tamtejsze okolice?
      • mistral.41 Re: Nie mamy zamiaru wyganiać turystów z Jury 07.04.10, 10:50
        Rzeczywiscie golym okiem mozna zaobserwowac zwiekszenie ilosci
        turystow w tamtych stronach.Okolice jurajskie gminy Niegowa, bardzo
        malownicze jeszcze nie zostaly stratowane przez wszechobecnych
        tzw.turystow weekendowych z duzych miast(np.zaglebiowskich i
        slaskich),i rozjezdzajacych pojazdami samochodowymi,kazdy
        zagajniczek polanke i lesna droge.
    • blazeji Nie mamy zamiaru wyganiać turystów z Jury 07.04.10, 12:35
      Trzeba tylko trochę poszukać w mapie (lub wybrać się w teren) i połączenia
      rowerowe miedzy Częstochowa a Olsztyn można łatwo znaleźć. Ścieżka rowerowa od
      Bugaja do stacji benzynowej a dalej lasem. Z Olsztyna do Janowa lub złotego
      Potoka piękne drogi leśne przez Kamieniołom Kielniki zabytkowy kościół w
      Zrębicach i wyjeżdża się w Alei Klonowej w Potoku. Jest wiele ciekawych
      szlaków tylko trzeba poszukać. Niestety większość jest coraz bardziej
      rozjeżdżana przez przez quady i motocykle crossowe.
      • mirage75 Re: Nie mamy zamiaru wyganiać turystów z Jury 07.04.10, 13:18
        Piszesz o sciezkach,albo trasach bedacych polaczeniem drogi dla
        pojazdow samochodowych,sciezki lesnej,drogogi polnej ulic
        miejscowosci.
        Okolice Olsztyna pelne sa takich tras rowerowych,ktorymi mozesz
        dojechac nawet do samego Krakowa.
        Natomiast brak jest bezpiecznej,wygodnej i bezposredniej drogi dla
        rowerow ktora polaczylaby np.Zloty Potok z Czestochowa przez Olsztyn.
        Namiastke takiego szlaku mamy tylko miedzy Odrzykoniem a torami
        kolejowymi biegnacymi na hute przed Kreciwilkiem.
        Olbrzymia ilosc rowerzystow weekendowych i nie tylko dalej korzysta
        z drog publicznych czyli DK-46,poniewaz jest wygodna ze wzgledu na
        nawierzchnie asfaltowa,ale duzo bardziej niebezpieczna,szczegolnie w
        okresie natezenia ruchu samochodowego.Przyklad,odcinek miedzy
        Janowem a Olsztynem,ktora az roi sie od rowerzystow.
        Gdybysmy mogli dostac sie bezpiecznie i szybko z placu Bieganskiego
        gdzie powinien byc punkt zero w Czestochowie dla rowerzystow,az do
        tych miejsc i wszystkich innych rozchodzacych sie promieniscie po
        okolicach,turystyka ekologiczna,zdrowa i takze ekonomiczna moglaby
        byc naszym atutem i wizytowka.
Pełna wersja