studia magisterskie- gdzie???

21.08.10, 23:23
Witam!
Ukończyłam właśnie 3letnie studia licencjackie na kierunku filologia
ang. i zastanawiam się co robić dalej. Chcę kontynuować naukę i
wybrać się na magisterskie. Nie wiem tylko gdzie i czy wybrać studia
dzienne czy zaoczne. Sprawa wygląda tak, że nie stać mnie na studia
dzienne poza Częstochową (chodzi o koszty utrzymania), więc tutaj w
grę wchodziłyby studia zaoczne np. w Łodzi czy Sosnowcu. Jeśli
Częstochowa to zastanawiałam się nad dziennymi na WSL. Pytałam o
opinie znajomych ale nic konkretnego się nie dowiedziałam. Dlatego
piszę tutaj z prośbą o radę. Jeśli mam do wyboru dzienne na WSL, a
zaoczne na UŁ to czy ta druga opcja nie jest jednak lepsza? Bardzo
proszę o pomoc. Z góry dziękuję! ;)
    • Gość: no Częstochowe sobie odpuść IP: *.apus-net.pl 22.08.10, 06:43
      Częstochowe sobie odpuść. pracy tu nie ma. no chyba, że jesteś
      zainteresowana pracą w handlu albo myślisz o rozwijaniu własnego
      biznesu.
      wybieraj miasto, gdzie jest jakakolwiek szansa znalezienia dobrej
      pracy.
      • Gość: angrusz1 H mmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.10, 07:16
        "pracy tu nie ma " i w okolicy też nie , także dla anglisty .
        Najbliżej , gdzie język angielski się przyda to ...Irlandia .
        • rowan_bean Re: H mmm 22.08.10, 11:39
          Oczywiście traktuj wpis angrusza z przymrużeniem oka.
          Studiuj obojętnie gdzie, ale nie w akademii polonijnej. Tam angrusz się
          dokształcał i po "dokształcie" napotkał problemy z uzyskaniem pozytywnej oceny
          przez stosowne organa edukacji narodowej.Na Irlandię też jest za głupi i błąka
          się pomiędzy częstochowskim forum i redakcją Niedzieli, tudzież biurem
          dekoratora IV RP Ryszki. Odstrasza cię od uzyskania magisterium z filologii
          angielskiej, bo będziesz dla niego realną konkurencją. Osoby młode, inteligentne
          z otwartym umysłem, to dla klakierów typu angrusza śmiertelne zagrożenie. Mogą
          wycisnąć z etatu, a na dietkę przy boku dekoratora i prezesa szanse maleją z
          każdą upływającą chwilą.
          Jeśli zależy ci jedynie na opinii uczelni i "jeździe na dyplomie z renomowanej",
          wybieraj szacowną szkołę. Jeśli będziesz robić coś z sercem i rzetelnie wydaje
          mi się, że nazwa uczelni nie ma znaczenia.
          Z pewnością nie rezygnuj z dalszej nauki pod wpływem jadowitego i zawistnego
          wpisu magistra inżyniera angrusza.
          • Gość: babcia Re: H mmm IP: *.iplus.com.pl 22.08.10, 13:18
            rowan_bean nie uogólniaj .
            Nie wszyscy po studiach technicznych reprezentują poziom i
            mentalnośc Angrusza .
            Kończyłam ta samą Politechnikę Śląską co Angrusz i nie wszyscy jej
            absolwenci osiągają ten poziom co on .
            Angrusz to niechlubny wyjątek i zakała tej uczelni!!!!
            A dziewczynie dobrze poradziłaś .
            Niech dalej studiuje ,trzymam za nią kciuki !!
            • rowan_bean Re: H mmm 22.08.10, 14:29
              Szanowna Babciu. Przepraszam, że źle mnie zrozumiałaś.
              Chodzi mi jedynie o czcigodnego magistra inżyniera herbu Poraj po dokształcie w
              katolickiej, częstochowskiej "Alma Mater".
              Sam niestety jestem po technicznym profilu, a może właśnie "stety".
              Ja również trzymam kciuki za dziewczynę, bo jest inteligentna, odważna i
              rozważna. Choćby miała szukać pracy w Australii, to pewnie lepiej sobie z tym
              poradzi niż angrusz. Życzę jej powodzenia.
              • Gość: babcia Re: H mmm IP: *.iplus.com.pl 22.08.10, 17:07
                rowan_bean
                Odczytałam błędnie twój post , przepraszam .
                Ale posty angrusza zawsze wyprowadzają mnie z równowagi .
                Ma wyższe wykształcenie na dobrej polibudzie i czepia się
                szkółki !!!
                Dlaczego boi się tłumaczyc teksty techniczne .
                Kiedyś co nie co projektowałam w Poczesnej .
                Inwestorem był Włoch , tlumaczką dziewczyna po filologii.
                Jej tłumaczenie to jedna wielka katastrofa .
                Dziewczyna nie znała określeń technicznych i plotła bzudry .
                Dobrze ,że rozmowa toczyła się w języku angielskim i jakoś
                dogadaliśmy się sami z Inwestorem .


                • rowan_bean Re: H mmm 22.08.10, 20:41
                  angrusz ogólnie wyolbrzymia swoje umiejętności i to nie tylko filologiczne.
                  Techniczny język jest trudny do tłumaczenia, bo trzeba znać specjalistyczne
                  określenia dla danej grupy zawodowej. Często spotykałem się z tłumaczeniem słowa
                  imadło lub uchwyt samocentrujący w instrukcji z języka niemieckiego, które w
                  tłumaczonym tekście określano jako środek napinający.
                  Hahahahaha
        • Gość: cha,cha Re: H mmm IP: *.iplus.com.pl 22.08.10, 13:08
          angrusz1 napisał(a):

          > "pracy tu nie ma " i w okolicy też nie , także dla anglisty .
          > Najbliżej , gdzie język angielski się przyda to ...Irlandia .

          Cha,cha, a ty Angrusz znowu boisz się konkurencji !!!!
          Dziewczyno wydaje mi się ,ze najlepiej jeżeli magisterkę zrobisz
          na dobrym uniwerku, chyba w Łodzi .
          A angrusz to to taki przyuczony "anglista " po przyśpieszonych
          kursach !!!
          Dobry fachowiec znajdzie w Cz-wie pracę i to niekoniecznie w
          szkole .
          Powodzenia
    • jaa88 Re: studia magisterskie- gdzie??? 22.08.10, 11:36
      Wiem, że z pracą będzie ciężko, a tym bardziej w Częstochowie. Na
      razie jednak chcę skupić się na studiach. Chciałabym skończyć to, co
      zaczęłam, tylko mam dylemat gdzie i czy lepsze będą dzienne czy
      zaoczne?
      • rowan_bean Re: studia magisterskie- gdzie??? 22.08.10, 11:43
        Jeśli warunki finansowe nie są istotną przeszkodą, to osobiście polecałbym
        studia dzienne. Szkolnictwo w Polsce upada również z każdą chwilą. Docierają do
        mnie opinie od nauczycieli akademickich, że obecny poziom studiów dziennych może
        być porównywany z poziomem studiów zaocznych za tzw. komuny. Przynajmniej jeśli
        chodzi o studia techniczne. Dlatego sądzę, że studia dzienne będą właściwsze.
        • jaa88 Re: studia magisterskie- gdzie??? 22.08.10, 11:53
          Osobiście również wolałabym studia dzienne, więc pozostaje mi tylko
          Częstochowa i WSL. Waham się, bo zdania na temat tej szkoły są
          bardzo podzielone. Poza tym mimo że wybrałabym tam studia dzienne,
          to jest to jednak szkoła prywatna.
          • rowan_bean Re: studia magisterskie- gdzie??? 22.08.10, 12:52
            Ciężko mi coś więcej doradzić. Przepraszam.
            Ważne jest, żeby nie przerywać nauki za wszelką cenę!
            W życiu znaczymy tylko tyle, ile mamy w głowie. Niezależnie od sytuacji
            politycznej i innych uwarunkowań, tylko wiedza, którą zdobędziemy pozwoli nam
            przeżyć w "dżungli", w jakiej przyszło nam żyć. Studiowanie oprócz wiedzy ściśle
            kierunkowej, jak na przykład filologiczna pozwala również na zdobycie innej
            wiedzy i doświadczeń. Uczymy się gospodarować własnym czasem dla przykładu lub
            tez poznajemy granice swoich możliwości poznawczych. Później w życiu staje się
            to bardzo przydatne.

            Pozdrawiam i zachęcam do dalszej nauki, bo to jest ważne i przydatne w życiu.
            Wpis angrusza należy traktować jak już pisałem z pewną rezerwą. W momencie gdy
            ludzie tacy jak on, jego mentorzy i drogowskazy odejdą do lamusa historii, być
            może wtedy zaświeci odrobinę więcej słońca dla ludzi inteligentnych i
            wykształconych.
            • Gość: avanti na forum niczego nie ustalisz IP: *.apus-net.pl 22.08.10, 14:57
              Szkoda zadawać takich pytań na forum. Zapoznasz się jedynie ze
              zdaniem forumowych "dyżurnych" frustratów ziejących jadem do siebie
              i wszystkiego co albo katolickie albo lewicowe.

              gdy wybierasz uczelnie:
              1)sprawdź czy ma akredytacje na dany kierunek;
              2)kadra! kto prowadzi zajęcia. ilu profesorów/specjalistów prowadzi
              zajęcia;
              3)jakie przedmioty. ile zajęć prowadzonych jest po angielsku;
              4)biblioteka. czy przypadkiem dana uczelnia ma odpowiednio
              zaopatrzoną bibliotekę. czy nie trzeba będzie jeździć po całej
              Polsce po bibliotekach podczas pisania pracy mgr.
              5)zwróć uwagę na fundusze stypendialne.

              na Twoim miejscu wybrałbym Łódź!
              Pozdrawiam
              • Gość: em Re: na forum niczego nie ustalisz IP: *.net.stream.pl 22.08.10, 17:26
                Ja robie magisterke na WSL zaocznie bo pracuje na caly etat (ale przeciez nie ma
                pracy dla absolwentow anglistyki ;))
                I powiem Ci ze jestem zaskoczona. Mialam WSL za wyzsza szkole lansu i bansu, ze
                poziom niski... poziom owszem, niski, ale studentów, ogoleni wykladowcy dosc
                pomocni, dobrze dziala wirtualny dziekanat, o ile zaliczenia i kolokwia nie byly
                trudne to egzaminy z przedmiotów ogolnych, nie kierunkowych byly mocno bolesne.

                Uczelnia patrzy ma kase, ale patrzy też na swoja reputacje. Stypendia dla
                najlepszych są, socjalne też, ale osobiscie nie poszlabym na dzienne. Nigdzie.
                Lepiej poszukać jakieks pracy i zacząc zdobywać doswiadczenie a nie siedziec i
                kuć rzeczy, które i tak Ci sie pozniej nie przydadza
    • jaa88 Re: studia magisterskie- gdzie??? 22.08.10, 15:52
      Mam nadzieję, że nie popełnię błędu podejmując decyzję. Jest jeszcze
      trochę czasu do końca rekrutacji, więc intensywnie będę się
      zastanawiać co dalej robić. Dziękuję wszystkim za wypowiedzi, bo
      rzuciły nowe światło na mój "problem" :) Pozdrawiam!
      • Gość: babcia Re: studia magisterskie- gdzie??? IP: *.iplus.com.pl 22.08.10, 16:18
        Tak trzymaj dziewczyno.
        Mebluj głowę , to się zawsze opłaci .
        Trzymamy za ciebie kciuki !!
        • Gość: Zerko Re: studia magisterskie- gdzie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.10, 18:40
          Pomyślałem sobie, że jest szansa, aby kogoś młodego przestrzec, więc czemu nie.
          Ja nie miałem szczęścia być ostrzeżonym i codziennie - podkreślam, codziennie -
          ponoszę tego konsekwencje.

          Proszę Pani, proszę absolutnie nie kończyć studiów filologicznych, nie ważne
          gdzie, tu czy w jakiejś metropolii, dziennych czy zaocznych, proszę ich NIE
          KOŃCZYĆ, ma Pani już zdaje się licencjat i to wystarczy. Teraz należy ZMIENIĆ
          KIERUNEK, i to za wszelką cenę, przestawić się na inne tory, pójść w życiu w
          zupełnie innym kierunku. Polecam jakiekolwiek studia politechniczne, a jeśli nie
          to jakiekolwiek inne, na których uczą liczyć i analizować fakty. Jako filolog
          bedzie Pani nikim, popychadełkiem, któremu różni bandyci będą oferować w
          prywatnych szkołach umowę o dzieło albo zlecenie, co oznacza brak emerytury i
          pomoc społeczną - albo zależność od męża - na starość. Poza tym, jako mgr
          filologii będzie się Pani czuła fatalnie, wszyscy na rynku pracy będą się na
          czymś znali, będą się w czymś specjalizować, a Pani będzie co najwyżej dukać te
          swoje 5 słów na krzyż po angielskiemu, czyli w języku, który dziś zna każdy
          przeciętny przygłup.

          Proszę po prostu zdobyć rzetelne, eksperckie, specjalistyczne wykształcenie.

          Piszę to jako 32-letni anglista, który codziennie zastanawia się, skąd wziąć
          pieniążki, aby zdobyć zupełnie nowe, prawdziwe wykształcenie, takie, po którym
          człowiek na czymkolwiek się zna.
          • Gość: em Re: studia magisterskie- gdzie??? IP: *.net.stream.pl 23.08.10, 20:29
            Pieć słów po angielskiemu? No prosze cie.
            Pracuje w duzej firmie,na codzien posluguje sie angielskim w kontaktach z
            klientami zagranicznymi, tlumacze materialy.
            Nie zarabiam kokosów, ale pracuje na caly etat w przyjaznej atmosferze, w
            perspektywa podwyzek,
            Poza studiami trzeba miec jeszcze jakies pasje, jakies zainteresowania, bo
            dzieki nim latwiej znaleźć prace. Nie trzeba miec studiow jesli sie ma wiedze i
            pasje w tym kierunku.
            Najgorsze co mozna zrobic to zostac nauczycielem. Tam sie czlowiek zupelnie
            wyzuwa z wszelkich ambicji, kreatywnego myslenia.
            Mnie filologia angielska poza doskonala znajomosc angielskiego w mowie i pismie
            dala takze ogromną wiedze o kulturze i realiach krajow anglojezycznych a to jest
            kolejna furtka i kolejne mozliwosci.

            Ale do tego trzeba byc kims wiecej niz anglista. samo nie przyjdzie, nikt
            stanowiska managerskiego i 5tys pensji nie zaproponuje komus po anglistyce, ale
            jesli ten ktos jest zaradny, znajdzie sposób. Sa studia podyplomowe, kursy i
            szkolenia. Wystarczy checiec.
Pełna wersja