Dodaj do ulubionych

Na Limanowskiego zginął motocyklista

11.05.10, 21:24
33 lata, hmmm dorosły facet. Ciekawe czy należał do tych co się oburzają, gdy
ktoś tylko powie, że motocykliści to wariaci i dawcy narządów...
Obserwuj wątek
      • Gość: piotr Re: Na Limanowskiego zginął motocyklista IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 11.05.10, 23:27
        Widocznie mocno slonce swiecilo...dawca jechal za szybko... wiem ze kierowcy
        powinni uwazac ale to takze sie tyczy Motocyklistow przedewszystkim bo oni
        czesto pedza zaaa szybko i przez to sa krotko widoczni i zadaniem motocyklistow
        jest bycie widocznym na drodze !
        Motocyklisto Daj szanse sie zauwazyc ! a nie jedziesz ponad 150km\h przez teren
        zabudowany i cieszysz ryja w kasku...

        Tak sie zastanawialem w kwietniu..ile w tym sezonie padnie motocyklistow...hm...
      • Gość: ... Re: Na Limanowskiego zginął motocyklista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 02:06
        Gość portalu: Do BRUD(A)SA napisał(a):

        > A gdzie masz napisane gamoniu, że wypadek powstał z winy motocyklisty.
        > Akurat ja byłem tam na miejscu i wiem, że to kierowca mercedesa w
        > najlepsze sobie skręcał nie patrząc że motocykl jedzie. Więc zanim
        > wydasz werdykt to poznaj fakty

