WSL studia magisterskie anglistyka

08.09.10, 23:07
witam :)
czy jest na tym forum ktoś kto wie z jakich podręczników korzystają studenci na lingwistyce stosowanej na 1 roku studiów magisterskich?
    • Gość: angrusz1 anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.10, 07:19
      u nas dostatek .

      No ale jak ktoś chce to może .
      W Irlandii się przyda .
      • Gość: fifkaa Re: anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.10, 17:05
        i co ma piernik do wiatraka? masz jakiś problem z anglistami? nie robię tych studiów dla pracy tylko tak dla przyjemności, bo dobrą pracę już dawnooo mam i do Irlandii sie wybierać nie muszę:)
        • Gość: angrusz1 Re: anglistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 09:48
          Hmmm , dobrą prace , bez znajomości angielskiego , i do tego dającą możliwości studiowania tak dla przyjemności .

          Coś to mało wiarygodne .
    • Gość: em Re: WSL studia magisterskie anglistyka IP: *.net.stream.pl 09.09.10, 17:58
      Angruszem sie nie przejmuj, on ma kompleks kiepskiego anglisty.
      Ja co prawda inny kierunek, ale caly rok pierwszy magisterskich do PNJA ma upstream proficiency od lat,
      • Gość: angrusz1 Ależ oczywiście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 09:50
        nie przejmuj się angruszem i studiuj jak masz okazję .

        Nie wiadomo co kiedy się przyda .
      • Gość: angrusz1 Oleż tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 10:28
        Do em :

        Pisze "on ma kompleks kiepskiego anglisty." bo angrusz nie jest anglistą .
        Angrusz nie kończył studiów filologicznych .

        Ale angrusz na tyle zna i posługuje się angielskim , by wiele lat temu - kiedy ty / waść / w majtki sikałaś / łeś , by tłumaczyć rozmowy prywatyzacyjne dużej polskiej firmy .
        Angruszowi czasem była potrzebna znajomość technologii np co to jest elektrodrążenie i jak to nazywa się po angielsku - słowników angrusz nie nosił ze sobą po halach firmy , by znaleźć takie wyrażenie , a i czasu na to nie było . Ale Amerykanie ( a jacy to Amerykanie , jeden pochodzenia perskiego , a inny z korzeniami ukraińskimi , czy chorwackimi - wszyscy z paszportem amerykańskim , pracownicy wielkiej i znanej firmy amerykańskiej )

        Wtedy angruszowi nie była potrzebna wiedza filologiczna - historia literatury angielskiej , historia gramatyki itd itp - czyli to coś , co jest zapewne przedmiotem studiów filologicznych .

        Ba nawet w szkole to nie jest przydatne . Bo co jest przydatne , by uczeń technikum - po 9 latach nauki angielskiego na niższych szczeblach nauki - mógł nauczyć się dni tygodnia !!!

        Raczej potrzebne były umiejętności ekonoma, który egzekwował dawniej - często z batem - solidną pracę podwładnych .
        I są ludzie, którzy są zadowoleni z umiejętności angrusza , choć nie filologa anglisty .

        Czy w dobrym miejscu pracy - co to takiego - potrzebne jest jak wyżej - historia języka , historia literatury angielskiej np lekarzowi pracującemu za granicą albo i tu w Polsce .

        No ale jak kto chce studiować filologię , to niech to robi . Choć niech nie liczy , że znajdzie pracę w szkole - bo już jest ich pełno , aż po uszy . A do tłumaczenia korespondencji firmowej też wiedzy filologicznej nie potrzeba no i tam pensje też są mniejsze niż umiarkowane .
        Bo umiejętność posługiwania się angielskim to dodatkowe narzędzie dla wykonywania innego zawodu , tak jak teraz każdy powinien mieć prawo jazdy i umieć jeździć samochodem , ale nie musi mieć umiejętności Kubicy , by wykonywać swój zawód , inny niż naukowiec na wydziale filologii angielskiej na uczelni jak wyżej .

        tak angrusz ma kompleks - bo chciałby jednak lepiej posługiwać się angielskim .
        Ale to wymaga już dużego wysiłku , ach jak dużego !!! Studenci filologii nie wiedzą tego .
        • Gość: fifkaa Re: Oleż tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.10, 22:50
          masz problem ze zrozumieniem ze mozna miec fajną dobrze płatną pracę, do tego byc sobie samemu szefem i chciec sie dalej dodatkowo rozwijac, studiowac tak DLA PRZYJEMNOŚCI :) ale to TYLKO twoj problem :) najgorsze ze najwidoczniej nie zroumiales tez pytania zawartego w pierszym poscie bo zamiast odpowiedziec na nie leczysz swoje kompleksy...
          • Gość: fifkaa Re: Oleż tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.10, 22:53
            ach i chodzi mi o 1 rok studiów uzupełniających magisterskich
            • Gość: jaso Wybrałbym panstwową uczelnię IP: *.apus-net.pl 12.09.10, 10:32
              Wybrałbym panstwową uczelnię. I może innym kierunek niż anglistyka. języka zawsze się można na kursie poduczyć w stopniu komunikacyjnym z nativem speakerem. Czy trzeba go zaraz studiować?
              o Szekspirze czy literaturze amerykanskiej raczej w pracy się nie rozmawia po angielsku. no chyba, że się prowadzi z tego wykłady.
Pełna wersja