mamaeli
23.05.10, 20:07
Energetyk włączył prąd w sobotni wieczór, można się zabrać za sprzątanie i...
nie ma jak.
Brak środków czystości, brak rękawic i środków dezynfekujących.
A co najgorsze brak możliwości dokonania zakupu w markecie (Castorama, Tesco)
z powodu Zielonych Świątków i dnia wolnego od pracy. Czy na terenach zalanych
nie można było zrobić wyjątków?
Przecież nie od dziś wiadomo, że w sklepiku rodzinnym można kupić chleb i
napoje z procentami a nie preparaty grzybobójcze.
Sąsiedzi nie mają na czym spać (bo wszystko stracili) i nie mają możliwości
zakupu nawet materaca o łóżku nie wspominając.
Czy nie może być normalnie? Tak jak kiedyś?