paula.coelho
21.09.10, 23:29
Parkitka jako przykład prawidłowego żywienia? Ha - ha - ha.
Kilka lat temu byłam przez miesiąc na patologii ciąży, a potem na porodówce. Ani razu nie udało mi się dostać ciepłego (już nie mówię, że gorącego) posiłku. A jakość i smak wołały o pomstę do nieba. Szanowny szpital zapomina, że jedzenie, jeśli chodzi o wartości odżywcze, może być także lekarstwem, a nie tylko składnikami spożywczymi wrzucanymi do gara.
To, co tam dostawałyśmy, nie było niesmaczne, było wręcz wstrętne. Gdyby nie wsparcie rodziny, która podrzucała świeże warzywa i owoce, to nie wiem, jak można by było tam egzystować.
Jeśli faktycznie sami gotują, moja gorąca sugestia - zmienić kucharkę, bo obecna nadaje się chyba tylko do mieszania w kotle.
Wcale nie trzeba przyprawiać solą czy pieprzem, skoro są jakieś zalecenia medyczne, choć uważam, że wszystko jest dla ludzi, tylko ważny jest umiar. Istnieją dziesiątki ziół i przypraw, dzięki którym nawet skromny posiłek można przemienić w prawdziwą ucztę, np. kurkuma, imbir, kardamon, pieprz ziołowy, czosnek czy moje ukochane: kolendra, natka pietruszki i koperek.