Kosztowne szukanie pracy

04.09.10, 18:47
Od kilku lat szukam pracy, ale to szukanie już zrujnowało moje i tak skromne
finanse. Codziennie kupuje gazety z ogłoszeniami -koszty, szukam w
internecie-koszty, dzwonie z tel komork.-koszty, są ogłoszenia pracy, kupuje
bilety mpk-koszty,jade na rozmowe, rozmowa z pracodawcą, spelniam wszystkie
warunki, pan pracodawca mówi ,prosze czekać na telefon, czekanie strata
czasu-koszty. Co jest ukryte i zmanipulowane pod szyldem "bezrobocie".
Proponuje prace zastepczą, na"pokrycie kosztów" szukania pracy innego wyjscia
nie widze. A jeżeli znajdzie sie jakiś szczęsliwiec który znajdzie jakąkolwiek
nędzną prace, cieszy się na próżno. Bo nic o niej sie wcześniej nie
dowiedzial, ile zarabia nie wie, bo niema paska rozliczeniwego, biuro jest w
odległości około 500 km. czy płacą za nadgodziny? Czasami ktoś da pare zl
przez rece kilka osób, żadnego dowodu, dla żony. Nie wie czy pracodawca
potrąca skladki zus u i od jakiej sumy, a to jest ważne bo się liczy do
emerytury. Wynika z tego, że to bezrobotni, dają prace innym, tracąc pieniądze
na szukanie pracy.
    • Gość: angrusz1 Re: Kosztowne szukanie pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 19:20
      Przy aktywności gospodarczej - wzrost 3,4 % pkb - nie ma szans na znalezienie
      pracy takie bezproblemowe .

      A do tego jeśli to jak pisze autor wątku " i od jakiej sumy " .

      Już teraz słychać jak to ktoś żali się , że tyle lat harował i kto wie może to i
      prawda i teraz ma taką małą emeryturę .

      Bo od najniższej płacy miał płacone składki . Może nie wiedział , ale są i
      liczne przypadki, że dobrze wiedział , bo resztę pensji miał płacone pod stołem .
      Teraz tylko nie chce się przyznać do tego , tylko głośno lamentuje i żąda "
      godnej " emerytury .
      Za co ? Za najniższe składki ?
      • bluegrazyna Re: Kosztowne szukanie pracy 04.09.10, 19:45
        Angrusz nie bądź wredny nie dołuj .
        Człowieik szuka pracy , a ty jak zwykle zamiast pomóc dołujesz .
        A może temu panu udałoby się korzystając z pomocy UP założyc coś własnego .
        Czasami warto zaryzykowac .
        Mój znajomy na rozpoczęcie dostał z UP więcej niż 10tys zł .
        I jakoś powolutku mu idzie ....
        Wszystko zależy od tego co potrafi pan samodzielnie robic ......
        • vilder Re: Kosztowne szukanie pracy 05.09.10, 18:59
          bluegrazyna napisała:

          > Angrusz nie bądź wredny nie dołuj .
          > Człowieik szuka pracy , a ty jak zwykle zamiast pomóc dołujesz .
          > A może temu panu udałoby się korzystając z pomocy UP założyc coś własnego .
          > Czasami warto zaryzykowac .
          > Mój znajomy na rozpoczęcie dostał z UP więcej niż 10tys zł .
          > I jakoś powolutku mu idzie ....
          > Wszystko zależy od tego co potrafi pan samodzielnie robic ......
          Wszystko ładnie, tylko pieniądze na własną działalność skończyły się w UP w lipcu, następnę będą po
          nowym roku, może......
          Moja rada, nie czekać na telefon, wysyłać, wysyłać, wysyłać, przyjrzeć się dokumentom, swoim,
          może coś zmienić, wyjść poza standard i tak do skutku.
          W piśmie powiedziano: "szukajcie, a znajdziecie", życzę wytrwałości:)
          • bezrobotnay Re: Kosztowne szukanie pracy 06.09.10, 14:19
            Dzięki Grażynko, dobre słowo też coś znaczy. * a to buziaczek dla Ciebie.
      • bezrobotnay Re: Kosztowne szukanie pracy 04.09.10, 19:59
        A ciebie angrusz trzeba oprawic w obrazek bedziesz robił za świetego i
        emerytura bedzie wysoka. Pieniadze pod stolem, pierwszy raz słysze. Ale wyslij
        komisje do firm jakie są zarobki, a jakie składki odprowadzane do ZUS-u. Ciagle
        piszesz o sobie zamiast pracować na emeryturke, przyjdzie czas i na ciebie,
        emerytura cie wyleczy.
        • angrusz1 Re: Kosztowne szukanie pracy 04.09.10, 20:25
          Do bez:

          Piszesz "Pieniadze pod stolem, pierwszy raz słysze. "

          To co nie szukałeś jeszcze pracy ? I nie wiesz jaka jest często praktyka ? Nie
          tylko tutejsza !!

