Zbytnia jawność ksiąg wieczystych?

01.07.10, 22:02
w księdze nie ma chyba adresu właściciele (tylko imiona rodziców i
ewentualnie PESEL) są dane nieruchomości, ale nie zawsze pełne (np
tylko oznaczenie miejscowości). poza tym nie koniecznie tożsame z
adresem zamieszkania właściciela.
co do uzyskania numeru księgi to proponuję spróbować w starostwie go
uzyskać. O ile księgi są jawne, to aby uzyskać wypis z ewidencji
gruntów (gdzie ten numer się znajduje) trzeba być właścicielem
działki, mieć upoważnienie lub wykazać się interesem prawnym.
pomijam fakt, że na owym wypisie są już pełne dane osobowe (imiona
rodziców, adres zamieszkania, pesel, czasem też nr dowodu) i
szukanie tego w księgach mija się z celem.
co do samych ksiąg to ułatwia życie kupującym nieruchomości. można
sprawdzić, czy sprzedający faktycznie jest właścicielem (a nie np
rodzice i brak postępowań spadkowych) i czy nie ma obciązeń
hipotecznych.
    • Gość: Marczeno Re: Zbytnia jawność ksiąg wieczystych? IP: *.internetunion.pl 01.07.10, 22:11
      Oprócz PESELa, imion, nazwisk, adresu, można dowiedzieć się nawet kto ma jaka
      hipotekę wpisaną na nieruchomości.
      • Gość: artur I o towłaśnie chodzi IP: *.chello.pl 01.07.10, 22:46
    • romanwat Zbytnia jawność ksiąg wieczystych? 01.07.10, 22:21
      "w radiowej Jedynce Michał Serzycki, były Generalny Inspektor
      Ochrony Danych Osobowych mówił, że internetowy dostęp do ksiąg
      wieczystych nie może się opierać tylko na zasadzie, że księgi
      wieczyste są jawne i każdy ma możliwość ich przeglądania."
      Ten Pan zwyczajnie mija się z logiką.
      • optymist1 Re: Zbytnia jawność ksiąg wieczystych? 01.07.10, 22:31
        Przecież od kilku lat można wszystkie te dane zobaczyć i spisać -
        wystarczyło pójść do dowolnego sądu, w którym działała elektroniczna
        KW i usiąść przy kompie. Wtedy nikomu ten "nadmiar" danych nie
        przeszkadzał, ale kiedy można to zrobić przez internet to zgroza...
        Nikt w tych sądach nie sprawdzał kto i co klikał i do jakich danych
        miał dostęp (tzn które księgi sprawdzał).
        Paranoja...
        Księgi wieczyste są jawne - wynika to wprost z ustawy - nie chcesz
        by Twój pesel był jawny - nie kupuj nieruchomości.
    • Gość: noparanoid ustawa o ochronie danych osobowych IP: *.aster.pl 01.07.10, 22:51
      jest wyrazem jakiejś kretyńskiej paranoi naszego narodku, która doprowadziła do
      zniknięcia np. list lokatorów, co jest oczywistym absurdem...
    • Gość: jasiu... Dane osobowe - temat zastępczy. IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.10, 22:56
      No i cóż z tego, że pewne dane i tak można bez kłopotu uzyskać, choćby idąc do
      sądu i czytając papierową wersję księgi wieczystej.

      Ludzie pilnują swoich danych osobowych, jakby to było coś wstydliwego, bądź
      rzeczywiście wartego ochrony. Wszędzie na zachodzie nazwa firmy, to nazwisko
      właściciela, u nas to rzeczownik plus końcówka "ex". Mamy jak szyby, to szybex,
      jak artykuły szewskie, to szewex. Ludzie przyzwyczaili się swoje dane lepiej
      chronić przed wzrokiem ciekawskich, niż własną d***.

      W wypadku przekrętasów, różnego rodzaju oszustów i naciągaczy, osób, które są
      komuś coś winne, to nawet uzasadniona zasada. Tylko czego ma się bać uczciwy
      właściciel działki? Cóż tak naprawdę wynika ze znajomości czyjegoś pesela -
      możliwość odcyfrowania daty urodzenia?

      Doprawdy, śmieszny i żenujący jest temat tych danych osobowych. Nigdzie na
      świecie ochrona danych nie osiągnęła tak paranoidalnej postaci, jak w Polsce.
      Pogotowie chce się dowiedzieć o adres właściciela, który zemdlał podczas
      wzywania pomocy i gów**. Operator telefonów nie może, bo ochrona danych, a w tym
      czasie ochraniany właściciel telefonu korkuje na zawał. Takie fakty miały miejsce.

      Może w końcu bu się opamiętać, ocenić, co jest ważne i dla kogo, a które dane,
      ze względu na domniemane uczciwe zamiary należy upublicznić. Najwyższy czas
      uzdrowić tą chorą sytuację, bo powiem szczerze, nie znam uczciwej osoby, która z
      ochrony swoich danych miałaby jakikolwiek pożytek.
      • singollo Re: Dane osobowe - temat zastępczy. 01.07.10, 23:53
        > Mamy jak szyby, to szybex,
        > jak artykuły szewskie, to szewex.

        szewcex
      • Gość: optymista Re: Dane osobowe - temat zastępczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.10, 15:43
        tak to już jest.
    • ulanzalasem Zbytnia jawność ksiąg wieczystych? 01.07.10, 23:05
      jasiu...widać, że sobie prywatności nie cenisz ;) A to, że Kowalski czy Nowak w Krakowie mają dostęp do ilu danych 50-100 czy nawet 500...przecież nie przepiszą dziesiątek czy setek tysięcy znaków, nie mówiąc o całym kraju! To, że np. amerykanie nie mają prywatności nawet we własnym kraju to nie powód żeby kopiować głupie prawo/rozwiązania(ogólnie).
      • Gość: jas_pik Re: Zbytnia jawność ksiąg wieczystych? IP: *.warszawa.vectranet.pl 01.07.10, 23:48
        Już chyba znajomość prawa zanika w narodzie.
        Księgi Wieczyste od wików są jawne. Dla każdego - taka jest ich
        rola .
        A GIODO chyba nie zna prawa :))
        • wujaszek_joe Re: Zbytnia jawność ksiąg wieczystych? 02.07.10, 00:08
          GIODO musi coś robić. Tak się dzieje z każdą niepotrzebną instytucją.
          • Gość: jasiu... Re: Zbytnia jawność ksiąg wieczystych? IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.10, 00:36
            Kiedyś na parterze każdego bloku był spis lokatorów. Dziś nie ma, bo ochrona
            danych. Rzeczywiście to takie istotne, by komornik po spisie nie trafił, jak
            numer mieszkania na egzekucji ma nieczytelny?

            I w książkach telefonicznych były pełne dane adresowe. Dziś jest tylko ulica. A
            co jeśli na Kiedrzyńskiej mieszka kilku Wiśniewskich?

            I ten nieszczęsny pesel, rzeczywiście zawiera datę urodzenia. No i co z tego. A
            da się to w jakikolwiek sposób wykorzystać?

            Polska jest krajem ludzi zastraszonych. Tak było od zawsze. Straszyli
            kułactwem, czarną wołgą, a teraz straszą wykorzystaniem danych osobowych. I nikt
            nie pomyśli, że czasem dane warto udostępnić osobom, którym w dobrych zamiarach
            może to być potrzebne. Ale nawet na Naszej Klasie niektórzy boją się
            rejestrować. Bo wykorzystają dane.

            Jakie dane naiwny człowieku? Jak można te dane wykorzystać? Przecież nie
            podajesz PINa do karty, czy innych rzeczywiście istotnych danych (choćby
            związanych ze zdrowiem). Ale inne dane - a czego się tu wstydzić.

            Ale Polak nie będzie się wstydził leżeć w wymiocinach na ulicy, bić żonę na
            oczach sąsiadów, kraść prawie jawnie i w ogóle grzeszyć przeciwko wszystkim
            przykazaniom, jakie obowiązują we wszystkich religiach. Za to Polak będzie się
            wstydził swoje dane osobowe udostępnić. Ot cała polska mentalność, co warto, a
            czego nie warto chronić.
            • Gość: cv Re: Zbytnia jawność ksiąg wieczystych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.10, 08:56
              Jest co najmniej kilka rodzajów oszustw z powodzeniem uprawianych w
              tym kraju do którego dobrze jest mieć prawdziwe dane osobowe niczego
              nie podejrzewającej osoby. Ona dowie się dopiero po wezwaniu na
              policję np że handluje złomem. Potem może tak krążyć po
              komisaratiach przez parę dobrych lat, co samo w sobie jest
              uciązliwością.
        • Gość: Agata A to dopiero temat IP: *.subscribers.sferia.net 02.07.10, 08:29
          To niesamowite, że GIODO zauważył jawność ksiąg wieczystych dopiero jak rejestr
          pojawił się w internecie. A może by tak ustawy czytać zamiast zajmować się
          surfowaniem? Jak już moi przedmówcy zauważyli księgi wieczyste od lat są jawne i
          jakoś nikt do tej pory problemów z tego nie robił. Poza tym uważam, ze
          internetowy rejestr to znakomity pomysł, bo w większym niż dotychczas stopniu
          zapewnia bezpieczeństwo obrotu nieruchomościami. Należy pamiętać o tym, że nie
          można na ich podstawie znaleźć nieruchomości po nazwisku czy nr PESEL jakiejś
          osoby. A ustalić numer księgi jest raczej trudno (o czym mówiono). Tak wiec
          sezon niby nie ogórkowy (wybory, itd) a tematy zastępcze w dziennikarstwie się
          pojawiają...
    • kmaras77 Przykład wspólnoty mieszkaniowej w bloku. 02.07.10, 00:37
      Przykład wspólnoty mieszkaniowej w bloku.

      Chcę dowiedzieć się, jak się nazywa, kiedy urodził się i ile kredytu wziął sąsiad.

      Wpisujemy nr KW działki, gdzie stoi blok.
      Potem szukamy wydzielenia wpisu o lokalu nr xx. tam jest nr KW
      lokalu.

      Wpisujemy. mamy dane właściciela wraz z hipoteką.

      Oczywiście wszystkie te dane prócz hipoteki ( a nawet więcej - np czy
      płaci czynsz) możemy dostać w przeciągu dni od administratora lub
      zarządu wspólnoty.

      Jaki wniosek? Żaden, bo hipoteka wcale nie mówi ile jeszcze mamy
      kredytu, tylko na ile wzięliśmy go na początku.
      • Gość: a GIODO kompletnie niepotrzebna i szkodliwa instytuc IP: *.chello.pl 02.07.10, 05:45
        GIODO to instytucja stworzona w swoim czasie zeby rozni znajomi krolika, ich
        blizsza i dalsza rodzina mieli dobrze oplacane fuchy w administracji rzadowej za
        nic nierobienie.
        • Gość: Jooo Re: GIODO kompletnie niepotrzebna i szkodliwa ins IP: *.chello.pl 02.07.10, 06:34
          I po co tyle krzyku. Na naszą klasę, facebooka podajemy więcej danych i jest w
          porządku, a tu kiedy udostępnia urząd w ważnej sprawie to jesteśmy uczuleni.
          Obłuda Polaków i nic więcej.
          • Gość: J-33 Re: GIODO kompletnie niepotrzebna i szkodliwa ins IP: *.147.35.29.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.07.10, 07:53
            TO sztucznie wywołany problem. GIODO nie ma tu nic do rzeczy.
    • Gość: kk Re: Zbytnia jawność ksiąg wieczystych? IP: 91.198.118.* 02.07.10, 08:01
      A tak trudno podzielic system na czesc ogolnodostepna i czesc dostepna po
      podaniu peselu wlasciciela? Jak zwykle w panstwowym biznesie - to przerasta
      mozliwosci analityczne tych wszystkich myslicieli wydajacych kase podatnikow.
    • janekjankowski1958 Zbytnia jawność ksiąg wieczystych? 02.07.10, 08:07
      Ktoś lobbował w sejmie za instytucją która ukrywa złodzieji i
      przekrętasów a posłowie poszli im na rękę.Gdyby wszystkie dane o
      karalności, hipotekach, zadłużeniu, zameldowaniu, zatrudnieniu były
      jawne to sądy nie miały by co robić a i plotkarstwo by się ukruciło
    • wedry Zbytnia jawność ksiąg wieczystych? 02.07.10, 08:26
      Ja nie moge, jak cos moze powstac w tym kraju...
      Z jednej strony zacofane sady, polica, skrabowka. Ale jak powstanie jakis
      system informatyczny, to zaraz lament ze wyciekaja 'dane osobowe'.
    • dubitator Zbytnia jawność ksiąg wieczystych? 02.07.10, 08:53
      Zwolennikom takiej otwartości proponuję też wprowadzenie
      powszechnego wglądu do bankowych kont osobistych. Przecież uczciwy
      człowiek nie powinien mieć tam nic do ukrycia. Raporty majątkowe
      (nieruchomości i gotówka) wszystkich obywateli RP powinny być co
      miesiąc uaktualnieanie i ogłaszane na stronie www.co-ma-moj-sasiad.pl

      Visa- i Mastercard powinny też regularnie publikować obroty swoich
      klientów. W końcu wszyscy by sie dowiedzieli, kto i na jakie
      głupstwa wydaje pieniądze.

      Poza tym każdy powinien mieć zainstalowaną w mieszkaniu kamerę i
      mikrofon, które na stronie www.co-sie-dzieje-u-sasiada.pl będą
      transmitować w świat życie codzienne Polaków.

      Proponuję też likwidację papierowych świadctw szkolnych i opinii z
      pracy. Wszystko to powinno wisiec na ogólnie dostepnym portalu
      www.do-czego-sie-nadajesz.pl, co ułatwiło by pracodawcom dobór
      pracowników.

      Wszystkie te kroki na pewno doprowadzą do uspokojenia społeczeństwa
      i poprawy stosunków międzyludzkich.
      • Gość: jasiu... Re: Zbytnia jawność ksiąg wieczystych? IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.10, 09:41
        dubitator - nie popadaj w skrajność.

        Czym innym są dane, objęte tajemnicą bankową, czy lekarską, a czym innym, dane,
        które "chroni" GIDO. W swoim tekście wykazujesz niczym nieuzasadnioną histerię.
        Ot, zwyczajna reakcja zastraszonego człowieka, który nawet nie wie, czego
        powinien się bać.

        I jeśli gdziekolwiek znajomość podstawowych danych osobowych może stać się (jak
        pisze cv) źródłem oszustw, to należy przede wszystkim uregulować
        procedury, które do tychże oszustw mogą doprowadzić. Choć moim zdaniem tekst
        cv jest kolejnym, niczym nieuzasadnionym tekstem, czego to powinniśmy się
        bać. Bez choćby dowodu osobistego, czy innych oryginalnych dokumentów, nie da
        się właściwie nic zrobić, znając tylko dane. No chyba, że urzędnik jest w zmowie
        z przestępcą, ale w tej sytuacji można dostać wysokie odszkodowanie od
        instytucji, która takiego urzędnika zatrudniła. Chociaż? Znacie taki wypadek, że
        znajomość choćby najważniejszych danych cokolwiek komuś dała? Zwykłe straszenie
        ludzi i nic więcej.

        A że Polak lubi wyolbrzymiać, to się pojawiają wpisy, w rodzaju twórczości
        dubitatora. Nie ważne, że człowiek miesza pojęcia, że nawiązuje do
        tajemnicy bankowej, czy zagwarantowanej prywatności. Człowieku, jeśli spojrzałem
        na twoją żonę, to przecież nie po to, by za chwilę zmusić ją do tego, by się
        przede mną rozebrała. Ale pewne rzeczy, jak choćby wizerunek twarzy jest ogólnie
        dostępny i każdy może twojej żonie, w przypadkowych okolicznościach zrobić zdjęcie.

        I tu pewnie dubitator będzie chciał iść dalej. Jak podobni jemu zaczną
        organizować nam życie, to najpopularniejszym strojem na polskich ulicach będzie
        islamska burka. Wszak wizerunek trzeba chronić i nie wolno pozwolić, by
        cokolwiek mogło trafić choćby jako fotografia tłumu do gazety. A Grzesiek
        Skowronek powinien już dziś pomyśleć o programie do zamazywania zdjęć, jakie
        umieszcza w Gazecie. Przecież nie można w ten sposób ujawniać twarzy świadków
        np. mszy pod jasnogórskim szczytem.

        Widzicie, jak się kończy każda paranoja? Na szczęście jest to uleczalne, choć
        przekonanie typowego Polaka, że nic mu nie grozi jest bardzo trudne. No ale może
        przynajmniej niektórym się uda. Może choć wyjątki będą się śmiać z nowej armii
        "obrońców wizerunku i danych osobowych". Oby!
        • dubitator Re: Zbytnia jawność ksiąg wieczystych? 02.07.10, 10:21
          Ilość, wielkość czy w ogóle fakt posiadania nieruchomości jest tym
          samym, co stan mojego konta osobistego w banku. I tego typu
          informacje mogą interesować co najwyżej urząd finansowy albo bank
          udzielający kredytu. Resztę obywateli powinno to g... obchodzić.

          I nie chodzi mi o strach przed wykorzystaniem jakichś danych w
          celach przestępczych, ale o zachowanie prywatości, do czego zaliczam
          też sytuację majątkową. I tyle.
          • Gość: jasiu... I tu się mylisz! IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.10, 11:17
            Bo wyszedłeś od siebie, a nie od nieruchomości!

            Księgi wieczyste zawsze były jawne i kto tylko chciał, mógł iść do sądu i
            uzyskać dane, na temat własności każdej interesującej go nieruchomości. I
            tak było zawsze. Bo nieruchomości są szczególnym rodzajem majątku. Masz rację,
            studiując wszystkie księgi wieczyste, możesz znaleźć nieruchomości, jakie należą
            do konkretnego człowieka, ale tak było od zawsze. Tyle, że kiedyś musiałeś iść z
            tym do sądu, a teraz możesz znaleźć w internecie.

            I nie musiałeś nigdy się tłumaczyć, czemu chcesz przejrzeć księgę wieczystą
            jakiejkolwiek nieruchomości. Chcesz i już, sądu nie interesuje, dlaczego.

            Piszesz: Resztę obywateli powinno to g... obchodzić. - i mnie akurat g...
            to obchodzi, ale to prawo pozwala na wgląd w księgi - nie podoba ci się, to
            zmień prawo!

            I może ci się to nie podobać, ale skoro prawodawca tak postawił sytuację, to
            znaczy, że zysków takiej otwartej sytuacji w nieruchomościach jest więcej, niż
            strat z powodu rzekomego naruszenia prawa do ukrywania sytuacji majątkowej. W
            końcu czego się tu wstydzić? Za socjalizmu, rozumiem, były oskarżenia o
            kułactwo, o dorobkiewiczostwo, ale teraz? Każdy kupuje jak najdroższy samochód,
            ubiera się w drogie ciuchy, a miałby się wstydzić domu? Niektórym epoki nadal
            jeszcze się nie poprzestawiały i nadal boją się PZPR i jej agentów.
            • dubitator Re: I tu się mylisz! 02.07.10, 14:21
              Dlaczego się mylę ? Po prostu uważam, że jest to nie w porządku. Mam
              tu inne zdanie i nie przekonuje mnie argument, ża jak coś
              było "zawsze", to jest to dobre i powinno zostać.
              A poza tym myślę, że sytuacja się zmieniła. Nie jest obojętne, czy
              ktoś zagląda do jakichś dokumentów pod okiem urzędnika, albo czy
              sięga po informacje o współobywatelach siedząc anonimowo przed
              komputerem.

              Weźmy inną sytuację. Jeżeli jakiś prywatny dom czy obiekt stoi
              niedaleko ulicy, każdy może się mu przyglądać. Bo niby dlaczego
              nie ? Zawsze tak było. Więc idąc tym tokiem rozumowania, można by
              ustawić kamerę, która stale będzie przekazywać obraz tego domu do
              internetu. I czemu właściciel miałby protestować, skoro jego dom i
              tak stoi "na widoku".

              • Gość: lol Re: I tu się mylisz! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.10, 12:10
                W interesie publicznym jest pelna jawnosc ksiag wieczystych. Zakladam, ze nigdy nie kupowales nieruchomosci wiec nie zalazalo Ci na sprawdzeniu bez wiedzy sprzedajacego czy nie mija sie z prawda. Dostep przez internet po prostu to upraszcza, juz nie musisz stac w kolejce i czekac az laskawie archiwista odnajdzie twoja ksiege i przyniesie z archiwum.

                BTW: Czy zmieniły sie numery ksiag? Wg rejestru moja ksiega w Klobucku nie istnieje ;-)
          • mozdzins Re: Zbytnia jawność ksiąg wieczystych? 02.07.10, 12:33
            Widzę że niektórzy nie rozumieją istoty jawności ksiąg wieczystych. To podstawa
            której nie da się ograniczyć bo spowoduje to po prostu lawinowy wzrost oszustw i
            nadużyć. Nie chcesz ujawniać swoich danych osobowych - nie kupuj nieruchomości
            proste jak budowa cepa.
            • dubitator Re: Zbytnia jawność ksiąg wieczystych? 02.07.10, 15:31
              Nie chodzi o zakaz dostępu do księg wieczystych, a uniemożliwienie
              anonimowego węszenia w nie swoich sprawach.
              • Gość: jasiu... Re: Zbytnia jawność ksiąg wieczystych? IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.10, 23:04
                nieruchomość nie jest jedynie składnikiem majątku i musi podlegać ograniczeniom.
                Mądrzejsi ludzie, by zapewnić w miarę bezpieczną organizację rynku nieruchomości
                wymyślili księgi wieczyste. Chodzi na przykład o uniemożliwienie spekulacji
                nieruchomościami. Dostęp do ksiąg zawsze był i wcale nie było to pod okiem
                urzędnika. Chciałeś księgę, szedłeś do sądu, wcale nie musiałeś się tłumaczyć
                ktoś ty i czego szukasz. I to się nie zmieniło. Owszem, będzie łatwiej, bo na
                bilet do sądu nie trzeba tracić czasu, ale w sumie ostatnio to i w wielu sądach
                mogłeś sprawdzić elektroniczną wersję księgi.

                W sumie im więcej kontroli, nawet w postaci anonimowego węszenia, tym lepiej. Ot
                składujesz na nieruchomości jakieś odpady niebezpieczne, czy po prostu nie chce
                ci się sprzątać, teraz każdy łatwo cię namierzy, a w każdym razie łatwiej. Tu
                akurat ja dla uczciwych ludzi widzę same plusy.
      • babariba-babariba Re: Zbytnia jawność ksiąg wieczystych? 03.07.10, 08:53
        dubitator napisał:

        > Zwolennikom takiej otwartości proponuję też wprowadzenie powszechnego wglądu
        do bankowych kont osobistych. Przecież uczciwy człowiek nie powinien mieć tam
        nic do ukrycia. Raporty majątkowe (nieruchomości i gotówka) wszystkich obywateli
        RP powinny być co miesiąc uaktualnieanie i ogłaszane na stronie
        www.co-ma-moj-sasiad.pl
        > Visa- i Mastercard powinny też regularnie publikować obroty swoich klientów.
        W końcu wszyscy by sie dowiedzieli, kto i na jakie głupstwa wydaje pieniądze.
        >
        > Poza tym każdy powinien mieć zainstalowaną w mieszkaniu kamerę i
        > mikrofon, które na stronie www.co-sie-dzieje-u-sasiada.pl będą
        > transmitować w świat życie codzienne Polaków.
        >
        > Proponuję też likwidację papierowych świadctw szkolnych i opinii z
        > pracy. Wszystko to powinno wisiec na ogólnie dostepnym portalu
        > www.do-czego-sie-nadajesz.pl, co ułatwiło by pracodawcom dobór
        > pracowników.
        >
        > Wszystkie te kroki na pewno doprowadzą do uspokojenia społeczeństwa
        > i poprawy stosunków międzyludzkich.
        ***
        ...w ramach jawności opowiedz może, gdzie zbierasz te grzybki. Bo się nażarłeś
        cosik za dużo
        W większości krajów o ugruntowanej demokracji takie dane są publicznie dostępne
        - łącznie z wysokością podatku katastralnego.
        Bo to gwarantuje uczciwość obiegu gospodarczego w różnych sferach.
    • Gość: pismak Re: Zbytnia jawność ksiąg wieczystych? IP: *.chello.pl 30.10.10, 11:46
      W starostwie dadzą numer KW każdemu, ale bez danych właściciela działki. Na info z ewidencji można się za to doczytać np. jakiej klasy jest grunt (rolny, leśny, łąka).
      Jako prawnik paradoksalnie byłbym za ograniczeniem dostępu (przeglądanie tylko w sądzie), bo więcej na tym zarobiłbym (np. 100 zł/h za siedzenie przez kompem w SR), a tak to klient mówi, żebym spadał, bo sam sobie KW może z netu wydrukować. Ponadto e-ksiegi w necie i tak wielu spraw nie załatwią. Jak chce się głębiej poszperać np. w sprawach reprywatyzacyjnych (czyli trzeba dotrzeć do księgi papierowej), to już tu są duże ograniczenia i paradoksalnie, kiedyś takie informacje można było zdobyć łatwiej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja