Szpitalny obiad to nie krioterapia

21.09.10, 23:29
Parkitka jako przykład prawidłowego żywienia? Ha - ha - ha.
Kilka lat temu byłam przez miesiąc na patologii ciąży, a potem na porodówce. Ani razu nie udało mi się dostać ciepłego (już nie mówię, że gorącego) posiłku. A jakość i smak wołały o pomstę do nieba. Szanowny szpital zapomina, że jedzenie, jeśli chodzi o wartości odżywcze, może być także lekarstwem, a nie tylko składnikami spożywczymi wrzucanymi do gara.
To, co tam dostawałyśmy, nie było niesmaczne, było wręcz wstrętne. Gdyby nie wsparcie rodziny, która podrzucała świeże warzywa i owoce, to nie wiem, jak można by było tam egzystować.
Jeśli faktycznie sami gotują, moja gorąca sugestia - zmienić kucharkę, bo obecna nadaje się chyba tylko do mieszania w kotle.
Wcale nie trzeba przyprawiać solą czy pieprzem, skoro są jakieś zalecenia medyczne, choć uważam, że wszystko jest dla ludzi, tylko ważny jest umiar. Istnieją dziesiątki ziół i przypraw, dzięki którym nawet skromny posiłek można przemienić w prawdziwą ucztę, np. kurkuma, imbir, kardamon, pieprz ziołowy, czosnek czy moje ukochane: kolendra, natka pietruszki i koperek.
    • Gość: zorientowany Re: Szpitalny obiad to nie krioterapia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.10, 00:35
      "ale ustawa o zamówieniach publicznych nakłada na nas obowiązek wyboru najtańszej oferty w przetargu"

      To Pan Dyrektor błysnął wiedzą :) Ale o ile Pana Dyrektora znam, to nie sądzę żeby ta wypowiedź wynikała z niewiedzy. Na pewno Pan Dyrektor wie, że podstawą wyboru najkorzystniejsze oferty stanowi definicja zawarta w przepisie art.2 pkt. 5 ustawy Prawo zamówień publicznych. Nie wie Pan kto ustala kryteria wyboru najkorzystniejszej oferty w postępowaniu przetargowym ? Nigdy się Pan nie podpisywał pod takimi kryteriami ? Nie wie Pan, że to Wy ustalacie ? Skąd więc tak głupia odpowiedź ? No coś trzeba powiedzieć, a dziennikarz i tak nie ma pojęcia o temacie, o który pyta. No i tu Pan Dyrektor ma rację. Zastanawia mnie tylko jak można być dziennikarzem tak niekompetentnym i nierzetelnym, jak można podjąć się wyjaśniania problemu i w najmniejszym nawet stopniu nie przygotować się do tematu. Farsa i wstyd dla GW !!! Brawo dla Pana Dyrektora :)
    • rosefinder Szpitalny obiad to nie krioterapia 22.09.10, 08:53
      Pacjent powinien się cieszyć że wogóle udają że go żywią :)

      Szpital na Bony - teściowa dostała okrropnego rozwolnienia. Proszę zauważyć - nie mówię że jedzenie było zatrute lub zanieczyszczone, miała po prostu kobieta pecha, że jej organizm przyzwyczajony do konkretnej jakości posiłków na to kateringowe żarcie zareagował tak a nie inaczej. Zapewne bardziej opłaca się szpitalowi żywić pacjentów najtańszym możliwym kosztem (czyli wybierać oferty najgorszej jakości) i pchać w źle reagujących elektrolity, nifuroksazyd i inne wstrzymujące leki (są tanie) niż wybierać oferty droższe.

      A co do Parkitki... tamtejsze zupy to istny horror! Córka ich jeść nie chciała i cały oddział wiedział że próbuję w nią coś wcisnąć, tak się darła :)) Sytuację ratowały jedynie bułki z masłem na śniadanie i dowóz wałówki domowej :)
      • Gość: Basia Re: Szpitalny obiad to nie krioterapia IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 22.09.10, 18:08
        Co do rozwolnienia, to podejrzewam, ze to nie skutek jedzenia, lecz panujacy bardzo czesto na tym oddziale rotawirus. Jedna, czy dwie kuchenki mikrofalowe wg mnie nie sa w stanie "ogarnac" tego problemu. Geriatria to dla wielu ostatecznosc. Wiekszosc pacjentow przebywajacych na tym oddziale nie jest w stanie samodzielnie zjesc, a co dopiero podgrzac sobie posilek. Firma cateringowa powinna sie wstydzic, ze dorabia sie kosztem tych biednych, starszych ludzi. W umowie powinny byc zawarte odpowiednie warunki dotyczace jakosci dostarczanych posilkow. Jezeli catering nie jest w stanie sie wywiazac z zawartej umowy powinien placic kare. Wiekszosc z tych ludzi pracowala na swoja emeryture ponad 40 lat i powinni miec zapewniona godna starosc! Gdyby pielegniarki otrzymywaly odpowiednia pensje, to moznaby wybrac te, ktore sa w stanie opiekowac sie danym pacjentem. Ale to juz ........ wina naszego rzadu. Ci na gorze powinni sie wstydzic, ze sami maja duzo, a starszy czlowiek nie wie na co moze sobie pozwolic ( leki czy jedzenie?). Nie wiem jak mozna mowic, ze na tych starszych ludzi musza pracowac mlodzi. Przeciez oni, tak jak i my co miesiac odprowadzali skladki na swoja emeryture.
    • extraskandale Szpitalny obiad to nie krioterapia 22.09.10, 13:13
      Najlepiej nie jeść wcale! extraskandale.pl/component/content/article/1-spoleczenstwo/32-gloduje-od-roku.html
    • Gość: x Re: Szpitalny obiad to nie krioterapia IP: *.net.stream.pl 22.09.10, 17:44
      swietny tytuł atrykułu.tak własnie wyglada zywienie przez firme z Radomska.niesmaczne, zimne i na dodatek czesto posiłki podawane z opoznieniem. jakim cudem ta firma wygrała przetarg?
      • Gość: gosc Re: Szpitalny obiad to nie krioterapia IP: *.net.stream.pl 22.09.10, 17:46
        plastikowe pojemniki wcale nie sa wymogiem Sanepidu a wymysłem byłej pani dyrektor. Tej pani juz nie ma a pojemniki i problemy zostały.
      • Gość: zorientowany Re: Szpitalny obiad to nie krioterapia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.10, 18:52
        "jakim cudem ta firma wygrała przetarg?" .. a trzeba było oglądać program "Uwaga" odnośnie przetargów w szpitalach to nie trzeba by się zastanawiać. Na takich zasadach jak zakup sprzętu medycznego odbywa się większość zakupów w Służbie Zdrowia o ile nie wszystkie. Ustawa o Zamówieniach Publicznych dokładnie po to została stworzona aby w majestacie prawa rosły goździki w dyrektorskich ogrodach :)
      • Gość: zatroskany Re: Szpitalny obiad to nie krioterapia IP: *.prenet.pl 22.09.10, 19:36
        Jeżeli likwiduje się Kuchnie w Szpitalach w imię korzyści ekonomicznych to przede wszystkim nadżędna ideą takich przetargów powinna być ochrona pacjentów o ile wiem to już przed laty Dyrekcja Szpitala podpisała kontrakty z innymi Firmami z Radomska Impel i Gastroserwis i nic dobrego z tej współpracy nie wynikało dla pacjentów popełniono ten sam błąd na krórym cierpią pacjenci ,jeżli stało się tak ,że Szpital sięga po Firmy prywatne żywieniowe to zapis w specyfikacji powinien być ,że podstawą do przystąpienia mająFirmy ,które działają na terenie Częstochowy ,bo w innym przypadku to może będą wożić do Szpitali jedzenie nie tylko z Radomska, ale może i dalej.Uważam ,że w tych sprawach najmniej do powiedzenia mają fachowcy czyli Dietetycy a decydują osoby ,które powinny zajmować się zupełnie czym innym.Dajmy wreszcie szansę ludziom,którzy znają się na prawidłowym żywieniu ludzi chorych ,bo jest to również podstawa w leczeniu farmakologicznym.
    • Gość: zosia Re: Szpitalny obiad to nie krioterapia IP: *.net.stream.pl 22.09.10, 20:45
      w firmie Dozorbud priorytetem jest zatrudnianie ludzi z grupą niepełnosprawnosci bo to zakład pracy chronionej ale przy całym szacunku- często sa to ludzie przypadkowi wiec nie dziwmy sie , że jakosc usług schodzi na plan dalszy
      • Gość: ja Re: Szpitalny obiad to nie krioterapia IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.10, 22:13
        No i co, nie ma nikogo, kto mógłby się za tą sprawę "zabrać"??? Z całym szacunkiem, ale gdybym miała kogoś bliskiego na tym oddziele, czy jakimkolwiek innym, nie zostawiłabym tej sprawy w zawieszeniu. Przecież żyjemy w Europie, to nie jest Trzeci Świat!!! A chyba ludzie chorzy, jak nikt inny, powinni otrzymywać godne posiłki. Skargi, skargi i jeszcze raz skargi!!! Ale nie na forum, tylko na papierze!!! Do Dyrekcji!!! To nie jest prywatny folwark jakiegoś faceta!!!
        • Gość: zawsz-inna Re: Szpitalny obiad to nie krioterapia IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.10, 15:34
          a ja się pytam na co idą składki?ja leżąc w szpitalu nawet tabletkę przeciwbólową musiałam sobie kupić na dole w aptece bo powiedzieli mi,że nie mają.
          • Gość: Optymista :) Re: Szpitalny obiad to nie krioterapia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 16:07
            Na NFZ, czyli instytucję pożerającą wszystko co do niej wpadnie z armią nieudaczników aparatczykowych jak również na ich rzecznika Kopocza, który będzie zawsze za nasze pieniądze wciskał nam kit. Przestańcie się ludzie łudzić, że kiedyś w tym kraju będzie lepiej !! Nie stękać tylko ciężko tyrać żeby mieć na te tabletki o których piszesz a jak nie to w ciszy i spokoju umierać !!! Inna opcja to albo kraść albo znaleźć sobie fuchę w np takim NFZ-cie. Nie wiem co jest większym wstydem.

            P.S.
            Kiedyś były Kasy Chorych, pierwszy krok do zmian i ustawienia "pieniądza z apacjentem". Nie podobało się, to jest teraz posocjalistyczna centralnie sterowana instytucja jako przechowalnia wszelkiej maści nierobów i nieudaczników.
Pełna wersja