          A jeśli wolisz słuchać bajek o drugiej Irlandii to poczytaj na necie
          przemówienia Donka z ostatnie kampanii parlamentarnej . Może ci się humor
          poprawi po moim realistycznym wpisie .

          Nie ma widoków na szybki wzrost gospodarczy , bo i zagranica jakoś powolutku po
          kroczku ale za to z zaciskaniem pasa .
          • Gość: babcia Re: Kosztowne szukanie pracy IP: *.iplus.com.pl 06.09.10, 13:20
            angrusz1 napisał:
            Angrusz masz racje pieniądze pod stołem to są pieniądze ,które uczniowie ci płacą za
            korepetycje , składaj je do skaroety ,bo później będziesz się dziwił ,że emerytura taka mała !!
    • Gość: yoł Re: Kosztowne szukanie pracy IP: *.54.171.63.tvksmp.pl 04.09.10, 21:19
      zgadza się szukanie pracy to ciężki kawał pracy tylko , że to my za to płacimy i raczej efekty są mizerne , przynajmniej z mojego doświadczenia to wynika . Mój przypadek jest paradoksem, 2 lata pracy za granicą , powrót z odłożonych pieniędzy by kształcić się aby pozostać , w konsekwencji po całej procedurze pozostaje wyjazd powtórny na wyspy . Poszukam jeszcze z miesiąc i resztą pieniędzy uciekam . Po tym co tutaj przeżyłem nawarstwiło się wiele nienawiści między innymi do siebie za naiwność , że coś się zmienia . Podziękowania dla rządzących .
      • bezrobotnay Re: Kosztowne szukanie pracy 04.09.10, 23:26
        Pracy niema dlatego, że jeden pracownik, wykonuje prace za kilku ludzi, a
        pensje otrzymuje tylko za jednego. Zdarzyło mi sie to u skośnookich, to było
        piekło na ziemi, brygadzistka pilnowała aby nie chodzic nawet do toalety, o
        papierosie nawet nie można było pomarzyć. W socjalizmie było odwrotnie,zmuszali
        do pracy, chociaż czasami to byla tylko kpina, nie praca. Kapitalizm ma te
        zalete, że nauczy ludzi wielu rzeczy, np. jak szanowac prace, bo praca to
        najwyższe dobro. Ciekawe co na to UE, czy dostrzeże takie powazne sprawy.
        Powinien być na to przeznaczony specjalny fundusz.
        • chrabina Re: Kosztowne szukanie pracy 05.09.10, 09:16
          praca jest tylko za jakie pieniądze .Faktycznie masz czas i kasę by jak piszesz przez lata jej
          szukać .Kapitalizm ma to do rzeczy itp. itd. W Polsce to się nazywa wściekly kapitalizm.A na ten
          kapitalizm potrzebne są związki zawodowe bo teraz to jest tabu. I ludzie , czyli pracownicy nie
          umieja tego wykorzystać bo nie znają swojego prawa.Tylko stekać i szlochać .Tyle jest teraz okazji
          by coś robić.Chyba ,że czekasz na wygraną w lotto.
          • Gość: praca Jest praca na cmentarzu Kule Czestochowa ! IP: *.meb801.vic.optusnet.com.au 05.09.10, 09:30
            Zloszenia przyjmuje inzynier Andrzej Golabek kierownik dzialu pracy .
            Ilosc miejsc ograniczona.
            praca
            • Gość: docent Re: Jest praca na cmentarzu Kule Czestochowa ! IP: 188.33.49.* 27.09.10, 22:12
              Panie kierowniku czy przyjmie pan pracownika z doktoratem ?
          • Gość: kapitalizm to wojn Re: Kosztowne szukanie pracy IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 05.09.10, 10:21
            Jest czas, by coś zacząc, najpierw trzeba przejść wiele kursów różnego kalibru,
            jak kreowanie wizerunku, sterowania ludzkim umyslem,walki z konkurencją, bicia
            tak aby nie było sladow, i wiele innych podchodów aby złapać klienta, i wydusic
            z niego co sie tylko da, a człowiek uczciwy sie nie zmieni, to na nim zarobią,
            rozni praktykanci od wizerunku. Nie każdy może byc biznesłumen, i nie chodzi o
            wielkie pieniadze ale o zwyklą prace, i zapłate, aby życ normalnie.
          • Gość: olo Re: Kosztowne szukanie pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 10:24
            Wszyscy nie mogą prowadzić działalności gospodarczej musi być pracodawca i
            pracownik . Mało tego w Polsce nie ma kapitalizmu , natomiast jest dziki
            kapitalizm utworzony przez sukinsynów , złodziei i polskich cwaniaków na których
            się mówi pracodawcy. I jeszcze jedno tak jak wcześniej ktoś napisał polscy
            złodzieje bo tak na Nich trzeba mówić z pracowników zrobili sobie niewolników
            którzy mają nadmiar pracy bo wykonują ją za dwie osoby.Tego się już w Polsce
            nie zmieni bo to jest chory kraj i system. Zapomniałem dodać bo to jest ważne
            doba ma 24 godziny pracownik powinien 8 godzin pracować, 8 godzin wypoczywać i
            8 godzin spać, a nie tak jak to jest w tym cudownym katolickim kraju 12 godzin
            pracy, najniższa krajowa reszta pod stołem i to wszystko w majestacie prawa.
            • Gość: Alexis Re: Kosztowne szukanie pracy IP: *.54.174.45.tvksmp.pl 05.09.10, 11:20
              zgłaszać do PIP-u takie firmy i nie iść do pracy z takimi warunkami, to może
              zrobią je lepsze, jak nikt nie będzie chciał nie? Nie mam też pracy, ale nie
              pójdę juz więcej do tych złodziei! I to rodacy tak nam robią! Pięknie,,,
              • Gość: inga Re: Kosztowne szukanie pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 11:54
                pip to dziadostwo,to towarzycho nic nie robi dla pracownika a jak już zwali się
                do firmy to na kawusię ,ciasteczka i za drzwiami słychać tylko śmichy i
                chichy,pewnie śmieją się z tych co poskarżyli się na pracodawcę-złodzieja i bydlaka
            • bezrobotnay Re: Kosztowne szukanie pracy 05.09.10, 14:56
              Dobrze mówisz ollo, bo3 x 8 = 24., czyli wystarczy jeden etat i garb ci sam
              wyrosnie. Po drugie: znam osoby wysoko wykształcone, także po wszystkich kursach
              z urzedu pracy, i też pracują na najniższych stanowiskach za 1200zl. Po trzecie:
              ustanowić nowe prawa, tak jak wywiad i kontrwywiad, policjant nad policjantem,
              komisja kontrolujaca drugą komisje,, żeby było sprawiedliwie i wiecej miejsc
              pracy . To jest pierwsza moja myśl, wiec nie trudno o pomyłke, ale podyskutować
              można.
      • taki_i_owaki Re: Kosztowne szukanie pracy 05.09.10, 11:33
        wcale nie jestes paradoksem. Wiekszosc ludzi za granica pracuje w kiepskich
        pracach ale oczywiscie za eurasy wiec kasy duzo, wracaja myslac ze po latach to
        oni beda rozchwytywani, ale co to ? Nikt ich nie szuka. Sami szukaja i olewaja
        prace za 1200-1500zl (przeciez za prosta robote zarabial 1200eur to tu powinien
        minimum 6000zl), pomarudza pomarudza i wtedy sa 2 drogi. Wracaja do tesco za
        granice albo jednak zostaja i zarabiaja polskie pieniadze. oczywiscie sa
        jeszcze ci, ktorzy mieli farta albo uklady ale ich naprawde jest mniej.

        Podziekuj sobie, ze za kasa poleciales w swiat (chociaz to rzadzacy ci
        umozliwili), po co wracales ? bo kryzys dotknal zachod i cie wywalili ? moze
        tesknota za krajem ... moze. Inni sie uczyli, pracowali za nedzne pare zloty ale
        przetrwali i teraz nie narzekaja na brak pracy i place. A znajomosc jezykow
        obcych wcale nie jest atutem emigrantow bo tu tez ludzie sie ksztalca i potrafia
        mowic czesto lepiej od przybylych emigrantow.

        Nie bierz tego jako objaw nienawisci ... poprostu moj cynizm do emigrantow wzial
        sie z zycia, za wielu ich napotkalem w zyciu, wiekszosc myslala ze jak wroca to
        swiat im padnie na kolana ... sory not this time, not me.
        • Gość: angrusz1 Języki obce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 16:48
          Do Taki :

          Piszesz "A znajomosc jezykow
          obcych wcale nie jest atutem emigrantow bo tu tez ludzie sie ksztalca i potrafia
          mowic czesto lepiej od przybylych emigrantow. "

          Bo cóż można się nauczyć od takiego angielskiego buraka , jego gwary . Owszem
          osłuchać sie tej gwary i ją jakoś rozumieć .
          Ale to jeszcze nie jest znajomość języka . Bo gramatyki to trzeba się uczyć z
          książek .
          Dla codziennego funkcjonowania to wystarczy taka gwara w ograniczonym zakresie
          jeszcze .
          • rowan_bean Re: Języki obce 28.09.10, 21:00
            angruszu, a jakiej gwary uczą w AP? ( dla nie zorientowanych AP- akademia parafialna, gdzie po rocznym kursie angrusz nabył ostrogi filologa). Cwaniakujesz, a ciekawy jestem jak porozumiałbyś się z rdzennym angolem przy piwie. Przepraszam przy mszalnym! W książkach owszem gramatyka jest, ale język żyje i ciągle się zmienia! Na ulicy jednak szekspirowskich zwrotów nie usłyszysz, a jeśli ktoś cię mięskiem obrzuca, to lepiej to zrozumieć! Pożegnam cię smutny i mały człowieczku słówkiem często używanym typu narka!
    • Gość: Cęstochowianin Re: Kosztowne szukanie pracy IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.10, 17:36
      Niestety szukanie pracy to też ciężka praca ...
      • Gość: nnnnnnnnnnnnnnnn Re: Kosztowne szukanie pracy IP: *.54.174.97.tvksmp.pl 05.09.10, 18:48
        A co rzad Tuska nie wie ,że pracodawcy płacą pod stołem ,powinni z tym skończyc ,bo Polska
        nigdy nie wyjdzie z czarnej strefy czegos takiego nie ma np. w Niemczech ,zeby pracodawcy
        sprzedawali i kupowali towar BEZ FAKTUR ,wszystko idzie na czarno 10 sztuk na fakture ,a 90 szt
        bez to wtedy nie bedzie kryzysu ,w Polsce nie trzeba podnosic watu ,tylko dac takie kary jak
        kiedyś były na zachodzie nie kary 500 zł ,tylko 50000 tys ,albo przepadek mienia w całosci za
        udowodnienie takiego przekretu ,zobaczylibyśmy ile kasy miałby budżet.Wszyscy tak robia z ta
        spzredażą tak samo jest w sklepach ,dziś faktury nie ,bo mam 1 szt to podstawie proszę 9 bez
        faktury i jak ma byc dobrze w Polsce ?nigdy nie bedzie jak sie nie zajmą złodziejami to oni okradają
        Polske.
        • Gość: praca Re: Kosztowne szukanie pracy?To lenistwo ! IP: *.meb801.vic.optusnet.com.au 07.09.10, 03:39
          Na cmentarzu Kule w Czestochowie czeka praca za 15zloty na godzine .Sa jeszcze 4 wolne miejsca . Zloszenia do 8.09.2010 roku. Zgoszenia na cmentarzu przyjmuje inzynier Andrzej Golabek .
          praca
          • Gość: Maniek Re: Kosztowne szukanie pracy?To lenistwo ! IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.10, 08:47
            Dziwi mnie fakt iż ktoś szuka pracy x lat. ja w ostatniej dekadzie kolo 15 razy zmienialem prace i najdluzszym okresem szukania byly jakies 3 miesiace. Dodam że nie mam wyszego wykształcenia jedynie kilka uprawnień, z których pewnie już nie skorzystam bo już zakończyłem karierę zawodową. Pracę zmieniałem jak rękawiczki bo po prostu nie lubie jak ktoś mną usiłuje rządzić za niecałe 2000. Teraz to tylko wlasna firma albo dalej życie z wynajmu mieszkań i całkowicie poświęcony czas dziecku. Życzę powodzenia.
            • Gość: do Mańka Re: Kosztowne szukanie pracy?To lenistwo ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 11:46
              bajki to możesz opowiadać ale dzieciom w przedszkolu Ty bajkopisarzu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja