Ścieżki rowerowe.

08.09.10, 19:00
Z każdego wyjazdu coś podpatrzonego, co zdało by egzamin w Częstochowie staram się pokazać na forum. Ot choćby, jak ścieżkę rowerową projektują Hiszpanie.

fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ic/uc/ld1m/wy4dHrBlltCcnR8u5B.jpg
Dają zarobić i producentowi kostki brukowej i asfaltu, którym pokryta jest część, przeznaczona do ruchu rowerów. Przy okazji elementy z dużych betonowych płytek i usztywniają całą konstrukcję (kostka się nie przesuwa) i (moim zdaniem) wyglądają bardzo estetycznie. Czy w Częstochowie dałoby się tak projektować ścieżki? Jak myślicie?
    • dyziek_o Re: Ścieżki rowerowe. 08.09.10, 20:08
      Ależ oczywiście, że jest to możliwe!
      Pod jednym wszakże warunkiem: - musi komuś na tym zależeć, a jeszcze lepiej jeśli się to będzie komuś opłacało. A najlepiej, aby to było jak dwa w jednym.
      Ponieważ jednocześnie jestem jednym z korzystających z owych ścieżek, to dodam coś od siebie;
      Błagam! - /to do pieszych/ - jeśli widzicie, narysowany na "chodniku" symbol roweru,
      to jest to ścieżka rowerowa i starajcie się, - w miarę możliwości nie łazić po niej.
      A przynajmniej nie mamrotać po potrąceniu przez rowerzystę, że smyk i nie umie jężdzić.

      Dyzio - cyklista.
    • forsaker Re: Ścieżki rowerowe. 08.09.10, 23:13
      ja.s.i.u napisał:

      > Z każdego wyjazdu coś podpatrzonego, co zdało by egzamin w Częstochowie staram
      > się pokazać na forum. Ot choćby, jak ścieżkę rowerową projektują Hiszpanie.
      >
      > fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ic/uc/ld1m/wy4dHrBlltCcnR8u5B.jpg
      > Dają zarobić i producentowi kostki brukowej i asfaltu, którym pokryta jest częś
      > ć, przeznaczona do ruchu rowerów. Przy okazji elementy z dużych betonowych płyt
      > ek i usztywniają całą konstrukcję (kostka się nie przesuwa) i (moim zdaniem) wy
      > glądają bardzo estetycznie. Czy w Częstochowie dałoby się tak projektować ścież
      > ki? Jak myślicie?

      Technologicznie jest to jak widać możliwe, finansowo też, bo lepiej rocznie budować 5km dobrych dróg rowerowych niż 15km przemalowanych chodników.

      Kwestia jest zasadnicza - możliwości mentalne i umysłowe naszych urzędników i projektantów w MZDiT.

      Jak im się zgłasza pewne problemy lub propozycje to wykazują 100% zrozumienie i przekonują, że oni również są "zapalonymi rowerzystami", ale jak przychodzi pora na ich formalną odpowiedź, to b. często padają sformułowania:

      - "nie da się"
      - "technicznie niemożliwe"
      - "istnieje już polityka budowania sieci dróg rowerowych"
      - "zgodnie z prawem (...) jest niemożliwe do wykonania"
      - "na ten rok ze względu na brak środków finansowych (..) jest niemożliwe do wykonania"

      i wiele, wiele innych pustych argumentów, które mają za zdanie zamknąć sprawę.

      Jeśli chodzi o nawierzchnię asfaltową to nasi urzędnicy mają do niej jakiś uraz - jak ognia unikają tej nawierzchni przy drogach dla rowerów. Nie wiedzieć w sumie dlaczego. Na każdym kroku przekonują, że kostka brukowa jest lepsza. Najnowsza wieść niesie, że MZDiT nie decyduje się na takie nawierzchnie m.in. ze względu na to, że nie posiadają tak małego walca... - no to już jest nawet śmieszne, bo po 1) to nie ich "brocha", a po drugie.. XXI wiek i wszędzie się da tylko w Częstochowie nie ma małego walca?

      Tak więc fajnie, że pokazujesz ludziom jak można normalnie coś zrobić i nie spieprzyć sprawy - ale proponując takie czy inne rozwiązania (lepsze czy gorsze) zawsze trafia się na beton siedzący w MZDiT - tyle w temacie.

      Pozdrowienia dla wszystkich "zapalonych rowerzystów".
    • mirage75 Re: Ścieżki rowerowe. 09.09.10, 08:38
      Z calym szacunkiem dla Twoich intencji ale zadajesz niestety retoryczne pytanie.
      Niestety w Czestochowie nie da sie budowac takich sciezek i drog pieszo rowerowych.
      Dlaczego?
      Poniewaz nie ma u nas klimatu tak ogolnie mowiac do inwestowania w taka infrastrukture.
      A tak naprawde decydenci od ktorych zaleza podobne inwestycje sa ludzmi z przypadku,nie czujacymi,nie rozumiejacymi ze inwestowanie w taka forme komunikacji,jest takze inwestowaniem w kulture miasta,zdrowie.Jest rozwiazywaniem takze problemow komunikacyjnych i swietna promocja miasta.
      To co buduje sie w Czestochowie jest antyreklama takich rozwiazan,swiadomym popieraniem znajomych krolika ktorzy maja interes wlasnie w kostkach.
      W cywilizoawanych krajach inwestycje w trasy rowerowe sa rowniez tak dobrze projektowane jak normalne drogi.Bezpieczenstwo uzytkownikow,ich konfort,estetyka sa codziennymi kryteriami.
      To miasto mogloby wiele zyskac by wlasnie zaiwestowac w taka forme krzewienia turystyki i komunikacji.Niestety nie zrobi tego,poniewaz brakuje tutaj ludzi rozumiejacych problem i myslacych logicznie.
      Te wszystkie kwestie dotyczace odwracania kostek na strone niefazowana sa naprawde smieszne,a biorac pod uwage oznakowanie sciezek,ich przeprowadzenie widac ze niekompetencja odpowiedzialnych urzednikow podparta mizeria finansowa ma swoj produkt w tym co widzisz przyjezdzajac do Czestochowy.
      Niestety smutne to jest.Bardzo smutne.
      • Gość: Rul Re: Ścieżki rowerowe. IP: 195.205.171.* 09.09.10, 09:32
        U nas nie myśli się w ogóle a potem wydaje olbrzymie pieniądze, połowa mniejszych ulic mogłaby mieć wydzielone ścieżki dla rowerzystów na jezdni, a nowe można by budować trochę szerzej, a tak buduje się nowe chodniki ze ścieżką w sposób chaotyczny.
Pełna wersja