Biją źródła w Zaborzu. Nikt nie wie, jak długo

08.07.10, 22:53
Panie Stelmach dwa krótkie pytania. Czemu nie przedłużyliście pozwolenia na
piętrzenie przez tyle lat, albo nie zaczęliście się o nie starać od razu jak
wybiły źródła w maju. Pytanie drugie, kto wydaje takie pozwolenie, bo chyba
Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych, czyli sami sobie wydajecie czy jak?
    • Gość: qwerty Re: Biją źródła w Zaborzu. Nikt nie wie, jak dług IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.10, 23:13
      pozwolenie wydaje starostwo powiatowe, w tym przypadku myszkowskie
      • Gość: GOSĆ Re: Biją źródła w Zaborzu. Nikt nie wie, jak dług IP: 213.17.137.* 09.07.10, 14:51
        a kto o to pozwolenie powinien się postarać? bo chyba nie prywatni
        ludzie tylko jakiś urząd, wójt lub prywatny przedsiębiorca, który ma
        w tym interes?
    • Gość: wiesiek Re: Biją źródła w Zaborzu. Nikt nie wie, jak dług IP: 217.6.213.* 08.07.10, 23:35
      edward gierek jak zyl, to byl pozadek i woda w zalewie zawsze byla.
      a tak to tyroz nima, przez tjego tuska normalnie to wszystko. i ze
      nima wody i ze taki syf momy. toz to nawet jaroslaw mowi ze edward
      byl taki wspanialy.
      • Gość: Feliks D. Re: Biją źródła w Zaborzu. Nikt nie wie, jak dług IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 09.07.10, 05:56
        Towarzyszu Wiesław macie racje,za E.Gierka to był porządek.
        • Gość: DO Re: Biją źródła w Zaborzu. Nikt nie wie, jak dług IP: *.wachelka-lyczba.com.pl 09.07.10, 07:24
          Pewnie, po co inwestować w cokolwiek? Przecież można jeździć do
          innych okolicznych miejscowości i tam zostawiać kasę, a Częstochowa
          i okolice Częstochowy pozostaną zaściankiem. Każdy umywa ręce i
          mówi, ze nie ma na nic wpływu. Brawo! Byle tak dalej.
          • Gość: gościuuu Re: Biją źródła w Zaborzu. Nikt nie wie, jak dług IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.10, 13:47
            No to zainwestuj. Kto Ci broni? Jak taki jesteś chętny do ryzykowania własną
            kasą to podejrzewam, że nikt Ci nie zabroni za swoje dno czyścić, zaporę
            naprawiać, budki z lodami stawiać.
    • erykartowski Biją źródła w Zaborzu. Nikt nie wie, jak długo 09.07.10, 11:52
      Wygląda to na koniec zbiornika w Zaborzu. Szkoda wielka bo kiedyś to miejsce tętniło życiem. Ale na lokalne warunki hydrologiczne raczej nikt tutaj nic nie poradzi.

      W czasach gdy istniały tutaj ośrodki wypoczynkowe (o ile wiem PKSu i WPHW ) był ten sam problem - kilka lat z wodą i kilka bez. Wtedy spekulowano, że winne temu są okoliczne wyrobiska piasku. Nie wiem nie znam się to temat dla hydrologów. Może oni znajdą rozwiązanie (studnie głębinowe, pogłębienie źródeł?)

      Zbiornik okresowy nie zapewni utrzymania okolicznym ośrodkom nie mówiąc już o inwestycjach.
      • Gość: aaa Re: Biją źródła w Zaborzu. Nikt nie wie, jak dług IP: 212.87.244.* 09.07.10, 12:21
        wielka szkoda bo zbiornik w Zaborzu to fajne miejsce. Nie ma tylu
        ludzi co gdzie indziej, woda czysta, wkoło zieleń, ptaszki śpiewają.
        Może jednak coś da się zrobić (sama w to nie wierzę). okresowość
        źródeł nie pomaga.
      • Gość: Zaborzanka Re: Biją źródła w Zaborzu. Nikt nie wie, jak dług IP: 213.17.137.* 09.07.10, 14:58
        Zbiornik jest okresowy, to fakt, wybija raz na 6 lat lub coś koło
        tego, jest tablica informacyjna przy przystanku w Zaborzu jak się
        skręca do zbiornika, kiedyś taka sama tablica była przy źródełku,
        ale teraz jej nie ma albo zdjęli albo ukradli, jak inne pozostałości
        po dawnych świetlanych latach. Był pomost, wieżyczka do skakania,
        latarnie wokoło zbiornika, kosze na śmieci, wbite metalowe drągale,
        aby nie wjeżdżały auta do lasu, teraz nie ma nic! Teren wokół
        jeziora rozjeżdżony quadami, crosami, a i samochody terenowe sobie
        też tam wjeżdżają. I nikt nad tym nie panuje, ogniska palą się w
        lesie, ludzie śmiecą na potęgę, nikt nie weźmie ze sobą do domu i
        nie wyrzuci do koszta, tylko zostawi w lesie! Szkoda gadać! A w
        weekendy pełno ludzi i nie ma się nawet gdzie rozłożyć na kocu.
        • Gość: angrusz1 Taka kultura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.10, 17:32
          quadowców - ludzi bogatych - biedny nie ma quada
        • karo-kara Re: Zaborzanka 10.07.10, 12:09
          Nie mów że NIKT nie bierze ze sobą śmieci do domu tylko że wszyscy
          wyrzucają swoje śmieci w lesie bo są osoby, które mają w sobie
          odrobimę kultury (np. ja i moi znajomi). Byłam w zeszłą Niedziele i
          w tą też się wybieram i my zawsze zabieramy i zabieramy do Domu
          nasze śmieci.

          Ludzi w sumie nie ma aż tak dużo... Owszem jest sporo, ale miejsce
          się znajdzie.

          A Zaborze z tego coe wiem wybija mniej więcej raz na 4 lata.
    • karo-kara Biją źródła w Zaborzu. Nikt nie wie, jak długo 09.07.10, 12:58
      To niech się chociaż narazie wstrzymają z tym spuszczaniem wody, bo
      przecież na weekend zapowiadają po 30 a nawet więcej stopni więc
      ochłodzenie się przyda...

      A po za tym... Niech mi ktoś powie jedną rzecz...
      Czy ludzie mają zamiar chodzić po dnie że "osobą z wyższej półki"
      przeszkadzają potłuczone butelki (jeśli takowe są)? Chyba jedzie się
      tam pływać, a przy brzegach to szkła nie ma...

      A aby nie było śmieci proponuję aby każdy wziął ze sobą siateczkę
      czy dwie i jak wypije coś albo zje, śmieci niech wyrzuci do
      siateczki i weźmie ze sobą, aby w domu wyrzucić.

      Zaborze to jeden z Najczystrzych zbiorników wodnych w okolicach
      Częstochowy!
      • Gość: gościuuu Re: Biją źródła w Zaborzu. Nikt nie wie, jak dług IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.10, 13:45
        Na jakim Ty świecie żyjesz? Jak nie ma koszy to nikt ze sobą śmieci zabierał nie
        będzie. Takie niestety mamy społeczeństwo i nic na to nie poradzisz. A z tym
        szkłem to mnie załamałeś. Byłeś tam? Widziałeś? Wiesz, że przy brzegu szkła nie
        ma? Nawet jeśli nie ma to co jeśli ktoś na środku zanurkuje sprawdzić jak jest
        głęboko? W najgorszym przypadku przecięte ścięgna i brak możliwości powrotu na
        brzeg. W najlepszym zakażenie albo spora utrata krwi. Masz trochę wyobraźni?! Z
        tym spuszczaniem wody też zapodałeś. To nie zależy od widzimisie tylko od
        pozwolenia. Brak pozwolenia - wodę trzeba spuścić. W przeciwnym wypadku - kara.
        No chyba że tą karę na siebie bierzesz? Tylko co jeśli po wygaśnięciu pozwolenia
        ktoś utonie? Za to tez bierzesz odpowiedzialność?
        • karo-kara Re: Biją źródła w Zaborzu. Nikt nie wie, jak dług 09.07.10, 14:09
          Kur*a, może odrobine grzeczniej co?

          Owszem to publiczne forum, ale chyba odrobina szcunku się należy!

          A wracając do tematu Zaborza... Byłam tam w Niedziele i widziałam
          warunki zbiornika. Jak ktoś nurkuje, to na własne ryzyko, bo
          przecież to zbiornik niestrzeżony (z tego co mi świta wcześniej
          chyba też nie był strzeżony). I jak się nurkuje to nie łazi się
          gołymi nogami po dnie, tylko zazwyczaj pływa nad dniem.

          Jeśli chodzi o śmieci, to żyje w normalnym świecie! Jakoś wszyscy z
          którymi jeżdżę nad wodę potrafią mieć siatkę i zabrać śmieci ze sobą.
          • Gość: gościuuu Re: Biją źródła w Zaborzu. Nikt nie wie, jak dług IP: *.2.8.74.tvksmp.pl 10.07.10, 00:09
            Aleś drażliwa. Ale nadal bez wyobraźni. Zbiornik strzeżony czy nie jeśli na
            piętrzenie wody nie ma pozwolenia to wodę spuszczą czy Ci się to podoba czy nie.
            A nurkując pływa się różnie i możliwość zawadzenia o dno czy to głową czy nogą
            zawsze jest. Powtarzam zatem - wiedząc, że na dnie jest od cholery szkła weź
            odpowiedzialność za ewentualne wypadki z tym związane. A co do śmieci - zabranie
            ze sobą reklamówki na śmieci to jedno ale zabranie jej napełnionej śmieciami do
            domu to drugie. Jedź np. nad Amerykan. Przy wodzie i w lesie od cholery kupek
            śmieci, małych, dzikich wysypisk czy siatek pełnych śmieci, których ktoś do auta
            donieść chyba nie mógł. Ja też moje śmieci znad wody zabieram do domu ale z tego
            co widzę jestem w mniejszości. Jedyne zatem wyjście to kosze albo stałe patrole
            ale na drugie rozwiązanie nie ma co liczyć.
      • Gość: gość Re: Biją źródła w Zaborzu. Nikt nie wie, jak dług IP: 213.17.137.* 09.07.10, 14:48
        Popieram, niestety koszty nie ma, bo gmina nie ma pieniędzy, a
        ludzie niech swoje śmieci zabierają ze sobą, a nie zostawiają pod
        drzewkiem w lesie, albo na działki wrzucają, to już totalny rak
        kultury,! u siebie w domu też rzucają pod nogi, albo sąsiadowi na
        balkon!!!!
        • karo-kara ... 10.07.10, 11:51
          Jakby tylko ktoś ruszył swój szanowny tyłek i poszedł o pozwolenie
          na Zaborze i jakby ktoś postawił tam ze dwie budki (np. piwo, napije
          i jakieś żaryłko) i troche kasy by można było tam zarobić.

          Ze śmieciami pewnie nie robią podobnie w domach, bo przecież w lesie
          to nikt nie zauwarzy <śmiech>. Czasem miałabym ochotę (choć to do
          mnie nie podobne) uzbierać ze dwie siadki śmieci i komuś, kto wyżuca
          śmieci w lesie, wrzucić mu moje śmieci, niech zobaczy jak to jest.
        • Gość: cccr Re: Biją źródła w Zaborzu. Nikt nie wie, jak dług IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 17.07.10, 23:41
          rak kultury to ty gościu masz we łbie.
    • filopolityk Źródła biją ale w zatyczkach szyj urzędasów sucho. 09.07.10, 14:08

      • dyziek_o Re: Źródła biją ale w zatyczkach szyj urzędasów s 09.07.10, 16:59
        Ależ droga " karo";
        Po co te nerwy?! - jak by nie patrzeć, "gościu" miał sporo racji
        w swoim poście i chyba nie pisał go, by Ci dokuczyć jeno po to by wytknąć, że w
        tym głupim, biednym kraju, gdzie nawet prawo nie zawsze zasługuje na szacunek a
        pewne przepisy możesz porównać z paranoją -
        - vide - prawo o zb.wodnych które bez jakiegoś idiotycznego pozwolenia
        musisz spuszczać pomimo, że kraj nasz, pod względem zasobności w wodę jest za
        Egiptem - i podejrzewam, że to miał na myśli autor postu.
        Poza tym, faktycznie; - jeśli istnieje coś takiego jak pozwolenie na tą
        wodę, i ktoś jest naznaczony, że ponosi odpowiedzialność za wydarzenia nad tym
        zbiornikiem - to ja mu się
        wcale nie dziwię, ze on tę wodę czym prędzej spuści. No bo nie daj buk, ktoś,
        jakiś dureń po pijanemu się utopi!!!!
        Jak myślisz?! - kogo za ja...a weżmie prokurator?!
        Tego barana, co się nawalił i utopił?! - w życiu.
        Zamkną tego, który wody nie spuścił a w/g przepisu - nawiasem mówiąc
        kretyńskiego, - powinien.
        Najśmieszniejsze w tym jest to, że nikt nikogo nie ściga za topielców z
        "Bałtyku", "Pacyfiku" czy tego trzeciego z okolicy.
        I nikt nie każe wody tam spuszczać. A przecież ktoś na pewno jest
        odpowiedzialny za bezpieczeństwo w tamtej okolicy.
        Ale to pewnie KTOś i możecie mu skoczyć bo ma układy........!
        I tak to sobie w tym kraiku działa i długo jeszcze będzie.
        Bo prawo tu jest równe dla wszystkich. Z tym, że są równi i równiejsi.....Amen.
        Zaś co do stanu sanitarnego poszczególnych obiektów i bałaganu nad
        nimi........no cóż, na Zachodzie rozwiązano ten problem / tam też
        menelstwa nie brak / w ten sposób, że istnieją kluby rozmaite.
        Opłacasz członkowskie w kwocie "wystarczającej" i nie daj boże, byś na swoim
        terenie papierek po cukierku znalazła.....!- prezes
        klubu leci na łeb na szyję na bezrobocie.
        I to przy wychowaniu dzisiejszym naszych milusińskich a i niejednego starego
        byka, jedyną radą na te przypadłości pozostaje.
        Co z wyrazami szacunku pod rozwagę poddaję,
        Dyzio/walnięty
        • Gość: Częstochowiak Re: Źródła biją ale w zatyczkach szyj urzędasów s IP: *.net.stream.pl 09.07.10, 21:11
          Ty Dyzio wcale walnięty nie jesteś.
          To nasze chore władze samorządowe czynią to co czynią, lecz sami
          musimy pamiętać o tym, że to my ich wybieramy w wyborach
          samorządowych. I chcę tu od razu zaznaczyć iż nie czuję urazy do
          nikogo i do żadnej frakcji politycznej, a pragnę jedynie zwrócić
          uwagę tych "wybrańców" na ogólne problemy społeczne, którymi powinni
          się zająć w swoich obietnicach wyborczych.
          Potencjalni kandydaci do władz samorządowowych mają teraz czas na
          swoją kampanię wyborczą. Na swoje wizje i obietnice.
          Przekonajcie nas do tego aby zostać i godnie żyć w Częstochowie?
          Czy to jest możliwe w tym mieście???
        • karo-kara Re: Dyziek_o 10.07.10, 11:45
          Ja jestem jeszcze spokojna.

          Nie twierdzę że "gościuuu" nie ma racji. Owszem zgadzam się po
          części z jego wypowiedzią, ale nie do końca.
          Chodzi mi o to że np. są rozwiązania żeby nie było śmieci w
          okolicy... Jakby ludzie nie mogli składać śmieci, zabrać ze sobą i
          wyżucić pod domem do kosza.
          • dyziek_o Re: Dyziek_o 10.07.10, 13:15
            Napisała "karo-kara", - ......są rozwiązania.......aby nie było śmieci.
            A Ty swoje. Jak dziecko.
            Oczywiście, że są. Trza je tylko wdrażać w życie.
            I tu jest zagwozdka; - aby bowiem coś zastosować, należy pomyśleć.
            Aby pomyśleć,- należy mieć czym. Nawet, jeśli z jakiegoś powodu
            delikwent będzie coś między uszami miał, musi być nauczony tym się
            posługiwać. Znaczy, powinien to robić automatycznie.
            Tym czasem, z przyczyn mi nie znanych, większość dzisiejszego społeczeństwa
            ma we łbach sieczkę. Porządku kiedyś uczyli nawet w przedszkolach a dziś w
            szkołach to przedmiot nieznany.
            Ukarać ćwoka nie można bo albo ma układy, albo immunitet albo
            znajomości w straży lub w policji.
            W związku z powyższym, czarno to wszystko widzę.
            Pozostaje zakładać ekskluzywne cluby lub mniej ekskluzywnie organizować się w
            grupy wzajemnej adoracji, zakupywać działki, zatrudniać ochronę i porządkowych /
            mogą być czarni / - i tam szukać wytchnienia od tego burdelu jaki nas otacza.
            Pozdrawiam,
            Dyzio.

            ps.
            Doskonałym /a niezauważanym / przykładem są wszelkiego rodzaju klasztory.
            Wejść bez zezwolenia nie wejdziesz nawet będąc funkcjonariuszem państwowym,
            spokój i cisza. Zyć nie umierać.
            Trza tylko umiejętnie w "ciula" zrobić paru delikwentów, by nam tą oazę
            utrzymała a nam zapewniła jakiś komfort potrzebny do kontemplacji nad ludzką
            głupotą.
    • Gość: bobas Re: Biją źródła w Zaborzu. Nikt nie wie, jak dług IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.10, 21:25
      Czy ktoś może napisać jak tam dojechać i jaka jest droga ?Dziękuję za pomoc
      miłego wieczoru ,




      • Gość: Andrzejw Re: Biją źródła w Zaborzu. Dojazd od cz-wy IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.10, 16:15
        Jadąc DK1 w strone katowic skręcasz na olsztyn kolo
        michaliny,przejazd kolejowy bugaj,caly czas prosto do olsztyna,w
        olsztynie na rondzie pierwsza w prawo na biskupice,jedziemy do
        biskupic,mijamy biskupice jadąc w prawo na łuku koło kosciola i cały
        czas prosto,przejedziemy koło ostatniego przystanku MPK, obok
        przystanku bedzie mały stawik,my jedziemy caly czas prosto mając z
        prawej strony stawik,pózniej bedzie rozjazd na choroń,poraj.Nie
        skręcamy na choroń tylko jedziemy prosto.No i zów cały czas
        prosto.Dojedziemy do rozjazdu,w prawo droga gruntowa w lewo
        dojedziemy do żródeł a prosto po nowym asfalcie w dół do tamy i
        tyle.Pozdro.Woda super,troche zimnawa ale tak to jest z wodą
        żródlaną.Jestem za tym zeby wydali ponowne pozwolenie na piętrzenie
        sie wody,żródła mocno dają,we wrzesniu moga sobie spuscic,oczyscic
        dno podpicowac tame bo nie jest zła tylko ktoś podwędził przekładnie
        do podnoszenia zapór.I jak wyczyszczą dno to zamykać zapory,woda
        szybko się napełni,wystarczy miesiąc,tyle teraz zajeło żródłom
        napełnienie akwenu.Zarybić i wtedy bedzie harmonia.Jak nie bedzie
        dwu miesiecznych susz to napewno żródła nie wygasną.Zbiornik
        podziemny sie bardzo dobrze uzupełnił po takiej zimie gdzie sniegu
        było od groma i deszczów,teraz wystarczą równomierne opady deszczów
        i gitara,susze sie napewno szybko nie pojawia bo klimat sie bardzo
        zmienil.Teraz mamy bardziej tropikalny klimat,wilgotny.
    • Gość: cccr Re: Biją źródła w Zaborzu. Nikt nie wie, jak dług IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 12.07.10, 09:05
      Ochłody.
      • Gość: łou Re: Biją źródła w Zaborzu. Nikt nie wie, jak dług IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.10, 23:44
        Super tam jest!
Pełna wersja