Jak walczyć z pijaczkami pod sklepem w sąsiedztwie

19.04.10, 14:00
Mieszkam w bloku, w którym jest sklep prowadzący m.in. sprzedaż
alkoholu w godzinach 6.00-22.00. Teraz, gdy pogoda jest coraz
ładniejsza szczególnie uciążliwe się staje notoryczne spożywanie
alkoholu przed sklepem (pod oknami mieszkańców) i głośne zachowanie
klientów. Czy ktoś był w podobnej sytuacji i podpowie mi, jak sobie
poradzic w tym przykrym towarzystwem ? Sprawdziłam uchwałę naszej
rady miasta i nie przewiduje ona zakazu sprzedaży napojów
alkoholowych w budynkach mieszkalnych...
    • Gość: dan Re: Jak walczyć z pijaczkami pod sklepem w sąsied IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 19.04.10, 17:25
      Najlepiej umówić się z sąsiadami i dzwonić w każdym przypadku do Straży
      Miejskiej lub Policji. Zero tolerancji i natychmiastowa reakcja na każdy tego
      typu wybryk. Jak przyjmą kilka razy mandat to może się zniechęcą. Najważniejsze
      w tym wszystkim - zebrać się w grupę wsparcia i załatwić żuli.
      • dyziek_o Re: Jak walczyć z pijaczkami pod sklepem w sąsied 19.04.10, 17:50
        Oj naiwny, naiwny.................!
        A niby skąd taki menel weżmie kasiorkę na mandat?!
        Gdyby choć pracował, wtedy można by ściągnąć przez urząd skarbowy.
        Problem Wasz widzę ogromny. Gdyby chociaż mieszkał w Waszym bloku ktoś z Rady Miasta a najlepiej Prezydent.
        Wtedy sprawa została by załatwiona od ręki.
        Trza to zrobić tak:
        Zrobić listę lokatorów którym to przeszkadza. Zebrać podpisy.
        W między czasie, tak jak napisał poprzednik; - co chwilę wzywać
        straż miejską i policję. Na zmianę.
        A z listą do Urzędu. I modlić sie o pozytywne załatwienie Waszego problemu.
        Jeżeli jednak właściciel sklepu jest pociotem któregoś z miejskich urzędników, - no to dupa blada. To jest Częstochowa.
        Z wyrazami.......
        Dyzio.

        • Gość: aga Re: Jak walczyć z pijaczkami pod sklepem w sąsied IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.10, 18:24
          u mnie w bloku tez jest sklepik, tyle ze pracuje od 15 do 22,
          niestety Panowie nie specjalnie lubia przesiadywac na dworze,
          bardziej upodobali sobie nasza klatke... Niestety dla mieszkancow
          Panowie zachowuja sie na tyle glosno ze nie daja innym spac... a
          stety dla nas mamy podkladke aby zadzwonic na policje ze wzgledu na
          zaklucanie ciszy nocnej... Dzwonisz, prosisz o interwencje panowie
          policjanci przyjezdzaja, jezeli "weseli" panowie sa pod wplywem moga
          byc zabrani na ize, do tego mandat, jak stawiaja opór to grzywna...
          My mamy taki sposob, inne niestety nie działają...
          • misha_88 Re: Jak walczyć z pijaczkami pod sklepem w sąsied 19.04.10, 23:40
            Wiadro zimnej wody na głowę i nie będą już tacy weseli:)
            • Gość: ZAWSZE-INNA Re: Jak walczyć z pijaczkami pod sklepem w sąsied IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.10, 07:20
              ustawa nie przewiduje zakazu sprzedazy ale przewiduje zakaz picia
              w obrębie sklepu.
              • danzie1 Re: Jak walczyć z pijaczkami pod sklepem w sąsied 20.04.10, 08:52
                Tak, wiem, ale problem w tym, że jak oni piją, to my dzwonimy na
                policję, a zanim przyjadą, tamci się ulatniają... Walka z
                wiatrakami !
Pełna wersja