        ...cyt.z >Ze wstępnych ustaleń wynika, że 33-letni motocyklista wymusił
        pierwszeństwo przejazdu. Zmarł w karetce.<
    • igorek22 Na Limanowskiego zginął motocyklista 11.05.10, 22:17
      Ja osobiscie dzwonilam po pogotowie z balkonu i zaraz pobieglam na
      miejsce gdzie lezal motocyklista jak sie okazalo moj znajomy nawet
      Go nie poznalam chociaz bylam bardzo bisko przy reanimacji> a zabil
      Go jago sasiad z ulicy :(((((bardzo bardzo przykre
    • Gość: Ankaa99 Re: Na Limanowskiego zginął motocyklista IP: 193.138.241.* 11.05.10, 22:50
      Ja.. też tam byłam. Motocyklista jechał z prędkością 220 km/h. a dozwolone było
      tylko 40 . Mercedes WYMUSIŁ pierwszeństwo. Motocyklista przeleciał 38 metrów na
      wysokości dachu domku jednorodzinnego . nie miał szans na przeżycie. :(
      Spadł mu kask, but i rękawica.
      wszędzie walały się zakrwawione części motocyklu.
      Na ulicy też.. były jego wnętrzności :(.
      Przykro [*] .
      • Gość: 2313 Re: Na Limanowskiego zginął motocyklista IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 12.05.10, 01:33
        Dokładnie... myslal ze jest niesmiertelny... ale nie pomyslal o tych co moga isc
        chodnikiem.. o dzieciach ktore z glupoty wieku moga wybiec na jezdnie... wogole
        zero wyobrazni... nie licza sie ci motocyklisci z nikim... ostatnio taki jeden
        baran na jana pawla II na swiecy postawil i jechal tak na oko 100km\h ! a jakby
        stracil panowanie i motor wazacy ponad 200 kg polecial na chodnik ktory jest
        blisko drogi i uderzyl w matke z dzieckiem i zabilby obojga????? co by wtedy
        bylo??? "..niewiedzialem...nieprzypuszczalem.." G...no nas to obchodzi ! Macie
        myslec juz od teraz albo zacznie sie zajezdzanie drogi motocyklistom od nowa bo
        juz wam motocyklistom w glowkach sie popieprzylo... ! Linke stalowa pomiedzy
        latarniami rozwiesic i spokoj ? Drastyczny sposob
    • Gość: 12455 Re: Na Limanowskiego zginął motocyklista IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 12.05.10, 01:36
      Dokladnie ! pewnie beda go bronic.. ze kierowca merca slepy. Ale skoro motor
      jest maly... i szybko nadjezdza niewiadomo skad, bo ulica jest przystosowana do
      50 km\h a nie ponad 150km\h ! Drzewa,cienie,inne auta zaslaniaja skutecznie
      widocznosc. NO ale oczywiscie trzeba jechac w miescie ponad 150km\h zeby ludzie
      go zauwazyli no i panienki pod blokiem..szpan jak cholera... Wiocha i buractwo !
    • kasiulkacool Na Limanowskiego zginął motocyklista 12.05.10, 10:03
      witam wszystkich akurat byłem na miejscu zdażenia i nikt z zdrowymi zmysłami
      nie powie mi że to była wina motocyklisty bo chodżby nie wiem ile tam jechał
      to miał pierwszeństwo nawet jak by wyskoczył z za samochodu to nadjeżdżający z
      przeciwka nie miał prawa skręcać bo i tak wtedy by wymusił więc pierw się
      zastanówcie dopoiero piszcie na dodatek to był normalny chłopak bo go znałem a
      puszkami myślą że mogą wszystko
        • Gość: gość... Re: Na Limanowskiego zginął motocyklista IP: 193.138.241.* 12.05.10, 19:56
          nin a, największym problemem w przypadku motocyklistów (ogólnie)
          jest właśnie prędkość i ich poczucie bezkarności! Pędzą 150/200
          km/h "wciskają się" bezczelnie na "trzeciego" wyprzedzają, bo oni
          się zmieszczą, jakby ich nie obowiązywały żadne przepisy! Smarkacze,
          którzy nawet nie potrafią się wysłowić lub używają słów, których nie
          za bardzo rozumieją (z autopsji!!), a którym pseudo opiekunowie z
          czerwonego samochodu "wciskają kit" i zapewniają "treningi" w
          terenach zabudowanych. Ktoś tu napisał "przeprowadź się w spokojne
          miejsca na Mirowie". Ileś tam lat temu nasi Rodzice wyprowadzili się
          na Raków gdzie była cisza i spokój. Dopóki smarkaci motocykliści nie
          zaczęli trenować na uliczkach Rakowa! Piszesz Mirów? a za chwilę
          niby motocykliści zaczną tam swoje "popisy"!
          Użyłem tu słowa "bezkarni". Tak! A czymże ich mają dogonić jaśnie
          panowie policjanci?! Zresztą nie musieliby gonić, wystarczyłoby parę
          fotek i wizyta u rodziców (bo najczęściej, choć nie zawsze
          to "gówniarze")i wysokie kary finansowe. Przecież Limanowskiego nie
          jest tak daleko od Łukasińskiego gdzie jest komisariat policji! Od
          lat mieszkańcy różnych ulic w Czewie piszą o tym na Forum,
          wydzwaniają do policji i... nic. Chyba jednak zostaje stalowa linka
          lub potłuczone szkło. Oczywiście, że nie wszyscy motocykliści to
          idioci tak jak nie wszyscy kierowcy samochodów. Ale to nie kierowca
          mercedesa jechał w terenie zabudowanym, na zakręcie, 150km/godz (lub
          większą), a motocyklista. Jak zawsze. To ułamki sekund gdy nagle
          widzisz zajeżdżającego ci drogę, wyprzedzającego cię z prawej
          motocyklistę. Nie zdążysz zrobić już nic. Musisz żyć do końca z
          pytaniem: a może mogłęm jednak COŚ zrobić? Nie nic nie mogłeś przy
          pędzącym bezmyślnie motocykliście.
      • Gość: ricardo53 Re: Na Limanowskiego zginął motocyklista IP: 193.138.241.* 12.05.10, 10:18
        kasiulkacool napisała:

        > witam wszystkich akurat byłem na miejscu zdażenia i nikt z zdrowymi zmysłami
        > nie powie mi że to była wina motocyklisty bo chodżby nie wiem ile tam jechał
        > to miał pierwszeństwo nawet jak by wyskoczył z za samochodu to
        nadjeżdżający z
        > przeciwka nie miał prawa skręcać bo
        ...

        Pierwszeństwa to nie ma nigdy, bo może mu wyjechać z podporządkowanej pojazd
        uprzywilejowany.
        A od kiedy to się wyprzedza na skrzyżowaniach, które nie są kierowane
        sygnalizatorem świetlnym ?
        Czy Ty masz legalnie wyrobione prawko ?
        Czy tylko za "piertuchę" lub na Bazarze Różyckiego papierek nabyłeś, co?

        A gdzie zasada ograniczonego zaufania do innych użytkowników drogi ?
        Myślenie nie boli, ale ...
      • Gość: ona-1971 Re: Na Limanowskiego zginął motocyklista IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.10, 10:57
        Ty chyba postradałeś zdrowe zmysły . Koleś gna ile fabryka dała po
        terenie zabudowanym , a Ty uważasz, że to w porządku . Jesteś
        kierowcą? Motocyklista może i miał pierwszeństwo, ale przede
        wszystkim to miał obowiązek dostosować się do prędkości jaka
        obowiązuje na danym odcinku drogi . Zona znajomego straciła życie
        przez wariata na motorze . Wyjeżdżała z posesji . 50 metrów dalej
        był zakręt . Ograniczenie do 30 , a motocyklista pędził 130 . Też
        był na głównej . On przeżył i poszedł siedzieć na 3 lata . Sędzia
        myslał racjonalnie . Mieszkam przy Rakowskiej . Każdego dnia
        wyjeżdżając z parkingu przeżywam stres, że za zakrętu wyskoczy
        rozpędzony motocykl lub samochód . Od Rakowa w stronę Błeszna i
        odwrotnie pędzą bezmózgi . Mysle, że gdyby kilka dni postali tam
        policjanci z radarem to jeden z drugim zdjąłby nogę z gazu .
        Przecież tam bezpośrednio przy ulicy jest szkoła , a dzieci są mało
        przewidywalne .
    • kasiulkacool Na Limanowskiego zginął motocyklista 12.05.10, 10:29
      "Wczoraj tuż po 17.00 w Częstochowie na skrzyżowaniu ulic Dąbrowskiej i
      Limanowskiego 52-letni, kierujący mercedesem najprawdopodobniej nie udzielił
      pierwszeństwa przejazdu, doprowadzając do zderzenia z motocyklem kawasaki."
      Tak pisze policja na swojej stronie i ten kto był na miejscu zdarzenia wie, że
      winę ponosi kierujący samochodem
        • Gość: kasia Re: Na Limanowskiego zginął motocyklista IP: *.poczesna.netcominternet.pl 12.05.10, 10:45
          Mlodemu człowiekowi życia już nic nie wróci,ale blagam kierowcy motocykli nie jezdzijcie tak szybko.Przez moją miejscowosc najczesciej w sobote ,niedziele przejeżdzają tak szybko motory ,że skora na ciele cierpnie.Przy predkosci dozwolonej 60 km motocyklista jedzie grubo ponad 150.Czy naprawde życie jest az tak niemiłe,żeby nim szarżować w ten sposób.Zyjmy i pozwólmy życ innym.Boje sie myslec co bedzie jak zaczną sie wakacje.
      • driver_20 Re: Na Limanowskiego zginął motocyklista 12.05.10, 10:42
        Żebyś się jeszcze nie zdziwił.Wypadek śmiertelny wiec biegli tez będą się
        wypowiadać.A znam kilka takich przypadków gdzie biegli orzekli że winę za
        wypadek ponosi kierujący z nadmierna prędkością gdyż kierujący tu akurat
        mercedesem prawidłowo określił odległość i gdyby kierujący motorem jechał z
        przepisową prędkością lub nieznacznie ją przekraczając to do wypadku by nie doszło.
      • Gość: xxxxx Re: Na Limanowskiego zginął motocyklista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 12:44
        no i co z tego, że winę za to zdarzenie ponosi kierowca mercedesa? co to teraz
        zmieni? dla mnie jest niewinny! gdyby wariat na motorze jechał z prędkością
        nazwijmy to "bezpieczną" - może nie 40 ale np. 60-70 km/h myślę, że miałby przed
        sobą jeszcze tysiące kilometrów na jednośladzie. ale, że był wariatem i myślał,
        że ma kilka żyć to się doigrał, tak jak wielu jego ŚP kolegów motocyklistów.
        zginął TYLKO I WYŁĄCZNIE NA WŁASNE ŻYCZENIE.
    • supermacio Na Limanowskiego zginął motocyklista 12.05.10, 10:43
      Pierwsze - kolo z IP sta.tvknaszapraca.pl spamuje pod różnymi ksywami. Co byś gnoju powiedział, jakby komuś się znudziły krzyki dzieci na podwórku i by linkę rozwiesił na boisku i piaskownicę pod prąd podłączył? Hałas nie jest usprawiedliwieniem - leśniczówki dla pragnących ciszy czekają. Skrzyżowania nie kojażę, sprawy nie znam, ale jedno jest pewne (czysta matematyka) - prędkość to droga pokonana w jednostce czasu. Jeżeli nawet mercedes nie miał pierwszeństwa, ale upewnił się i zaczął wykonywać manewr, a motocykl miał sporo przekroczoną prędkość, to zwyczajnie kierowcy samochodu mogło braknąć czasu.
      Mam motocykl, sprawa świetna, ale jedna rzecz mnie zdumiewa - przy takim stanie dróg jaki mamy szczególnie w tym roku jazda to prawdziwa walka o utrzymanie się w siodle i nie rozumiem intencji nielicznej grupy szaleńców.
    • bossteam1987 Na Limanowskiego zginął motocyklista 12.05.10, 10:59
      Łatwo jest mówić że jechał 150 czy 220.. macie liczniki w oczach że akurat
      widzicie kto ile jedzie, jakaś parodia. Nie mówię że jechał wolno ale do czasu
      gdy nie stwierdzą jak było naprawdę takie pisanie jest śmieszne. Zresztą nikt
      mi nie powie że tylko motocykliści jeżdżą szybko w terenie zabudowanym,
      popatrzcie sami na siebie, jak niektórzy w puszkach grzeją przez centrum
      Częstochowy, czy przez inne wioski.. ale im wolno.. na to już nikt nie
      spogląda i nikt nie patrzy na swoje wybryki bo tylko najlepiej jest krytykować
      innych. A że akurat motocykliści są stereotypem szybkiej jazdy to najlepiej
      każdą winę zwalić na nich. Akurat w tym sęk że i motorem i samochodem można
      jeździć zarówno wolno jak i szybko. W sumie to szkoda słów na wypowiedzi
      innych. "Spoczywaj w spokoju.. [*] "
    • igorek22 Na Limanowskiego zginął motocyklista 12.05.10, 11:00
      Motocyklista wychowal sie na tym osiedlu i znal to skrzyzowanie
      napewno jak wlasna kieszen _poniosly go wodze fantazji czy co sama
      nie wiem co o tym myslec szkoda mi Go bardzo ale po co tak
      zapier.....kierowca tego mesia to jegp sasiad i nawet gdyby byla
      wina motocyklisty to i tak cale zycie bedzie mial wyrzuty sumienia
      ze zabil czlowieka :((((
        • Gość: Częstochowianin Re: Na Limanowskiego zginął motocyklista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.10, 09:55
          Człowieku weź ogarnij tą gadke, bo media wykreowały Motocyklistów
          jako dawców narządów a takie kretyny jak ty łażą po takich forach i
          to powtarzają. Zrozum jedno że nigdy człowiek jadący w samochodzie
          nie zorientuje się w pore że zaraz będzie koło niego motocyklista,
          bo niestety kierowcy mają klapki na oczach i nie potrafią
          przewidywać tego że motor jest szybki i zanim się 2 raz spojrzy w
          lusterko on już będzie obok niego. I przestań pier..... farmazony o
          dawcach bo mnie krew zalewa jak to czytam...
    • czaterxx Znak droga z pierwszeństwem ma znaczenie? 12.05.10, 12:51
      Czytając niektóre komentarze włos się jeży, dla wiekszosci osob na tym forum
      nie liczą się znaki a predkosc, czyli jak przekrocze predkosc o 10 km/h
      (oczywiscie nikomu z osob piszacych tutaj komentarze to sie nie zdarzylo,
      kazdy z was jezdzi przepisowo tak rozumiem czytajac wpisy) to juz inni
      kierowcy moga wymuszac pierwszenstwo, ciekawe czy jak Tir wam wymusi przy
      przepisowych 50 km/h i komus zajedzie droge też bedzie taki madry
        • czaterxx Re: Znak droga z pierwszeństwem ma znaczenie? 12.05.10, 14:15
          Wiem bo sam mam sportowy samochód i Motocykl, mam też nick a ty bezimienny
          plemniku co masz? Dla mnie jest analogiczne że Motocyklista złamał przepisy ?
          Czy ktoś miał miernik w oczach czy tylko tak licytują się widzowie ? Jednak
          przyczyną wypadku jest "Wymuszenie", jadać autostradą gdzie jest dopuszczalna
          prędkość 110 km/h niech komuś na skrzyżowanie wjedzie Tir na czerwonym, dla mnie
          jest to analogiczna sytuacja. Gość wymusił, w wyniku czego zginął człowiek,
          gdyby wymusił na Matce z dzieckiem też byłaby to wina Matki ?
    • igorek22 Na Limanowskiego zginął motocyklista 12.05.10, 13:41
      Przestancie do cholery z tym Rakowem myslicie ze tu mieszkaja sami
      idioci wandale itd.wypadki sa wszedzie rozboje tez wiec dzielnica
      nie ma ztm nic wspolnego ja mieszkam tu od lat i jestem zadowolona
      inie wyprowadzilabym sie stąd. Na kazdym osidlu siedza majlochy
      siedza na lawkach i grzeja browary aWy tylko Rakow i Rakow!!!!On
      jechal za szybko i tyle mesio Go nie zauwazyl i tyle . Zginąl
      czlowiek i tyle czyja wina- sie okaze
    • hanzel_gretyl Na Limanowskiego zginął motocyklista 12.05.10, 14:35
      niestety, ulica limanowskiego zacheca do szalenstw. wystarczy stanac
      na skrzyzowaniu z okrzei i spojrzec w dol - dluga prosta. juz
      niejeden pieszy tam zginal, zwlaszcza na wysokosci kosciola. a
      feralne skrzyzowanie to jedyne na tym odcinku, nastepne dopiero z
      zarecka (nie liczac bocznych uliczek).
      na pewno nie mozna zdecydowanie przypisac winy jednemu lub drugiemu
      uczestnikowi wypadku. kazdy z nich znalazl sie w niewlasciwym czasie
      w tym miejscu.
    • Gość: Kazik Piep...rzycie głupoty IP: *.chello.pl 12.05.10, 18:19
      Ludzie, gdzie motocyklem-ścigaczem od skrętu z Okrzei do odcinka
      Dąbrowskiej można osiągnąć 200 km. Jeździliście kiedyś na ścigaczy,
      do nabrania takiej prędkości potrzeba sporo większego odcinka. Gdyby
      motocykl na takim odcinku osiągał 200 na godzinę to fizycznie żaden
      radiowóz nie był by w stanie go dojechać, a wiemy z telewizji, że
      maszyny policyjne dojeżdżają ścigacze. 200 km na godzinę to 200tys
      metrów na 3600 sekund, co łatwo daje 55 metrów w ciągu sekundy. W tym
      przypadku kierowca mercedesa miał co najmniej 7 sekund na zobaczenie
      motoru, a nie zobaczył-dodajmy, że motocykl się rozpędzał co daje
      jeszcze co najmniej 2 sekundy. Zakładam wariant , że jechał te 200
      km.Tylko teraz zanim biegły sądowy wyda ocenę niech siądzie na
      ścigacza i niech od Okrzei do Dąbrowskiej rozwinie te 200 km.Może
      120-130.200 kilometrów na godzinę trudno rozwinąć na naszej dk1 i to
      w godzinach nocnych przy mniejszym ruchu, bo nawierzchnia jest jaka
      jest.
      Przykre jest to, że gdyby to był samochód i doszło do tego typu
      zdarzenia to z góry wiadomo, że winny mercedes, bo on wyjechał. I
      tak naprawdę nikt przy zdeżeniu dwóch samochodów nie bierze prędkości
      pod uwagę, liczy się wymuszenie.
      Zginął człowiek, młody człowiek, który nie miał dzieci, nie miał żony
      i nie miał rodziców, więc nikt go nie będzie bronił. Nikt nie powie,
      że był dobrym, uczynnym i uczciwym człowiekiem, zakochanym w
      motoryzacji. Przykre jest to, że zabił go jego sąsiad z Wyspiańskiego, sąsiad który i tak się wybroni bo ma kasę i wpływy.
      Dobrze tu ktoś napisał, z góry będzie wiadomo, że wina leży po
      stronie motocyklisty bo prędkość. Niestety taki kraj mamy i taką
      sprawiedliwość. Prosił bym tylko jakiegoś fizyka o wyliczenie
      orientacyjne drogi jaką przebyło ciało tego motocyklisty o wadze ok
      75-80 kg przy udeżeniu w przeszkodę której wartość prędkości
      praktycznie wynosi 0, a uderzający 200 km, godzinę. I wszystko jasne.

      Jeszcze jeden apel do naszych przyklasztornych pismaków o pisanie
      prawdy a nie bzdur. Wiek 32 lata, wymusił kierowca osobówki. Byłem
      widziałem, rozmawiałem ze świadkami i nawet plamy na jezdni o tym
      świadczyły. IDIOTA nie dziennikarz który pisze artykuł nie będąc na
      miejscu
        • Gość: nina Re: I jeszcze jedno do pismaków głąbów IP: *.chello.pl 12.05.10, 18:53
          Wykaz pieśni, jakie należy śpiewać podczas jazdy samochodem, gdy rozwija się
          następujace prędkości:

          80km/h - Pobłogosław, Jezu, drogi...
          90km/h - To szczęśliwy dzień...
          100km/h - Cóz Ci, Jezu, damy...
          110km/h - Ojcze, Ty kochasz mnie...
          120km/h - Licze na Ciebie, Ojcze...
          130km/h - Panie, przebacz nam...
          140km/h - Zbliżam się w pokorze...
          150km/h - Być bliżej Ciebie chce...
          160km/h - Pan Jezus już się zbliża...
          170km/h - U drzwi Twoich stoje, Panie...
          180km/h - Jezus jest tu...
          200km/h - Witam Cie, Ojcze...
          220km/h - Anielski orszak niech Twą
          dusze przyjmie...

          UWAGA!!! Św. Krzysztof jeżdzi z Tobą tylko do 120km/h. Przy większych
          prędkościach swoje miejsce oddaje Św. Piotrowi!!!
        • Gość: Macho Byłem... zobaczyłem... IP: *.chello.pl 12.05.10, 19:00
          Widziałem jak to się zdarzyło. Wychodziłem właśnie ze sklepu. Motocyklista
          wyprzedzał "Poloneza". Jechał ok. 180km/h. Kierowca Mercedesa mógł go nie
          zobaczyć. W połowie wina jest kierowcy Mercedesa, a w połowie motocyklisty.
          Kierowca- mógł sprawdzić jeszcze raz, czy nic nie jedzie. Motocyklista- mógł
          60km/h... Może trochę współczucia dla kierowcy Merca, że ma wielki smutek i
          sumienie, że zabił sąsiada z ulicy?
        • Gość: ricardo53 Re: Piep...rzycie głupoty IP: 193.138.241.* 12.05.10, 19:06
          Gość portalu: xxx napisał(a):

          > Nie 32 tylko 33 bo był w moim wieku i chodziliśmy razem do podstawówki...

          Jeden rok nie robi takiej różnicy by się spierać ile miał lat, bowiem nie wiemy
          którego dnia i miesiąca się urodził.
          Znamy z pewnością jego dzień śmierci.
          Niech spoczywa w pokoju !
          Z opisów pewnie wiem o którego kolesia tu chodzi.

          Myślenie nie boli !!!
          Myślmy również na drodze.
    • czaterxx Na Limanowskiego zginął motocyklista 12.05.10, 18:58
      A dziś Motocyklista w Szczecinie gonił pijane kierowcę który potrącił dwójkę
      dzieci, jedno w wózku nawet się nie zatrzymując, tylko Motocyklista zaczął
      gonić Kierowcę, może teraz niektórym coś zaświta

      szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34939,7870326,Brawurowy_poscig_w_srodku_miasta__Brawo_Seba_.html
    • suzukigs450 Na Limanowskiego zginął motocyklista 12.05.10, 19:42
      BYŁA GODZINA OKOŁO 17.15,STAŁEM PRZY OKNIE I USTAWIAŁEM AKURAT KAMERĘ GDY USŁYSZAŁEM NIESAMOWITY HUK,UDERZENIE BYŁO TAK POTWORNE ZE NIE MIAŁEM POJECIA CO SIE STAŁO,WYJRZAŁEM PRZEZ OKNO Z KAMERA I ZAUWAŻYŁEM JAK KOLEDZY Z ZAKŁADU POGRZEBOWEGO OBOK PRZYBIEGLI Z GASNICĄ I GASILI MOTOR(NAWET TO NAGRAŁEM PRZEZ PRZYPADEK)OKOŁO 60M DALEJ LEŻAŁ MOTOCYKLISTA,JAKAŚ PANI REANIMOWAŁA GO DOSYĆ SOLIDNIE ALE BYŁO WIDAC PO OBRAŻENIACH I POŁAMANIACH OTWARTYCH ZE NIE MA NAJMNIEJSZYCH SZANS.....JESTEM MOTOCYKLISTA I NOGI MIAŁEM Z WATY DO SAMEGO RANA,CHYBA JUZ NIE WSIĄDE NA MOTOR...
      • Gość: igorek22 Re: Na Limanowskiego zginął motocyklista IP: *.net.stream.pl 12.05.10, 21:15
        No ja bylam przy nim i nie bylo zadnych otwartych zlaman a napewno
        widocznych bo mial kurtka skorzana i spodnie fakt ze bylo widas ze
        noga wykrecona w druga strone a co do pani ktora Go reanimowala to
        tylko kilka razy uciskala klatke piersiowa i z ust wylewala sie krew
        wyjela chusteczka skrzepy z buzi i tylko tyle a nie jestem fachowcem
        ale chyba moglaby solidniej to robic bo byla pielagniarka z
        pobliskiej przychodni na limanowskiego
        • Gość: suzuki Re: Na Limanowskiego zginął motocyklista IP: 193.138.241.* 12.05.10, 21:51
          ta pani reanimowala go tak jak tylko mogla bo jak inaczej reanimowac czlowieka z
          obrazeniami wewnetrznymi,miał otwarte złamanie nogi (widoczne) i krwotok
          wewnetrzny,próbowała mu pomóc by mógł zaczał oddychac,nie wypowiadaj sie jak nie
          rozumiesz bo ja nie jedno zycie juz uratowałem sam ,wiec mysle ze zrobiła
          wysztko co mogła zrobic a człowiek który uderza z predkoscia okolo 140km w
          przeszkode nie ma najmniejszczych szans na przezycie nawet w czołgu................
        • Gość: dziadek Re: Na Limanowskiego zginął motocyklista,podjęte c IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 12:11
          Co do pani która, która trochę uciskała. Z tą pielęgniarką był lekarz, który miał prawo i podjął decyzję o bezzasadności dalszej resustytacji krążeniowej.A nie jest rolą pielęgniarki, jak i laika podważać decyzję lekarza .Niektórym wydaje się że zawsze można uratować tylko trzeba się trochę postarać- błędne myślenie.A odnośnie tego motocyklisty,to był zgon na miejscu ,a podjęte czynności miały inne podłoże.
      • Gość: Kazik Re: Na Limanowskiego zginął motocyklista IP: *.chello.pl 12.05.10, 21:36
        Czy był ktoś z was kiedyś we Włoszech-pracowałem tam przez 2 lata i
        tam z motocyklami jest dopiero zabawy. Tylko w cywilizowanym kraju
        ludzie wiedzą ,że motocykl jest to tego aby jazda na nim sprawiała
        frajdę i przyjemność, a jednocześnie służy do szybkiego
        przemieszczania się. Tam normalne jest, że jedzie 200 i wszyscy go
        widzą. Porównajcie statystyki wypadków z udziałem motocyklistów w
        Polsce i w innych europejskich krajach. Na Niemieckich autostradach
        wyciskają po 260 i nikt im drogi nie zajeżdża. Ja sam kiedyś
        jeździłem motorem do czasu gdy żona mi go sprzedała bym żył. I raz
        miałem wypadek bo roztargniona mamusia z dzieckiem wyjeżdżała
        cinquecento z bocznej drogi i mnie nie zauważyła, mogłem walić w nią
        ale położyłem motor bo warunki na drodze mi na to pozwoliły.Moja
        prędkość 90 na 90-tce A ona za to ocalenie zapłaciła zaledwie 300 zł
        i 6 punktów.
        Problem nie leży po stronie motocyklistów-chociaż i wśród nich
        zdażają się oszołomy-ale po stronie naszego kraju. Po pierwsze gdzie
        tak naprawdę tymi motorami jeździć???Nawet na autostradach są
        kierowcy osobówek którzy nie wiedzą co to lusterko. Ile razy wam-
        kierowcy samochodów osobowych- zdażyło się hamować bo ktoś zajechał
        drogę, wymusił pierwszeństwo, zmienił pas tuż przed wami. Tylko że
        dynamika i kinetyka motoru jest inna niż samochodu W samochodzie
        wyhamujesz a na motorze na 90% tracisz tor jazdy, a dalej sami sobie
        wyobraźcie.
        My Polacy nie potrafimy jeździć,no może warszawiacy czy poznaniacy,
        bo jeżdżą niezgodnie z przepisami, jeżdżą chamsko, ale robią setki
        tysięcy kilometrów i żyją i dają żyć innym. I jak nasz rząd ma nam te
        autostrady budować, dobrze że nie buduje bo połowa populacji w Polsce
        na drodze by się wytłukła. Popełniamy wiele błędów które na
        autostradach nie są do przyjęcia i kończą się poważnymi wypadkami.
        Teraz co najwyżej zatrąbi, mrugnie światłami i Twoje zajechanie drogi
        jest tyle warte.
        Ale, że jako jesteśmy Polakami zawsze narzekamy, bo motocykliści jeżdżą jak wariaci- w innych krajach jeszcze lepsze maszyny mają, bo
        na quadach hałasują- to skoro ministerstwo wydało homologację, skoro
        Państwo zabiera 22% wartości tego pojazdu to niech da im gdzie
        jeździć.Bo pijani za kółkiem- a co nazywamy pijaństwem, że gościowi
        wykaże 0,3 promila z wczoraj, są kraje gdzie 0,8 można mieć. A ile z
        tych 2 tysięcy zatrzymanych pijanych w ten długi krótki weekend miało
        powyżej 0,4-parę procent. W USA do dzisiaj drogówka stosuje metodę
        prostej Lini w celu łapania pijanych kierowców. Jeżeli jesteś w
        stanie prosto przejść 6 metrów wzdłuż Lini to jesteś w stanie
        prowadzić samochód a to że masz 0,4 nieważne, tylko w niektórych
        stanach nie wolno mieć otwartego alkoholu w pojeździe.

        A finał naszych drogowych umiejętności jest taki, że kierowcy
        karetek, wozów strażackich już boją się jeździć bo są nie zauważani.
        A co myśli policjant czy ratownik medycznych na motorze gdy jedzie z
        interwencją. We Włoszech, Niemczech narządy do przestrzepów przewozi
        się motocyklami i nie dlatego, że ma ktoś kaprys tylko dla tego, że
        tam jazda motocyklem jest bezpieczna, a transport szybki.
        I zanim ktoś skomentuje, że wyjeżdża z parkingu a tu motocykl się
        pojawia to guzik prawda. Jak obliczono 200 na godzinę to 55 metrów na
        sekundę. A na osiedlowej drodze niech będzie 30metrów bo prędkość
        radykalnie mniejsza, to motocyklista zauważy to auto i zdąży się
        zatrzymać czy ominąć. Ale jak auto wyjeżdża pod koła motoru. Bo
        Polsce lusterka to element ozdobny samochodu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka